Naramiennik wedrowniczy

Wydział Wędrowniczy wedrownicy.zhp.pl
repik
Użytkownik
Posty: 90
Rejestracja: 10 cze 2002, 15:49
Lokalizacja: 44 SH "Krzemień"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: repik » 22 lis 2003, 00:56

Lucumon napisał:
W stu procentach się podpisuję pod wypowiedzią JAMES-a z 8.11.2003!

Nie chcę teraz podejmować jakiegoś ataku na sens reformy, natomiast uważam, że ludzie którzy do tej pory uczciwie pracowali na polu harcerskim, rozwijali się, starali się coś robić, nie powinni musieć teraz na siłę, albo tylko pro forma, robić jakichś prób, bo robili już ich w harcerskim życiu dużo, a teraz powinni iść dalej naprzód.. Zdaje sobie sprawę, ze warto byłoby teraz dowiedzieć się czegoś więcej o metodyce wędr., żeby od teraz ją stosować zgodnie z obowiązującymi zasadami, ale należałoby też jakoś "zalegalizować" dotychczasowe dokonania tych którzy do tej pory uprawiali wędrownictwo nie wiedząc, że uprawiają wędrownictwo.
________________________________
phm. Grzegorz Skrukwa HO
Grzegorz zgadzam się z toba całkowicie. Zmiany metodyczne, które zostały przeprowadzone w tym roku, miały za cel ZEBRANIE I UPORZĄDKOWANIE zasad metodyk, a nie wprowadzanie rewolucyjnych zmian. Tak naprawdę metodyka wędrownicza to nic nowego. Podstawowe zasady powstały w latach 30-tych. Później kolejne pokolenia modyfikowały i dopełniały – twórczo rozwijając system metodyczny. Dzisiaj po prostu zebraliśmy dorobek – wyjaśniając tylko szczegóły. W związku z tym zapewne większość dobrze działających drużyn starszoharcerskich/wędrowniczych działało zgodnie z metodyką, mimo tego, że nie była ona „skodyfikowana”. Stąd też jak najbardziej podpisuję się pod tezą, że 1 września 2003 roku NIE JEST wielkim początkiem. Jak najbardziej liczy się cały dotychczasowy dorobek zarówno instruktorów jak i harcerzy-wędrowników. Co z tego wynika?

Po pierwsze uważam, że naramiennik wędrowniczy będący oznaką przynależności do grupy wędrowniczej, powinien zostać nadany harcerzom orlim i harcerzom Rzeczypospolitej jedynie po krótkim przygotowaniu – dotyczącym głównie symboliki wędrowniczej. Tak jak napisał Grzegorz są to osoby, które po prostu są wędrownikami tylko bez naramiennika. Wyobrażam sobie dobrą kuźnicę, kominek na temat wędrownictwa, ognisko wędrownicze – gdzie po rozmowie na temat idei wędrowniczych następuję nadanie naramiennika.

Po drugie instruktorzy, którzy mają doświadczenie w pracy z harcerzami starszymi/wędrownikami powinni przechodzić „uproszczone” szkolenie w mniejszym stopniu „przygotowujące do pracy metodyką” a raczej pomagające w dalszym „ułożeniu się” do pracy z wędrownikami. Szkolenia takie kończy się nadaniem naramiennika wędrowniczego. Już teraz tego typu warsztaty organizowane są w wielu chorągwiach i hufcach.

hm. Ryszard Polaszewski
44 Szczep Harcerski "KRZEMIEń"
komendant Hufca Gniezno

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 22 lis 2003, 08:52

kojot napisał:
Lucumon napisał:
Ale z drugiej strony zawsze istniała grupa harcerzy de facto starszych (zastępowi, przyboczni)
Czyli nie powinni być zastępowymi. Zastępowy 12-latka w wieku 16?
Pomyłka i wypaczenie.
Skąd Ci się to wzięło ?

Zamiast powoływać się na "klasyków,
polecam dwa artykuły Sławka Sprawskiego,
zamieszczone w "HR":

14. hm. Sławomir Sprawski HR - "O trzech paradoksach harcerskiej metodyki
i o tym, co z nich wynika dla pracy z instruktorami."
http://www.hr.bci.pl/art19.php

16. hm. Sławomir Sprawski HR - "O trzech paradoksach ...
- Model drużyny wg klasyków i obserwowany dzisiaj"
http://www.hr.bci.pl/art22.php

A tak na marginesie.
Dlaczego uznałeś że w tamtej drużynie harcerze mieli tylko po 12 lat ?
16-letni zastępowy zastępu 14-latków to też "paranoja" ?
;-)




[Edytowany przez 19kldh dnia 22.11.2003 o 08:56 ]
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 22 lis 2003, 10:55

Właśnie kojocie. Twoje wypowiedzi są straszliwe stanowcze. Tak jakby w grę wchodziła jasna instrukcja obsługi. A tak nie jest! MAmy setki , tysiące różnych przypadków, dobrych w danej sytuacji a złej w innych. Nie oceniaj nie znając dokładnie faktów a jedynie porównując do odgórnie ustalonego szablonu. Czasem to dobre - pewne normy muszą być (to moja poznańska część się wtrąciła ;) , ale bez przesady.

Bardzo podoba mi się książka "Przewodnik dla przewodnika". Wreszcie jakaś pozycja któa opisuje (co prawda pod kątem drużyn harcerskich) różne możliowści. Możesz zrobić tak, tak lub tak. Zalety są takie i takie, wady takie i takie.
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

Lucumon
Stały bywalec
Posty: 464
Rejestracja: 25 mar 2003, 22:34
Lokalizacja: 11 PDH "Tajga"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Lucumon » 22 lis 2003, 14:18

Chciałbym się krótko odnieść do wypowiedzi Kojota.
Kto ma być zastępowym 12-latków jeśli nie np. 16-latkowie? Nie wiem czy według Ciebie powinni być starsi czy młodsi?
Nie znam żadnego przepisu, który by dokładnie ustalał, o ile lat ma być starszy zastępowy
Widziałem najróżniejsze modele relacji wiekowej między zastępowym a jego podwładnymi: zastępowy rówieśnik, zastępowy starszy o rok-dwa, zastępowy starszy o trzy-cztery lata, a także takie zastępy, gdzie zastępowymi 12-13 latków byli 18-latkowie ze stopniem pwd.
Wszystko zależy od odpowiedzialności, predyspozycji, przygotowania i motywacji zastępowego, a nie od wieku. Sam mając 16 lat założyłem zastęp z ludzi którzy się zgłosili z naboru czyli 11-latków, i zastęp ten działał bardzo dobrze. Teraz się dowiaduję, że nie miałem prawa być zastępowym, tak? Tylko czy byłem za stary czy za młody?!

Co do zdobywania HO w kapitule hufcowej - nie twierdzę, że jest to najdoskonalszy model, ale miał wiele zalet. Przyjęty został w naszym hufcu po to, żeby wyrównać poziom między poszczególnymi środowiskami.

Jaką metodą pracowali ci ludzie?
Otóż np. taką, że w drużynie działał krąg puszczański (Bractwo) który był czymś zbliżonym do zastępu zastępowych. Oprócz zbiórek drużyny i zastępów od czasu do czasu się odbywały zbiórki Bractwa, prowadzone generalnie przez drużynowego ale także przez innych członków Bractwa. Nie podejmuje się zdefiniować tej metody czy była ona "harcerska" czy "starszoharcerska" czy jeszcze jakaś inna. Się sprawdzała, była na pewno w dużym stopniu intuicyjna, trochę oparta na rzeczach zaczerpniętych czy to z obserwacji innych drużyn, czy to z literatury (od Ungeheuera po KIHAMowskie broszury z lat 80). Pamiętaj że jeszcze do niedawna nie było powszechnego dostępu do internetu, nie było też podręczników, pismo "Na Tropie" docierało bardzo nieregularnie. To co mieliśmy robić, może tych ludzi powywalać z drużyny?

Również polecam artykuły dh. Sprawskiego na portalu Haer, one mówią więcej o faktycznej sytuacji obecnego ZHP niż dziesiątki innych.

______________________
phm. Grzegorz Skrukwa
11 PDH "Bractwo Kory Brzozowej"
Szczep "Leśni"
Hufiec Poznań-Nowe Miasto im. Bolesława Chrobrego
Szczep "Leśni" Poznań / 11 PDH "Tajga" www.lesni.fla.pl
"Harcerz Rzeczypospolitej" www.hr.bci.pl
Historia harcerstwa P-ń NM www.historiahpnm.jdm.pl
RPM 21 http://rpm21.socjum.pl

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wędrownicy”