Naramiennik wedrowniczy

Wydział Wędrowniczy wedrownicy.zhp.pl
g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 11 paź 2003, 23:46

Nikt_name napisał:
Wybacz, nieco przesadziłem z reakcją - miała być z przymrużeniem oka, a przymrużyłem raczej dobry ton wypowiedzi. Mea culpa.

Rozbawiłeś mnie tym tekstem o hufcu - poczułem się jak przestępca, któremu psycholog tłumaczy, że jego niemoralne postępowanie to wina środowiska, w którym sie wychował, a nie jego samego;-). Tyle że moje podejście nie jest w żaden sopsób tożsame z podejściem mojego hufca - to właśnie najwieksza patologia; podejścia mojego hufca nawet nie znam:( Długo można by o tym opowiadać.

Nie przejmuj się, dam sobie radę:) Nie musisz tłumaczyć mi systemu pionów metodycznych w wersji dla blondynki...

Pozdrawiam i dziękuję za troskę!
No to dobrze że się dogadaliśmy :) Po prostu denerwują mnie różne sytuacje, plotki, niedomówienia na temat wędrownictwa. Walcze z tym - mogę już tak powiedzieć - od lat... Teraz już jako szef RPM. A pomoc? Po to jestem aby Wam wszystkim w tym pomagać :) Niedługo ruszy strona a niej wszelkie wyjaśnienia.
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

myfa
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 14 sty 2003, 15:06
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: myfa » 15 paź 2003, 20:52

Mam pytanie, spotkałem się z szarymi naramiennikami (jak sądzę żeńskimi), czy są to symbole uznawane przez ZHP?

Co sądzicie na temat szarych naramienników? Ja mam mieszane odczucia, z jednej strony ten kolor pasuje do żeńskiego munduru, z drugiej nigdzie nie spotkałem się z symbolicznym znaczeniem tego tła.
phm. Bartosz Myszkowski

Maciaf
Użytkownik
Posty: 66
Rejestracja: 13 sie 2003, 11:23
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciaf » 16 paź 2003, 08:41

Hej!

Myfa: ja uwazam, ze naramiennik powinien byc jeden (zielony)

Nurtuje mnie nadal problem naramiennikow: o ile wedrownicy i instruktorzy wedrowniczy (druzynowy, namiestnik wdr.) po prostu zdobywaja naramienniki, to co z reszta - czyli:
- czlonkami namiestnictwa zuchowego, harcerskiego, sth.?
- szefami zespolow hufcowych - namiestnikami, komendantem hufca, szefem zesp. ksztalcenia...?
- czlonkami tych zespolow - np. czlonkami komisji rewizyjnej?
- czlonkami kregow instruktorskich?

Wyzej wymienione osoby moga byc pomiedzy 16 i 25 rokiem zycia, pracuja w zespole metodyka wedrownicza, wiec powinny zdobywac naramiennik?

A co jesli skonczyly juz 25lat, sa instruktorami, pracuja w zespole metodyka wedrownicza - np. krag instruktorski - powinni zdobyc naramiennik? Pewnie nie.

Jesli zdobede naramiennik przed 25 r.z. jestem instruktorem to czy powinienem go sciagnac w dniu 25 urodzin? Pewnie nie. Chociaz jesli pracuje z zuchami to tak.

Wiec czy naprawde naramiennik jest tylko oznaczeniem grupy wiekowej? Moze oznaczeniem harcerzy pracujacych metodyka wedrownicza?

<edytuje by uzupelnic pytanie>
Rozumiem, ze kiedy widze instruktora z naramiennikiem - oznacza to, ze pracuje on z wedrownikami. Czy kazdy instruktor, ktory pracuje z wedrownikami powinien zdobyc naramiennik? (np. namiestnik zuchowy)

Moze ktos mi to wytlumaczy, dzieki.
Maciaf

[Edytowany przez Maciaf dnia 16.10.2003 o 09:53 ]
hm. Maciek spod Gaików HR
Chorągiew Śląska, Hufiec Beskidzki

myfa
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 14 sty 2003, 15:06
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: myfa » 16 paź 2003, 18:24

maciaf napisał:
Wyzej wymienione osoby moga byc pomiedzy 16 i 25 rokiem zycia, pracuja w zespole metodyka wedrownicza, wiec powinny zdobywac naramiennik?
No, skoro pracują, to raczej i naramiennik zdobędą :)
A co jesli skonczyly juz 25lat, sa instruktorami, pracuja w zespole metodyka wedrownicza - np. krag instruktorski - powinni zdobyc naramiennik? Pewnie nie.
Jeśli osoby są w zespole wędrowniczym i pracują daną metodyką to powinny.

Pytanie brzmi, czy osoby powyżej (znacznie powyżej) wieku lat 25 powinny pracować w grupie wędrowniczej, a nie z grupą wędrowniczą?
Jesli zdobede naramiennik przed 25 r.z. jestem instruktorem to czy powinienem go sciagnac w dniu 25 urodzin? Pewnie nie. Chociaz jesli pracuje z zuchami to tak.
Ja nie widzę powodu dla którego pracując z zuchami powinno się ściągać zdobyty kilka lat wcześniej naramiennik.
Wiec czy naprawde naramiennik jest tylko oznaczeniem grupy wiekowej? Moze oznaczeniem harcerzy pracujacych metodyka wedrownicza?
A czy można być w "grupie wiekowej" i nie pracować przewidzianą dla tej grupy metodyką?
Rozumiem, ze kiedy widze instruktora z naramiennikiem - oznacza to, ze pracuje on z wedrownikami.
Nie koniecznie, może pracować w grupie wędrowniczej (jeśli ma 16 - 25 lat).
Czy kazdy instruktor, ktory pracuje z wedrownikami powinien zdobyc naramiennik? (np. namiestnik zuchowy)
Sądzę, że tak. Jest to wtedy oznaka przeszkolenia w zakresie pracy metodyką wędrowniczą, a każdy powinien być przeszkolony do pełnienia swojej funkcji. Choć jak wiemy z tym różnie bywa.
phm. Bartosz Myszkowski

Maciaf
Użytkownik
Posty: 66
Rejestracja: 13 sie 2003, 11:23
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciaf » 17 paź 2003, 08:42

Hej!
Dzieki za odpowiedz.
Pytanie brzmi, czy osoby powyżej (znacznie powyżej) wieku lat 25 powinny pracować w grupie wędrowniczej, a nie z grupą wędrowniczą?
To w takim razie w jaki sposob pracuja kregi instruktorskie? Nie twierdze, ze w grupie wedrowniczej, bo ludzie moga miec po 30 lat ale sluzba, wyczyn, zbiorki, znaki sluzb - czy nie wyglada to na metodyke wdr? Czy musza pracowac z wedrownikami? Tyle przeciez zadan dla instruktorow.

Maciaf
hm. Maciek spod Gaików HR
Chorągiew Śląska, Hufiec Beskidzki

myfa
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 14 sty 2003, 15:06
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: myfa » 17 paź 2003, 11:20

maciaf napisał:
To w takim razie w jaki sposob pracuja kregi instruktorskie? Nie twierdze, ze w grupie wedrowniczej, bo ludzie moga miec po 30 lat ale sluzba, wyczyn, zbiorki, znaki sluzb - czy nie wyglada to na metodyke wdr? Czy musza pracowac z wedrownikami? Tyle przeciez zadan dla instruktorow.
No cóż, to jest niewątpliwy problem, nie ma metodyki pracy z kadrą instruktorską w naszym związku... I prawdę mówiąc nie czuję się kompetentny, aby się w tej kwestii wypowiadać, jestem młody i w grupie rówieśniczej mogę i chcę pracować metodyką wędrowniczą, ale czy taki styl pracy jest odpowiedni dla np. trzydziestolatków, tego nie wiem.

Pozdrawiam!
phm. Bartosz Myszkowski

JAMES
Stały bywalec
Posty: 489
Rejestracja: 08 lis 2003, 00:48
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: JAMES » 08 lis 2003, 00:54

Jak zaczelem czytac niektore wpisy zdalem sobie sprawe ze te wszystkie zmiany prowadza w tym momencie tylko do obledu... czy to jest normalne? Ja osobiscie jako druzynowy nie posuadalem pagonu wedrowniczgo mimo iz mam juz HO, otwarta probe na HR i na pwd. okazuje sie ze gdybym chcial go zdobyc przed 1 wrzesnia to spelnialem wszelkie wymagania w 300% a po 1 wrzesnia musialbym robic jakis kurs wedrowniczy organizowany przez referat wedrowniczy ktorego nie ma u mnie nawet w choragwii!!! czy to oznacza ze mam jechac do GK robic jakis kurs? Po co to jesli mialem zajecia z wedrownictwa na zlocie w Perkozie... Powiem wam cos! Najlepsze rozwiazanie to wstapic do kregu instruktorskiego gdzie ma ktos pagon i ... problem zalatwiony!
To jest bezsens azeby wprowadzac cos co tak na prawde nie zmienia nic w naszej pracy... Dlaczego GKnie zajmie sie czyms bardziej potrzebnym jak np. promocja harcerstwa w roznego rodzaju mediach, robiac imprezy itp.?
pwd. Tomasz Gutowski HR
Drużynowy 17 TGDH "BEZKRESKI" im. BRONKA LOTA Stargard Szczecinski
Szef Harcerskiej Służby Informacyjnej Hufca Stargard Szczec.

myfa
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 14 sty 2003, 15:06
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: myfa » 08 lis 2003, 15:37

JAMES napisał:
Ja osobiscie jako druzynowy nie posuadalem pagonu wedrowniczgo mimo iz mam juz HO, otwarta probe na HR i na pwd. okazuje sie ze gdybym chcial go zdobyc przed 1 wrzesnia to spelnialem wszelkie wymagania w 300% a po 1 wrzesnia musialbym robic jakis kurs wedrowniczy organizowany przez referat wedrowniczy ktorego nie ma u mnie nawet w choragwii!!! czy to oznacza ze mam jechac do GK robic jakis kurs?
A czy jesteś przeszkolony do pełnionej przez Ciebie funkcji (drużynowego drużyny wędrowniczej - jak czytam w opisie)? Jeśli nie, to fakt, że miałbyś naramiennik PRZED 1 września nic by nie zmieniał.

Naramiennik to w twoim przypadku będzie oznaką przeszkolenia do pracy metodyką wędrowniczą!

Szkoleniami natomiast, oprócz referatów, zajmować się będzą instruktorzy uczestniczący w projekcie "Szara Drużyna". Kontakty do tych osób już wkrótce znajdą się na stronach wydziału.
Powiem wam cos! Najlepsze rozwiazanie to wstapic do kregu instruktorskiego gdzie ma ktos pagon i ... problem zalatwiony!
Ale pod jakim względem to "załatwia" problem przeszkolenia do pełnionej funkcji?
Dlaczego GKnie zajmie sie czyms bardziej potrzebnym jak np. promocja harcerstwa w roznego rodzaju mediach, robiac imprezy itp.?
Ależ tym się zajmuje Wydział Promocji i Informacji. Wiesz, w ramach GK ZHP pracują różne wydziały, a to jest forum Wydziału Wędrowniczego. Jeśli chcesz dyskutować o promocji ZHP zapraszam na:
http://www.forum.zhp.org.pl/viewboard.php?BoardID=15
phm. Bartosz Myszkowski

JAMES
Stały bywalec
Posty: 489
Rejestracja: 08 lis 2003, 00:48
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: JAMES » 14 lis 2003, 19:42

tylko wiesz ze tak na prawde to nie cgodzi o samszkolenie druzynowych...
bylem na OZD w Perkozie i dalo mi to na prawde b.duzo... a mimo to wszyscy mi mowia ze mimo zajec metodycznych z metodyki wedrowniczej nie zostalem przeszkolony w podstawach to cos mi tu nie gra... to powiedz mi w takim razijesli studiuje i nie mam czasu zjesc obiadu to jak mam jeszcze jezdzic na kursy??
pwd. Tomasz Gutowski HR
Drużynowy 17 TGDH "BEZKRESKI" im. BRONKA LOTA Stargard Szczecinski
Szef Harcerskiej Służby Informacyjnej Hufca Stargard Szczec.

myfa
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 14 sty 2003, 15:06
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: myfa » 14 lis 2003, 20:45

james napisał:
bylem na OZD w Perkozie i dalo mi to na prawde b.duzo... a mimo to wszyscy mi mowia ze mimo zajec metodycznych z metodyki wedrowniczej nie zostalem przeszkolony w podstawach to cos mi tu nie gra...
Nie byłem na Zlocie, ale wiem, że za kształcenie odpowiadała tam Ania Filipow.

Uważam, że jeżeli Komendantka CSI i ówczesna przewodnicząca RPM Wędrownictwo uznała, że prowadzone tam zajęcia nie były na poziomie przeszkolenia z zakresu pracy metodyką wędrowniczą, to po prostu nie były i basta. :)

Obecnie szkolenia dla drużynowych mają formę jedno lub dwu weekendowych warsztatów, przy czym zalecana jest wersja rozszerzona. Tyle czasu na pewno nie poświęcono metodyce wędrowniczej na OZD, prawda?

[Edytowany przez myfa dnia 14.11.2003 o 20:46 ]
phm. Bartosz Myszkowski

JAMES
Stały bywalec
Posty: 489
Rejestracja: 08 lis 2003, 00:48
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: JAMES » 14 lis 2003, 20:53

Masz racje, nie poswiecono... to po co w takim razie robic takie warsztaty, kiedy wszystkich tylkki bola bo nie ma jak usiasc, siedzimy na zajeciach po 8 godz. dziennie a mowia nam ze to nie ma znaczenia bo sa one na zbyt niskim poziomie? Gdybym to wiedzial to moze i nie meczylbym sie tyle na zajeciach... chociaz nie powiem, atmosferka byla OK! Pozdrowienia dla Antosia z Hufca W-w Fabryczna :D "Elektryczne pomarancze..."
pwd. Tomasz Gutowski HR
Drużynowy 17 TGDH "BEZKRESKI" im. BRONKA LOTA Stargard Szczecinski
Szef Harcerskiej Służby Informacyjnej Hufca Stargard Szczec.

repik
Użytkownik
Posty: 90
Rejestracja: 10 cze 2002, 15:49
Lokalizacja: 44 SH "Krzemień"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: repik » 17 lis 2003, 21:23

Na Zlocie Drużynowych zajęcia metodyczne trwały 2 godziny i miały dać drużynowym ogólny pogląd o funkcjonowaniu metodyki wędrowniczej. Mam nadzieję, że spełniły swoje zadanie. Ale takie zajęcia nie zastąpią pełnego przeszkolenia drużynowego. Podobnie w hufcach namiestnictwa organizują kilkugodzinne warsztaty dla kadry drużyn, co nie oznacza, że drużynowi nie muszą przechodzić kursów przygotowujących ich do funkcji.

Wracając do przeszkolenia się z wybranej metodyki, wydaje mi się, że każdy drużynowy powinien poświęcić choć jeden weekend w roku na warsztaty doskonalące. Przecież powinniśmy jako drużynowi dawać dobry przykład ciągłego rozwijania się innym członkom drużyny.


[Edytowany przez repik dnia 17.11.2003 o 21:24 ]
hm. Ryszard Polaszewski
44 Szczep Harcerski "KRZEMIEń"
komendant Hufca Gniezno

Lucumon
Stały bywalec
Posty: 464
Rejestracja: 25 mar 2003, 22:34
Lokalizacja: 11 PDH "Tajga"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Lucumon » 21 lis 2003, 16:09

W stu procentach się podpisuję pod wypowiedzią JAMES-a z 8.11.2003!

Nasza drużyna zawsze słabo pasowała do pionów wiekowych, w dawnym systemie byliśmy klasyfikowani jako drużyna młodszoharcerska, ale bywały lata, że trzon tworzyli ludzie w wieku 16-18 lat. Próby tworzenia odrębnych zastępów starszoharcerskich się niezbyt udawały, bo nie było nikogo, kto by znał i umiał stosować metodykę starszoharcerską sensu stricto (zresztą, AFAIK, w całym ZHP za bardzo ona nie funkcjonowała). Na ogół takie zastępy zamieniały się w grupki "obijaczy" i się szybko rozpadały.
Ale z drugiej strony zawsze istniała grupa harcerzy de facto starszych (zastępowi, przyboczni) którzy jeździli na imprezy tzw. starszoharcerskie nieraz odnosząc tam sukcesy w rywalizacji z nominalnymi drużynami starszoharcerskimi, no i na zbiórkach drużyny robili sporo rzeczy o charakterze wyczynu. Ponadto stosujemy od dawna (od końca lat 80-tych) w drużynie wiele elementów obrzędowości zaczerpniętych z Woodcraftu i przedwojennego "nurtu puszczańskiego". Jak mi się wydaje, mocno się one pokrywają z obrzędami wędrowniczymi.
Stosowaliśmy też wiele elementów metodyki wędrowniczej, np. żeby zdobyć stopień ćwika (wg regulaminów KIHAM-owskich, unowocześnionych przez nas w połowie lat 90-tych) dodatkowo trzeba było wykonać 3 "próby wodza" zaczerpnięte z książeczki Ungeheuera albo podobne. Próby HO realizowało się u nas tylko w hufcowej Kapitule HO i były one na pewno na wysokim poziomie. Jeżeli to nie było wędrownictwo, to co to było?!
W pewnym sensie więc uważam, choć może ludzie ze ścisłego kręgu "wędrownictwo" zarzucą mi profanację, że co najmniej 4 osobom obecnie czynnym w mojej drużynie należałby się dziś naramiennik wędrowniczy "za dotychczasowe zasługi".
Nie chcę teraz podejmować jakiegoś ataku na sens reformy, natomiast uważam, że ludzie którzy do tej pory uczciwie pracowali na polu harcerskim, rozwijali się, starali się coś robić, nie powinni musieć teraz na siłę, albo tylko pro forma, robić jakichś prób, bo robili już ich w harcerskim życiu dużo, a teraz powinni iść dalej naprzód.. Zdaje sobie sprawę, ze warto byłoby teraz dowiedzieć się czegoś więcej o metodyce wędr., żeby od teraz ją stosować zgodnie z obowiązującymi zasadami, ale należałoby też jakoś "zalegalizować" dotychczasowe dokonania tych którzy do tej pory uprawiali wędrownictwo nie wiedząc, że uprawiają wędrownictwo.

________________________________
phm. Grzegorz Skrukwa HO
11 PDH "Bractwo Kory Brzozowej"
Szczep "Leśni"
Hufiec Poznań-Nowe Miasto im. Bolesława Chrobrego
Szczep "Leśni" Poznań / 11 PDH "Tajga" www.lesni.fla.pl
"Harcerz Rzeczypospolitej" www.hr.bci.pl
Historia harcerstwa P-ń NM www.historiahpnm.jdm.pl
RPM 21 http://rpm21.socjum.pl

kojot
Stały bywalec
Posty: 542
Rejestracja: 28 kwie 2002, 08:36
Lokalizacja: Hufiec Szczecin ZHP
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kojot » 21 lis 2003, 22:30

Lucumon napisał:
Próby tworzenia odrębnych zastępów starszoharcerskich się niezbyt udawały, bo nie było nikogo, kto by znał i umiał stosować metodykę starszoharcerską sensu stricto.
I co robili ci ludzie w tym czasie? Pracowali wg metodyki harcerskiej?
Ale z drugiej strony zawsze istniała grupa harcerzy de facto starszych (zastępowi, przyboczni)
Czyli nie powinni być zastępowymi. Zastępowy 12-latka w wieku 16? Pomyłka i wypaczenie.
Próby HO realizowało się u nas tylko w hufcowej Kapitule HO i były one na pewno na wysokim poziomie. Jeżeli to nie było wędrownictwo, to co to było?!
Zdobywanie HO tylko w kapitule hufcowej? Super. Kolejna próba na poziomie Mont Everest'u?
I dziwić się, że mało kto zdobywa HR...
...ale należałoby też jakoś "zalegalizować" dotychczasowe dokonania tych którzy do tej pory uprawiali wędrownictwo nie wiedząc, że uprawiają wędrownictwo.
Warto też przeczytać kilka artykułów w "Czuwaj" autorstwa Rysia Polaszewskiego czy jego wypowiedzi na forum, a wiele rzeczy stanie się prostszych i jaśniejszych.
hm. Krzysztof Kujawski

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wędrownicy”