Strategia GK ZHP na oddłużenie się dzięki instruktorom Z

forum poświęcone innym tematom związanym z harcerstwem
ODPOWIEDZ
panwac
Stały bywalec
Posty: 653
Rejestracja: 13 lip 2002, 20:11
Lokalizacja: HKW "Dal"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: panwac » 16 mar 2011, 20:23

O Ty, Rynio, nie dałeś mi skorygować literówek! :(

No to jeszcze dodam, że z drugiej strony, gdy podczas jednego z rejsów odwiedzili nas na pokładzie członkowie władz i ośrodków centralnych, to zostali ugoszczeni obiadem i nikt nie prosił Naczelniczki, by oddała za pyry z sosem. ;)
hm. Piotr Nowacki kpt.j.
instruktor Zespołu Pilota Chorągwi Łódzkiej ZHP
instruktor Retmanatu Hufca Łódź-Polesie - HKW "Dal"
WODNIACY | SZANTOWIĄZAŁKA | WENECJA

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 16 mar 2011, 20:26

rynio pisze:...Wzorowy nie jest synonimem głupiego...
Pozdrawiam!
No cóż, niektórzy widzą to co chcą widzieć ... Smutne, ale jak widać, prawdziwe.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Ela
Nowicjusz
Posty: 3
Rejestracja: 15 mar 2011, 16:21
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Ela » 16 mar 2011, 20:51

Dalej w sprawie składek zaległych, dlaczego teraz będzie tak, że jakiś biedny drużynowy jak nie zapłaci dodatkowej "składki 80zł", będzie pociągany do odpowiedzialności ze skreśleniem z listy członków włącznie, a osoby - niejednokrotnie konkretni ludzie znani z imienia i nazwiska, którzy doprowadzili do powstawania długów w poszczególnych jednostkach są i będą bezkarni? Czego w ten sposób uczymy młodzież, którą mamy wychowywać? Im wyżej siedzisz tym mniej Ci grozi? Możesz podejmować decyzje i nie ponieść odpowiedzialności? Czyżby w związku nie było żadnych uchwał o składkach zaległych? Lepiej pójść na łatwiznę bo część i tak da, a po co upominać się i dochodzić z tymi, którzy mają długi.

centymetr
Nowicjusz
Posty: 42
Rejestracja: 21 wrz 2010, 18:18
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: centymetr » 16 mar 2011, 21:35

Mario pisze:Druhu Rafale jak druh podał co roku odprowadzamy za granicę prawie 400 tyś zł (euro?). Jakie wymierne korzyści mamy z tych składek? Pytam nie przypadkowo gdyż znane mi środowiska nie mają żadnej i nigdy (prawdopodobnie) nie będą mieć. W naszych stronach zebrać 300 zł na obóz tygodniowy graniczy z cudem a co dopiero kilka tysięcy na udział w Jambo. Myślę, że takie środowiska stanowią w tym związku większość, tj takie które nie korzystają z zagranicznych wojaży mimo ich licznych zalet edukacyjnych.
Nieśmiało powtórzę co wcześniej napisałem nas tj ZHP nie stać na taki luksus. Chyba czas zastanowić się i zweryfikować swój udział w tych wszystkich organizacjach. I czy przypadkiem udział w tych organizacjach nie dobija nas? 400 tyś razy 10 lat to 4 mln.
To, że środowiska nie mają żadnej korzyści ze składek i członkostwa organizacji międzynarodowych, to wynika tylko z winy tych środowisk.
To że większość środowisk nie korzysta z zagranicznych wojaży świadczy o zacofaniu naszej organizacji.
Okres socjalizmu, gdy jedyna słuszna władza pozwalała nam należeć najwyżej do młodzieży RWPG dawno się skończył.
Organizacje młodzieżowe w Polsce prężnie korzystają z możliwości współpracy europejskiej i czerpią pełnymi garściami z fundacji na ten cel. ZHP mocno w tym odstaje na niekorzyść.
Jestem przybocznym w drużynie z małego miasteczka, 6 000 mieszkańców. Czasami mam dzieci, które mogą zapłacić za obóz 100 zł, przy rzeczywistych kosztach 1000 - 2000 zł, bo jedziemy za granicę. I za te 100 zł sporo dzieci jedzie na obóz.
Od 2007 roku, gdy postanowiliśmy zobaczyć, co robią skauci za granicą pozyskałem z różnych grantów dla drużyny liczącej od 20 do 30 osób około 50 000 zł.
Odwiedzali nas niemieccy skauci w Polsce, byliśmy na Ukrainie, skorzystaliśmy z promocyjnej oferty Kandersteg (pobyt w ośrodku za darmo) kierowanej do członków WOSM w Europy Środkowo-Wschodniej. To są bardzo pobieżnie opisane korzyści, jakie mają dzieci z mojej drużyny.
Po prostu chciało mi się ruszyć d... i skorzystać z oferty międzynarodowej i napisać kilka wniosków o grant. Dzięki temu nasz kaprys posiadania 12 nowych namiotów o wartości 2000 zł każdy i zobaczenia trochę świata mamy zrealizowany.

Robert Baden Powell jest uznawany w ZHP jako założyciel skautingu, a harcerstwo jest polską wersją skautingu. Odsyłam do myśli Bi-Pi, po co jest członkostwo w międzynarodowych organizacjach skautowych. Małkowski raczej też nie bez powodu jechał w 1913 do Birmingham.
Ostatnio zmieniony 16 mar 2011, 21:59 przez centymetr, łącznie zmieniany 1 raz.
hm Piotr Miara HO
Cm®

cezary.przeczek
Nowicjusz
Posty: 17
Rejestracja: 11 mar 2011, 09:02
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: cezary.przeczek » 16 mar 2011, 22:18

Słuchajcie, skupiacie się na drobnych wydatkach - bo 25 tys. zł przy zadłużeniu na poziomie 6,5 mln zł to drobnica - wiem, że prościej sobie wyobrazić 25 tys. niż 6,5 mln, ale popadacie w skrajność. Mało kto pyta o 6,5 mln zł większość się czepia 25 tys zł ...
Gdyby nawet chcieć oszczędzać na wyjazdach służbowych to oszczędzając rocznie 25 tys. osiągnie się 6,5 mln zł po 260 latach ...
Nie ważne na co wydawana jest taka drobnica, ważne, że władze naczelne nie mają ani pomysłu (bo spec składka to żaden pomysł - zebranie 900 tys. jedynie przedłuży agonię), ani motywacji (bo nie ponoszą w gruncie rzeczy żadnej za to odpowiedzialności, ani moralnej, ani karnej), ani nawet chęci (20 lat to dużo czasu na zademonstrowanie chęci - a tu zamiast chęci było zamiatanie pod dywan) na restrukturyzację zadłużenia.
I miotają się w stronę najgorszych rozwiązań ...

Łukasz
Nowicjusz
Posty: 9
Rejestracja: 17 kwie 2010, 14:11
Lokalizacja: 33 KHDŻ PASAT
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 16 mar 2011, 22:21

rafal bednarczyk pisze:jesli mamy rozmawiac to w cywilizowany sposob - czekam wiec na Twoje sprostowanie i wtedy beda kolejne odpowiedzi.

pozdrawiam
R. Bednarczyk
Moja wypowiedź nie była bezpodstawna. Z jakiegoś powodu takie informacje się w GW znalazły. Jeśli były z księżyca to liczę, że ktoś wystąpi o sprostowanie. Jak już wcześniej wspomniałem przyjąłem do wiadomości, że dh Bednarczyk sam finansuje swoje podróże i tyle. Brazylia była przykładem i wbrew temu jak to wygląda nie była „wycieczką osobistą” do druha. Jeśli tak zostało to zrozumiane to przepraszam. Co do mojej opinii o byciu przez GK wrzodem, to taka ona właśnie czasem jest. Nie chodzi o poszczególne osoby ale o całość. Spowodowana jest tym, że GK kojarzy się tylko ze składkami i coraz „ciekawszymi” uchwałami beż żadnych profitów niekoniecznie finansowych. Może to kwestia PR-owa, ale taka właśnie ta opinia jest i za takie swoje zdanie nie będę przepraszał. Mam nadzieję, że sprostowanie jest wystarczające. Liczę na odpowiedź na pominięte pytanie odnośnie zwiększonych o kilkaset tysięcy w porównaniu z rokiem 2005 wydatków na wynagrodzenia? Przyznałem już i jeszcze raz przyznam, że wydatki na te podróże są rzeczywiście relatywnie nieistotne.
Ostatnio zmieniony 16 mar 2011, 22:25 przez Łukasz, łącznie zmieniany 1 raz.

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 16 mar 2011, 22:27

centymetr pisze:
Mario pisze:Druhu Rafale jak druh podał co roku odprowadzamy za granicę prawie 400 tyś zł (euro?). Jakie wymierne korzyści mamy z tych składek? Pytam nie przypadkowo gdyż znane mi środowiska nie mają żadnej i nigdy (prawdopodobnie) nie będą mieć. W naszych stronach zebrać 300 zł na obóz tygodniowy graniczy z cudem a co dopiero kilka tysięcy na udział w Jambo. Myślę, że takie środowiska stanowią w tym związku większość, tj takie które nie korzystają z zagranicznych wojaży mimo ich licznych zalet edukacyjnych.
Nieśmiało powtórzę co wcześniej napisałem nas tj ZHP nie stać na taki luksus. Chyba czas zastanowić się i zweryfikować swój udział w tych wszystkich organizacjach. I czy przypadkiem udział w tych organizacjach nie dobija nas? 400 tyś razy 10 lat to 4 mln.
To, że środowiska nie mają żadnej korzyści ze składek i członkostwa organizacji międzynarodowych, to wynika tylko z winy tych środowisk.
To że większość środowisk nie korzysta z zagranicznych wojaży świadczy o zacofaniu naszej organizacji.
Okres socjalizmu, gdy jedyna słuszna władza pozwalała nam należeć najwyżej do młodzieży RWPG dawno się skończył.
Organizacje młodzieżowe w Polsce prężnie korzystają z możliwości współpracy europejskiej i czerpią pełnymi garściami z fundacji na ten cel. ZHP mocno w tym odstaje na niekorzyść.
Jestem przybocznym w drużynie z małego miasteczka, 6 000 mieszkańców. Czasami mam dzieci, które mogą zapłacić za obóz 100 zł, przy rzeczywistych kosztach 1000 - 2000 zł, bo jedziemy za granicę. I za te 100 zł sporo dzieci jedzie na obóz.
Od 2007 roku, gdy postanowiliśmy zobaczyć, co robią skauci za granicą pozyskałem z różnych grantów dla drużyny liczącej od 20 do 30 osób około 50 000 zł.
Odwiedzali nas niemieccy skauci w Polsce, byliśmy na Ukrainie, skorzystaliśmy z promocyjnej oferty Kandersteg (pobyt w ośrodku za darmo) kierowanej do członków WOSM w Europy Środkowo-Wschodniej. To są bardzo pobieżnie opisane korzyści, jakie mają dzieci z mojej drużyny.
Po prostu chciało mi się ruszyć d... i skorzystać z oferty międzynarodowej i napisać kilka wniosków o grant. Dzięki temu nasz kaprys posiadania 12 nowych namiotów o wartości 2000 zł każdy i zobaczenia trochę świata mamy zrealizowany.

Robert Baden Powell jest uznawany w ZHP jako założyciel skautingu, a harcerstwo jest polską wersją skautingu. Odsyłam do myśli Bi-Pi, po co jest członkostwo w międzynarodowych organizacjach skautowych. Małkowski raczej też nie bez powodu jechał w 1913 do Birmingham.
Brawo Piotrze, bo już się załamałem zupełnie !

zadyma
Nowicjusz
Posty: 4
Rejestracja: 05 mar 2008, 20:07
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: zadyma » 16 mar 2011, 22:59

80zł i nasze zwykłe "polskie piekło". Jeden z uczestników tej dyskusji już zwrócił uwagę, że sposób przeprowadzenia tej "akcji" jest co najmniej "niefortunny". Mam pytanie dlaczego najwyższa władza ZHP - Zjazd nie zajął się tym problemem, drugie skoro od lat podajemy przy róznych okazjach nasze dane adresowe, czy tak trudno w tej sytuacji zwrócić sie do nas z bezpośrednią prośbą, przy okazji jednak wyjaśniając jak powstał ten dług i kto personalnie, jakimi decyzjami za to odpowieda. Obecnie dla większości osób to odpowiedzialność spoczywa na aktualnych władzach Zwiazku. Macie druhowie naszą pracę i służbę a teraz sięgacie po nasze pieniądze, zresztą sugerując, że znaczna część z nas wydaje wiecej w pubach, więc może jednak trochę szacunku dla nas? Tak my też nie jesteśmy idealni, ale może warto pamiętać o braterstwie, a tak nawiasem mówiąc, czy zastanowiliście się czy przypadkiem nie stracimy obecnie więcej niż planujecie zyskać? Bo kto przekaże 1% bankrutowi, a kto zastąpi instuktorów, którzy nie zapłacą? Co wreszcie mamy o całej tej sytuacji powiedzieć naszym harcerzom i ich rodzicom, zwłaszcza, że wielu z nas dowiedziało się o wszystkim z mediów, a ja właśnie wróciłem z odprawy drużynowych i postawa naszych władz (hufcowych) raczej mnie nie skłania do ofiarności. Na koniec coś "optymistycznego" przez wiele lat, nie jestem najmłodszym instruktorem, szukaliśmy sposobu na weryfikację kadr instruktorskich z "maszynek do głosowania" na Zjazdach i "wybitnych" działaczy naszego Związku chyba ktoś nareszcie znalazł na to sposób, nie sądzę by większość z nich chciała wesprzeć Związek, tylko warto się zastanowić czy nie stracimy też wielu młodych instruktorów.

Mario
Użytkownik
Posty: 117
Rejestracja: 22 sie 2009, 20:07
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Mario » 16 mar 2011, 23:11

Piotrze, zapewniam cię, że sam się staram o granty i to spore. I z sukcesami. Ale i one mają swoje granice, wszyscy po prostu nie mogą ich dostać i nie zawsze są na to co chcemy. Swoją wypowiedzią też pośrednio potwierdzasz to co ja napisałem. Ze drużyny które będą chciały i tak wyjadą. A oszczędności będą. I niestety Twoja argumentacja mnie nie przekonała a jeszcze bardziej pogrąża GK.
Co do socjalizmu to mi bardzo daleko do tej idei:-)

Pozdrawiam i życzę powodzenia w pozyskiwaniu grantów.

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 17 mar 2011, 08:33

Problem nie leży w tym, że są zatrudnieni i biorą za to pensje. Sęk w tym , że nie mają pomysłu skąd wziąć na to środki. Gdy zatrudniam kogoś, najpierw sprawdzam czy stać mnie na to. Każde stanowisko powinno przynieść mi konkretny zysk. Najpierw robię plan finansowy, potem działam. W ZHP jest odwrotnie. Nie można siedzieć i patrzeć jak organizacja zadłuża się z każdym dniem. Jeśli nie mam pomysłu jak zrobić, żeby nadal nie pogrążać organizacji nie pcham się na funkcję. Niech zarabiają i po 10 000 byle by wcześniej pozyskali na to fundusze. Rocznie wydajemy na przynależność do różnych organizacji 400 000 zł. Po to by środowiska mogły brać udział w wymianie międzynarodowej. Najlepiej gdyby same pozyskały na to fundusze z różnych grantów. Niektórym to wychodzi, jednak większość niema czasu i pojęcia jak to zrobić. A powinno to wyglądać inaczej. To pracownicy GK powinni pozyskiwać te środki, część z nich zostawić u siebie na własną działalność reszta do drużyn. Ostatnio organizując wyprawę morską do Londynu na Jambo był plan, że zrobimy to razem z GK. Oczywiście nie pozyskali na to środków tylko chcieli pieniądze od uczestników na obsługę i pamiątki.
Wychodzi tutaj socjalistyczny system gospodarczy. Najpierw coś zróbmy, potem się zobaczy. Kiedyś pomogli towarzysze, teraz niema kto.
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

Mario
Użytkownik
Posty: 117
Rejestracja: 22 sie 2009, 20:07
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Mario » 17 mar 2011, 08:37

Rafale proszę rozwiać moje wątpliwości w kwestii składek mówimy o prawie 400 tyś zł czy euro?

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 17 mar 2011, 08:53

Na wymianę młodzieży za granicę można pojechać nie należąc do żadnej organizacji. Gdy pozyskuję środki nikt nie pyta mnie czy partner należy do tej samej organizacji co ja.
Jestem za przynależnością do różnych organizacji. Jednak chcę coś z tego mieć poza prestiżem. Ktoś mi powie, że z przynależności do WAGGS czerpiemy wiele pomysłów, bo to płodna i mądra organizacja. Ja pytam co z tego ma moja drużyna. Czemu władze naczelne wpłacając za nas nasze pieniądze na ich konto nie powodują, że my coś z tego mamy, poza tym, że ważni druhowie za własne pieniądze mogą gdzieś zaistnieć. Moim zdaniem już w drodze powrotnej taki delegat powinien mieć pomysł jak zrealizować zaczerpnięte pomysły. Pozyskać środki i wraz z kilkudziesięcioma tysiącami harcerzy zrealizować kolejne zadanie. Cioś przy tym odłożyć na obsługę i przygotować się do realizacji kolejnego planu. Może problem leży w tym, że macie swoje pieniądze na wyjazdy. Gdybyście ich nie mieli, może lepsza była by z Was korzyść.
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 17 mar 2011, 11:21

Mario pisze:Piotrze, zapewniam cię, że sam się staram o granty i to spore. I z sukcesami. Ale i one mają swoje granice, wszyscy po prostu nie mogą ich dostać i nie zawsze są na to co chcemy. Swoją wypowiedzią też pośrednio potwierdzasz to co ja napisałem. Ze drużyny które będą chciały i tak wyjadą. A oszczędności będą. I niestety Twoja argumentacja mnie nie przekonała a jeszcze bardziej pogrąża GK.
Co do socjalizmu to mi bardzo daleko do tej idei:-)

Pozdrawiam i życzę powodzenia w pozyskiwaniu grantów.
Nie wyjadą, zawieszenie płatności składek oznacza zawieszenie członkostwa, co z kolei oznacza utratę wszelkich praw w skali skautowej współpracy międzynarodowej. Myśmy przez szereg lat korzystali z ulg i zwolnień, ale teraz nadszedł czas na biedniejsze nacje ( sic !).W ramach Unii też w końcu staniemy się płatnikiem wpłacającym, a nie biorącym. Oby kraj nie poszedł przykładem....ZHP :(
Ostatnio zmieniony 17 mar 2011, 11:22 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

Mario
Użytkownik
Posty: 117
Rejestracja: 22 sie 2009, 20:07
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Mario » 17 mar 2011, 11:42

Piotrze, wcześniej nie byliśmy członkami i też wyjeżdżaliśmy:-). A nawet jeżeli to nie uważam aby w imię możliwości wyjazdu kilkuset harcerzy składało się na to kilkanaście tysięcy w świetle poważnych kłopotów finansowych jakie ma związek. Odnosząc się do wcześniejszych dyskusji o finansach środowisk itd to po prostu jest nie uczciwe, zbędne i nie gospodarne.
Staniemy finansowo kiedyś na nogi to ok będę pierwszym który powie wracajmy do tych federacji ale puki co jeszcze raz mówię nie stać nas na to. Nie stać nas na takie luksusy gdy nie mamy na podstawowe potrzeby.
Ostatnio zmieniony 17 mar 2011, 11:43 przez Mario, łącznie zmieniany 1 raz.

panwac
Stały bywalec
Posty: 653
Rejestracja: 13 lip 2002, 20:11
Lokalizacja: HKW "Dal"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: panwac » 17 mar 2011, 11:46

StaryWilk pisze:
Mario pisze:Piotrze, zapewniam cię, że sam się staram o granty i to spore. I z sukcesami. Ale i one mają swoje granice, wszyscy po prostu nie mogą ich dostać i nie zawsze są na to co chcemy. Swoją wypowiedzią też pośrednio potwierdzasz to co ja napisałem. Ze drużyny które będą chciały i tak wyjadą. A oszczędności będą. I niestety Twoja argumentacja mnie nie przekonała a jeszcze bardziej pogrąża GK.
Co do socjalizmu to mi bardzo daleko do tej idei:-)

Pozdrawiam i życzę powodzenia w pozyskiwaniu grantów.
Nie wyjadą, zawieszenie płatności składek oznacza zawieszenie członkostwa, co z kolei oznacza utratę wszelkich praw w skali skautowej współpracy międzynarodowej. [...]
Myślę, że się nie rozumiecie. Masz rację, Wilku, ale to dotyczy przedsięwzięć skautowych. Leon pisze raczej o bieżącej pracy - tu mam identyczną sytuację, bo nawet w tym roku, przygotowując wyprawę części polskiej flotylli płynącej na spotkanie armady skautowej na razie nie mam żadnych ulg z tytułu przynależności do ruchu międzynarodowego. Wszystko pokrywamy sami, idea wspólnego pozyskania środków upadła (kraje bogatsze nie były zbyt zainteresowane, Ci biedniejsi od nas się wycofali), do uzgodnienia wejścia na teren Jamboree dla wszystkich członków wyprawy póki co nie doszło (bo inicjatorzy armady wykupili pobyt na całości zlotu - stać ich - więc to jest wyłącznie nasz problem; z kolei dla organizatorów jesteśmy na równych prawach z biletowanymi cywilami i możemy wejść na teren za opłatą tylko w dni otwarte dla gości).

W bieżącej pracy, podczas wszystkich rejsów morskich (praktycznie zawsze zagranicznych) w ostatnich 8 latach nie miało znaczenia, że należymy do międzynarodowego ruchu skautowego. O tym chyba pisał Leon.
hm. Piotr Nowacki kpt.j.
instruktor Zespołu Pilota Chorągwi Łódzkiej ZHP
instruktor Retmanatu Hufca Łódź-Polesie - HKW "Dal"
WODNIACY | SZANTOWIĄZAŁKA | WENECJA

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Inne”