Funkcja w ZHP - członek czegoś ,uczestnik kursu, polityk.

forum poświęcone innym tematom związanym z harcerstwem
mag
Nowicjusz
Posty: 31
Rejestracja: 12 wrz 2006, 14:17
Lokalizacja: 28 DSH "Antares"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: mag » 23 kwie 2008, 22:09

sikor pisze:Drużynowy jest zawsze wychowawcą. A ludzie o których piszesz bywają.
Ale jednak bywają... Więc nie odmawiajmy im może wszystkim z miejsca prawa do bycia instuktorami..
Po prostu dopuszczam możliwość, że ktoś, kto nie jest, nie był drużynowym, jednak jest wychowawcą. Z różnych przyczyn, i może różną drogą. Ale jednak ;)
Tak samo, jak zdarzają się drużynowi, którzy nie bardzo są wychowawcami...
Mysiek pisze:- To jest człowiek, który w życiu harcerskim nie osiągnął nic więcej poza zdobyciem podkładki.
Nie oceniałabym tak od razu i jednoznacznie każdego instruktora, który nie prowadził drużyny.

Wiem, o co Wam chodzi. Zgadzam się w pełni z Waszym zdaniem co do instruktorów "na stołkach", którzy nie będą mieli nic wspólnego z wychowaniem. Ale przestrzegam przed uogólnianiem i potępianiem wszystkich z góry "jak leci". Jak dla mnie jednak różne mogą być instruktorskie ścieżki...
Ostatnio zmieniony 23 kwie 2008, 22:10 przez mag, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Magda Lenartowicz HR
drużynowa 28 DSH "Antares"
Hufiec ZHP Opole-Miasto

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 23 kwie 2008, 22:16

mag pisze:
sikor pisze:Drużynowy jest zawsze wychowawcą. A ludzie o których piszesz bywają.
Ale jednak bywają... Więc nie odmawiajmy im może wszystkim z miejsca prawa do bycia instuktorami..
Po prostu dopuszczam możliwość, że ktoś, kto nie jest, nie był drużynowym, jednak jest wychowawcą. Z różnych przyczyn, i może różną drogą. Ale jednak ;)
Tak samo, jak zdarzają się drużynowi, którzy nie bardzo są wychowawcami...
Mysiek pisze:- To jest człowiek, który w życiu harcerskim nie osiągnął nic więcej poza zdobyciem podkładki.
Nie oceniałabym tak od razu i jednoznacznie każdego instruktora, który nie prowadził drużyny.

Wiem, o co Wam chodzi. Zgadzam się w pełni z Waszym zdaniem co do instruktorów "na stołkach", którzy nie będą mieli nic wspólnego z wychowaniem. Ale przestrzegam przed uogólnianiem i potępianiem wszystkich z góry "jak leci". Jak dla mnie jednak różne mogą być instruktorskie ścieżki...
Ja byłem takim instruktorem który nie prowadził drużyny, za to starałem się pomagać drużynom.


Teraz jestem drużynowym i widzę, że mój wkład w pracę innych drużyn mimo że był duży, to był za mały. Biurokracja zabije ten związek, a za biurokracją idą stołki.


I jak mi ktoś jeszcze powie:

Od kiedy zastępowy nie jest wychowawcą, to mu powiem kiedy zaczęło się niszczenie związku od wewnątrz.:)
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

Magheru
Stały bywalec
Posty: 533
Rejestracja: 06 wrz 2006, 10:16
Lokalizacja: HKA "Czogori"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Magheru » 23 kwie 2008, 22:29

Myśku wychowawcą jest tak na dobrą sprawę każdy kto ma wpływ na drugiego człowieka. Ale instruktor jest świadomym wychowawcą. Przynajmniej powinien być.

To tak a propos zastępowych.
"Jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha dokonaj wszelkich starań by nie zgasła, gdy ujrzysz dogasający żar w spojrzeniu wędrownika pozwól mu zapłonąć na nowo"

------------------------------------------------------------------
Harcerski Krąg Akademicki "Czogori" w Olsztynie

Stary Wedrowiec
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 13 gru 2006, 15:16
Lokalizacja: 21 KDSH "Wędrowcy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Stary Wedrowiec » 23 kwie 2008, 23:05

Na wstępie wyjaśnijmy sobie czym jest wychowanie
pisze:wychowanie, czyli świadome działanie przez człowieka (wychowawcę) na na drugiego człowieka (wychowanka) mające na celu wytworzenie pewnej zmiany w jego osobowości. Zmiany te winny obejmować zarówno stronę poznawczą jak i instrumentalną, a sam proces zachodzący między nimi jest uwarunkowany wieloma czynnikami.
Mysiek pisze:
kosmaty pisze:Pozwolę się nie do końca zgodzić z przedmówcą... wydaje mi się, że komendant, programowiec, kształceniowiec itd. też są wychowawcami mimo, że nie prowadzą drużyn...
Żeby daleko nie szukać:
pisze:Komendant hufca – instruktor harcerski kierujący zarządem hufca - jednostki terenowej w ogólnopolskich organizacjach harcerskich, o zasięgu terytorialnym odpowiadającym najczęściej powiatowi lub gminie.

W ZHP komendant hufca, jest wybierany przez zjazd hufca na czteroletnią kadencję. Komendant hufca może pełnić swoją funkcję maksymalnie dwie kadencje. Po tym czasie należy wybrać innego komendanta. Komendant kieruje pracą komendy hufca i działalnością hufca, prowadzi gospodarkę finansową przy pomocy skarbnika hufca. Wydaje też rozkazy i reprezentuje hufiec na zewnątrz. Komendant ma przynajmniej jednego zastępcę. Oznaką pełnienia funkcji komendanta hufca jest sznur srebrny poczwórnie pleciony, noszony z lewego ramienia.
Żródło: wikipedia


Widzisz tu coś o wychowywaniu?
Czy komendant nie jest swojego rodzajem zastępowym drużynowych? Czy drużynowy nie kieruję pracą drużyny? Czy tylko wychowuję? Może jedno się w drugim zawiera? Nie dostrzegasz tu analogii?
pwd. Piotr Winiarski ćw.
Drużynowy 21 KWDW Grot
Członek KH
Hufiec Pionki

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 23 kwie 2008, 23:23

Nie. Gdzieś jest granica. Policjant nakłada mandat i też wychowuje... jest wychowawcą ? Czy zdarza mu się ? Tak długo jak tego nie rozdzielimy nie pozbędziemy sie kłopotu z kadrą, demokracją, obliczem organizacji i wielu innych.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

MYCHAS
Stały bywalec
Posty: 494
Rejestracja: 30 gru 2003, 14:26
Lokalizacja: Gdańsk - Orneta - Lidzbark War
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: MYCHAS » 24 kwie 2008, 00:21

Popieram tu zdanie Janusza z własnego doświadczenia..


Jestem Komendantem Hufca i w dzisiejszym Związku ta funkcja mija się z byciem wychowawczą, bo rozliczenia, plany i statystyki nikogo nie wychowają bezpośrednio, a pośrednio na wychowanie ma nawet wpływ (jakbyśmy się uparli) pełnia księżyca bo jak sie wyśpię podczas pełni to się będę dobrze zachowywał, a jak nie to będę np. złośliwy.

Ostatnio w moim i nie tylko hufcu widać jawne przykłady wdrapywania się na szczeble Związkowej drabiny i to przykre... bo lezą

A teraz podam kilka jaskrawych przykładów, które odczułem na własnej skórze:

- Ostatnio na jednej z narad komendantów jak powiedziałem, że pomimo funkcji komendanta jestem tez drużynowym to połowa się zaczęła zastanawiać jak to możliwe, a druga szukała dziury w całym, na co niektórzy zaliczyli symptom Karpia :O , kiedy powiedziałem czym się zajmuje w Związku to prawie spadali z krzeseł..
- W moim hufcu znalazło się kilku takich, którzy stwierdzili że w moim wieku jestem za stary na bycie drużynowym (a mam tylko lub aż 25 lat) - bo jestem za stary, bo uciekają ode mnie ludzie (a mam największą i najbardziej aktywną drużynę w hufcu), nie dało się po polsku wytłumaczyć ….


Ja mam zasadę, osoba, która jest na funkcji kierowniczej, a nie prowadzi, drużyny, nigdy dobrze nie pozna potrzeb środowiska i ich nie poprowadzi.
Tymczasem długi trzeba spłacać, depozyty przekazać innym. Może nikt im tego nie powiedział?”
S t e f a n M i r o w s k i „ S p ł a c i ć d ł u g ”
www.orneta.zhp.pl

hm. Michał Ludkiewicz
Chorągiew Warmińsko - Mazurska

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 24 kwie 2008, 06:12

Stary Wedrowiec pisze:Na wstępie wyjaśnijmy sobie czym jest wychowanie
pisze:wychowanie, czyli świadome działanie przez człowieka (wychowawcę) na na drugiego człowieka (wychowanka) mające na celu wytworzenie pewnej zmiany w jego osobowości. Zmiany te winny obejmować zarówno stronę poznawczą jak i instrumentalną, a sam proces zachodzący między nimi jest uwarunkowany wieloma czynnikami.
Jakby się uprzeć to zastępowy pasuje do tego opisu.
Może nie świadomie wychowuje, bo nie do końca wie do czego dąży, ale świadomie działa w celu zmiany drugiego człowieka.
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 24 kwie 2008, 07:42

Stary Wedrowiec pisze:Czy komendant nie jest swojego rodzajem zastępowym drużynowych? Czy drużynowy nie kieruję pracą drużyny? Czy tylko wychowuję? Może jedno się w drugim zawiera? Nie dostrzegasz tu analogii?
W założeniu i teorii masz rację i są hufce, które tak pracują. Ale jak sam wiesz choćby z wypowiedzi z tego forum, że nie wszystkie. A już jeśli chodzi o szczebel chorągwiany, to takie, które swoją rolę widzą w pracy wychowawczej z kadrą można policzyć na palcach.

Ból w tym, co już było setki razy pisane: trzeba rozdzielić strukturę organizacyjno-finansową od wychowawczej, a budując tą drugą dać tylko tyle szczebli, ile jest niezbędnie potrzeba z takimi kompetencjami (jednoznacznie i wyraźnie określonymi), ile jest niezbędnie konieczne stosując bezwzględnie zasadę pomocniczości, czyli że szczebel wyższy ma kompetencje o tyle, o ile szczebel niższy nie jest w stanie sobie poradzić.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Magheru
Stały bywalec
Posty: 533
Rejestracja: 06 wrz 2006, 10:16
Lokalizacja: HKA "Czogori"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Magheru » 24 kwie 2008, 09:37

To wynika byc może z tego, że na hufiec patrzymy jak na urząd. Już mało kto pamięta, że jest to wspólnota.

O ile z takim podejściem jakoś sobie radzi gmina< wójt- organ, urząd- cialo pomocnicze> o tyle u nas...hm... niezbyt.

Może to dziwne, ale uważam, że komendant hufca nie powinien mieć swojej druzyny sensu stricto, a prowadzić drużyne drużynowych- kursy, szkolenia, ciągłe wyzwania i nadawanie kierunku działaniom. Przecież dobrze pracujaca kadra to kadra zintegrowana, lubiaca z sobą przebywać, świetnie się znająca i zaprawiona we wspólnych "bojach". A jak może tego dokonać czowiek:
a. uwikłany ciągle w papierki
b. zaangażowany w życie swojej drużyny.

Kadry nie wystarczy mieć, trzeba z nią pracować.

Może to wpływ wędrownictwa, ale przecież komendant hufca jest demokratycznie wybranym liderem kadry hufca. ...
"Jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha dokonaj wszelkich starań by nie zgasła, gdy ujrzysz dogasający żar w spojrzeniu wędrownika pozwól mu zapłonąć na nowo"

------------------------------------------------------------------
Harcerski Krąg Akademicki "Czogori" w Olsztynie

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 24 kwie 2008, 11:08

No właśnie kadry. A może powinien być wybierany przez drużynowych a nie przez kadre ? Być może wtedy byłby ich faktycznym liderem i autorytetem. Pierwszym pośród równych ? Hyh... wedrownictwo wród władz hufca, chorągwi, organizacji... Chyba jeszcze długo nie :/
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 24 kwie 2008, 11:40

Sikor, o ile zrozumiałem Magdę, to ona pod pojęciem "kadry" rozumiała właśnie drużynowych.

Komendant hufca jest drużynowym drużynowych, a jeszcze lepiej by było, gdyby był zastępowym drużynowych i drużynowym zastępowych.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Stary Wedrowiec
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 13 gru 2006, 15:16
Lokalizacja: 21 KDSH "Wędrowcy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Stary Wedrowiec » 24 kwie 2008, 11:41

Żeby mogło tak być to należałoby zmniejszyć biurokrację, w innym przypadku taki instruktor/wędrownik nie będzie w stanie pełnić wszystkich ról.
pwd. Piotr Winiarski ćw.
Drużynowy 21 KWDW Grot
Członek KH
Hufiec Pionki

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 24 kwie 2008, 12:02

1. Czemu instruktor/wędrownik? Komendant hufca może mieć 35 lat i nadal być drużynowym zastępowych i zastępowym drużynowych. To nie kwestia wieku, a sposobu pracy.

2. Popatrz parę postów wcześniej co piszę o strukturze.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Stary Wedrowiec
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 13 gru 2006, 15:16
Lokalizacja: 21 KDSH "Wędrowcy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Stary Wedrowiec » 24 kwie 2008, 12:27

Oczywiście może być jeśli ma serce do tego;) Co nie oznacza, że trzeba ukrócić biurokrację, bo ona zabija ten ruch. Tak na przykład upadł nasz Hufiec poniekąd.
pwd. Piotr Winiarski ćw.
Drużynowy 21 KWDW Grot
Członek KH
Hufiec Pionki

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 24 kwie 2008, 13:05

Piotrek, prosiłem, czytaj w kontekście :)

Jeśli wyłączysz całą strukturę gospodarczo-finansową i oddzielisz ją od programowej, to komendant hufca stanie się właśnie tym wychowawcą wychowawców, którym ma być. Wszystkich "instruktorów" traktujących PH i wychowanie jako dodatek do sprawozdawczości przesunie się wtedy na stanowiska administracyjne w strukturze gospodarczo-finansowej i ograniczy ich wpływ na bezpośrednią pracę wychowawczą. To w efekcie ograniczy biurokrację przynajmniej w pionie programowo-wychowawczym, bo ten nas tu interesuje.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Inne”