Funkcja w ZHP - członek czegoś ,uczestnik kursu, polityk.

forum poświęcone innym tematom związanym z harcerstwem
ZetZet
Nowicjusz
Posty: 26
Rejestracja: 14 kwie 2008, 13:53
Lokalizacja: 20 DH LOTNA
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: ZetZet » 17 kwie 2008, 11:10

Na Zjeździe Chorągwi ZHP Zachodnio - Pomorskiej w październiku 2006 roku Druhna Naczelnik hm Teresa Hernik powiedziała pewne zdanie które głęboko utkwiło mi w pamięci. Nie pamiętam dosłownie ale przybliżę sens, "ludzie z poza związku gdy im mówię ilu mamy instruktorów, pytają wtedy dlaczego jest nas tak mało, co robią ci instruktorzy". Już na zjeździe mogłem sobie odpowiedzieć gdzie są ci instruktorzy. Jedna grupa to ci którzy znaleźli sobie dobre miejsce w namiestnictwie, referacie itp itd. gdzie nie trzeba robić dużo lub wcale ale jak to brzmi w CV harcerskim Członek Referatu Harcerskiego. W tym wypadku najśmieszniejsze jest to jak ci instruktorzy którzy zazwyczaj bardzo krótko byli drużynowymi i nic nie osiągnęli na tej funkcji, a teraz w wieku 20 lat jak twierdzą są już na to za starzy, zaczynają pouczać drużynowych z wieloletnim stażem. Druga grupa - uczestnicy kursów, seminariów itp i itd. To ci którzy notorycznie jeżdżą na różne kursy i w cale nie po to by się kształcić tylko w celach towarzyskich. Ludzie ci mają w CV harcerskim wymienionych ukończonych szkoleń na dwie strony A4 ale nie są w stanie tego wykorzystać bo nie chcą lub nie mogą bo są jeszcze inne szkolenia do zaliczenia. Znam przypadek z naszej chorągwi gdy jedna ekipa pojechała na szkolenie tylko po to by się spotkać i omówić pewne kwestie a sam kurs nie był im potrzebny, bardziej by raczej pasował dla drużynowego. No i wreszcie trzecia grupa politycy. Dla nich liczy się tylko władza, nie ważna jaka byle była, przecież władza nic nie musi robić. Nie ważne czy się nadaje, bo jeśli ktoś był kiepskim np drużynowym czy nadaje się na komendanta hufca. Politycy uwielbiają zjazdy, najlepiej aby zjazdy były co rok, bo mogą wypłynąć podziwiać swoje wypowiedzi, wyszukiwać kruczków prawnych aby podważyć zjazd lub go odwołać nie liczy się zdrowy rozsądek. Przy takich ludziach nie można się skupić na pracy na rzecz dzieci, ważniejsze są ich racje i ich ekipy. Takim instruktorom nie zależy na tym by było lepiej by coś budować.
Tak na koniec przy okazji Spisu Harcerskiego należało by się lepiej przyjrzeć naszej kadrze. DRUHNY I DRUHOWIE Z TYMI DZIWNYMI FUNKCJAMI ZRóBCIE COś DLA ZWIąZKU ZAłóżCIE DRUżYNY.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 17 kwie 2008, 11:53

Bardzo dobry tekst. Wrzuć go na HaeRa:www.hr.bci.pl
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 17 kwie 2008, 15:29

ZetZet pisze:... DRUHNY I DRUHOWIE Z TYMI DZIWNYMI FUNKCJAMI ZRóBCIE COś DLA ZWIąZKU ZAłóżCIE DRUżYNY...
Ojj lepiej chyba niech nie zakładają drużyn. Niech odejdą ze związku i zostaną członkami wsporającymi. Moga też pozakładać KPH i mnóstwo dobrego zrobić...
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Adaś
Starszy użytkownik
Posty: 194
Rejestracja: 29 gru 2003, 12:43
Lokalizacja: Zespół promocji i informacji
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Adaś » 22 kwie 2008, 21:27

Ja jestem akurat przeciwnikiem dogmatu instruktor=drużynowy, bo niestety nie każdy może czuć się powołany i na tyle pewny, by pracować z młodzieżą. A uważam, że oprócz najważniejszego wspierania drużynowych powinniśmy pamiętać, że oprócz nich mamy też kadrę, której celem jest wspierania drużynowych ale też własny rozwój. Wydaje mi się, że to dobrze, że mamy w naszym harcerskim gronie uczestników kursów, szkoleń. Jak mawiała grupa z prowadzonego przeze mnie na zewnątrz szkolenia, z każdego seminarium można coś wynieść oprócz kubka kawy i paczki ciastek. I to dobrze, że się szkolimy. A co do polityków, to mam wrażenie, że trochę Związkowa rzeczywistość, w której rewolucji nam potrzeba, sprzyja gadającym, a nie działającym
phm. Adam Piwek
Zespół promocji i informacji Chorągwi Dolnośląskiej ZHP

Bądź bliżej harcerskiego Dolnego Śląska: www.dolnoslaska.zhp.pl

Stary Wedrowiec
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 13 gru 2006, 15:16
Lokalizacja: 21 KDSH "Wędrowcy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Stary Wedrowiec » 23 kwie 2008, 11:14

Potrzeba nam dobrego planu... i realizacji tudzież tego planu.... stopniowej realizacji. Jak wiadomo Krakowa od razu nie zbudowano
pwd. Piotr Winiarski ćw.
Drużynowy 21 KWDW Grot
Członek KH
Hufiec Pionki

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 23 kwie 2008, 12:02

Adaś pisze:Ja jestem akurat przeciwnikiem dogmatu instruktor=drużynowy, bo niestety nie każdy może czuć się powołany i na tyle pewny, by pracować z młodzieżą. A uważam, że oprócz najważniejszego wspierania drużynowych powinniśmy pamiętać, że oprócz nich mamy też kadrę, której celem jest wspierania drużynowych ale też własny rozwój.
No tak... "co prawda ja nie nadaję się na drużynowego bo nie mam powołania do tego ale wam wszystkim będę mówił jak być dobrym drużynowym"...
Jeśli nie wychowawca to... nie instruktor i tyle. Nie jest nigdzie powiedziane że w organizacji mają znajdować sie sami instruktorzy. Jest sporo miejsca dla członkó wspierających czy jak to tam nazwać. Instruktor ma się zajmować wychowaniem.
Adaś pisze:Wydaje mi się, że to dobrze, że mamy w naszym harcerskim gronie uczestników kursów, szkoleń. Jak mawiała grupa z prowadzonego przeze mnie na zewnątrz szkolenia, z każdego seminarium można coś wynieść oprócz kubka kawy i paczki ciastek. I to dobrze, że się szkolimy. A co do polityków, to mam wrażenie, że trochę Związkowa rzeczywistość, w której rewolucji nam potrzeba, sprzyja gadającym, a nie działającym
Taaa zwłaszcza, że wszystkie kursy są wysokiej jakości i wnoszą coś nowego miast cofać w rozwoju.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Stary Wedrowiec
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 13 gru 2006, 15:16
Lokalizacja: 21 KDSH "Wędrowcy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Stary Wedrowiec » 23 kwie 2008, 13:22

Sikor ma rację. Jak sama nazwa mówi: i tu pozwolę sobie zacytować:)
Nauczyciel (w edukacji) – w pewnych sytuacjach też wychowawca, pedagog, dydaktyk, instruktor, lektor, wykładowca – to osoba, która naucza uczniów, studentów lub dorosłe osoby na zorganizowanych zajęciach dydaktyczno-wychowawczych, w instytucjach oświatowych takich jak: szkoły, przedszkola, kursy, placówki pozaszkolne.
Nie może być osobą, która ma za zadanie przygotowywać dobrych wychowawców, nie będąc sam wychowawcą
pwd. Piotr Winiarski ćw.
Drużynowy 21 KWDW Grot
Członek KH
Hufiec Pionki

Magheru
Stały bywalec
Posty: 533
Rejestracja: 06 wrz 2006, 10:16
Lokalizacja: HKA "Czogori"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Magheru » 23 kwie 2008, 14:05

co nie oznacza, że osoby nie prowadżace pjo chcemy wyrzucić. Owszem są potrzebne, jednak jakoś nie widzę powodu by np. korzystaly one z form dokształcania skierowanych do drużynowych skoro nie są na tyle pewni i powołani do pracy z młodzieżą.

Z każdego szkolenia oprócz kawy i ciastek zawsze mozna wynieść spinacze. ;) A tak bardziej serio to wg. mnie głównym celem szkoleń nie jest podwyzszanie kapitału kulturowego ich uczestników< choć to niejako jest realizowane choćby poprzez formę> ale rozwijanie i pozyskiwanie nowych umiejętności. Specjalizowanie się w danym zakresie.

I o ile sensownym i logicznym wydaje mi się wymóg posiadania doświadczenia w prowadzeniu drużyny przez komendantów, o tyle nie widzę powodu takich wymagań np. wobec skarbników czy szefów biur.
"Jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha dokonaj wszelkich starań by nie zgasła, gdy ujrzysz dogasający żar w spojrzeniu wędrownika pozwól mu zapłonąć na nowo"

------------------------------------------------------------------
Harcerski Krąg Akademicki "Czogori" w Olsztynie

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 23 kwie 2008, 15:01

Magheru pisze:... o tyle nie widzę powodu takich wymagań np. wobec skarbników czy szefów biur.
Bo to w żadnym przypadku nie muszą być instruktorzy.

Adaś pisze:Ja jestem akurat przeciwnikiem dogmatu instruktor=drużynowy,.../
Ja właściwie też jestem przeciwnikiem głupich dogmatów. No bo dlaczego na człowieka murującego domy mam mówić murarz, na czyszczącego kominy - kominiarz, na naprawiającego pojazdy - mechanik itd... jeśli możnaby na murarza układacz, na kominiarza - hydraulik a na mechanika - grzebacz. Precz z dogmatami.
Ostatnio zmieniony 23 kwie 2008, 15:15 przez sikor, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Magheru
Stały bywalec
Posty: 533
Rejestracja: 06 wrz 2006, 10:16
Lokalizacja: HKA "Czogori"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Magheru » 23 kwie 2008, 15:25

w istocie , nie muszą. Ale często są. Bo bez podkładki i mundurka w tej organizacji niewiele masz do powiedzenia, chociaż działasz. Ale wystarczy wyblakła filcówka pod Krzyżem i już masz respect. Ale to już moje własne dygresje...


Pozdrawiam


Madi
"Jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha dokonaj wszelkich starań by nie zgasła, gdy ujrzysz dogasający żar w spojrzeniu wędrownika pozwól mu zapłonąć na nowo"

------------------------------------------------------------------
Harcerski Krąg Akademicki "Czogori" w Olsztynie

mag
Nowicjusz
Posty: 31
Rejestracja: 12 wrz 2006, 14:17
Lokalizacja: 28 DSH "Antares"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: mag » 23 kwie 2008, 16:35

Nie do końca jestem przekonana do stawiania sprawy wyłącznie w kategoriach instruktor = drużynowy (czy ex-drużynowy)...

Instruktor = wychowawca - owszem. Ale wydaje mi się (taka konstrukcja myślowa ;) ) że można być wychowawcą, nie będąc bezpośrenio drużynowym. Różnie to się układa..
I widzę też miejsce dla instruktorów, pracujących na innych polach - promocja, nawet program np. I ich praca może wcale nie musi tracić na "wychowawczości"...

Co oczywiście nie zmienia faktu, że nie bardzo wyobrażam sobie, żeby drużynowym wskazywał drogę działania ktoś, kto nigdy drużyny nie prowadził. Spotkałam takie osoby kiedyś na kursie - i coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że "czegoś" im brakowało.
phm. Magda Lenartowicz HR
drużynowa 28 DSH "Antares"
Hufiec ZHP Opole-Miasto

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 23 kwie 2008, 21:19

mag pisze:Nie do końca jestem przekonana do stawiania sprawy wyłącznie w kategoriach instruktor = drużynowy (czy ex-drużynowy)...
A co powiesz ludziom od siebie z drużyny którzy takiego "instruktora" spotkają na ulicy?

- To jest człowiek, który w życiu harcerskim nie osiągnął nic więcej poza zdobyciem podkładki.


Pamiętaj, że zobowiązanie instruktorskie mówi: "...Wychowam swego następce...", co jasno sugeruje że instruktor musi być wychowawcą, a wychowawcami są drużynowi, przyboczni i zastępowi.
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

kosmaty
Nowicjusz
Posty: 36
Rejestracja: 12 cze 2006, 21:13
Lokalizacja: 4 DH "Delta"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kosmaty » 23 kwie 2008, 21:46

Pozwolę się nie do końca zgodzić z przedmówcą... wydaje mi się, że komendant, programowiec, kształceniowiec itd. też są wychowawcami mimo, że nie prowadzą drużyn...
phm. Rafał Talar HR
Chorągiew Krakowska

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 23 kwie 2008, 21:58

Drużynowy jest zawsze wychowawcą. A ludzie o których piszesz bywają. Niestety funkcje zarządzające w organizacji mają z wychowawstwem mało współnego.
Widzisz to jest tak że ludzie ci jeśli mieliby być wychowawcami to muszą prowadzić swoje jednostki. Np Komendant Hufca szarą drużyne albo chociaż zastęp składający się z drużynowych. Bo wychowywać przez gadanie na odprawach to sobie można... To samo dotyczy kształceniowca. Jeśli chce kształcić to powinien pokazac że ma o tym pojęcie. I to nie przy pomocy odznak czy świstków z kursów a przy pomocy wychowanych przez siebie ludzi.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 23 kwie 2008, 22:01

kosmaty pisze:Pozwolę się nie do końca zgodzić z przedmówcą... wydaje mi się, że komendant, programowiec, kształceniowiec itd. też są wychowawcami mimo, że nie prowadzą drużyn...
Żeby daleko nie szukać:
pisze:Komendant hufca &#8211; instruktor harcerski kierujący zarządem hufca - jednostki terenowej w ogólnopolskich organizacjach harcerskich, o zasięgu terytorialnym odpowiadającym najczęściej powiatowi lub gminie.

W ZHP komendant hufca, jest wybierany przez zjazd hufca na czteroletnią kadencję. Komendant hufca może pełnić swoją funkcję maksymalnie dwie kadencje. Po tym czasie należy wybrać innego komendanta. Komendant kieruje pracą komendy hufca i działalnością hufca, prowadzi gospodarkę finansową przy pomocy skarbnika hufca. Wydaje też rozkazy i reprezentuje hufiec na zewnątrz. Komendant ma przynajmniej jednego zastępcę. Oznaką pełnienia funkcji komendanta hufca jest sznur srebrny poczwórnie pleciony, noszony z lewego ramienia.
Żródło: wikipedia


Widzisz tu coś o wychowywaniu?
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Inne”