tzw. "decentralizacja"

Forum dyskusyjne dotyczące HALiZ
19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 06 lis 2007, 16:18

Maciek P pisze:
19kldh pisze:Pytanie "uzupełniajace" kiedy stwierdzisz że "to coś" nie jest "biwakiem" czyli nie podlega rygorom instrukcji.
W świetle instrukcji, to będzie forma krótsza, niż 2 dni.
Czyli wg Ciebie drużyna albo ZZ podczas każdej "formy" 2-3-dniowej działa "w zakresie wypoczynku" lub "w zakresie krajoznawstwa i turystyki" ?
Ostatnio zmieniony 06 lis 2007, 16:19 przez 19kldh, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 06 lis 2007, 16:35

Czesław, litości! Ja napisałem swoje rozróżnienie. Nie każ mi wyjaśniać dokumentów, których nie wymyślałem.
Dla mnie te sformułowania są idiotyczne, bo przecież krajoznawstwo i turystyka są formą wypoczynku!
Czy zdrowy rozsądek musi zawsze przegrywać z paragrafami?
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 06 lis 2007, 19:57

Nie nie nie nie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Mam w nosie wypoczynek. Niczego takiego nie organizuje. NIE MAM CZASU NA PIERDOŁY. Zajmuję się WYCHOWYWANIEM. Robię to za darmo. WYCHOWYWAć czyli pracować DLA POLSKI moge za darmo. Wypoczynku nie zamierzam nikomu fundować. I tu masz odpowiedź o co chodziło Czesiowi. Po pierwsze, nie zamierzam żadnych biwaków zgłaszać do chorągwi, po drugie plany planami ale jako wychowawca mogę wpaść w każdej chwili na to że w zwiazku z zaistniałą sytuacja potrzebny jest biwak, albo tak akurat się ułoży sytuacja, że można. Więc podejmujemy decyzje i jedziemy. DURNOWATE MNOŻENIE PAPIERÓW spowoduje co najwyżej że pojedziemy jako grupa przyjaciół i właściwie ZHP staje się zbędne. NIECH SE CHORĄGWIE SAME JEŻDŻĄ I WYPEŁNIAJĄ TYSIĄCE PAPIERÓW. Wszystko ma swoje granice.
O debilizmach typu karta kwalifikacyjna nawet nie będę pisał. Znam ludzi którzy jeżdżą ze mną. A jeśli ma się coś stać to i w drewnianym kościele cegła na głowę może spaść. Jedyne wyjście to nigdzie nie jechać i nic nie robić tylko w domu przed tv sobie bezpiecznie zalegać.

A Komisji ewizyjnej polecam zapoznanie się z CAŁĄ instrukcją i zastanowienie się nad kategorycznością stwierdzeń.
Jak dla mnie śmieszne jest również wymaganie puszczania kasy biwaku przez konto hufca. Takie rzeczy rozliczam w drużynie.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 06 lis 2007, 20:19

sikor pisze:Nie nie nie nie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Mam w nosie wypoczynek. Niczego takiego nie organizuje. NIE MAM CZASU NA PIERDOŁY. Zajmuję się WYCHOWYWANIEM. Robię to za darmo. WYCHOWYWAć czyli pracować DLA POLSKI moge za darmo. Wypoczynku nie zamierzam nikomu fundować. I tu masz odpowiedź o co chodziło Czesiowi.
No teraz kumam. Ale ja też nie mówię o wypoczynku. Więc nie wiem, po co na ten motyw dyskusja zjechała.
Po pierwsze, nie zamierzam żadnych biwaków zgłaszać do chorągwi,
Nie ty masz to robić, tylko komenda hufca. Można dyskutować, czy jest to sensowne, ale nie obciąża to drużynowego.
po drugie plany planami ale jako wychowawca mogę wpaść w każdej chwili na to że w zwiazku z zaistniałą sytuacja potrzebny jest biwak, albo tak akurat się ułoży sytuacja, że można. Więc podejmujemy decyzje i jedziemy.
Hm. No dobrze, załóżmy, że masz rację. Akurat kwestia tego terminu nie jest najważniejsza.
DURNOWATE MNOŻENIE PAPIERÓW spowoduje co najwyżej że pojedziemy jako grupa przyjaciół i właściwie ZHP staje się zbędne. NIECH SE CHORĄGWIE SAME JEŻDŻĄ I WYPEŁNIAJĄ TYSIĄCE PAPIERÓW. Wszystko ma swoje granice.
Czyli co z tych dokumentów jest niepotrzebne z punktu widzenia MŁODEGO DRUŻYNOWEGO. Nie ciebie, nie mnie. My jesteśmy stare wygi i nasi szefowie wiedzą, że można nam zaufać. Wczuj się w 18-latka, który chce jechać z drużyną na biwak.

Na marginesie, w ramach szkolenia przyszłych instruktorów sam wprowadziłem w swojej drużynie opracowywanie preliminarza na biwak na druku obozowym. Potem było jak znalazł.
O debilizmach typu karta kwalifikacyjna nawet nie będę pisał. Znam ludzi którzy jeżdżą ze mną. A jeśli ma się coś stać to i w drewnianym kościele cegła na głowę może spaść. Jedyne wyjście to nigdzie nie jechać i nic nie robić tylko w domu przed tv sobie bezpiecznie zalegać.

A Komisji ewizyjnej polecam zapoznanie się z CAŁĄ instrukcją i zastanowienie się nad kategorycznością stwierdzeń.
Jak dla mnie śmieszne jest również wymaganie puszczania kasy biwaku przez konto hufca. Takie rzeczy rozliczam w drużynie.
Dobrze, a teraz na spokojnie odnieś się do moich argumentów. Może nie mam racji, ale...


Analizując na spokojnie:
1) karta biwaku
Jasne. Dupochron.
2) lista uczestników wraz z kadrą
Kadra tak. Uczestnicy, trochę bez sensu. A jak się jeden rozmyśli, a drugi zdecyduje, to co?
IMHO za durnotę uważam wymóg listy przy ubezpieczeniu, ale faktem jest, że taka jest wymagana.
3) program biwaku z celami i ramowym planem dnia
No, to zrozumiałe. Szczególnie w stosunku do młodych drużynowych, którzy nie pracują w ramach Szczepu.
4) lista wpłat uczestników
Kwestie rozliczeń, norma. Ale spokojnie można to dołączyć do rozliczenia po biwaku.
5) druk ubezpieczenia
Druk, czy polisa?
Jeśli masz polisę, to masz też listę uczestników. Chyba, że ktoś mi powie, gdzie można ubezpieczyć bez listy.
6) plan finansowy biwaku
Można niby odpuścić, ale IMHO to naprawdę dobra szkoła dla wędrowników, przybocznych i początkujących drużynowych.

I rozmawiajmy o konkretach, anie na zasadzie "nie, bo nie".
Ostatnio zmieniony 06 lis 2007, 20:30 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 06 lis 2007, 20:38

Maciek konkretnie. Przed wyjazdem (nawet na dzień) zatwierdzamy biwak w KH. Karta biwaku. Na niej jest Kto organizuje, przyjęcie odpowiedzialności za zdrowie uczestników, z tyłu malutki preliminarz typu: sposób finansowania (z reguły wpłaty uczestników) tyle i tyle, transport tyle zakwaterowanie tyle, ubezpieczenie tyle. a dole potwierdzenie komendanta hufca i już.
Tak było. Teraz robią sie problemy w związku z NIETRYBIENIEM W KCH o co biega w nowej instrukcji...
Z KAŻDEGO BIWAKU ROBI SIę FORMę OBOZOWĄ ZGŁASZANĄ DO KURATORIUM. Stąd durnowate wymagania by wszystko zgłaszać na 2 tygodnie przed. Po prostu DLA LUDZI TAM ZHP TO ORGANIZATOR WYPOCZYNKU i tyle a wychowuje się tak przy okazji... (no w końcu wciągle gada się o jakiejś pośredniości, jedzie się na wczasy a przy okazji sie wychowuje... pewnie to ta pośredniość ;) ).
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 06 lis 2007, 20:43

sikor pisze:Maciek konkretnie. Przed wyjazdem (nawet na dzień) zatwierdzamy biwak w KH. Karta biwaku. Na niej jest Kto organizuje, przyjęcie odpowiedzialności za zdrowie uczestników, z tyłu malutki preliminarz typu: sposób finansowania (z reguły wpłaty uczestników) tyle i tyle, transport tyle zakwaterowanie tyle, ubezpieczenie tyle. a dole potwierdzenie komendanta hufca i już.
No i polisa.
Tak było. Teraz robią sie problemy w związku z NIETRYBIENIEM W KCH o co biega w nowej instrukcji...
Z KAŻDEGO BIWAKU ROBI SIę FORMę OBOZOWĄ ZGŁASZANĄ DO KURATORIUM. Stąd durnowate wymagania by wszystko zgłaszać na 2 tygodnie przed. Po prostu DLA LUDZI TAM ZHP TO ORGANIZATOR WYPOCZYNKU i tyle a wychowuje się tak przy okazji... (no w końcu wciągle gada się o jakiejś pośredniości, jedzie się na wczasy a przy okazji sie wychowuje... pewnie to ta pośredniość ;) ).
No dobra, teraz dotarło. Do mnie trzeba drukowanymi i dużymi. W końcu trep. :)

Ja wogóle poszedłbym w system przedwojenny o przyjął zasadę rozliczania się wobec rodziców, a potem z zaświadczeniem szefa KPH zdawać kwity do hufca i po sprawie. W końcu to rodzice powinni wiedzieć, na co poszły ich pieniądze.
Ostatnio zmieniony 06 lis 2007, 20:50 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 06 lis 2007, 20:55

Tak polisa też (chociaż nie wiem po kiego grzyba. Dzieci i tak maja ubezpieczenie w szkole... No ale niech bedzie. Płacimy po 1 zł od łebka i tyle.
To nie zmienia postaci rzeczy że Komendant tej chorągwi wydał głupie zarządzenie utrudniające pracę drużyn. A zrobił to na skutek niewystarczająco wnikliwego zapoznania sie z właściwą instrukcją.
Tyle że teraz w tamtej chorągwi maja klape z wyjazdami. Bo za skrajna głupotę należy uznać zgłaszanie w kuratorium oświaty wyjazdu np. zastępu zastępowych na 3 dniowy mikrokurs. No po prostu kretyństwo. Jeszcze do tego karty uczestników i 20 zł przepuszczane przez konto hufca. Po prostu brak słów (a właściwie to są ale jako harcerz ich nie używam)
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 06 lis 2007, 21:06

sikor pisze:Tak polisa też (chociaż nie wiem po kiego grzyba. Dzieci i tak maja ubezpieczenie w szkole... No ale niech bedzie. Płacimy po 1 zł od łebka i tyle.
To nie zmienia postaci rzeczy że Komendant tej chorągwi wydał głupie zarządzenie utrudniające pracę drużyn. A zrobił to na skutek niewystarczająco wnikliwego zapoznania sie z właściwą instrukcją.
Tyle że teraz w tamtej chorągwi maja klape z wyjazdami. Bo za skrajna głupotę należy uznać zgłaszanie w kuratorium oświaty wyjazdu np. zastępu zastępowych na 3 dniowy mikrokurs. No po prostu kretyństwo. Jeszcze do tego karty uczestników i 20 zł przepuszczane przez konto hufca. Po prostu brak słów (a właściwie to są ale jako harcerz ich nie używam)
Spoko. Jak kuratorium zasypią zgłoszenia dupereli, to samo powie: dajcie spokój.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 06 lis 2007, 21:15

Już dawno to mówi... Ale biurokracja ma to do siebie (niestety również ta harcerska) że za wszelka cenę musi udowodnić jaka jest potrzebna. :/
Kuratorium wcale od nas nic nie chce...
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

dudzin
Starszy użytkownik
Posty: 245
Rejestracja: 06 maja 2007, 21:08
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dudzin » 06 lis 2007, 22:20

Od dwóch lat ubezpieczam wszystkie rajdy (jako wycieczki bodajże w opcji "bezpieczny turysta") i biwaki (jako turnusy wypoczynkowe) w PZU i nigdy nie żądano ode mnie listy uczestników.

A tak na marginesie co najbardziej przeszkadza drużynowym w ZHP - BIUROKRACJA!!!

Jako Komendant hufca na tyle znam swoich drużynowych, że tradycyjna karta biwaku dostarczona do hufca w zupełności mi wystarcza.

W aktualnej sytuacji biwak od strony papierowej wygląd tak:
- drużynowy wypełnia kartę biwaku, wiemy gdzie jadą, kto jedzie, kto bierze nad nimi opiekę, jaki mniej więcej mają program (np. szkolenie przedmedyczne) i że są ubezpieczeni, wyżywienie - WE WłASNYM ZAKRESIE, transport - WE WłASANYM ZAKRESIE - czyli dla mnie jako komendanta wszystko gra. Żadnych faktur kwitów i tego typu "dupereli" poza polisą.
W praktyce zaś:
drużynowy kasuje np. po 20 zł, kupuje bilety na przejazd, kupuje żarełko, kupuje materiały programowe - zbiera sobie paragoniki, bileciki itp. przykleja na kartkę A4 i opisuje - mi jako komendantowi nic do tego, a on zawsze jest w stanie się wytłumaczyć przed rodzicami na co poszły pieniądze.
CHORE PRAWO POWODUJE WłAśNIE TO, żE LUDZIE STARAJą SIę DOPASOWAć DO NIEGO SWOJE DZIAłANIA - UCZą SIę NIE UTRUDNIAć SOBIE żYCIA.

Na koniec podam kolejny paradoks:
hufiec posiada pewną pulę mundurów, którą wypożycza harcerzom - kosztuje ich to 10 zł/rocznie. Niestety nie mogę tych pieniędzy przyjąć na KP jako "opłata za wypożyczenie munduru" ponieważ księgowa KCH mówi, że nie może tego rozliczyć, bo jako ZHP nie możemy prowadzić tego typu działalności (ewentualnie powinienem wystawić fakturę VAT i odprowadzić 22%). Jakie podano w zamian rozwiązanie, te pieniądze mogę przyjąć, ale muszę je zaksięgować na KP jako "darowizna na cele statutowe". Czy to nie jest chore?
phm. Tomasz Dudziński
Komendant Hufca "Biebrzańskiego" im. 9 PSK w Grajewie
www.grajewo.zhp.pl

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 06 lis 2007, 22:35

dudzin pisze:Od dwóch lat ubezpieczam wszystkie rajdy (jako wycieczki bodajże w opcji "bezpieczny turysta") i biwaki (jako turnusy wypoczynkowe) w PZU i nigdy nie żądano ode mnie listy uczestników.
A w Warszawie żąda :/
A tak na marginesie co najbardziej przeszkadza drużynowym w ZHP - BIUROKRACJA!!!

Jako Komendant hufca na tyle znam swoich drużynowych, że tradycyjna karta biwaku dostarczona do hufca w zupełności mi wystarcza.

W aktualnej sytuacji biwak od strony papierowej wygląd tak:
- drużynowy wypełnia kartę biwaku, wiemy gdzie jadą, kto jedzie, kto bierze nad nimi opiekę, jaki mniej więcej mają program (np. szkolenie przedmedyczne) i że są ubezpieczeni, wyżywienie - WE WłASNYM ZAKRESIE, transport - WE WłASANYM ZAKRESIE - czyli dla mnie jako komendanta wszystko gra. Żadnych faktur kwitów i tego typu "dupereli" poza polisą.
W praktyce zaś:
drużynowy kasuje np. po 20 zł, kupuje bilety na przejazd, kupuje żarełko, kupuje materiały programowe - zbiera sobie paragoniki, bileciki itp. przykleja na kartkę A4 i opisuje - mi jako komendantowi nic do tego, a on zawsze jest w stanie się wytłumaczyć przed rodzicami na co poszły pieniądze.
CHORE PRAWO POWODUJE WłAśNIE TO, żE LUDZIE STARAJą SIę DOPASOWAć DO NIEGO SWOJE DZIAłANIA - UCZą SIę NIE UTRUDNIAć SOBIE żYCIA.

Na koniec podam kolejny paradoks:
hufiec posiada pewną pulę mundurów, którą wypożycza harcerzom - kosztuje ich to 10 zł/rocznie. Niestety nie mogę tych pieniędzy przyjąć na KP jako "opłata za wypożyczenie munduru" ponieważ księgowa KCH mówi, że nie może tego rozliczyć, bo jako ZHP nie możemy prowadzić tego typu działalności (ewentualnie powinienem wystawić fakturę VAT i odprowadzić 22%). Jakie podano w zamian rozwiązanie, te pieniądze mogę przyjąć, ale muszę je zaksięgować na KP jako "darowizna na cele statutowe". Czy to nie jest chore?
Dobra, dotarło :)

To ja ci podam trzecią paranoję. Hufiec z Krakowa zażądał faktury vat od hufca z Warszawy za udział harcerzy w biwaku-kursie.
:/
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 06 lis 2007, 22:42

Wytłumaczcie mi, dlaczego drużynowy ma zgłaszać do KH 3-dniową zbiórkę ZZ-tu ?
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

dudzin
Starszy użytkownik
Posty: 245
Rejestracja: 06 maja 2007, 21:08
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dudzin » 06 lis 2007, 22:50

Dlaczego, bo większość przepisów w ZHP wymyślają ludzie, siedzący na etatach, którzy w życiu nie prowadzili p.j.o., a efekty tego każdy z nas doświadcza na własnej skórze.

Szczerze mówiąc mi jako komendantowi w zupełności wystarczyłby e-mail lub telefon od drużynowego: jedziemy wtedy a wtedy, w tyle osób, będziemy tu i tu.
phm. Tomasz Dudziński
Komendant Hufca "Biebrzańskiego" im. 9 PSK w Grajewie
www.grajewo.zhp.pl

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 06 lis 2007, 22:51

dudzin pisze:Szczerze mówiąc mi jako komendantowi w zupełności wystarczyłby e-mail lub telefon od drużynowego: jedziemy wtedy a wtedy, w tyle osób, będziemy tu i tu.
No w sumie ja ze swoim tak załatwiam (mailem). Ubezpieczenie mamy ogólnohufcowe.

Dlatego też trochę się drażnię (nie gniewaj się), bo to, co nieraz czytam jest dla mnie na pograniczu egzotyki.
Czy ja należę do dziwnego hufca, czy co?
Ostatnio zmieniony 06 lis 2007, 22:53 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

dudzin
Starszy użytkownik
Posty: 245
Rejestracja: 06 maja 2007, 21:08
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dudzin » 06 lis 2007, 23:00

Się nie gniewam. Sam jestem zwolennikiem maksymalnego ułatwiania działalności drużynowym, bo to w końcu oni w tym związku odwalają "czarną" robotę. Dlatego drażnią mnie niektóre wydumki władz nadrzędnych.
Często w przypadku drużyn zamiejscowych przyjmuję zgłoszenie o biwaku w formie telefonicznej lub e-mailowej, a wersję papierową dostarczają przy najbliższej nadarzającej sie okazji, jeszcze tego brakowało żebym kazał im jechać 30 km, bo muszę na własne oczy zobaczyć jakiś tam papierek - określiłbym to mianem wzajemnego zaufania. Niestety coraz częściej odnoszę wrażenie, że władze nadrzędne czują nieodpartą potrzebę tzw. "ręcznego sterowania"...
Ostatnio zmieniony 06 lis 2007, 23:01 przez dudzin, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Tomasz Dudziński
Komendant Hufca "Biebrzańskiego" im. 9 PSK w Grajewie
www.grajewo.zhp.pl

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Akcja Letnia i Zimowa”