Obóz samodzielny(czyli w lesie nie na stanicy)

Forum dyskusyjne dotyczące HALiZ
Zablokowany
pir - ania
Nowicjusz
Posty: 16
Rejestracja: 12 paź 2005, 16:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: pir - ania » 27 cze 2007, 12:33

Witam wszystkich- wiem ze w ZHP nie umarła jeszcze idea organizowania obozów samodzielnych- nie zlokalizowanych na bazach obozowych.
Wiele środowisk ma bogate doświadczenia i różne wypracownae "procedury", które prawdopodobnie mogą ułatwić życie wielu mniej doświadczonym organizatorm. Tych bardziej doświadcoznych forumowiczów chciłabym prosić o podzielenie się swoimi praktykami
- ile trwa obóz i jaki jest jego koszt na uczestnika, wielkość obozu/ zgrupowania- jak jest minimalna liczba uczestników obozu aby obóz mógł w ogóle mieć miejsce
-jak daleko od miejsca zamieszkania jest organizowany
- w jaki sposób ograniczane są koszty (np. ktoś stara sie jechać na miejsce gdzie jest już studnia zamiast dowozić wodę beczkowozem)
- wysokość i sposób ustalania stawki żywieniowej
- czas trwania wyjazdu grupy kwatermistrzowskiej i co grupa kwatermistrzowska wykonuje-czy na przykład tylko niezbędne prace typu sanitariaty, latryny, kuchnia, czy też rozstawia namioty uczestnikom)
- kadra,zwłaszcza gospodarcza, kto jest niezbędny, podział obowiązków

peshoo
Stały bywalec
Posty: 482
Rejestracja: 25 kwie 2004, 17:07
Lokalizacja: Żeglarski Krąg Akademicki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: peshoo » 27 cze 2007, 23:54

Moje doświadczenia (od 2002 jako kadra, wtedy księgowy):

Po pierwsze - jesteśmy (Stanica) środowiskiem żeglarskim, więc trzeba wziąć poprakę na naszą specyfikę.
Po drugie - opisuję jedynie nasze doświadczenia.

-ile trwa obóz i jaki jest jego koszt na uczestnika, wielkość obozu/ zgrupowania- jak jest minimalna liczba uczestników obozu aby obóz mógł w ogóle mieć miejsce

Obóz najlepiej jak trwa 22 dni. Wtedy uznajemy , że można przeprowadzić program "pełny" (szczegółnie jeśli przynajmniej połowa z tego ma być na wodzie). Jest to wynik doświadczeń z lat przeszłych, kiedy wakacje dzieliliśmy na 3 turnusy, każdy po dwie drużyny (50-60 osób). Później, ze wzgledu na rejsy i odpływ części kadry (za granicę) robiliśmy dwa turnusy po 3 drużyny (80+). Ale to już był kołchoz. Obecnie nadleśnictwa praferują tak na 40 osób.

-jak daleko od miejsca zamieszkania jest organizowany

Jesteśmy z Wrocławia. Generalnie jeździliśmy w okolice Szczecińka (bo tam są fajne jeziora do pływania). 350-400 km

- w jaki sposób ograniczane są koszty (np. ktoś stara sie jechać na miejsce gdzie jest już studnia zamiast dowozić wodę beczkowozem)

Do tej pory zawsze dowoziliśmy beczkowozem. Teraz beczkowozem nie wolno (nie wolno do jakiegoś czasu, ale teraz Sanepid się obudził). Koszt studni - 10000. O ile jest poziom wodonośny na takiej głębokości by woda nie była zatruta. Uważaj! Nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę! W styczniu narzucili nam pełno warunków, jak w kwietniu powiedziliśmy że przez to nie przyjeżdżamy to zadzwonli: "Ale dlaczego? Przecież nic od was nie wymagalismy." :/

- wysokość i sposób ustalania stawki żywieniowej

Standard to 10 zł. Jedzenie bywa lepsze niż u mamy :)

- czas trwania wyjazdu grupy kwatermistrzowskiej i co grupa kwatermistrzowska wykonuje-czy na przykład tylko niezbędne prace typu sanitariaty, latryny, kuchnia, czy też rozstawia namioty uczestnikom)

Miałem kiedyś starą, pożółkłą instrukcję... Może teraz są nowe? :) Latryna osobna dla każdego podobozy (albo osobno dla chłopców i dziewczy) i jeszcze jdna dla chorych (min. 100m od części mieszkalnych i kuchni, tzw. prędkość spadania kupy z muchy)
Kambuz (kuchnia), ziemianka (zamiast lodówki), pomosty (kąpielowy, myciowy, portowy). Pięć dni zazwyczaj starczało. Aha - trzeba jeszcze zmówić drewno u leśniczego. 4-5 kubików tyczek starcza. Żerdzie są droższe.
Namioty?? Obóz sam sobie rozstawi. Oboźny się wykaże :) Obóz ma też większe moce przerobowe, więc robi jeszcze namiot "myciowy" (miejsce na miski, odstojniki itp. - ostatnio tępione), suszarnie, prycze, pionierki, magazyny (2 żywności, saperski, żaglownia) itp., itd. W 3 dni obóz może się zorganizować. Na czwarty to łódki już trzeba taklować, bo wiatr się marnuje, a jak jakaś wachta nie skończyła w namiocie, to kończy.

- kadra,zwłaszcza gospodarcza, kto jest niezbędny, podział obowiązków

Komendant - podharcmistrz z uprawnieniami kierownika, kwatermistrz, ochmistrz (kiedyś musiał mieć minimum sanitrne, teraz tylko tą samą wiedzę, ale nie musi mieć papierka. Za to inne badania w książece zdrowia), księgowy do pomocy kwatermistrza (ze względu na ok. 300 faktur i 500-800 kart magazynowych), zaopatrzeniowiec (większość sklepikarzy chętnie dowozi w środek lasu, byleby droga była), magazynier (od sprzętu). U nas dochodził jeszcze bosman portu.

Coś jeszcze?
Dokładniejsze odpowiedzi? Zapraszam na maila.
pwd. Michał Pesz HO
Żeglarski Krąg Akademicki
Harcerski Ośrodek Wodny STANICA

"Życie jest o wiele bardziej skomplikowane niż belka swobodnie podparta" dr hab. inż. R. K.

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Akcja Letnia i Zimowa”