Szukam ludzi z "kółka dwa" w ostatnią noc! :)

Zablokowany
Klaudd

Post autor: Klaudd » 03 wrz 2007, 15:09

No ja chyba znam tego druha w zielono-czarnym swetrze w paski ;> A czy mial on czarne włosy i chodził z druhem co miał koszulke "IDĄ ŻNIWA"?

jasiek
Nowicjusz
Posty: 13
Rejestracja: 22 sie 2007, 14:47
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: jasiek » 04 wrz 2007, 14:39

eee nie wiem. wlosow ciemnych to raczej nie mial. chyba mial brazowe albo blond nawet. ciemno bylo to sie odroznic nie dalo ale cos w ten desen mial. ale chyba byly krecone i takie dluzsze troszke. i taki wysoki byl dosyc chyba jeszcze. masakra. zapominam powoli...:/

kiubik
Stały bywalec
Posty: 928
Rejestracja: 03 sie 2004, 15:52
Lokalizacja: 144 PDH "SZANIEC"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kiubik » 04 wrz 2007, 14:58

Piger pisze:powiem tak: 2 kregi byly fajne podczas 1 koncertu. podczas 2 juz cos sie zmienilo, bylo troche gorzej ale dawalo rade. potem juz bylo fatalnie i w ogole nie bylo sensu.
A jaki ta "zabawa" ma sens w ogóle? Bo intryguje mnie to od dłuższego czasu.
O, i jeszcze zabawa w gwałt, czy jak się to nazywa (jedna osoba w środku kręgu, ktoś podaje numerek i dwie osoby biegną do tej osoby w środku).

Opiszcie mi, laikowi, proszę, sens tych zabaw.
Pozdrawiam
phm. Jakub Król
Polski Kontyngent na Roverway 2009
były drużynowy 144 PDH "SZANIEC" im. Alka Dawidowskiego

skAlpel.harce - szukamy tłumaczy!

izu
Nowicjusz
Posty: 8
Rejestracja: 04 wrz 2007, 17:22
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: izu » 04 wrz 2007, 18:01

klauDD masz racje to był wojtek.. :):) ten w bluzie.. o niego ci chodziło co nie?? :D a ja tez miałam arafatke.. może ktoś mnie pamięta?? :):) buźka..:cool: :D

izu
Nowicjusz
Posty: 8
Rejestracja: 04 wrz 2007, 17:22
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: izu » 04 wrz 2007, 18:04

a i ja też szukam męża .. :):) hehe.. oczywiście takiego harcerskiego.. :P:P buźka.. :*:*

Piger
Nowicjusz
Posty: 9
Rejestracja: 20 sie 2007, 10:22
Lokalizacja: 20 WDH "Gryfoni"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Piger » 04 wrz 2007, 21:17

kiubik pisze:A jaki ta "zabawa" ma sens w ogóle? Bo intryguje mnie to od dłuższego czasu.
O, i jeszcze zabawa w gwałt, czy jak się to nazywa (jedna osoba w środku kręgu, ktoś podaje numerek i dwie osoby biegną do tej osoby w środku).

Opiszcie mi, laikowi, proszę, sens tych zabaw.
Pozdrawiam
No właśnie, nie wiem czy druh widzial moze ta zabawe podczas pierwszego koncertu. Wtedy to byla zabawa jak zabawa, a takowa rzadko kiedy ma jakis szczytny cel. Ale wtedy to byl przyjacielski calus w policzek, przy okazji mozna bylo poznac wielu ciekawych ludzi, ogolnie jakos to troche integrowalo ta niewielka spolecznosc. No ale potem zaczelo sie chamskie calowanie napalonych nastolatkow.
Należenie do mniejszości, nawet jednoosobowej, nie czyni nikogo szaleńcem.


20 Wielopoziomowa Drużyna Harcerska "Gryfoni" im. Bogusława X z Darłowa

Mr.Daf
Nowicjusz
Posty: 42
Rejestracja: 23 gru 2006, 16:55
Lokalizacja: 4 ŚDH Agricola
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Mr.Daf » 05 wrz 2007, 14:58

sens tych zabaw.
Sens zabawnych zabaw to przede wszystkim zabawa :D
potem zaczelo sie chamskie calowanie napalonych nastolatkow.
Tak, napewno ty druhu Dawidzie doświadczyłeś pocałunku chamskiego nastolatka lol ... bez komentarza jeśli chodzi o to.
Szczerze? 3 pierwsze dziewczyny pocałowałem w policzko, potem to zależało od niej... no i skończyło się na wyniku *famfary* 3 pocałunków w policzko, reszta ... inaczej ;]
Ja nie mam nic przeciwko temu, bo poznałem wiele dziewczyn dzięki tej zabawie... i nie mam żadnych pretensji jeśli chodzi o "chamskie całowanie NAPALONYCH nastolatków! " (chyba nie chodzi o pocałunki w policzko ;D no normalnie szczyt bezczelności huehue *ironia*)

Bo zawsze pozwalałem decydować dziewczynom co chcą zrobić... a bawiłem się przez cały koncert wynik j/w więc raczej mało które miały coś przeciwko.
JEśli chodzi o innych kumpli moich - raczej wogóle nie słyszałem okrzyków w stylu FUUU , BLEE itd. ze strony druhenek :D
dh Dawid 'Daf' Marszałek Kwatermistrz 4 ŚDH "Agricola"
Cała POLSKA!!! W cieniu Śląska!!!
Zlot ZHP Kielce 2007 - Dziękuje wszystkim za niezapomniane chwile!

biedrona
Użytkownik
Posty: 106
Rejestracja: 22 gru 2005, 16:41
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: biedrona » 05 wrz 2007, 16:02

izu pisze:a i ja też szukam męża .. :):) hehe.. oczywiście takiego harcerskiego.. :P:P buźka.. :*:*
Eeee, jak już szukasz męża, to nie szukaj wśród harcerzy:P
Ewa Sętowska
Sekretarz HSR
-
Impossible is nothing.

Klaudd

Post autor: Klaudd » 05 wrz 2007, 16:51

nie wiem jak u was jest, ale nasza drużyna ma (i ogolnie huciec, ale u nas najwiecej) zwyczaj, że mamy rodzine. ja akurat mam męża i dwie córki w tym izu). a moja mama poznałam swojego męża na grunwaldzie w tamtym roku i do dziś utrzymujemy extra kontakt. tatuś nawet do ns przyjechał po kielcach od razu.



mi się zabawa podobała, ale później troche bez sensu było jak dziewczyny stały, a chłopcy wybierali sobie komu dać buzi. ale ja poznałam dużo fajnych osób. z kilkoma mam kontakt do dziś.

kmit
Nowicjusz
Posty: 40
Rejestracja: 01 gru 2006, 16:59
Lokalizacja: 64 WDW Everest
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kmit » 05 wrz 2007, 16:57

Cały ten wątek od początku wydaje mi sie mega infantylny i bez sensu ;) Chociaż może to tylko moje subiektywne odczucia.

Piger
Nowicjusz
Posty: 9
Rejestracja: 20 sie 2007, 10:22
Lokalizacja: 20 WDH "Gryfoni"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Piger » 05 wrz 2007, 21:01

Mr.Daf pisze:Tak, napewno ty druhu Dawidzie doświadczyłeś pocałunku chamskiego nastolatka lol ... bez komentarza jeśli chodzi o to.
Szczerze? 3 pierwsze dziewczyny pocałowałem w policzko, potem to zależało od niej... no i skończyło się na wyniku *famfary* 3 pocałunków w policzko, reszta ... inaczej ;]
Ja nie mam nic przeciwko temu, bo poznałem wiele dziewczyn dzięki tej zabawie... i nie mam żadnych pretensji jeśli chodzi o "chamskie całowanie NAPALONYCH nastolatków! " (chyba nie chodzi o pocałunki w policzko ;D no normalnie szczyt bezczelności huehue *ironia*)

Bo zawsze pozwalałem decydować dziewczynom co chcą zrobić... a bawiłem się przez cały koncert wynik j/w więc raczej mało które miały coś przeciwko.
JEśli chodzi o innych kumpli moich - raczej wogóle nie słyszałem okrzyków w stylu FUUU , BLEE itd. ze strony druhenek :D
chyba druh nie zrozumial ;] Chodzi ze za pierwszym razem to byla czysta zabawa, ot tak, harcerze maja glupie pomysly jak kazdy wie. ale potem to juz tam nie chodzili ludzie sie pobawic, tylko calowac sie z pieknymi druhenkami i je podrywac. No bo przepraszam, ale jak to potem wygladalo? chodzi grupka chlopakow, chodza i patrza ktore ladne, jak ladne to podchodza i caluja. no wg. mnie to bylo zniszczenie calej tej zabawy.

co do tego czy doswiadczylem: doswiadczylem nie doswiadczylem (:D) co za roznica. pewne sprawy nie pozostana mi obojetne, nawet jesli nie odnosza sie do mnie bezposrednio. bo nieraz na prawde slyszalem skargi od mlodszych kolezanek z druzyny. a byly bardzo mlode.
Należenie do mniejszości, nawet jednoosobowej, nie czyni nikogo szaleńcem.


20 Wielopoziomowa Drużyna Harcerska "Gryfoni" im. Bogusława X z Darłowa

endrea
Starszy użytkownik
Posty: 171
Rejestracja: 19 lut 2006, 21:52
Lokalizacja: 20 DHL "Czarny Wilk"- Leśni;)
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: endrea » 05 wrz 2007, 21:05

kmit pisze:Cały ten wątek od początku wydaje mi sie mega infantylny i bez sensu ;) Chociaż może to tylko moje subiektywne odczucia.
Raczej nie tylko Twoje;).

Jak widać bezsensownych zabaw mamy dużo i nikt nie widzi w nich nic złego.
W harcerstwie liczy się przecież przede wszystkim zabawa.
phm. Izabela Staszczyszyn HR
Drużynowa 20 Drużyny Harcerzy Leśnych "Czarny Wilk" ^-^
III Szczep Harcerski "Leśni"
www.lesni.pl || www.kpw.org.pl || www.haer.org

szaryrys
Nowicjusz
Posty: 40
Rejestracja: 25 gru 2004, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: szaryrys » 05 wrz 2007, 21:25

W harcerstwie liczy się chyba bardziej Prawo Harcerskie i czystość w myśli, mowie i uczynkach...jeszcze służbę bym dołożył jako czynnik istotniejszy niż zabawa. Na zabawę to np. do remizy się chodzi ;) . Zabawy w harcerstwie powinny mieć jakiś cel wychowawczy, chociażby integrację i tak jest z K2, ale pod warunkiem... czystości.
hm. Mariusz Bartczak
w ZHP pewnie już niedługo, chyba, że na zjeździe zdarzy się cud

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 06 wrz 2007, 06:27

szaryrys pisze:W harcerstwie liczy się chyba bardziej Prawo Harcerskie i czystość w myśli, mowie i uczynkach...jeszcze służbę bym dołożył jako czynnik istotniejszy niż zabawa. Na zabawę to np. do remizy się chodzi ;) . Zabawy w harcerstwie powinny mieć jakiś cel wychowawczy, chociażby integrację i tak jest z K2, ale pod warunkiem... czystości.
Nie, nie...
Zabawa jest cool. Tu wogóle nie chodzi o pracę nad sobą i służbę innym. Zabawa przede wszystkim i nade wszystko. Przeciez mamy byc atrakcyjni. Wogóle to z tego trzeba wyciągnąc wnioski. Sądzę że jeśli w reklamie promocyjnej naszego związku zamiast przeprowadzania staruszki przez ulicę umieścimy obrazek całującej sie parki i podpiszemy czymś w typie: "ZHP nigzie się nie zabawisz jak u nas" albo "U nas naprawdę miło spedzisz wolny czas" To dzieciaki bedą tu walić drzwiami i oknami i jak bedzie nas tak dużo to pomyślcie jakie będzie można zrobić kółka....

Heh, szkoda słów
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

szaryrys
Nowicjusz
Posty: 40
Rejestracja: 25 gru 2004, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: szaryrys » 06 wrz 2007, 09:50

:D i jeszcze jak dobrze pójdzie kółka zaczną się rozmnażać...oczywiście przez pączkowanie. I będzie nas 1 000 000.
hm. Mariusz Bartczak
w ZHP pewnie już niedługo, chyba, że na zjeździe zdarzy się cud

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Zlot ZHP Kielce 2007”