System stopni wersja do konsultacji

Wydział Pracy z Kadrą i Kształcenia ksztalcenie.zhp.pl
ODPOWIEDZ
rodzen
Nowicjusz
Posty: 29
Rejestracja: 13 maja 2006, 20:11
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rodzen » 03 sty 2009, 18:48

cebul pisze:Jednocześnie nie chciałbym wprowadzać rygoru zdobycia HO przed pwd. i HR przed phm. w ogólności, a zostawić to w formie wymogu posiadania wiedzy i umiejętności na tym poziomie. Dlaczego? Bo nie wyobrażam sobie dorosłego człowieka spoza organizacji, który w wieku np. 35 lat chce zostać instruktorem, a wymagać się będzie od niego zdobywania stopni, których poziom on dawno powinien osiągnąć, bo to kompletnie nienaturalne.
Niemniej w przypadku młodych ludzi (do 25 lat) zdobywających stopnie instruktorskie skłaniałbym się ku temu, aby HO/HR zdobyli, bo w tej sytuacji byłby to najlepszy i naturalny sposób weryfikacji wiedzy i umiejętności na tym poziomie.
A czym jest stopień harcerski? Bo jeśli instrumentem metodycznym, potwierdzającym osiągnięcie przez harcerza określonej, opisanej wzorcem ideowym postawy, a przy okazji również wiedzy i umiejętności - to z czystym sumieniem moglibyśmy wymagać posiadania określonego stopnia przez każdego kandydata na instruktora. Zarówno od 18-latka, który aktywnie harcuje od 6-7 lat i podejmuje decyzję o wkroczeniu na instruktorską ścieżkę, jak i od 35-latka, który z Harcerstwem styka się po raz pierwszy.

Zdobycie przez osobę "z zewnątrz" np. stopnia HR mogłoby polegać na weryfikacji przez Kapitułę HR poziomu kandydata w oparciu o wzorzec ideowy stopnia. Jeśli weryfikacja przebiegnie pomyślnie (w końcu kandydat - jak zgodnie twierdzi ogół Szanownego Forum - już dawno "zaliczył" wymagania - po prostu żyjąc), kandydat w porozumieniu z Kapitułą wyznaczałby sobie zadanie sprawdzające, wykonanie którego byłoby ostateczną próbą przed przyznaniem stopnia. Raz, dwa - stopień harcerski przyznany, można przyznać stopień instruktorski.

Problemów jest jednak całe mnóstwo. Takie podejście wymaga silnych Kapituł HO i HR, złożonych z rzeczywistych metodyków, nie zaś instruktorów z przypadku, którzy na polecenie władz tworzą kapitułę - bo być musi. Ponadto, system stopni musiałby zostać skonstruowany tak, aby oferować opis wzorca ideowego dla każdego ze stopni, przy czym punktem wyjściowym do jego konstrukcji byłby nie młodzik, ale HR (patrz artykuł Maćka Pietraszczyka w ostatnim HR). Konsekwencją tego ostatniego jest fakt, że stosowanie tego systemu musiałoby zostać powierzone drużynowemu, którzy swoim orężem (metodą harcerską) włada biegle.

Czy może jednak sprawnie posługiwać się metodą harcerską, jeśli sam nie posiada postawy, charakteru, osobowości - uosabiających ideę harcerza orlego lub Harcerza Rzeczypospolitej? Koło się zamyka... W pełni zatem zgadzam się z Helenką w kwestii wymagania zdobycia HO przez kandydata na przewodnika i HR przed przyznaniem podharcmistrza.
phm. Kuba Rodzeń HR

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 03 sty 2009, 20:45

No cóż jeśli o mnie chodzi to brakuje tu jeszcze paru rzeczy, sporo zapisów jest niepotrzebnych a niekóre "ida przez ogródek" miast być napisane wprost.
Zacznijmy od początku. Po co są stopnie instruktorskie i dla kogo przeznaczone. Kim tak wogóle jest instruktor w naszej organizacji. Czy jest to człowiek zajmujący się wychowaniem czy robiący jeakieś inne rzeczy? Czy stopnie instruktorskie mają być drogą samowychowywania i doskonalenia wychowawcy czy jakiegoś parazarządcoksięgowodyrokoptera ?
Jeśli mają służyć kształceniu instruktorów to może warto zapisać kim jest harcmistrz, podharcmistrz i przewodnik ?
mamy:
SSI pisze:Konsekwentnie realizuje swoje cele życiowe. Ma poczucie odpowiedzialności za życie rodzinne i społeczne. Kreuje rzeczywistość. Jest znaczącą osobowością w zespole instruktorskim, z którym pracuje, i w środowisku swojego działania. Własne doświadczenia życiowe i wychowawcze potrafi przełożyć na trwały dorobek. Ma dużą wiedzę i umiejętności w zakresie samodzielnego kierowania zespołem. Potrafi inspirować i organizować swoje środowisko do potrzebnego społecznie działania. Wpływa na oblicze harcerstwa. Jest wzorem dla instruktorów.
Czy nie należy po prostu napisać, że harcmistrz jest mistrzem w prowadzeniu drużyny. Jest również mistrzem dla podharcmistrza. U podharcmistrza z kolei będącego dobrym, wykształconym, samodzielnym drużynowym u którego terminują przewodnicy czyli drużynowi uczący się naszego instruktorskiego "fachu". Bez zbędnego zadęcia i wymyślnych sformułowań pozwalających wielu KSI wykoślawiać i przeinaczać to do czego stopnie są stworzone.
A tak mamy kilka pozytywnych zmian ale nie sądzę by zapobiegły one dalszemu niszczeniu kadry wychowawczej i powstrzymają "samozajadanie" się ZHP.

Wystarczy zrozumieć, że naprawdę dobre dla naszej organizacji jest wspieranie tworzenia i kształcenia kadry wychowawczej a nie drenowanie jej i wyciąganie do "wyższych" zadań najwartościowszych jednostek. Tak się "powyciągało", że teraz drużynowych potrafiących pracować metodą harcerską jest niewielu. Bo skąd mają sie brać jeśli zachęca się ich do zdobywania stopni które w praktyce służą zachęcaniu do odchodzenia od pracy wychowawczej.
Trzeba stanowczych słów wprost mówiących po co są stopnie a do tego jasne ich powiązanie z pracą w pjo.
Co do uprawnień do prowadzenia prób phm i hm. Jeśli spojżeć na stopnie z optyki wspierania roli stopni jako instrumentu wspierającego rozwój kadry wychowawczej to tak się zastanawiam kto najlepiej oceni czy dany człowiek jest harcmistrzem... Mistrzem w harcowaniu z drużyną, Mistrzem dla podharcmistrzów będących porządnymi fachowcami w używaniu metody harcerskiej. Mistrzem inspirującym i pracującym z innymi instruktorami. GK-a ? Czy jednak ludzie tam gdzie ów Harcmistrz pracuje ?

Generalnie proponowane zmiany idą w bardzo dobrym kierunku jednak nie wszystkie.
Za przykład może służyć zapis o 26 latach. Przypominam że w ZHP nie obowiązuje język polski i słowo powinien jeż tożsame ze słowem musi. Owszem ZHP dręczy choroba zbyt wielu, zbyt starych (i nie piszę o wieku) harcmistrzów którzy są i niewiele robią a często nawet jak cos robią to bardziej szkodzą. Otóż sposób zaproponowany przez autora omawianego zapisu jest strzałem w płot. Szkodniki i tak będa robić swoje a jarzenie, że odmłodzenie kadry załatwi sprawę jest błędne. Proponuję przeanalizowanie skąd biorą kadrę wychowawczą organizacje skautowe na świecie. Oczywiście chodzi mi o organizacje odnoszące sukcesy...

Nie do końca również podoba mi się tryb zdobywania stopni. Proponowany czas próby czyli od roku do dwóch lat jest dość długi. Obecnie mamy bardzo dynamiczne życie, dwa lata to kawał czasu w ciągu którego całe nasze życie potrafi się zmienić diametralnie. To wogóle również jest czas na zastanowienie się nad przyjętym modelem planowania pracy. Jeśli tak naprawdę najlepszy program harcerski pisze życie a taki probant realizuje właśnie taki program to ilość niewiadomych w momencie planowania jest ogromna. Nie wiem czy jednak nie powinniśmy przyjąć innego modelu. Modelu w którym określamy wzorzec a probant sam do niego dochodzi. Jeśli uzna, że doszedł to udaje się wraz ze swym mistrzem do grona harcmistrzowskiego i tam przedstawia to co zrobił do tej pory a grono instruktorskie określa że faktycznie juz doszedł tam gdzie powinien albo wskazuje ewentualne braki w dotychczasowych osiągnięciach wskazując tym samym dalszą drogę. Promuje się w ten sposób konkretną pracę a nie wyimaginowane wymyślne super bzdury często nic nie wnoszące do rozwoju wychowawcy.
Ostatnio zmieniony 03 sty 2009, 20:52 przez sikor, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 03 sty 2009, 22:39

sikor pisze:Przypominam że w ZHP nie obowiązuje język polski i słowo powinien jeż tożsame ze słowem musi.
Janusz, nie desperuj. Obowiązuje, obowiązuje....
Ewentualnie, można jedynie mówić o "obecnej nadinterpetacji".
Zasada "powinien=musi" pojawiło się gdy funkcjonował "poprzedni" SJP.
"Powinien" w użyciu orzecznikowym w połączeniu z bezokolicznikiem:
"podmiotem do którego odnosi się wyraz powienien jest osoba która ma obowiązek
coś zrobić, która musi coś zrobić"
Nowy Słownik Języka Polskiego PWN,
Warszawa 2002, Wydawnictwo Naukowe PWN, strona. 734.
"powinność - konieczność, obowiązek za j.w.
a ówczesny internetowy SJP
powinien, powinna, powinno m.-os. ~winni, ż.-rzecz. ~winny
(także z zakończeniami osobowymi, pisanymi łącznie: powinienem, powinnam; powinieneś, powinnaś; powinniśmy, powinnyśmy oraz w połączeniu z by, był, pisanymi osobno: powinien by, powinien był)
- w użyciu orzeczeniowym w połączeniu z bezokolicznikiem wskazuje na to, że realizacja tego, co oznacza bezokolicznik, jest czymś obowiązkowym, należnym, pożądanym, oczekiwanym, spodziewanym
- a) w połączeniu z podmiotem osobowym wyraża obowiązek wykonania tego, co oznacza bezokolicznik; winien, ma obowiązek, trzeba, żeby…; także w konstrukcjach nieosobowych
Dopiero na poczatku 2007 pojawił się obecny zapis w internetowym SJP
http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2506652

powinien, powinna, powinno
1. jest pożądane, konieczne, żeby ktoś coś zrobił, np. Powinien spłacić dług
2. coś jest spodziewane, przewidywane, np. Powinien zaraz wrócić
3. jest wskazane, żeby jakaś osoba, rzecz lub jakieś wydarzenie spełniały określone warunki, np. Zupa powinna być gorąca
Zauważ "rozrzut":
- jest konieczne
- jest spodziewane
- jest przewidywane
- jest wskazane
- jest pożądane

Dlatego obecnie (moim zdaniem) należy zaprzestać używania słowa "powinien" w uchwałach, regulaminach, instrukcjach.
Ostatnio zmieniony 03 sty 2009, 22:41 przez 19kldh, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 04 sty 2009, 00:18

:) Słownik słownikiem. Zawężanie zasobów słów uważam za niepożądane a na pewno nie uważam tego za konieczne. Powinien to... powinien a musi to zupełnie inne słowo.
Ale tak, zgadzam się. Należy w aktach prawnych zaprzestać używania tego słowa. Przez "chińskich filozofów" którzy uważają, że można popełniać takie gwałty na języku przeinaczając zupełnie znaczenie danego słowa poprzez nakazywanie śmiesznych interpretacji. Ale dość offtopu.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

cebul
Stały bywalec
Posty: 682
Rejestracja: 05 lut 2006, 11:18
Lokalizacja: 5 DDW "Sprzysiężeni"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: cebul » 04 sty 2009, 13:35

rodzen pisze:A czym jest stopień harcerski? Bo jeśli instrumentem metodycznym, potwierdzającym osiągnięcie przez harcerza określonej, opisanej wzorcem ideowym postawy, a przy okazji również wiedzy i umiejętności (…)
Wszystko ładnie pięknie, ale instrumenty metodyczne, metoda mają służyć pracy z młodymi ludźmi, a nie już ukształtowanymi, dorosłymi osobami. Dlatego uważam, że w przypadku kandydatów na instruktorów (mówimy o osobach po 25. roku życia) wystarczy rozmowa z KSI, która wykaże, czy dana osoba osiągnęła założony w idei stopnia poziom. To w końcu dorosły człowiek, chcący działać w ZHP z własnej woli, na podstawie świadomej decyzji. Nie musi chyba udowadniać przez jakieś zadania sprawdzające, że np. sam wyznacza swoje cele, jak czytamy w idei stopnia HO, albo że wybiera swoją drogę życiową, bo to już dawno zrobił.

Oczywiście zarówno moja i Kuby propozycja rozbijają się o ten sam problem. A mianowicie ludzi zasiadających odpowiednio w KSI i kapitułach HO/HR, którzy mieliby te weryfikacje prowadzić. Tego nie zamkniemy w przepisach i potrzeba odpowiedzialności decydentów przy doborze składu tych instytucji.
19kldh pisze:Dlatego obecnie (moim zdaniem) należy zaprzestać używania słowa "powinien" w uchwałach, regulaminach, instrukcjach.
Z całą stanowczością popieram. Użycie słowa „powinien” generuje masę możliwości manipulacji przepisami, niekoniecznie w dobrej wierze.
Ostatnio zmieniony 04 sty 2009, 13:39 przez cebul, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Mateusz Cebula HR
Drużynowy 5. Dębickiej Drużyny Wędrowniczej "Sprzysiężeni" im. Dębickich Sybiraków
Komendant 7. Szczepu Drużyn Dębickich "Invicti" im. gen. Mariusza Zaruskiego
Komendant Hufca Dębica im. Dębickich Szarych Szeregów
Przewodniczący Rady Chorągwi Podkarpackiej
instruktor Wydziału Wędrowniczego GK ZHP

Ola
Nowicjusz
Posty: 9
Rejestracja: 10 lis 2008, 14:19
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Ola » 04 sty 2009, 14:07

cebul pisze:„Dopuszczenie” podharcmistrzów do opieki nad próbami phm. jak najbardziej popieram. Tylko te proponowane warunki w mojej ocenie spowodują to, że mało będzie takich opiekunów. [...] . Jeśli ten zapis miałby mieć szersze zastosowanie, to ja widzę dwa wyjścia:
a) zmniejszyć czas posiadania phm. do 2 lat
b) usunąć wymaganie otwartej próby harcmistrzowskiej.
Mam wrażenie że twórcom tego zpisu chodzi zaróno o możliowść realizowania prób podharcmistrzowskich w środowiskach w których brak harcmistrzów jak i o zmotywawanie podharcmistrzów (szególnie takich "zasiedziałych") do dobywania stopnia HM. Wtedy wymaganie otwartej próby na HM ma sens.

Co do OT: to już nie obowiązuje wykładnia dh phm. Grażyny Bartczak w sprawie powinien=musi?
http://www.forum.zhp.pl/viewtopic.php?id=1892
Bardzo by mnie to ucieszyło.

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 04 sty 2009, 16:04

Ola pisze:Co do OT: to już nie obowiązuje wykładnia dh phm. Grażyny Bartczak w sprawie powinien=musi?
http://www.forum.zhp.pl/viewtopic.php?id=1892
Bardzo by mnie to ucieszyło.
Obowiązuje.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Pieta
Starszy użytkownik
Posty: 265
Rejestracja: 24 sie 2005, 20:41
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Pieta » 04 sty 2009, 17:42

"1.(...) Są drogą rozwoju instruktorskiego. Harmonogram ich zdobywania powinien zakończyć się do 26 roku życia, kiedy są dobrymi motywatorami i drogowskazami dla instruktora.
No to pozamiatane. I tu się zamyka moja instruktorska droga. NIe mam szans zdobywać hm przez ukończeniem 26 roku życia. W marcu mi stuknie i lipa.

A tak na serio zapis ni jak przystający do rzeczywistości. Jeśli nie zdąży się zdobyć do 26 roku życia to dalej się staje się w instruktorskim rozwoju w miejscu. Na dodatek wg obecnej uchwały ok 8 lat wychodzi od otwarcia pwd. do zamknięcia hm. Więc prawie nie będzie harcmistrzów. Bo nie będą mogli go robić skoro przekroczą 26 rok życia. A jak ktoś został instruktorem w wieku 21 lat. Co z takim delikwentem zrobić?
Pieta. Ten znad morza:)

www.koszalin.zhp.pl

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 04 sty 2009, 18:28

Zupełnie tak samo jak większość wychowawców w innych skautingach. Bo tam do służby zdecydowanie dużo wchodzi rodziców. Według naszego regulaminu mogą spadać. Czyli wylewamy dziecko z kąpielą
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

rodzen
Nowicjusz
Posty: 29
Rejestracja: 13 maja 2006, 20:11
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rodzen » 04 sty 2009, 21:17

cebul pisze:Wszystko ładnie pięknie, ale instrumenty metodyczne, metoda mają służyć pracy z młodymi ludźmi, a nie już ukształtowanymi, dorosłymi osobami. Dlatego uważam, że w przypadku kandydatów na instruktorów (mówimy o osobach po 25. roku życia) wystarczy rozmowa z KSI, która wykaże, czy dana osoba osiągnęła założony w idei stopnia poziom. To w końcu dorosły człowiek, chcący działać w ZHP z własnej woli, na podstawie świadomej decyzji. Nie musi chyba udowadniać przez jakieś zadania sprawdzające, że np. sam wyznacza swoje cele, jak czytamy w idei stopnia HO, albo że wybiera swoją drogę życiową, bo to już dawno zrobił.
Skoro ktoś "jest na poziomie stopnia", to dlaczego tego stopnia ma nie mieć? Ja nie każę temu kandydatowi pracować nad stopniem. Swoim życiem już go zdobył, więc Kapituła mogłaby go nadać, jeśli zaś pojawiłyby się okoliczności wymagające sprawdzenia "czegoś", mogłaby istnieć możliwość przeprowadzenia zadania sprawdzającego. A po co?

Po to, by przykładem własnym zachęcić do zdobywania stopnia. Po to, by harcmistrz nie musiał kombinować odpowiedzi na pytanie swojego harcerza "a jaki Ty masz stopień harcerski?" spośród "hmmm, no cóż..." a "bo wiesz, to jest tak...". Oczywiście warunkiem jest rozdzielenie prób stopni harcerskich (głównie postawa) i instruktorskich (wiedza i umiejętności do prowadzenia drużyny).
phm. Kuba Rodzeń HR

Magheru
Stały bywalec
Posty: 533
Rejestracja: 06 wrz 2006, 10:16
Lokalizacja: HKA "Czogori"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Magheru » 05 sty 2009, 00:10

no to ja odchodzę z ZHP i wrócę jak już będę miała swoje dzieci i wtedy mi przyznajcie HR... no motywuje mnie to strasznie :/
"Jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha dokonaj wszelkich starań by nie zgasła, gdy ujrzysz dogasający żar w spojrzeniu wędrownika pozwól mu zapłonąć na nowo"

------------------------------------------------------------------
Harcerski Krąg Akademicki "Czogori" w Olsztynie

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 05 sty 2009, 01:05

czyli jak rozumię jestes w ZHP dla stopni ? Hmm... mamy zupełnie różne motywacje...
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 05 sty 2009, 07:50

Magheru pisze:no to ja odchodzę z ZHP i wrócę jak już będę miała swoje dzieci i wtedy mi przyznajcie HR... no motywuje mnie to strasznie :/
Bo to jest ta różnica.
Między "przyznali mi HR-a" a "jestem HR-em".
Lub wcześniej:
"przyznali mi ćwika" a "jestem ćwikiem".
Ostatnio zmieniony 05 sty 2009, 07:51 przez 19kldh, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Magheru
Stały bywalec
Posty: 533
Rejestracja: 06 wrz 2006, 10:16
Lokalizacja: HKA "Czogori"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Magheru » 05 sty 2009, 08:58

z całym szacunkiem... tylko dla ludzi drobiazgowych...


"przyznali mi HRa"~ "zdobyłem HRa" i w obu przypadkach JESTEM HRem

i nikt nie będzie dochodził jakim sposobem stałam się HR- a nawet takie dochodzenie naraża na śmieszność... a może właśnie o to chodzi, żeby młodzi ludzie ironicznie odbierali HRów po 25r.ż. ?
"Jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha dokonaj wszelkich starań by nie zgasła, gdy ujrzysz dogasający żar w spojrzeniu wędrownika pozwól mu zapłonąć na nowo"

------------------------------------------------------------------
Harcerski Krąg Akademicki "Czogori" w Olsztynie

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 05 sty 2009, 09:17

Magdo, różnica jest zasadnicza. Taka sama jak między zdobyciem stopnia, a jego zaliczeniem.
Jestem HRem, to znaczy, że reprezentuję na co dzień poziom określony wymaganiami stopnia.
Mam HRa, to znaczy, że go otrzymałem, dostałem, niekoniecznie osiągając wymagany poziom.

To taka sama różnica jak między byciem rolnikiem, a posiadaniem uprawnień rolnika. Można być rolnikiem (=pracować na roli) nie mając uprawnień formalnych i można mieć papier z napisem "rolnik" (np. po studiach na SGGW), a pole widzieć tylko na zdjęciach.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Kadra i kształcenie”