Jakie przygotowanie powinni mieć instruktorzy CSI?

Wydział Pracy z Kadrą i Kształcenia ksztalcenie.zhp.pl
Adaś
Starszy użytkownik
Posty: 194
Rejestracja: 29 gru 2003, 12:43
Lokalizacja: Zespół promocji i informacji
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Adaś » 18 sie 2008, 20:44

Tutaj się z moim przedmówcą nie zgodzę. Zależy od sytuacji. Kiedy uczymy ludzi pisania informacji prasowej, czy kontaktu z dziennikarzami nawet lepszy jest kontakt z nie-harcerskim trenerem, bo on zwraca uwagę na sprawy, które my zakotwiczeni w harcerskiej nomenklaturze często uważamy za normalne. Dlatego ja na swoje szkolenia zawsze będę zapraszać specjalistów z zewnątrz, bo to oni pozwalają nam łatwiej dostrzec pewne niezauważalne dla nas informacje, czy treści. Tutaj popieram politykę CSI wprowadzania do kadry kursów specjalistów z zewnątrz. Czasem dystans prowadzącego pozwala nam na lepsze zrozumienie adresata naszego przyszłego komunikatu - niezależnie od tego, czy będzie to rodzic, dziennikarz, wójt, czy ktos inny. Świeże i nieskażone spojrzenie zawsze się przyda. I czegoś uczy
phm. Adam Piwek
Zespół promocji i informacji Chorągwi Dolnośląskiej ZHP

Bądź bliżej harcerskiego Dolnego Śląska: www.dolnoslaska.zhp.pl

słonko
Stały bywalec
Posty: 1106
Rejestracja: 23 kwie 2004, 15:16
Lokalizacja: 14 DHS "NEMESIS"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: słonko » 18 sie 2008, 21:41

sikor pisze:
sigma pisze:... tak samo jak nasi instruktorzy często wręcz z biegu potrafią przeprowadzić poważne szkolenie komercyjne tak samo trenerzy z poza potrafią się dobrze przygotować do zajęć np. z instruktorami harcerskimi.
O nie... tam nie ma znaku równości. Instruktor harcerski jest jak trener "spoza" (jeśli posiada stosowne umiejętności) natomiast trener "spoza" nie jest jak instruktor harcerski.

Pozdrawiam
Otóż to.

Zgódźmy się chociaż przy szkoleniach dla drużynowych i przy szkoleniach ludzi, którzy mają szkolić drużynowych, itd. Bo tutaj będziemy zachaczać o metodę harcerską, która dla człowieka z zewnątrz nie jest naturalnie zrozumiana jak dla drużynowego, który wcześniej był harcerzem i wyrósł na 17-letniego drużynowego i wieku 26-27 lat, gdy będzie (daj mu Boże) harcmistrzem, to będzie ZAWSZE lepiej rozumiał metodę harcerską niż każdy doktor pedagogiki, czy jakiś inny zawodowiec z zewnątrz. Jeżeli tego ktoś nie rozumie, to ja nie rozumiem dlaczego? Jestem zakłopotany, mój harcopogląd się ugina. To nasza wewnętrza "tajemnica", która kształtuje się z harcerskiego pokolenia na harcerskie pokolenie. Powiedzmy sobie, że wychowywanie ogólnie to wielki wór, ogromny, a obok niego jest mniejszy - harcerskie wychowanie. Małe fragmenty łączą się, tylko wtedy kiedy myślimy o instruktorach, którzy również zawodowo się zajmują wychowaniem, itp. I tylko oni są zawodowcami - instruktorami harcerskimi i zawodowcami w zawodzie. I tylko oni mogą manewrować z jednego wora do drugiego i odwrotnie. Jeżeli jakiś instruktor miałby w przyszłości prowadzić jakieś zajęcia na zewnątrz, np. na jakieś uczelni, to pójdzie na odpowiednie szkolenia, studia, itd. Tak samo odwrotnie. Jeżeli jakaś osoba z zewnątrz chce prowadzić u nas zajęcia... to najlepiej jakby wcześniej o tym pomyślała i została zuchem, bądź harcerzem :D :D :D

Jeżeli chodzi o kwestię promocji, finansów, marketingu, informacji, itp. to okej, tu specjaliści pomogą, ale pamiętać trzeba też o harcerskim stylu. Jeżeli zaś chodzi o szkolenia typowo o kwestii wychowawczej naszej organizacji, to osoby z zewnątrz nie wiem czy tak samo pomogą tak jakby pomogli nasi instruktorzy. Pewnie coś fajnego wniosą, ale nie tyle ile nasi harcmistrzowie. A dodatkowo jest ryzyko, utraty tożsamości harcerskiej w naszej organizacji.

Pozdrawiam.
Zimowa Akcja Szkoleniowa KOSMOS 2013 - www.kursykosmos.pl

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 18 sie 2008, 22:08

Adaś pisze:Tutaj się z moim przedmówcą nie zgodzę. Zależy od sytuacji. Kiedy uczymy ludzi pisania informacji prasowej, czy kontaktu z dziennikarzami nawet lepszy jest kontakt z nie-harcerskim trenerem, bo on zwraca uwagę na sprawy, które my zakotwiczeni w harcerskiej nomenklaturze często uważamy za normalne. Dlatego ja na swoje szkolenia zawsze będę zapraszać specjalistów z zewnątrz, bo to oni pozwalają nam łatwiej dostrzec pewne niezauważalne dla nas informacje, czy treści. Tutaj popieram politykę CSI wprowadzania do kadry kursów specjalistów z zewnątrz. Czasem dystans prowadzącego pozwala nam na lepsze zrozumienie adresata naszego przyszłego komunikatu - niezależnie od tego, czy będzie to rodzic, dziennikarz, wójt, czy ktos inny. Świeże i nieskażone spojrzenie zawsze się przyda. I czegoś uczy
Nie no, normalnie zgroza....
To jeszcze raz. Temat brzmi : "Jakie przygotowanie powinni mieć instruktorzy CSI?" Czy też może: "Czy powinniśmy korzystać podczas szkoleń ZHP z pomocy trenerów zewnętrznych" ??? Czy ktoś tu twierdzi, że nie powinniśmy ?

Jako pomoc tak, jako podstawa nie, bo bazowanie na nie harcerzach zawsze uczyni szkolenie mniej harcerskie. A co się z tym wiąże ? Że prędzej czy później pójdzie to w dół i w efekcie kursy drużynowych czy zastępowych nie będą się niczym różniły od zajęć w szkole.
Tak się skończy źle pojęta "profesjonalizacja" kształcenia w ZHP
Problem w tym, że kształcenie to system bazujący na podstawowej, organicznej pracy drużyn skutkującej otrzymaniem dobrego "materiału wejściowego" do dalszego kształcenia instruktorów, tymczasem z większości drużyn wychodzi to co wychodzi a znaczna część przyszłej kadry WOGÓLE nie była zwykłymi harcerzami tylko trafiła do nas w wieku wędrowniczym. Rozumie harcerstwo tak jak rozumie i.... Upss, odeszłem za daleko od tematu bo to jednak inna sprawa.
Mam nadzieje że wyraziłem swoje zdanie w dyskutowanym temacie dośc jasno (chociaż poprzednio też mi się tak wydawało)
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

sigma
Stały bywalec
Posty: 552
Rejestracja: 28 gru 2003, 21:47
Lokalizacja: Bielawski KI
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: sigma » 18 sie 2008, 22:13

Słonko - 10 postów wyżej o tym właśnie napisałem, alepowtórzę. warto rozdzielić dwie sprawy: szkolenia dotyczące stosowania metody harcerskiej i szkolenia specjalistyczne. nikt tutaj ameryki nie odkryje, ale przy pierwszych najbardziej właściwi do prowadzenia są instruktorzy harcerscy. natomiast jeśli chodzi o te drugie to uważam że powinno korzystać się też z ludzi z poza ZHP.

Sikor -
słonko pisze:Prowadzący zajęcia ma być harcmistrzem. Harcmistrzem, który jest dla nas jak mistrz. Mistrzem harcerstwa, metody harcerskiej. Dlatego jest instruktorem najwyższej rangi. I takie jest moje zdanie, krótkie i zwięzłe.
jak dla mnie to zdanie brzmi jednoznacznie, iż autorowi chodzi o tych instruktorów najwyższej rangi, rangi harcmistrza, a oznaką tej rangi jest czerwona podkładka.
hm. Krzysiek Wojtas HR
Hufiec Ziemi Dzierżoniowskiej | Zespół Harcerski Chorągwi Dolnoślaskiej
www.dzierzoniow.zhp.pl | www.harcerski.dolnoslaska.zhp.pl

słonko
Stały bywalec
Posty: 1106
Rejestracja: 23 kwie 2004, 15:16
Lokalizacja: 14 DHS "NEMESIS"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: słonko » 19 sie 2008, 07:58

sigma pisze:Słonko - 10 postów wyżej o tym właśnie napisałem, alepowtórzę. warto rozdzielić dwie sprawy: szkolenia dotyczące stosowania metody harcerskiej i szkolenia specjalistyczne. nikt tutaj ameryki nie odkryje, ale przy pierwszych najbardziej właściwi do prowadzenia są instruktorzy harcerscy. natomiast jeśli chodzi o te drugie to uważam że powinno korzystać się też z ludzi z poza ZHP.
Przepraszam, dołączyłem do tematu na szybko, więc mogło mi coś umknąć. Masz rację. :)
sigma pisze:Sikor -
słonko pisze:Prowadzący zajęcia ma być harcmistrzem. Harcmistrzem, który jest dla nas jak mistrz. Mistrzem harcerstwa, metody harcerskiej. Dlatego jest instruktorem najwyższej rangi. I takie jest moje zdanie, krótkie i zwięzłe.
jak dla mnie to zdanie brzmi jednoznacznie, iż autorowi chodzi o tych instruktorów najwyższej rangi, rangi harcmistrza, a oznaką tej rangi jest czerwona podkładka.
Przypominają mi się teraz zajęcia prowadzone przez hm. Jacka Drzewieckiego o rozwoju instruktorskim, o instruktorach, o stopniach instruktorskich, próbach, itd. itd.
Sigma - skupiłem się na ostatnim zdaniu i znadinterpretowałeś to. Przed zajęciami Jacka też bym tak uczynił, znadinterpretowałbym. Dlaczego? Bo tak jakoś mi się harcmistrz kojarzył. Po zajęciach mam inne spojrzenie na to. Oczywiście sugestia Sikora jest najodpowiedniejsza i o to mi chodziło. Poprostu pomyślałem, że w tym temacie nie trzeba tego rozwijać.....
Zimowa Akcja Szkoleniowa KOSMOS 2013 - www.kursykosmos.pl

LukaszCK
Starszy użytkownik
Posty: 281
Rejestracja: 29 gru 2006, 10:57
Lokalizacja: 8 KDH-y "Czarna Ósemka"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: LukaszCK » 19 sie 2008, 10:26

MOze to bedzie troszke nie w tem at ale nie moge sie powstrzymac przed tym i nie napisac to o czym Slonko wspomniales. Po tym LAS'ie moje spojrzenie na harcmistrza, podharcmistrza czy przewodnika jest zupelnie inne.
sorki za off
phm. Łukasz Kordyzon HR

Przewodniczący KSW przy 8 KSDHiZ im. Zawiszy Czarnego "Czarny Szczep"
Członek ZKK Hufca Kielce Południe

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Kadra i kształcenie”