Propozycja zmiany w standardach kursu drużynowych

Wydział Pracy z Kadrą i Kształcenia ksztalcenie.zhp.pl
19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 20 paź 2006, 08:19

peshoo pisze:
19kldh pisze:A jakich "papierów" ona mieć nie musi, w stosunku do Ciebie ?
Nie słyszałem chociażby o książce finansowej drużyny :D
Owszem, nie mogłeś "słyszeć".
Bo jest książka finansowa jednostki organizacyjnej ;)
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 20 paź 2006, 08:22

Elercik pisze:P.S. II Jeśli hufiec prowadzi za nich dokumentację finansową, to nie mają tego obowiązku. Ale odpowiedz sobie szczerze na pytanie: czy jesteś w stanie ogarnąć finanse drużyny nie mając tego w jednym miejscu (ksiązka fin.)? Wg mnie, to nie jest niepotrzebny dokument i i tak bym go miała, nawet, gdyby nie był wymagany.
W ZHP za drużynę gospodarkę finans-sprzet. może prowadzić szczep. Można też całość dokumentacji finansowe "przeprowadzać" bezpośrednio przez hufiec.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 21 paź 2006, 14:05

sikor pisze:
Elercik pisze:Mój kurs składał się z trzech biwaków 2,5-dniowych oraz dwóch dość krótkich spotkań w hufcu. NAuczyć harcerstwa? W ciągu tylu godzin? Może ja cos przeoczyłam, ale instruktor-drużynowy, to nie jest ktoś, kto przychodzi z ulicy i musi wdrożyć się w nasz klimat. To jest ktoś, kto ma już swój bagaż doświadczeń i to nie tylko jako szeregowy, ale i funkcyjny. Kto nabył x umiejętności, wie y rzeczy i przeżył z czasu w harcerstwie. Przecież to wszystko- harcerski styl, mądrość, harcerstwo po prostu- zdobywa się od czasu bycia małym zuchem czy harcerzem! I nie wiem, jak wyobrażasz sobie uczenie tego na kursie.
Tak byłoby najlepiej lecz nie zawsze tak jest
Widzisz na kurs trafiają bardzo różni ludzie, i tacy którzy mają za soba świetną harcerską przeszłość w prawdziwej drużynie harcerskiej i tacy którzy takiego szczęścia nie mieli. Rzecz w tym aby po kursie drużynowych wychodził człowiek który wierzy mocniej, jest upewniony że harcerska droga to jest właśnie jego droga. Zresztą piszesz o tym sama. Zauważ co najmocniej zapamiętałaś z kursu a później sprawdź sobie czy aby na pewno spełniał on standardy (kurs według standardów powinien mieć co najmniej około 110 godzin kursowych).
Dlatego jeśli coś ma być dla wszystkich to praktycznie jest dla nikogo.
Inne są "standardy" dla przybocznych z dobrych drużyn, a inne dla osób "z ulicy".
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 21 paź 2006, 14:41

Są czy powinny być ?
;)
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

mania
Użytkownik
Posty: 84
Rejestracja: 06 wrz 2004, 12:46
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mania » 21 paź 2006, 16:42

peshoo pisze:Nie mówię, że nie trzeba zmienić tych standardów, ale grunt to żeby je polepszyć, bo "zmiana" nie zawsze znaczy "na lepsze".
Co zaś do papierologii to trzeba walczyć z biurokratycznym skostnieniem w ZHP. Moja znajoma z ZHRu się nie może nadziwić, że mamy tyle papierów. A mi od lat się wmiawia, że "tak ma być", bo takie są wymogi wobec organizacji pozarządowych. To chwila, ja czegoś nie rozumiem - SHK i ZHR to jakaś inna kategoria organizacji pozarządowych?
Peshoo zarówno w ZHP jaki ZHR są druzyny i drużyny ;).
Jak to się mówi, gdzie kraj tam obyszaj ;)
I uwierz mi, że w ZHR również są papierki
Znam to z własnego doświadczenia;)
~mania~
pwd.Marta Szwarocka HO
szczepowa II Tyskiego Szczepu Harcerskiego "Horyzonty"

adrian
Użytkownik
Posty: 90
Rejestracja: 28 maja 2002, 11:17
Lokalizacja: Poczta Harcerska Szczecin II
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: adrian » 23 paź 2006, 01:07

sikor pisze:Prawda jest taka, że kursy drużynowych nie przygotowuja do prowadzenia drużyny. Błąd tkwi w założeniu określonej jakości "materiału wejściowego" Jak dla mnie standardy sa do zmiany w całości bo wg nich oddziałowując w zewnetrzny sposób mają przygotować do pracy nad wnętrzem młodego cżłowieka. To nie działa i tyle.
Sikor!

Jakiś czas temu w wątku dotyczącym systemu stopni instruktorskich napisałeś o tymże systemie stwierdzenie podobne do powyższego, określając go jako zły, niekształcący instruktorów i nadający się w całości do wymiany (cytuję zapamiętany sens).
Po moim pytaniu obiecałeś przedstawić swoją wizję dobrego systemu stopni, czego na forum nie doczekaliśmy się. Podałeś tylko przykład jednego punktu z regulaminu stopni ZHR, który warto wprowadzić do naszego.

System stopni i kursy drużynowych stanowią integralne elementy procesu tworzenia instruktorów.

Może więc teraz uda mi się zapoznać z Twoimi propozycjami treści i zamierzeń kursów drużynowych?
Myślę, że nie powinno to być chyba trudne zadanie, bo zakładam, że skoro uważasz obowiązujące standardy za złe, to w Twoim środowisku kształci się drużynowych według jakiś lepszych. Wystarczy więc zacytować fragmenty programów kursów w których byłeś członkiem kadry lub organizatorem.

O tym, że jesteś organizatorem takich kursów wspominasz w wątku dot. systemu stopni (post #41). Wnioskuję stąd, że jesteś posiadaczem OKK.

Nie twierdzę, że standardy są super doskonałe. Na pewno można je ulepszyć. Ale Twoje skrajne stwierdzenie "są do zmiany w całości" wywyołuje we mnie wielką ciekawość, co do podstaw takiej opinii. Sugeruje ono także, że wyminienie przynajmniej kilku konkretnych, fundamentalnych uwag i zastrzeżeń, raczej nie powinno sprawić Ci kłopotu.

Chętnie zapoznam się z Twoimi przemyśleniami. Dobre uwagi pozwolą mi lepiej ocenić kursy które współtworzyłem, i lepiej przygotować te, które przede mną.

Nawiasem mówiąc, jakoś nie mogę oprzeć się wrażeniu, że chyba w ogóle nie czytałeś obowiązujących standardów, a zwłaszcza wstępu.
Ostatnio zmieniony 23 paź 2006, 01:20 przez adrian, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Adrian Łaskarzewski
Poczta Harcerska Szczecin II
KSI Hufca Szczecin Pogodno

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 23 paź 2006, 11:57

Adrianie... w dalszej części wątku który tu przywołałeś masz wyjaśnienie o co mi chodziło (zresztą dobrze o tym wiesz) dla podsumowania moge tylko stwierdzić że mamy świetny system stopni instruktorskich i system kszałcenia tylko nie wiadomo dlaczego harcmistrzów do 30 roku życia mamy tylko 3%, a średnia wieku harcmistrzów to 53 lata!

i dalej
... w ciagu roku stracilismy 11% wszystkich harcmistrzów,
ponad 16% podharcmistrzów i 22% przewodników, prawie 40% kadry bez stopnia i 28%
osób, które w ubiegłym roku były w trakcie próby przewodnikowskiej (a więc odpadła jedna trzecia:/ - przyp. sikor).
W ciagu ubiegłego roku odeszło prawie 40% kadry, która nie miała stopnia instruktorskiego i nie podjeła się zdobywania go (a więc istniejący system świetnie motywuje do wejścia na ścieżkę instruktorską ludzi którzy już pełnią funkcje instruktorskie - dop. - sikor) . Istotne jest, że 89% (795) osób z tego grona to DRUŻYNOWI I PRZYBOCZNI (no tak żadna strata - dop. sikor) . Bardzo podobna jest sytuacja osób z otwartą próbą pwd – 90% z nich (349 z 390) pełniło funkcje DRUŻYNOWEGO LUB PRZYBOCZNEGO. Oznacza to, że ponad 1150 młodych drużynowych (bez stopnia instruktorskiego) nie wytrwało na tej funkcji, nie otrzymało wystarczajacego wsparcia lub z innych przyczyn zrezygnowało z działania w organizacji (ale system jest w porządku, kursy drużynowych też sa wspaniałe i przygotowują do pełnienia funkcji, przecież mamy standardy - dop. sikor).
Łacznie z organizacji odeszło w zeszłym roku 1216 osób w wieku wedrowniczym,
które prowadziły drużyny. Inaczej mówiac – 80% młodej kadry, która stracilismy, to
DRUŻYNOWI. Wsród całej kadry, która odeszła, 61% to drużynowi i przyboczni...

Ale system jest w porządku. Wszystko działa, standardy kursów są wspaniałe a system stopni jeszcze lepszy. A ci co odeszli to źli ludzie byli, słabi i nie nadający się na instruktorów.

OKK oczywiście nie posiadam (co nie jest jednoznaczne z brakiem wiedzy w tym temacie) więc kpina jest jasna. Chcę tylko zauważyc że CHYBIONA. Wystarczy że komendant kursu ma OKK. Organizator kursu nie musi być tożsamy z komendantem kursu.
Nie organizuję jednak kursów drużynowych... bo standardy są takie jakie są, a ja bedąc członkiem ZHP jestem zmuszony ich przestrzegać. Proste ? Pracuję jednak nad drużynowymi w inny sposób, tak by być w zgodzie z własnym sumieniem, tak by przygotować Ich jak najlepiej do pełnienia funkcji drużynowego, do bycia instruktorem HARCERSKIM w przyszłości. Kurs drużynowych, w obecnej formie staje się formalnością a nie istotnym elementem formowania wodza - instruktora (bo papier trza mieć). Oczywiście wiem, że kursy bywają różne, jednakże mam nieodparte wrażenie że większość jakoś słabo przygotowuje do bycia drużynowym (wciąż czekam na analizę jakości szkolenia tzn. ilu uczestników kursu drużynowych założyło po kursie drużynę która działała później przez co najmniej 2 lata).

Kurs w którym brałem udział nie był idealny, brakowało w nim położenia właściwego akcentu na rolę systemu zastępowego i wodzostwa, to w czym był dobry to fakt że trwał obóz i zimowisko a podczas niego były może ze 3 wykłady (to taka ocena z perspektywy 20 paru lat i kilku prowadzonych drużyn).
adrian pisze:Nie twierdzę, że standardy są super doskonałe. Na pewno można je ulepszyć. Ale Twoje skrajne stwierdzenie "są do zmiany w całości" wywyołuje we mnie wielką ciekawość, co do podstaw takiej opinii. Sugeruje ono także, że wyminienie przynajmniej kilku konkretnych, fundamentalnych uwag i zastrzeżeń, raczej nie powinno sprawić Ci kłopotu.

Chętnie zapoznam się z Twoimi przemyśleniami. Dobre uwagi pozwolą mi lepiej ocenić kursy które współtworzyłem, i lepiej przygotować te, które przede mną.
Ależ materiał masz w tym wątku. Wystarczy poczytać.
WeGiErKa pisze:...
Kilka miesięcy temu ukończyłam taki kurs, nie twierdzę że jest nie potrzebny, ale praktycznie kurs nauczył mnie dbania o stertę papierkowej roboty (wszędzie papierki i papireki) no i przeważnie samej teorii.
Teraz mogę powiedzieć, że kurs to nie wszystko, owszem jest istotny, ale nie dba o całkowite przygotowanie do prowadzenia drużyny. Mam dyplomik, ale nie potrafię sobie poradzić z prowadzeniem drużyny, być może rozpada się przez mój brak umiejętności podejścia do ludzi... i przez dbanie o stertę papierów...
sikor pisze:
Elercik pisze:To wszystko się chłonie w drodze na kolejne zajęcia, w rozmowie przy porannej toalecie, czy wspólnym gotowaniu obiadu (kociołking rulez! :D ) czy w spontanicznych dyskusjach na czy też po zajęciach... (prosty przykład: dyskusja o roli drużynowego, która spontanicznie narodziła się na zajęciach dot. przepisów prawnych obowiązujących nas jako- wg prawa- wychowawców kolonijnych<-- takie przykłady mozna mnożyc w nieskończoność niemalże).
No więc teraz jeszcze raz zastanów się co było największą wartościa tego kursu i czy nie powinno być tego więcej?
A informacje o stosowaniu form, papierach, rozwoju, propozycjach programowych itd czy nie powinny być przyswajane przez zainteresowanych rozwojem drużynowych na formach warsztatowych, w których uczestniczyliby chętnie będąc właściwie uformowanymi podczas próby przewodnikowskiej i kursu drużynowych ?
Ostatnio zmieniony 23 paź 2006, 12:11 przez sikor, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

sumo4rdh
Użytkownik
Posty: 67
Rejestracja: 21 paź 2006, 19:57
Lokalizacja: 4RDHS "WATAHA"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: sumo4rdh » 23 paź 2006, 19:28

Kiedy ja sie zapytalem mojego komendanta kursu dlazczego na kursie uczymy jak prowadzic drużynę od strony formalnej (dokumentacje książke finansową idt.) a nie uczymy tego co naprawde jest ważne czyli jak prowadzic zbiórki (zeby kandydaci mogli się wykazac umiejętnością prowadzenia zbiórek ewentualnie nabrali jakiśch pomysłów z tych zbiórek pokazowych) to usłyszałem odpowiedz: bo nie ma na to czasu i nie ma tego w standardzie kursów drużynowych więc osobiście uważam ze jednak standart kursów trzeba troche podnieść choć i tak uważam tamten kurs za dość udany
pwd. Artur Brzozowski - Drużynowy 4RDHs
Mail: sumo4rdh@wp.pl

wiesiu
Nowicjusz
Posty: 46
Rejestracja: 07 sty 2005, 14:37
Lokalizacja: MAK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: wiesiu » 24 paź 2006, 14:50

sumo4rdh pisze:Kiedy sie zapytalem (...) dlazczego na kursie uczymy jak prowadzic drużynę od strony formalnej (...) a nie uczymy tego co naprawde jest ważne czyli jak prowadzic zbiórki (...) to usłyszałem odpowiedz: bo nie ma na to czasu i nie ma tego w standardzie kursów drużynowych. więc osobiście uważam ze jednak standart kursów trzeba troche podnieść (...)
tylko, że to akurat jest w standardzie kursu :)
i to z położonym największym naciskiem
(zapisy we wstępie - bardzo często pomijanym, przez studiujących standard + zapisy w części "tabelarycznej")

wiesiu

sumo4rdh
Użytkownik
Posty: 67
Rejestracja: 21 paź 2006, 19:57
Lokalizacja: 4RDHS "WATAHA"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: sumo4rdh » 24 paź 2006, 14:53

A czy mozna jakos sie dostać do tego standardu kursu drużynowych
pwd. Artur Brzozowski - Drużynowy 4RDHs
Mail: sumo4rdh@wp.pl

wiesiu
Nowicjusz
Posty: 46
Rejestracja: 07 sty 2005, 14:37
Lokalizacja: MAK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: wiesiu » 24 paź 2006, 14:58

Chyba najprościej tutaj: http://csi.zhp.pl/download.php?id=78

Pozdrowienia!

wiesiu laskowski

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 25 paź 2006, 11:47

Mowa jest o przykładzie osobistym... ale tylko powierzchownie. W standardach brakuje, poza treściami "CO", treści "JAK". Jak ten kurs ma wyglądać...

Czy biwak kursu ma byc wzorem biwaku drużyny, czy rzeczą abstrakcyjną? Np. "czy wyżywienie robimy metodą "catering" + "zupki chińskie", czy taką, jak powinno to sie robić na biwakach druzyny?"

No i brakuje - co, jesli ktoś (KH) sobie standardy "oleje" - w sąsiednim wątku na Forum jedna osoba się chwali, że ukończyła kurs, nie mając lat 16 - co wg standardów jest jednym z warunków ukończenia...

Ale najważniejsze - JAK TEN KURS MA WYGLĄDAć? Dla mnie niedościgłym wzorem jest opis kursów wigierskich... Tego, "JAK" w standardach nie ma...
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

wiesiu
Nowicjusz
Posty: 46
Rejestracja: 07 sty 2005, 14:37
Lokalizacja: MAK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: wiesiu » 25 paź 2006, 13:12

Zgodzę się z Tobą i nie zgodzę :)

Bez wątpienia opis kursów wigierskich, czy np. artykuł
A. Kamińskiego - 'Nierodzim przestał istnieć"
powalają na kolana i są wzorami przynajmniej dla mnie.

Uważam, iż każdy instruktor zajmujący się kształceniem
powinien te przykłady znać. I powinien znać jeszcze więcej
innych przykładów.

Jednak jestem daleki, bardzo daleki, od umieszczania
FORMY kursu w standardzie. Wiele dobrych dróg
może doprowadzić do jednego celu. I dopuki te
drogi są zgodne z metodą harcerską - to dla mnie jest
wszystko ok.

A to, że kurs ma być przeprowadzony metodą harcerską,
że ma zapewnić przeżycia, że ma mieć obrzędowość, itp -
to jest w standardzie zapisane. A jak to zrobić?
Najlepiej tak, by to za kilka, czy kilkanaście lat
o naszych kursach mówiono - że są wzorem :)
To już zadanie dla kadry kształcącej.
I dla tych co kształcą kadrę kształcącą, by
takie pozytywne przykłady podsuwali.
A gdy za bardzo odbiegną z tą swoją drogą od metody harcerskiej
- pogrozili palcem.

pozdrawiam serdecznie,
wiesiu laskowski

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 25 paź 2006, 13:21

Nie mówię o stworzeniu "jednej oficjalnie dobrej formy" - ale o zajęciu sie tym czymś. Bo chyba dużo osób własnie na to narzeka - że wykłady, wykłady, wykłady... Że brak przezycia kursu...
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Kadra i kształcenie”