Propozycja zmiany w standardach kursu drużynowych

Wydział Pracy z Kadrą i Kształcenia ksztalcenie.zhp.pl
kubakuba
Starszy użytkownik
Posty: 230
Rejestracja: 08 lut 2005, 18:14
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kubakuba » 17 sie 2006, 13:06

Przeglądałem sobie ostatnio standardy kursów drużynowych...
Jednym z założeń wstępnych jest:
- podstawowa wiedza i umiejętności z zakresu pierwszej pomocy.

A myślę sobie czy nie lepiej by było zamienić to na jeden z warunków ukończenia:
- udział w kursie pierwszej pomocy Harcerskiej Szkoły Ratownictwa

To nam zwiększy pewność posiadania przez drużynowych pewnego poziomu wiedzy i umiejętności. Wszak obecny zapis jest bardzo mglisty i właściwie nie do zweryfikowania.

Co Wy na to??
Jakub Sieczko

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 17 sie 2006, 13:23

kubakuba pisze:Przeglądałem sobie ostatnio standardy kursów drużynowych...
Jednym z założeń wstępnych jest:
- podstawowa wiedza i umiejętności z zakresu pierwszej pomocy.

A myślę sobie czy nie lepiej by było zamienić to na jeden z warunków ukończenia:
- udział w kursie pierwszej pomocy Harcerskiej Szkoły Ratownictwa
Nie.

Po pierwsze, sam "udział" nic nie definiuje.

Po drugie, kazdy ma prawo zdobywac wiedze w różny sposób, w tym - nie ukrywajmy - bardziej przydatny nie w wypadkach, a w codziennym obozowaniu.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

kubakuba
Starszy użytkownik
Posty: 230
Rejestracja: 08 lut 2005, 18:14
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kubakuba » 17 sie 2006, 14:04

To może ja odpowiem
Zdefiniujmy: Kurs pierwszej pomocy HSR - 40 godzinne szkolenie z zakresu PP. Więc sam udział już coś oznacza. Nie chodzi mi o to, żeby przyszli drużynowi uczyli się PP koniecznie w ZHP (choć byłoby to najbardziej naturalne). Chodzi mi raczej o sprecyzowanie zapisu "podstawowa wiedza i umięjętności z zakresu pierwszej pomocy". Bo on kompletnie nic nie znaczy.
Ostatnio zmieniony 17 sie 2006, 14:07 przez kubakuba, łącznie zmieniany 1 raz.
Jakub Sieczko

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 17 sie 2006, 15:12

Po pierwsze, proponujesz obowiązek szkolenia koniecznie w ZHP (bo niby czym innym jest obowiązek szkolenie przez HSR), a to jest bez sensu, jesli ktoś ma już kurs za sobą gdzie indziej.

Po drugie, uwierz, można spędzić 40 godzin na kursie i wiedzieć i potrafić mniej niż oosby bez kursu.

A jeśli kadra kursu jest inteligentna - a zakładam, ze na ogół tak - to jest w stanie sensownie zinterpretowac zapis i sprawdzić poziom wiedzy podstawowej. Choc oczywiście ten poziom pomiędzy hufcami może być okreslany róznie.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 19 paź 2006, 10:48

Hmmm, sądzę że to nic nie da. A poza tym jest bez sensu. Owszem pewne cechy sie posiada albo nie ale zawsze można je u siebie wypracować. Prawda jest taka że kursy drużynowych nie przygotowuja do prowadzenia drużyny. Błąd tkwi w założeniu określonej jakości "materiału wejściowego" Jak dla mnie standardy sa do zmiany w całości bo wg nich oddziałowując w zewnetrzny sposób mają przygotować do pracy nad wnętrzem młodego cżłowieka. To nie działa i tyle.

Pozdrawiam
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

peshoo
Stały bywalec
Posty: 482
Rejestracja: 25 kwie 2004, 17:07
Lokalizacja: Żeglarski Krąg Akademicki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: peshoo » 19 paź 2006, 11:10

Są kursy i kursy... Mnie kurs był przydatny: nauczył kilku ważnych rzeczy i otworzył oczy na pewne sprawy. Papierologii uczyłem się wcześniej i nie jest to dla mnie problem.
Do sprawnego prowadzenia drużyny potrzebne są trzy rzeczy: wiedza, umiejętności i doświadczenie. Jaki musiałby być kurs żeby nauczyć dwóch ostatnich? Trwający dwa lata, weekend w weekend?
pwd. Michał Pesz HO
Żeglarski Krąg Akademicki
Harcerski Ośrodek Wodny STANICA

"Życie jest o wiele bardziej skomplikowane niż belka swobodnie podparta" dr hab. inż. R. K.

peshoo
Stały bywalec
Posty: 482
Rejestracja: 25 kwie 2004, 17:07
Lokalizacja: Żeglarski Krąg Akademicki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: peshoo » 19 paź 2006, 19:19

WeGiErKa pisze:W moim przypadku stało się tak, że zaczęłam dbać o papierki, a zaniedbałam ludzi...
I winisz za to kurs?
Nie mówię, że nie trzeba zmienić tych standardów, ale grunt to żeby je polepszyć, bo "zmiana" nie zawsze znaczy "na lepsze".
Co zaś do papierologii to trzeba walczyć z biurokratycznym skostnieniem w ZHP. Moja znajoma z ZHRu się nie może nadziwić, że mamy tyle papierów. A mi od lat się wmiawia, że "tak ma być", bo takie są wymogi wobec organizacji pozarządowych. To chwila, ja czegoś nie rozumiem - SHK i ZHR to jakaś inna kategoria organizacji pozarządowych?
pwd. Michał Pesz HO
Żeglarski Krąg Akademicki
Harcerski Ośrodek Wodny STANICA

"Życie jest o wiele bardziej skomplikowane niż belka swobodnie podparta" dr hab. inż. R. K.

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 19 paź 2006, 19:40

peshoo pisze:Moja znajoma z ZHRu się nie może nadziwić, że mamy tyle papierów. A mi od lat się wmiawia, że "tak ma być", bo takie są wymogi wobec organizacji pozarządowych. To chwila, ja czegoś nie rozumiem - SHK i ZHR to jakaś inna kategoria organizacji pozarządowych?
A jakich "papierów" ona mieć nie musi, w stosunku do Ciebie ?
Ostatnio zmieniony 19 paź 2006, 19:42 przez 19kldh, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

endrea
Starszy użytkownik
Posty: 171
Rejestracja: 19 lut 2006, 21:52
Lokalizacja: 20 DHL "Czarny Wilk"- Leśni;)
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: endrea » 19 paź 2006, 19:58

wcale nie chodzi o papiery, bez przesady.
Ostatnio zmieniony 19 paź 2006, 19:59 przez endrea, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Izabela Staszczyszyn HR
Drużynowa 20 Drużyny Harcerzy Leśnych "Czarny Wilk" ^-^
III Szczep Harcerski "Leśni"
www.lesni.pl || www.kpw.org.pl || www.haer.org

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 19 paź 2006, 20:00

peshoo pisze:I winisz za to kurs?
Jeśli tak to ma racje, bo widocznie na kursie nie położono właściwego nacisku na wsłaściwe sprawy
peshoo pisze:Nie mówię, że nie trzeba zmienić tych standardów, ale grunt to żeby je polepszyć, bo "zmiana" nie zawsze znaczy "na lepsze"
Jak juz napisałem wyżej standardy trzeba zmienic całkowicie. Oczywiście to tylko moje zdanie.
Dobre standardy spowodują, że na kursie przygotuje się drużynowych do pełnienia funkcji HARCERSKIEGO wychowawcy, pokaże się im cel. Mniej informacji i wiedzy, więcej czegoś co można nazwać mądrością, harcerskim stylem, harcerstwem po prostu. Informacja i wiedza są dostępne wokół a mądrości ni w ząb. Kurs drużynowych powinien być elementem formowania ideowego instruktora, a nie mini studiami pedagogicznymi.

Pozdrawiam
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

peshoo
Stały bywalec
Posty: 482
Rejestracja: 25 kwie 2004, 17:07
Lokalizacja: Żeglarski Krąg Akademicki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: peshoo » 19 paź 2006, 22:19

19kldh pisze:A jakich "papierów" ona mieć nie musi, w stosunku do Ciebie ?
Nie słyszałem chociażby o książce finansowej drużyny :D
pwd. Michał Pesz HO
Żeglarski Krąg Akademicki
Harcerski Ośrodek Wodny STANICA

"Życie jest o wiele bardziej skomplikowane niż belka swobodnie podparta" dr hab. inż. R. K.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 19 paź 2006, 23:15

Elercik pisze:Uczyć HARCERSTWA na kursie?
No właśnie taki kurs nie powinien uczyć tylko formować i utrwalać
Elercik pisze:Mój kurs składał się z trzech biwaków 2,5-dniowych oraz dwóch dość krótkich spotkań w hufcu. NAuczyć harcerstwa? W ciągu tylu godzin? Może ja cos przeoczyłam, ale instruktor-drużynowy, to nie jest ktoś, kto przychodzi z ulicy i musi wdrożyć się w nasz klimat. To jest ktoś, kto ma już swój bagaż doświadczeń i to nie tylko jako szeregowy, ale i funkcyjny. Kto nabył x umiejętności, wie y rzeczy i przeżył z czasu w harcerstwie. Przecież to wszystko- harcerski styl, mądrość, harcerstwo po prostu- zdobywa się od czasu bycia małym zuchem czy harcerzem! I nie wiem, jak wyobrażasz sobie uczenie tego na kursie.
Tak byłoby najlepiej lecz nie zawsze tak jest
Widzisz na kurs trafiają bardzo różni ludzie, i tacy którzy mają za soba świetną harcerską przeszłość w prawdziwej drużynie harcerskiej i tacy którzy takiego szczęścia nie mieli. Rzecz w tym aby po kursie drużynowych wychodził człowiek który wierzy mocniej, jest upewniony że harcerska droga to jest właśnie jego droga. Zresztą piszesz o tym sama. Zauważ co najmocniej zapamiętałaś z kursu a później sprawdź sobie czy aby na pewno spełniał on standardy (kurs według standardów powinien mieć co najmniej około 110 godzin kursowych).
Elercik pisze:Dla mnie mnie osobiście, kurs był podsumowaniem tego, co wiem i co umiem. Był okazją do miliona przemyśleń i refleksji. Do bliższego poznania instruktorów naszego hufca. Ale ze strony przyziemnej przede wszystkim liczyłam, że nauczę się tam czegoś, co mi się faktycznie przyda w pracy drużyny. Refleksje, mądrości czy harcerski styl- z tym stykamy się na codzień i niekiedy bezwiednie.
Refleksje, madrości czy harcerski styl... cóż wypada pogratulować środowiska jeśli tak jest. Faktem jest że ta bezwiednośc z czasem winna być zastąpiona przez świadomość.
Elercik pisze:Każdy moment tego biwaku był w harcerskim stylu- składała się na to obrzędowość i klimat, jaki wytworzyliśmy (my= kursanci) wspólnie z kadrą. Bo harcerski styl to nie noszenie munduru non-stop, to nie patetyczność i zajęcia, które "nauczą mądrości" (cokolwiek by to znaczyło).
Hmmm nawet nie masz pomysłu jak wyglądać powinny takie zajęcia, ale jesteś pewna, że to nie harcerski styl tylko patetyczność i noszenie munduru non stop ?
Elercik pisze:To wszystko się chłonie w drodze na kolejne zajęcia, w rozmowie przy porannej toalecie, czy wspólnym gotowaniu obiadu (kociołking rulez! :D ) czy w spontanicznych dyskusjach na czy też po zajęciach... (prosty przykład: dyskusja o roli drużynowego, która spontanicznie narodziła się na zajęciach dot. przepisów prawnych obowiązujących nas jako- wg prawa- wychowawców kolonijnych<-- takie przykłady mozna mnożyc w nieskończoność niemalże).
No więc teraz jeszcze raz zastanów się co było największą wartościa tego kursu i czy nie powinno być tego więcej?
A informacje o stosowaniu form, papierach, rozwoju, propozycjach programowych itd czy nie powinny być przyswajane przez zainteresowanych rozwojem drużynowych na formach warsztatowych, w których uczestniczyliby chętnie będąc właściwie uformowanymi podczas próby przewodnikowskiej i kursu drużynowych ?


Pozdrawiam

ps
Pospiesz sie z tym przewodnikiem bo na samarytanke mi to nie wyglada ;)
Ostatnio zmieniony 19 paź 2006, 23:20 przez sikor, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Kadra i kształcenie”