Spodnie a mundur...??

regulaminy i instrukcje w ZHP, propozycje zmian
Fedajkin
Site Admin
Posty: 1066
Rejestracja: 10 cze 2002, 12:32
Lokalizacja: 43 BSDH "BUKI"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Fedajkin » 05 lis 2003, 07:25

Rafale - nie tak zasadniczo :P ale oczywiście masz racje...

Ja osobiście jako "galowych" używam spodnie "bojówki" AT-czarne, a do chodzenia dziennego M-65 gdyż ładnie kolorystycznie komponują się z mundurem i wg. mnie pasują obie części munduru do siebie. :)
Czuwaj!
phm. Sergiusz Papuga
Wydział Systemów Informatycznych
HelpDesk ESHD

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 05 lis 2003, 08:44

Zgoda, ja tez nosze oliwkowe "emki".

Ale tu było pytanie co z druzynami, ktore zamiast bluz uzywaja wojskowych kurtek w plamy... Tak to zrozumiałem...

Rafal
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

punisher999

Post autor: punisher999 » 05 lis 2003, 10:31

Ale macie problemy. Smiać mi sie z was chce.Moro czy nie, oto jest pytanie. Nikt z was nie pomysli nawet że regulamin mundurowy jest bardziej sugestia aby ujednolicić. Nie jest rozkazem. I skoro spora ilosc harcerzy nosi moro to jest to jednolite. (Sam nosze moro bo kupiłem je taniej od kolegi i fajniej wyglądają)

myfa
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 14 sty 2003, 15:06
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: myfa » 05 lis 2003, 15:55

punisher999 napisał:
Nikt z was nie pomysli nawet że regulamin mundurowy jest bardziej sugestia aby ujednolicić.
Sugestia?! Może więc zmienić nazwę z "Regulamin mundurów" na np. "Pomysły, wizje i życzenia dotyczące mundurów ZHP"? ;)
Nie jest rozkazem.
No, sam rozkazem nie jest, to oczywiste, jako, że jest regulaminem. Ale polecam lekturę rozkazu Naczelnika ZHP L. 8/97 (W. U. 7-8/97)
phm. Bartosz Myszkowski

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 05 lis 2003, 20:43

Sam nosze moro bo kupiłem je taniej od kolegi i fajniej wyglądają
_ _ _ _ _ _

A ja nosze legginsy. Wprawdzie mi sie nie podobają i wyglądam w nich głupio, ale były tańsze niż bojówki...


Co to za argumentacja!?!?!?! Że tańsze od kolegi i fajniej wyglądają ?


Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

Fedajkin
Site Admin
Posty: 1066
Rejestracja: 10 cze 2002, 12:32
Lokalizacja: 43 BSDH "BUKI"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Fedajkin » 06 lis 2003, 07:16

Rafał - czil aułt - jak to mawiają rodowici anglicy.... ;)

punisher999 aż się prosi o punishment :D

Ja tam nie wiem czy niestety czy stety ale mam orginały M-65, z racji tego, że nie miałem dostępu do innych, za to czarne AT mam :D hehehe :D chińskie :D z lekkim połyskiem, co mnie w takie rozbawienie wprawiło, że szok, a na dodatek mają od nowości zagniecione kanty :D i zanim je włożę to zawsze rozkładam na 2h niech się "uleżą"...
No a spodenki te mam już 3 latka, specjalnie na Gniezno kupowałem bo harcerze ode mnie pełnuli służbę wartowniczą w Gnieździe Łódzkim, a ja na programi "Bądź gotów" byłem :D
Czuwaj!
phm. Sergiusz Papuga
Wydział Systemów Informatycznych
HelpDesk ESHD

Nikt_name

Post autor: Nikt_name » 06 lis 2003, 16:35

Nie znajdziesz książkowej definicji, ponieważ jest to związek frazeologiczny luźny, a takich się w słownikach nie definiuje (bo nie ma po co, to po prostu zwykła suma znaczeń słów wchodzących w skład frazeologizmu). Związek międzyludzki to relacja zachodząca między osobnikami gatunku homo sapiens. Tyle. Jeśli koniecznie chcesz sięgać po słownik, to sprawdź definicję rzeczownika związek i przymiotnika międzyludzki.

--
Igor Kuranda HO
Szczep 7 Wieluńskich Drużyn Harcerskich

hubcio
Starszy użytkownik
Posty: 279
Rejestracja: 09 cze 2002, 23:01
imię i nazwisko: Hubert Piotr Mika
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Warszawa-Centrum
Chorągiew: Stołeczna
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: hubcio » 07 lis 2003, 16:47

No naprawdę ciekawe rzeczy tu wygadujecie - u mnie wkręgu regulamin jest dziwny - nosimy spodnie praktyczne i zależne od okazji - czyli bojówki zielone, czarne, polskie moro, czarnei i niebieskie dżinsy - brakuje nam tylko kręgowych trzech pasków - to munduru wodnego ładnie by pasowały ;-p

[Edytowany przez hubcio dnia 07.11.2003 o 16:48 ]
hm. Hubert Mika HR
-----------------------------------
"I am working on my ticket if I can"

Lucumon
Stały bywalec
Posty: 464
Rejestracja: 25 mar 2003, 22:34
Lokalizacja: 11 PDH "Tajga"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Lucumon » 14 lis 2003, 15:14

Po pierwsze, proponowałbym uściślić terminologię. "Moro" to tylko i wyłącznie polskie umundurowanie wojskowe i milicyjne z lat 80., o deseniu w drobne cętki , przypominającym korę drzewa. Domyślam się, że w większości postów gdy mowa o "moro" chodzi po prostu o bojówki w kolorach kamuflażowych, jak np. popularny obecnie amerykański Woodland, albo w jednolitch kolorach np. oliwkowym,

Naprawdę nie rozumiem przeciwników bojówek/spodni kamuflażowych i argumentów typu "w moro się wygląda głupio". Tak samo absurdalne są argumenty, że moro pasuje do lasu (albo do dżungli) a nie do munduru. Przecież harcerstwo polega właśnie na aktywności w terenie i JEST organizacją paramilitarną, przynajmniej w pewnym stopniu.

Jeżeli nie moro, to co? Może dżinsy? Albo spodnie od dresu? A może granatowe spodnie zaprasowane w kant, jak HSPS za Gierka? A może mamy cały rok chodzić w krótkich spodenkach?! Właśnie moro (pozostając już przy tym nieścisłym, ale zrozumiałym terminie) to jedyne spodnie które do munduru pasują (mam tu na myśli także bojówki w jednolitych kolorach zielonym, czarnym itd.). Mnie się nie podobają dżinsy do munduru, bo kojarzą mi się z "komunistycznym" harcerstwem, takim od udziału w apelach szkolnych i 1 Maja.
Ale jakaś drużyna chce nosić dżinsy, to nie mam zamiaru im tego zabraniać.

Do przeciwników moro: Czy nie macie poważniejszych problemów? Dlaczego chcecie zabronić innym stosowania czegoś, co jest wygodne, praktyczne tworzy korzystny wizerunek harcerstwa, a naprawdę nie niesie ze sobą żadnych negatywnych konotacji (ze względu na "treści moralne" prędzej zabroniłbym noszenia dresu do munduru, cos się zresztą i tak nie zdarza).
I jeszcze jedno: Senior który zabrania noszenia moro, to nie jest prawdziwy senior Harcerstwa. Gdyby nim był, miałby sentyment do panterek Powstańców Warszawskich, do battledresów żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych. Podejrzewam, że to jakiś weteran OHPL, HSPS albo podobnej formacji, gdzie się nosiło granatowe spodnie zaprasowane w kant i białe koszule.
__________________________
phm. Grzegorz Skrukwa
Szczep "Leśni"
Hufiec Poznań-Nowe Miasto im. Bolesława Chrobrego
Szczep "Leśni" Poznań / 11 PDH "Tajga" www.lesni.fla.pl
"Harcerz Rzeczypospolitej" www.hr.bci.pl
Historia harcerstwa P-ń NM www.historiahpnm.jdm.pl
RPM 21 http://rpm21.socjum.pl

myfa
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 14 sty 2003, 15:06
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: myfa » 14 lis 2003, 15:36

Lucumon napisał:
Przecież harcerstwo (...) JEST organizacją paramilitarną, przynajmniej w pewnym stopniu.
Czy możesz to rozwinąć? W jakim stopniu harcerstwo jest dziś organizacją paramilitarną?
I jeszcze jedno: Senior który zabrania noszenia moro, to nie jest prawdziwy senior Harcerstwa. Gdyby nim był, miałby sentyment do panterek Powstańców Warszawskich, do battledresów żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych. Podejrzewam, że to jakiś weteran OHPL, HSPS albo podobnej formacji, gdzie się nosiło granatowe spodnie zaprasowane w kant i białe koszule.
No cóż, nie rozumiem dlaczego odmawiasz tym ludziom prawa do bycia "seniorami harcerstwa". Jedni mają sentyment inni kierują się własnym gustem. A insynuacje na poziomie "nie lubisz moro = byłeś w HSPS" są, moim zdaniem żałosne.

W moim hufcu jest instruktorka, która była członkinią Szarych Szeregów i jednocześnie jest dziś zagorzałą przeciwniczką plam (podkreślam PLAM) do munduru... I jak to się ma do Twojej dogłębnej analizy?

[Edytowany przez myfa dnia 14.11.2003 o 15:36 ]
phm. Bartosz Myszkowski

Lucumon
Stały bywalec
Posty: 464
Rejestracja: 25 mar 2003, 22:34
Lokalizacja: 11 PDH "Tajga"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Lucumon » 14 lis 2003, 23:19

Zależy co kto rozumie pod pojęciem organizacja paramilitarna. W tej chwili nie mam pod ręką słownika języka polskiego, ale jutro postaram się znaleźć słownikową definicję i wtedy odpowiedzieć.

Co do seniorów. Może troszkę przesadziłem i zagalopowałem się. Choć z własnej obserwacji wiem, że często ludzie mający o sobie mniemanie jako o strażnikach najświętszych tradycji harcerskich i pouczający "młodzież" co wolno a co nie (zwłaszcza w kwestiach tak naprawdę drugorzędnych), z prawdziwym harcerstwem w przeszłości nie mieli wspólnego wiele, byli biurokratami albo instruktorami na etatach.
Mam ogromny szacunek dla seniorów harcerstwa, natomiast nie mogę się zgadzać z postawą "panie dzieju, za moich czasów to było porządne harcerstwo i wy powinniście robić wszystko tak jak ja w 1948, 1957 czy 1960 r.".
Z całym szacunkiem dla tej druhny z SzSz, może spróbujcie ją przekonać, że plamy to nic złego? Rozumiem, że ktoś może mieć uraz z czasów II wojny światowej np. do drobnych plamek jakie nosiło Waffen-SS (podobne do obecnego kamuflażu Bundeswehry) choć w takich samych walczyli żołnierze Parasola. Ale przecież duże plamy (Woodland czy obecny polski kamuflaż) pojawił się kilkadziesiąt lat po wojnie.

___________________________
phm. Grzegorz Skrukwa
Szczep "Leśni"
Hufiec im. Bolesława Chrobrego Poznań-Nowe Miasto
Szczep "Leśni" Poznań / 11 PDH "Tajga" www.lesni.fla.pl
"Harcerz Rzeczypospolitej" www.hr.bci.pl
Historia harcerstwa P-ń NM www.historiahpnm.jdm.pl
RPM 21 http://rpm21.socjum.pl

Lucumon
Stały bywalec
Posty: 464
Rejestracja: 25 mar 2003, 22:34
Lokalizacja: 11 PDH "Tajga"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Lucumon » 15 lis 2003, 14:49

"Paramilitarny - mający charakter wojskowy, ale formalnie nie wchodzący w skład wojska."
(Słownik języka polskiego PWN).

Oczywiście nie jesteśmy organizacją paramiltarną aż w takim stopniu jak np. "Strzelec", ale na pewno mamy dość dużo cech paramilitaryzmu, które są chyba oczywiste: .
mamy musztrę, oddawanie honorów, stopnie, nosimy mundury, kultywujemy tradycje Armii Krajowej, Wojska Polskiego, Legionów, Powstańców Wielkopolskich itd. Śpiewamy "o mój rozmarynie" i "szarą piechotę". Uczymy się wielu technik które kiedyś były normalnymi elementami szkolenia wojskowego lub przynajmniej pomocniczej służby wojskowej, choć dziś funckjonują w harcerstwie samoistnie. Mamy też rozkazy, a nie np. zarządzenia czy decyzje.
____________________
phm. Grzegorz Skrukwa
Szczep "Leśni"
Hufiec Poznań-Nowe Miasto
im. Bolesława Chrobrego




[Edytowany przez Lucumon dnia 15.11.2003 o 14:53 ]
Szczep "Leśni" Poznań / 11 PDH "Tajga" www.lesni.fla.pl
"Harcerz Rzeczypospolitej" www.hr.bci.pl
Historia harcerstwa P-ń NM www.historiahpnm.jdm.pl
RPM 21 http://rpm21.socjum.pl

myfa
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 14 sty 2003, 15:06
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: myfa » 16 lis 2003, 20:20

Lucumon napisał:
Z całym szacunkiem dla tej druhny z SzSz, może spróbujcie ją przekonać, że plamy to nic złego?
Doceniam to co napisałeś, ale mam jeszcze jedno pytanie:
Po co przekonywać kogoś do zaakceptowania elementów umundurowania niezgodnych z obowiązującym regulaminem?
phm. Bartosz Myszkowski

arkady

Post autor: arkady » 16 lis 2003, 21:32

Druhu:
O R T O G R A F I A
To forum czytają też cywile. Po tym co i jak piszemy na forum wystawiają nam opinię.
Zwłaszcza jeśli czytają wypowiedzi instruktorów.
Pozdrawiam.

--
Arkady

cadfael
Stały bywalec
Posty: 706
Rejestracja: 10 cze 2002, 21:13
Lokalizacja: Monachium / Warszawa
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: cadfael » 16 lis 2003, 22:51

arkady napisał:
A może po prostu zmienić "Regulamin" na "Zasady" (wzorem musztry) i położyć nacisk na symbole i jednolitość. Nie precyzować a wskazywać.
Taka mała dygresja (za Słownikiem Języka Polskiego PWN):

zasada:
1. «teza, w której treści zawarte jest prawo rządzące jakimiś procesami; podstawa, na której coś się opiera, reguła»
2. «normy postępowania uznane przez kogoś za obowiązujące»

regulamin:
«przepisy i rozporządzenia ustalające sposób postępowania w jakiejś dziedzinie, obowiązujące członków jakiejś instytucji, zgromadzenia itp.; zbiór takich przepisów napisany lub ogłoszony drukiem»

Moim zdaniem zmiana nazwy nie sprawi, że coś stanie się wskazówką. Tak samo jak zasady musztry nie są wsakzówką, ale zbiorem reguł, których należy się trzymać.

Pozdrawiam!
"Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielką będzie. (...) dziś Warszawa broniąca honoru Polski jest u szczytu swej wielkości i sławy." Stefan Starzyński, 23 września 1939 r.

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Regulacje prawne”