Mundury ZHP

regulaminy i instrukcje w ZHP, propozycje zmian
gruncik

Post autor: gruncik » 31 paź 2002, 01:20

czuwaj

mam pytnie .czy te mundury bundeswerhowe to przerabiane "moleskiny" czy inne koszule ?

pozdrawiam
grunt

a tak apropos niemieckiego umundurowania...

relacja survivalowca GDL z ktoregostam harpaganu : "Butne twarze, pogarda dla otoczenia, wojskowe wysoko sznurowane buty, niemieckie umundurowanie Bundeswehry, a także rodem z Wehrmachtu, współczesny niemiecki i hitlerowski ekwipunek (plecaki, menażki, pasy), niemieckie czapki polowe, niemieckie oznaczenia, faszystowskie klamry na pasach, insygnia wzorowane na emblematach Waffen-SS...
To nie opis skinheadów, czy neofaszystów. Tak wyglądają polscy harcerze Związku Harcerstwa Polskiego z Hufca Poznań-Jeżyce, to opis harcerzy z *. PDH "********"... "koniec cytatu

kto im na to pozwolil ???


Dymek

Post autor: Dymek » 31 paź 2002, 16:43

Uważam że mundury Polskich Harcerzy powinny jak najbardziej przypominać polskie mundury. Nie mam pojęcia czemu w kręgach harcerskich coraz częściej pojawia się wyposażenie niemieckiej armii jest to dosyć dziwne bo jako Harcerze nie powinniśmy sie do nich utorzsamiać.

Artur
Starszy użytkownik
Posty: 250
Rejestracja: 24 lip 2002, 19:14
Lokalizacja: NW "Polana"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Artur » 07 lis 2002, 01:16

Cholera! czy tak trudno zrozumieć, że ja się NIE utożsamiam z Wehrmachtem, nie noszę swastyki zamiast Krzyża, a flagę niemiecką z rękawa odprułem. A że ksozula została uszyta w niemczech? Czy Wy nie nosicie/nosiliście USów? Może w związku z tym należy oskarżyć Was o imperializm? Koszule po porstu są lepiej wykonane i lepiej wyglądają od naszych "musztard". (co do wyglądu - każdy może mieć swoje zdanie, ale lepsze wykonanie jest FAKTEM)

Do Gruncika: Na Twoje pytanie odpowiem tak: MUNDUR HARCERSKI który ja noszę, to przerobiona koszula bundeswehry (kolor zbliżony do khaki, widziałem tylko jeden krój tych koszul w Pentagonach). Wystarczy zmienić guziki, doszyć kontrafałdy na kieszeniach i ew. przeszyć pagony "do szpica".
Artur Sitek

dymek

Post autor: dymek » 08 lis 2002, 01:05

Powodem dla którego prowdopodobnie nigdy nie powstana polskie mundury harcerskie z lepszego materiały jest to że nie miały by one wzięcia. Tniej wyjdzie przerobienie bundeswehry na mundur niż kupienie nowego.
Ja osobiście wole kiepskie ale za to polskie mundury... i tak na marginesie to pamiętajcie że jesteście w ZHP a nie w WP. Po co bawić się w półśrodki najlepiej od razu skierować się do najbliższego punktu rekrutacyjnego. ;-)


[Edytowany przez Dymek dnia 07.11.2002 o 22:10 GMT]

Artur
Starszy użytkownik
Posty: 250
Rejestracja: 24 lip 2002, 19:14
Lokalizacja: NW "Polana"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Artur » 08 lis 2002, 18:10

1) Czy w którymkolwiek moim poście wskazywałem na jakieś swoje "skrzywienie" w kierunku armii? Proszę o przykłady!
2) Czyli nie można szyć polskich mundurów harcerskich z dobrego materiału tak, aby ich cena nie przekroczyła ceny koszuli bundeswehry razem z przerobieniem jej? Może panowie z KADEHA po prostu bardziej dbają o swoje kieszenie niż o jakość produktów.
Artur Sitek

gruncik

Post autor: gruncik » 09 lis 2002, 01:22

właśnie
czy rzeczą niemożliwą jest postawienie na jakość w mundurach ?
czy "polski" musi znaczyc słabej jakości ?
druhowie jestem pewien ze w naszym kraju można wyprodukować porządny mundur za cene niewiele wyższa od bundeswehry a równie trwały. wilk syty i owca cała...

uważam że nowe mundury na pewno znalazłyby nabywców, głupotą byłyby wtedy wszelkie przerobki, skoro "oryginalny mundur" byłby regulaminowy, oraz made in Poland


Artur
Starszy użytkownik
Posty: 250
Rejestracja: 24 lip 2002, 19:14
Lokalizacja: NW "Polana"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Artur » 10 lis 2002, 23:26

Wróciłem właśnie z kursu na BORM. Mieli tam polskie koszule KADEHu. Sprana musztarda to po prostu koszmar... prawie całkiem biała z żółtymi smugami na rękawach, kołnierzu i kieszeniach. Wątpię czy mogłoby to się podobać jakimkolwiek zagranicznym skautom, jak pisał to ktoś wcześniej. Innym wyjściem jest kupowanie co rok nowej koszuli - kogo na to stać?

A panowie z KADEHA nie mieliby problemu ze znalezieniem dobrego projektanta nowych mundurów, ale po co? Wiedzą, że my i tak będziemy kupować ich chałowate produkty, choćby ze względu na tradycję i ich "polskość".

[Edytowany przez Artur dnia 10.11.2002 o 20:41 GMT]
Artur Sitek

Fazi

Post autor: Fazi » 05 mar 2003, 17:40

Polskie wcale nie znaczy gorsze, jednak brak porządnego munduru harcerskiego wynika z lenistwa głównej kwatery.Ponieważ my i tak musimy kupować od nich mundury więc po jakiego grzyba mieli by cokolwiek zmieniać.

Fazi

Post autor: Fazi » 05 mar 2003, 17:52

Cena munduru harcerskiego jest nieadekwatna do jego jakosci. Mundur harcerski nie nadaje sie do niczego, sprubujce przejsc w nim kilka kilometrów z plecakiem. Chodzenie w mundurze grozi trwalym kalectwem. Mundur harcerski jest szyty na miare dla hipopotama.

Fazi

Post autor: Fazi » 05 mar 2003, 18:07

Nie jestesmy faszystam, nie urzywamy faszystoskiego sprzetu. Po to jest mundur ZHP aby go nosic. Jesli sie nie zgadzas przepisz sie do PCK.

Fazi

Post autor: Fazi » 05 mar 2003, 18:17

Jesli sie nie zgadzas z moja opinia ze w mundurze harcerskim nie da sie chodzic z plecakim to przestan wozic tylek samochodem. Sprubuj choc raz wyjsc na szlak w mudurze z cierzkim plecakiem.

rafran

Post autor: rafran » 06 mar 2003, 01:11

myfa napisał:
Punkt 6 tego regulaminu nosi tytuł "MUNDUR ORGANIZACYJNY CZŁONKÓW I INSTRUKTORÓW HARCERSKICH DRUŻYN JE¬DZIECKICH" w innych przypadkach obowiązuje punkt 2.5, a ten dopuszcza furażerki jedynie jako nakrycie głowy dla dziewcząt.
Nie bo punkt 2.5 to przepis ogolny, ktory jest uszczegolawiany przez punkt 6.4. A jak powie Ci kazdy prawnik - przepis szczegolny eliminuje przepis ogolny. Bardziej po polskiemu: przepis szczegolny (pkt 6.4) jest wazniejszy od punktu ogolnego (jakim jest 2.5).

Czyli Harcerskie Druzyny Jezdzieckie ZHP moga nosic (bez wzgledu na plec) rogatywki (z barwnym otokiem), berety i furazerki z proporczykiem w barwach ogolnokawaleryjskich, badz imiennika, itp. I co najwazniejsze maja to prawnie usankcjonowane.

A co do innych druzyn, to rzeczywiscie Regulamin okresla furazerke jako nakrycie glowy dziewczat... Choc pewnie prawnicy potrafiliby wykazac, ze pewna tradycja rozciagnieta w czasie staje sie zwyczajem, czyli niepisanym przepisem prawnym, ktory moze obowiazywac jako taki... Ale to juz zostawmy prawnikom :) My mamy furazerki (sami je dalismy do uszycia). teraz bedziemy szyc furazerki z wysokim, kolorowym otokiem :D

Pozdrawiam

[Edytowany przez rafran dnia 29.01.2004 o 22:00 ]

--
hm. Rafał Raniowski HR
Inspektorat Jeździecki GK ZHP
--> http://www.hdj.zhp.org.pl

Fazi

Post autor: Fazi » 06 mar 2003, 03:10

do: djdomin
Jeśli faktycznie kiedy kolwiek miałeś wątpliwą przyjemność chodzic w mundurze harcerskim z placakiem to powinenes podzielac moje zdanie. Mówisz ze potrafisz sie spakowac na raj, ja na 3 dniow raj pakuje sie w szkolny plecak. Dopiero na obnóz wedrowny zabieram moja 90-tkę zapakowaną po brzegi i niestety czasami trzeba zalozyc mundu i przejsc kawalek. Moze bym tak nie narzekal gdyby pagony były dusze a nie do polowy ramienia, moze gdy by guziki były inne i nie wrzynaly sie w ramiona. Angielscy skałci wszendzie chodzili w mundurach a ja cieszę sie ze nie musze bo został bym kaleka w nie dugim czasie.

rafran

Post autor: rafran » 06 mar 2003, 10:31

myfa napisał:
Punkt 6 tego regulaminu nosi tytuł "MUNDUR ORGANIZACYJNY CZŁONKÓW I INSTRUKTORÓW HARCERSKICH DRUŻYN JE¬DZIECKICH" w innych przypadkach obowiązuje punkt 2.5, a ten dopuszcza furażerki jedynie jako nakrycie głowy dla dziewcząt.
Nie bo punkt 2.5 to przepis ogolny, ktory jest uszczegolawiany przez punkt 6.4. A jak powie Ci kazdy prawnik - przepis szczegolny eliminuje przepis ogolny. Bardziej po polskiemu: przepis szczegolny (pkt 6.4) jest wazniejszy od punktu ogolnego (jakim jest 2.5).

Czyli Harcerskie Druzyny Jezdzieckie ZHP moga nosic (bez wzgledu na plec) rogatywki (z barwnym otokiem), berety i furazerki z proporczykiem w barwach ogolnokawaleryjskich, badz imiennika, itp. I co najwazniejsze maja to prawnie usankcjonowane.

A co do innych druzyn, to rzeczywiscie Regulamin okresla furazerke jako nakrycie glowy dziewczat... Choc pewnie prawnicy potrafiliby wykazac, ze pewna tradycja rozciagnieta w czasie staje sie zwyczajem, czyli niepisanym przepisem prawnym, ktory moze obowiazywac jako taki... Ale to juz zostawmy prawnikom :) My mamy furazerki (sami je dalismy do uszycia). teraz bedziemy szyc furazerki z wysokim, kolorowym otokiem :D

Pozdrawiam

[Edytowany przez rafran dnia 29.01.2004 o 22:00 ]

--
hm. Rafał Raniowski HR
Inspektorat Jeździecki GK ZHP
--> http://www.hdj.zhp.org.pl

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 06 mar 2003, 13:04

Fazi napisał:
do: djdomin
Jeśli faktycznie kiedy kolwiek miałeś wątpliwą przyjemność chodzic w mundurze harcerskim z placakiem to powinenes podzielac moje zdanie. Mówisz ze potrafisz sie spakowac na raj, ja na 3 dniow raj pakuje sie w szkolny plecak. Dopiero na obnóz wedrowny zabieram moja 90-tkę zapakowaną po brzegi i niestety czasami trzeba zalozyc mundu i przejsc kawalek. Moze bym tak nie narzekal gdyby pagony były dusze a nie do polowy ramienia, moze gdy by guziki były inne i nie wrzynaly sie w ramiona. Angielscy skałci wszendzie chodzili w mundurach a ja cieszę sie ze nie musze bo został bym kaleka w nie dugim czasie.

Zawsze na obozach wedrownych nosiłem mundur [i duży "himalaj" ;-) ] i póki co objawów kalectwa nie zauważyłem. ;-)
Czyżby: "... rąbek spódnicy ..." ? ;-)
Czuwaj
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Regulacje prawne”