Mundury ZHP

regulaminy i instrukcje w ZHP, propozycje zmian
cerber

Post autor: cerber » 15 cze 2002, 14:20

A ja chcę opowiedzieć anegdotę.

Killka lat temu byłem z drużyną na uroczystości wręczania odznaczeń kombatantom. Było wśród nich wielu seniorów naszego Związku, którzy zaraz po wojnie wstąpili do ZHP. Byli to mieszkańcy tzw. "Ziem Odzyskanych", czyli przesiedleńcy "z za Buga". Zgadnijcie skąd brali mundurki harcerskie?...

Znajdowali po domach (poniemieckich) i szkołach mundury Hitlerjugeng i przerabiali je na harcerskie.

Taka ciekawostka historyczna.

Pozdrawiam!

legat

Post autor: legat » 17 cze 2002, 11:41

W moim środowisku coraz częściej harcerze starsi decydują się na ciemnozielonie bluzy ZHR-u. Mam taka, jest duzo lepiej uszyta i trwalsza niż "regulaminowa" z Ka-De-Ha.

rafran

Post autor: rafran » 19 cze 2002, 15:42

myfa napisał:
Punkt 6 tego regulaminu nosi tytuł "MUNDUR ORGANIZACYJNY CZŁONKÓW I INSTRUKTORÓW HARCERSKICH DRUŻYN JE¬DZIECKICH" w innych przypadkach obowiązuje punkt 2.5, a ten dopuszcza furażerki jedynie jako nakrycie głowy dla dziewcząt.
Nie bo punkt 2.5 to przepis ogolny, ktory jest uszczegolawiany przez punkt 6.4. A jak powie Ci kazdy prawnik - przepis szczegolny eliminuje przepis ogolny. Bardziej po polskiemu: przepis szczegolny (pkt 6.4) jest wazniejszy od punktu ogolnego (jakim jest 2.5).

Czyli Harcerskie Druzyny Jezdzieckie ZHP moga nosic (bez wzgledu na plec) rogatywki (z barwnym otokiem), berety i furazerki z proporczykiem w barwach ogolnokawaleryjskich, badz imiennika, itp. I co najwazniejsze maja to prawnie usankcjonowane.

A co do innych druzyn, to rzeczywiscie Regulamin okresla furazerke jako nakrycie glowy dziewczat... Choc pewnie prawnicy potrafiliby wykazac, ze pewna tradycja rozciagnieta w czasie staje sie zwyczajem, czyli niepisanym przepisem prawnym, ktory moze obowiazywac jako taki... Ale to juz zostawmy prawnikom :) My mamy furazerki (sami je dalismy do uszycia). teraz bedziemy szyc furazerki z wysokim, kolorowym otokiem :D

Pozdrawiam

[Edytowany przez rafran dnia 29.01.2004 o 22:00 ]

--
hm. Rafał Raniowski HR
Inspektorat Jeździecki GK ZHP
--> http://www.hdj.zhp.org.pl

hubcio
Starszy użytkownik
Posty: 279
Rejestracja: 09 cze 2002, 23:01
imię i nazwisko: Hubert Piotr Mika
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Warszawa-Centrum
Chorągiew: Stołeczna
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: hubcio » 21 cze 2002, 00:00

Polecam mundury żeglarskie ze sklepów ZHR-u robią na miarę i nie grymasią jak w kadeha (że jeden że drogo będzie że się ośmieszą i takdalej)

PS: czy ktoś może wie jak wygląda mundur do tropików na jamboree na tajwanie



jestem tego bardzo ciekaw
(jeśli w ogóle powstał)
hm. Hubert Mika HR
-----------------------------------
"I am working on my ticket if I can"

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 21 cze 2002, 10:23

hubcio napisał:

PS: czy ktoś może wie jak wygląda mundur do tropików na jamboree na tajwanie

jestem tego bardzo ciekaw
(jeśli w ogóle powstał)
Jeśli Jamboree to raczej w Tajlandii
http://tajlandia.zhp.org.pl

Podobno na poczatku kwietnia miały być gotowe, ale chyba nadal jeszcze cisza.
Sam jestem ich ciekaw. Warto by je przetestować podczas letnich upałów.



[Edytowany przez dokumenty dnia 21.06.2002 o 07:33 GMT]
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

rafran

Post autor: rafran » 21 cze 2002, 12:28

myfa napisał:
Punkt 6 tego regulaminu nosi tytuł "MUNDUR ORGANIZACYJNY CZŁONKÓW I INSTRUKTORÓW HARCERSKICH DRUŻYN JE¬DZIECKICH" w innych przypadkach obowiązuje punkt 2.5, a ten dopuszcza furażerki jedynie jako nakrycie głowy dla dziewcząt.
Nie bo punkt 2.5 to przepis ogolny, ktory jest uszczegolawiany przez punkt 6.4. A jak powie Ci kazdy prawnik - przepis szczegolny eliminuje przepis ogolny. Bardziej po polskiemu: przepis szczegolny (pkt 6.4) jest wazniejszy od punktu ogolnego (jakim jest 2.5).

Czyli Harcerskie Druzyny Jezdzieckie ZHP moga nosic (bez wzgledu na plec) rogatywki (z barwnym otokiem), berety i furazerki z proporczykiem w barwach ogolnokawaleryjskich, badz imiennika, itp. I co najwazniejsze maja to prawnie usankcjonowane.

A co do innych druzyn, to rzeczywiscie Regulamin okresla furazerke jako nakrycie glowy dziewczat... Choc pewnie prawnicy potrafiliby wykazac, ze pewna tradycja rozciagnieta w czasie staje sie zwyczajem, czyli niepisanym przepisem prawnym, ktory moze obowiazywac jako taki... Ale to juz zostawmy prawnikom :) My mamy furazerki (sami je dalismy do uszycia). teraz bedziemy szyc furazerki z wysokim, kolorowym otokiem :D

Pozdrawiam

[Edytowany przez rafran dnia 29.01.2004 o 22:00 ]

--
hm. Rafał Raniowski HR
Inspektorat Jeździecki GK ZHP
--> http://www.hdj.zhp.org.pl

stokrotka

Post autor: stokrotka » 31 lip 2002, 00:59

Ja tam mam stary mundur pamiętający czasy stanu wojennego. Fakt, ma trochę inny krój jak obecne, ale poza tym, że spódnica się gnie przy siadaniu (jak w większości moich ciuchów) jest w porządku. A jak gorąco? Cóż, nie nosicie go 24 h na dobę, a czasami można się poświęcić.

rafran

Post autor: rafran » 20 sie 2002, 16:24

myfa napisał:
Punkt 6 tego regulaminu nosi tytuł "MUNDUR ORGANIZACYJNY CZŁONKÓW I INSTRUKTORÓW HARCERSKICH DRUŻYN JE¬DZIECKICH" w innych przypadkach obowiązuje punkt 2.5, a ten dopuszcza furażerki jedynie jako nakrycie głowy dla dziewcząt.
Nie bo punkt 2.5 to przepis ogolny, ktory jest uszczegolawiany przez punkt 6.4. A jak powie Ci kazdy prawnik - przepis szczegolny eliminuje przepis ogolny. Bardziej po polskiemu: przepis szczegolny (pkt 6.4) jest wazniejszy od punktu ogolnego (jakim jest 2.5).

Czyli Harcerskie Druzyny Jezdzieckie ZHP moga nosic (bez wzgledu na plec) rogatywki (z barwnym otokiem), berety i furazerki z proporczykiem w barwach ogolnokawaleryjskich, badz imiennika, itp. I co najwazniejsze maja to prawnie usankcjonowane.

A co do innych druzyn, to rzeczywiscie Regulamin okresla furazerke jako nakrycie glowy dziewczat... Choc pewnie prawnicy potrafiliby wykazac, ze pewna tradycja rozciagnieta w czasie staje sie zwyczajem, czyli niepisanym przepisem prawnym, ktory moze obowiazywac jako taki... Ale to juz zostawmy prawnikom :) My mamy furazerki (sami je dalismy do uszycia). teraz bedziemy szyc furazerki z wysokim, kolorowym otokiem :D

Pozdrawiam

[Edytowany przez rafran dnia 29.01.2004 o 22:00 ]

--
hm. Rafał Raniowski HR
Inspektorat Jeździecki GK ZHP
--> http://www.hdj.zhp.org.pl

omlet

Post autor: omlet » 20 sie 2002, 19:42

rafal bednarczyk napisał:
Wazne jest przygotowanie ludzi, ktorzy maja uczestniczyc w zmianach - to jest osobna galaz wiedzy. Panuje mit, ze takie problemy jak ma nasza komenda to nigdzie indziej sie nie zdarzaja - nic bardziej blednego! Problem polega tylko na tym, ze nie ma poradnictwa dla komend i oczywiscie tradycyjnie przeplywu informacji pomiedzy jednostkami. Oczywiscie pewnie zespol problemow w duzych miastach jest inny niz w miastach powiatowych, ale nie zalezy to od regionu tylko od zaplecza socjalnego i finansowego otoczenia danej komendy. Koniecznie wiec trzeba zaczac diagnozowac problemy hufcowe i probowac oopracowywac rozwiazania zalezne od tych problemow.
Problem w tym, że w związku nie ma spójnego i zakrojonego na szeroką skalę wychowania gospodarczego. Zwłaszcza rzecz dotyczy instruktorów odpowiadających za finanse w hufcach. Optymalizacja i profesjonalizacja zarządzania w hufcach jest problemem niezwykle ważnym. Od tego zależy m.in. czy drużyny będą coraz mocniejsze, czy wprost odwrotnie.
Nie uda się dokonać zmian w zarządzaniu bez kształcenia i przygotowania odpowiedzialnych za to instruktorów, bez rozdzielenia w jakimś stopniu kompetencji wychowawczych i gospodarczych.
Z tych powodów kształcenie czy wychowanie gospodarcze jest elementem niezbędnym dla jakościowej, a nie tylko strukturalno-administracyjnej reformy w zarządzaniu. GK dążąca do rzeczywistych zmian powinna do projektów reform dołączyć plan działań kształceniowych w tym zakresie i to zdecydowanie nakierowany na dotarcie do jak największej liczby komend. Tego wydaje mi się brak jest teraz....

Pozdrawiam,

--
pwd. Maciej Syska H.O.
13 Wołomińska DH

rafran

Post autor: rafran » 21 sie 2002, 09:29

myfa napisał:
Punkt 6 tego regulaminu nosi tytuł "MUNDUR ORGANIZACYJNY CZŁONKÓW I INSTRUKTORÓW HARCERSKICH DRUŻYN JE¬DZIECKICH" w innych przypadkach obowiązuje punkt 2.5, a ten dopuszcza furażerki jedynie jako nakrycie głowy dla dziewcząt.
Nie bo punkt 2.5 to przepis ogolny, ktory jest uszczegolawiany przez punkt 6.4. A jak powie Ci kazdy prawnik - przepis szczegolny eliminuje przepis ogolny. Bardziej po polskiemu: przepis szczegolny (pkt 6.4) jest wazniejszy od punktu ogolnego (jakim jest 2.5).

Czyli Harcerskie Druzyny Jezdzieckie ZHP moga nosic (bez wzgledu na plec) rogatywki (z barwnym otokiem), berety i furazerki z proporczykiem w barwach ogolnokawaleryjskich, badz imiennika, itp. I co najwazniejsze maja to prawnie usankcjonowane.

A co do innych druzyn, to rzeczywiscie Regulamin okresla furazerke jako nakrycie glowy dziewczat... Choc pewnie prawnicy potrafiliby wykazac, ze pewna tradycja rozciagnieta w czasie staje sie zwyczajem, czyli niepisanym przepisem prawnym, ktory moze obowiazywac jako taki... Ale to juz zostawmy prawnikom :) My mamy furazerki (sami je dalismy do uszycia). teraz bedziemy szyc furazerki z wysokim, kolorowym otokiem :D

Pozdrawiam

[Edytowany przez rafran dnia 29.01.2004 o 22:00 ]

--
hm. Rafał Raniowski HR
Inspektorat Jeździecki GK ZHP
--> http://www.hdj.zhp.org.pl

Wrzos
Nowicjusz
Posty: 44
Rejestracja: 26 paź 2002, 22:21
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Wrzos » 27 paź 2002, 01:03

Wszyscy powariowali !! fakt nasze bluzy czytaj z ka-de-ha są do niczego, ale jak widzę militarystów chocby najbardziej sympatycznych, ale jednak ubranych w bluzy bundeswery i coś tam innego wojskowego to przestają mi sie podobać. Kochani druhowie pooglądajcie sobie Skautów oni najczęściej noszą koszule, fakt wyglada to ciekawie, ale czy ktoś z Was był na jakimś większym zlocie gdzie harcerze byli w mniejszości Skautowej to wie ze najczęściej jesteśmy oglądani jak małpki na wystawie tak się w naszych mundurach podobamy, oczywiście nie wspomnę o tradycjach. Zaraz mnie ktoś podkreśli i powie że jestem tradycjonalistą i to niereformowalnym.
Przecież nikt nam nie zabronił noszenia koszulek, bluz z logo, polarów itp. byleby tylko było to jednolite, kochani nie dajmy sie stłamsić i pozbawić pewnej indywidualności.
Pozdrawiam Wszystkich
hm Marcin Niemczyk
hm Marcin Niemczyk
IV ŚSzH "Żagiew"
Hufiec Jastrzebie Zdrój
www.zagiew.harc.pl
www.woodcraft.pl

Artur
Starszy użytkownik
Posty: 250
Rejestracja: 24 lip 2002, 19:14
Lokalizacja: NW "Polana"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Artur » 28 paź 2002, 20:15

Wrzos - ja wcale nie chcę Ci się podobać :), a koszulę bundeswehry noszę nie dlatego, że jestem "militarystą", tylko dlatego, że musztardy są (chcoiaż obiektywnego piękna podobno nie ma, więc to moje zdanie) brzydkie. A jeżeli oglądanie nas jak małpki w zoo jest komplementem...
Artur Sitek

Wrzos
Nowicjusz
Posty: 44
Rejestracja: 26 paź 2002, 22:21
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Wrzos » 30 paź 2002, 11:04

Bynajmniej nie chodzi o to że ogląda się nas jak "małpki w ZOO" tylko o to że jesteśmy w naszych mundurach po prostu widoczni, a to że nie podobają mi się bluzy bundesswery to moje całkowićie prywatne zdanie. Ale może napiszę jak my staramy się wyjść z całej sytuacji.
Po prostu znaleźliśmy mamę parającą się krawiectwem i przeszywamy kieszenie, pagony itp. Wychodzi z tego całkiem ładna bluza nawet tych z KA-DE-HA !!
Walczymy jeszcze z kolorem, no ale nie można mieć wszystkiego.
Pozdrawiam
hm Marcin Niemczyk
hm Marcin Niemczyk
IV ŚSzH "Żagiew"
Hufiec Jastrzebie Zdrój
www.zagiew.harc.pl
www.woodcraft.pl

Wrzos
Nowicjusz
Posty: 44
Rejestracja: 26 paź 2002, 22:21
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Wrzos » 30 paź 2002, 11:06

Bynajmniej nie chodzi o to że ogląda się nas jak "małpki w ZOO" tylko o to że jesteśmy w naszych mundurach po prostu widoczni, a to że nie podobają mi się bluzy bundesswery to moje całkowićie prywatne zdanie. Ale może napiszę jak my staramy się wyjść z całej sytuacji.
Po prostu znaleźliśmy mamę parającą się krawiectwem i przeszywamy kieszenie, pagony itp. Wychodzi z tego całkiem ładna bluza nawet tych z KA-DE-HA !!
Walczymy jeszcze z kolorem, no ale nie można mieć wszystkiego.
Pozdrawiam
hm Marcin Niemczyk
hm Marcin Niemczyk
IV ŚSzH "Żagiew"
Hufiec Jastrzebie Zdrój
www.zagiew.harc.pl
www.woodcraft.pl

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Regulacje prawne”