Wychowanie duchowe

skaucik-kapelan
Nowicjusz
Posty: 44
Rejestracja: 17 wrz 2003, 16:04
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: skaucik-kapelan » 13 maja 2005, 07:39

Cieszy mnie to, że potrafimy w miare konstruktywnie myśleć w tym kierunku. Wiele odpowiedzi jest dla mnie bardzo cennych. Jeszcze co do konferencji w Radomyślu: miała ona odpowiedzieć na pytanie jakie jest obecnie miejsce ateistów w ZHP. O ile sobie dobrze przypominam to referenci i dyskutanci doszli do wniosku, że taka osoba może działać w Związku tylko wtedy jeśli deklaruje chęć poszukiwania samego Boga. Zaś Jego negacja lub odrzucenie jet w jakimś stopniu odrzuceniem pierwitnych ideałów skautingu i harcerstwa. Przypomne juz sztandarowe zdanie gen. BP :"gdyby wasze harcerstwo miało być bez Boga lepiej żeby go wcale nie było" może tak dokładnie ono nie brzmi ale tak sobie je przypominam. Odrębnym zagadniem jest co zrobić z osobami, które sa ateistami a juz należą do ZHP? Pewnie trzeba by zwołać kolejną konferencję bo to temat rzeka. Młody załozyłeś kolejny wątek chyba niepotrzebnie bo to rozdrabnia całą dyskusję. Ale z tego co tam napisałeś czy raczej cytowałeś art. wcale nie wynika że ZHP ma być organizacją katolicką. To nieprawda, że są takie dążenia. Ale musimy jasno Boga nazwać Bogiem a nie kamuflować Go gdzies lub ukrywać. Uważam że powinny zaistnieć jakies konkretne zapisy w tej kwestii. Przygotujmy się dobrze poprzez dyskusję na zbliżający się Zjazd :)

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 13 maja 2005, 07:50

skaucik-kapelan napisał:
Jeszcze co do konferencji w Radomyślu: miała ona odpowiedzieć na pytanie jakie jest obecnie miejsce ateistów w ZHP. O ile sobie dobrze przypominam to referenci i dyskutanci doszli do wniosku, że taka osoba może działać w Związku tylko wtedy jeśli deklaruje chęć poszukiwania samego Boga. Zaś Jego negacja lub odrzucenie jet w jakimś stopniu odrzuceniem pierwitnych ideałów skautingu i harcerstwa.
Dlatego warto uporządkować stosowane pojęcia i wyraźnie rozróżniać "poszukujących niewierzących" od ateistów, bo ci Boga na pewno nie poszukują.
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 13 maja 2005, 07:59

[quote Dlatego warto uporządkować stosowane pojęcia i wyraźnie rozróżniać "poszukujących niewierzących" od ateistów, bo ci Boga na pewno nie poszukują.
[/quote]

To może być trudne. Dlatego, że różni ludzi różnie rozumieją podstawowe fakty. Ja spotkałem w swoim życiu osobę, która tłumaczyła mi, że jest niewierząca, bo nie otrzymała łaski wiary. A więc z jednej strony człowiek ów wierzył, że istnieje łaska wiary, a z drugiej strony nie wierzył, że ją dostał.

Katolik, który też wierzy w łaske wiary, wierzy również, że otrzymuje ją każdy człowiek.

I jak to teraz pogodzić?

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

Czytacz
Stały bywalec
Posty: 313
Rejestracja: 08 gru 2003, 01:30
Lokalizacja: 8ŁWDH
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Czytacz » 13 maja 2005, 08:13

skaucik-kapelan napisał: O ile sobie dobrze przypominam to referenci i dyskutanci doszli do wniosku, że taka osoba może działać w Związku tylko wtedy jeśli deklaruje chęć poszukiwania samego Boga. Zaś Jego negacja lub odrzucenie jet w jakimś stopniu odrzuceniem pierwitnych ideałów skautingu i harcerstwa. Przypomne juz sztandarowe zdanie gen. BP :"gdyby wasze harcerstwo miało być bez Boga lepiej żeby go wcale nie było" może tak dokładnie ono nie brzmi ale tak sobie je przypominam. Odrębnym zagadniem jest co zrobić z osobami, które sa ateistami a juz należą do ZHP
...to już bardziej brzmi jak "co zrobić z tymi, którzy znaleźć się tu nie powinni" - na to odpowiedź wg mnie byłaby prosta. Jeżeli oficjalnie ogłoszonoby, że ZHP nie jest miejscem dla ateistów, to ci, którzy w ZHP już działają, po prostu powinni "zabrać swoje zabawki i opuścić piaskownicę". Nie wyobrażam sobie egzystowania w społeczności, która nie potrafi uszanować moich przekonań i uważa je za destruktywne. Jeżeli do Związku nie byliby dopuszczani ateiści, uważani za osoby niepotrafiące żyć zgodnie z ideałami i wg prawa harcerskiego, to oczywistym jest, że harcerze i instruktorzy - ateiści, którzy są już w tym związku - uważani są za gorszych i niedostosowanych. A jest to pogwałceniem jednego z głównych założeń ZHP.

Na zakończenie chciałbym przytoczyć jeszcze jeden cytat
"Kiedy człowiek jest drugiemu człowiekowi bratem, Bóg sam dorobi do tego religię" (prof. J. Homplewicz)
Może on da Wam jakieś światło w stronę rozwiązania.
pwd. Piotr Kołodziejski
Hufiec Łódź-Śródmieście

Zespół ds. Wsparcia Technicznego
Wydział Nowych Technologii GK

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 13 maja 2005, 08:39

Młody napisał: Jeżeli oficjalnie ogłoszonoby, że ZHP nie jest miejscem dla ateistów
Ależ ogłoszono !
Uchwała Rady Naczelnej ZHP nr 33 z 22.02.1997r. (W.U.nr 1-2/97)
".......Zgodnie ze Statutem wychowanie w ZHP:
* opiera się na normach moralnych wywodzących się z uniwersalnych, kulturowych i etycznych wartości chrześcijańskich wyrażonych w Prawie i Przyrzeczeniu Harcerskim,
(.....)
ZHP jest stowarzyszeniem otwartym dla wszystkich bez względu na pochodzenie, rasę czy wyznanie. System wartości duchowych uznaje za sprawę osobistą, gdyż każdy członek ZHP samodzielnie kształtuje swój system wartości i światopogląd.

ZHP oczekuje natomiast od swoich członków, że posiadają system wartości, który nie jest sprzeczny z zasadami zawartymi w Prawie i Przyrzeczeniu Harcerskim ......."

( http://dokumenty.zhp.org.pl/download_3/ ... .02.22.pdf )

A jeśli zapytać o ateizm, to:

ateizm - "pogląd odrzucający wiare w Boga, zaprzeczający istnieniu Boga (a. bóstw)"
( http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2614 )
Jako że ateizm jest zaprzeczeniem wyznania nie można tego odnosić do: "....dla wszystkich bez względu na (...) wyznanie...."

A teraz o Bogu w skautingu:

"..... nasz ruch opiera się na "potrójnej służbie": Bogu, innym, sobie. Konstytucja WOSM definiuje Służbę Bogu jako stosowanie się do zasad duchowych, lojalność wobec religii, która je wyraża, i przyjęcie obowiązków stąd wynikających. Baden-Powell zapytany, kiedy religia weszła do skautingu, odpowiedział: "Ona w ogóle nie weszła. Ona już w nim jest. To podstawowy czynnik leżący u źródeł skautingu". Koncepcja siły wyższej, będącej ponad człowiekiem, jest dla skautingu podstawowa. Istotą wychowania jest pomoc młodym ludziom w przekraczaniu granic świata materialnego i poszukiwaniu duchowych wartości życia....."
( http://www.zhp.org.pl/prasa/c200003/a06.html )
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

panwac
Stały bywalec
Posty: 653
Rejestracja: 13 lip 2002, 20:11
Lokalizacja: HKW "Dal"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: panwac » 13 maja 2005, 11:06

dokumenty napisał:
Młody napisał: Jeżeli oficjalnie ogłoszonoby, że ZHP nie jest miejscem dla ateistów
Ależ ogłoszono !
Uchwała Rady Naczelnej ZHP nr 33 z 22.02.1997r. (W.U.nr 1-2/97)
".......Zgodnie ze Statutem wychowanie w ZHP:
* opiera się na normach moralnych wywodzących się z uniwersalnych, kulturowych i etycznych wartości chrześcijańskich wyrażonych w Prawie i Przyrzeczeniu Harcerskim,
(.....)
ZHP jest stowarzyszeniem otwartym dla wszystkich bez względu na pochodzenie, rasę czy wyznanie. System wartości duchowych uznaje za sprawę osobistą, gdyż każdy członek ZHP samodzielnie kształtuje swój system wartości i światopogląd.

ZHP oczekuje natomiast od swoich członków, że posiadają system wartości, który nie jest sprzeczny z zasadami zawartymi w Prawie i Przyrzeczeniu Harcerskim ......."

( http://dokumenty.zhp.org.pl/download_3/ ... .02.22.pdf )
W którym miejscu tego tekstu jest informacja, że ZHP nie jest miejscem dla ateistów?
dokumenty napisał:
A jeśli zapytać o ateizm, to:

ateizm - "pogląd odrzucający wiare w Boga, zaprzeczający istnieniu Boga (a. bóstw)"
( http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2614 )
Bardzo wygodnie jest wybierać z definicji jedynie takie fragmenty, które utwierdzają nas we własnych przekonaniach. ;)

Skoro już cytujemy, to pozwolę sobie przytoczyć szerszy fragment z opracowania zawartego w encyklopedii tegoż PWN:

"ATEIZM [gr.], światopogląd negujący istnienie Boga (bogów), niewiara religijna, indyferentyzm religijny; rozróżnia się: 1) ateizm dogmatyczny, kategorycznie zaprzeczający istnieniu Boga (bogów),
2) ateizm sceptyczny, zakładający niemożność udowodnienia jego istnienia (bliski agnostycyzmowi), oraz
3) ateizm praktyczny, negujący ważność samego problemu istnienia Boga.

Powyższe formy ateizmu znajdują swoje dopełnienie odpowiednio w:
1) ateizmie polemicznym, czyli antyteizmie,
2) ateizmie semiotycznym, kwestionującym samo pojęcie Boga na podstawie filozoficznej analizy języka, oraz
3) ateizmie antropologicznym, negującym istnienie Boga w imię pełnej afirmacji człowieka.

Ateizm jest często utożsamiany z areligijnością, bezbożnością. Terminem ateizm określano np. sprzeciw wobec religii państwowej i oficjalnego Kościoła, indyferentyzm religijny, relatywizm aksjologiczny, „ucieczkę od religii” w sferę prywatności itp. Za „ateistyczne” lub „ateizujące” uważano też wszelkie przejawy desakralizacji życia oraz zaniku praktyk religijnych. W aspekcie religioznawczym ateizm jest przede wszystkim brakiem religii i religijności, a zwłaszcza brakiem wiary w Boga osobowego jako stwórcy Kosmosu i człowieka.

W starożytnej Grecji i Rzymie poglądy ateistyczne najczęściej głosili rzecznicy materializmu filozoficznego (Epikur, Lukrecjusz). W Azji Środkowej i na Dalekim Wschodzie ateizm przejawiał się w formie różnorodnych systemów filozoficznych, zarówno materialistycznych (ćarwakowie, lokajatowie w Indiach, klasyczna myśl chińska), jak i spirytualistycznych (sankhja).
W Europie ateizm upowszechnił się zwłaszcza we Francji XVII i XVIII w. (P. Bayle, J. La Mettrie, J. Meslier, P. d'Holbach) oraz w Niemczech XIX w. (J. Moleschott, K. Vogt, L. Büchner, E. Haeckel, L. Feuerbach). Pod ich wpływem K. Marks i F. Engels sformułowali tezy ateizmu marksistowskiego, upatrującego genezy religii w źródłach społeczno-klasowych (alienacja) i odcinającego się od ateizmu oświeceniowego.
W XIX i XX w. myśl ateistyczna często odwoływała się do wyników nauk ścisłych i przyrodniczych (pozytywizm, scjentyzm), ale również dominowała w twórczości tak różnych myślicieli, jak F. Nietzsche, Z. Freud, C. Lévi-Strauss czy J.P. Sartre. [...]"

więcej: (http://encyklopedia.pwn.pl/4327_1.html)

To chyba troszkę komplikuje problem, nieprawdaż? Jak widać, życie ma wiele odcieni, nie tylko czerń i biel.
dokumenty napisał:
Jako że ateizm jest zaprzeczeniem wyznania nie można tego odnosić do: "....dla wszystkich bez względu na (...) wyznanie...."
To już wyłącznie Twoje wnioski, wysnute w oparciu o jedno wybrane przez Ciebie zdanie.

Pozdrawiam

Piotr
hm. Piotr Nowacki kpt.j.
instruktor Zespołu Pilota Chorągwi Łódzkiej ZHP
instruktor Retmanatu Hufca Łódź-Polesie - HKW "Dal"
WODNIACY | SZANTOWIĄZAŁKA | WENECJA

predek
Stały bywalec
Posty: 316
Rejestracja: 22 lis 2004, 13:26
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: predek » 13 maja 2005, 12:15

Ech, może się powtórzę za Młodym z wątku obok, ale mam nieodpartą pokuse wklejenia tu pewnego cytatu z artykułu:
Sprawa wiary jest przeżyciem bardzo osobistym. Nie zgadzamy się z postulatem gwarancji zakończenia poszukiwania Boga Jego znalezieniem. Solidaryzujemy się z poglądem o uszanowaniu przez osoby niewierzące, decydujące się na wejście do naszej organizacji, podstawowych, uniwersalnych wartości chrześcijańskich. Nie widzimy jednak konieczności uzależniania członkostwa w ZHP od poszukiwania i deklarowania wiary w Boga orzez kogoś, kto znaleźć Go nie chce. (ciach)

Zgadzam się w zupełności z tym fragmentem. Wychowanie duchowe nie powinno nawracać "zbłąkanych owieczek" ale powinno umożliwiać rozwój duchowy, wewnętrzny danego harcerza co niekoniecznie musi wiązać się z wiarą.

Co do wypowiedzi Czesława:
- jeśli to jest takie proste i jasne to dlaczego o tym dyskutujemy?
- w myśl tego wnioskowania statutowy zapis: "uznając system wartości duchowych za sprawę osobistą każdego członka Związku" jest bzdurą, chyba, że źle rozumiem sformułowanie 'osobista sprawa' ?
pwd. Kamil Mirowski HR
drużynowy 137 BDW "Agrikola"
hufiec Białystok
[B11]

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 13 maja 2005, 12:23

[ Wychowanie duchowe nie powinno nawracać "zbłąkanych owieczek" ale powinno umożliwiać rozwój duchowy, wewnętrzny danego harcerza co niekoniecznie musi wiązać się z wiarą.
No i problem chyba polega na tym, że ja jakoś nie mogę sobie wyobrazić tego rozwoju bez wiary.

Ale nie twierdze, że się nie da. Może to kwestia przygotowania mnie do takiego działania, może to brak jakiegos szkolenia. Na dziś, według mnie to sa nierozerwalne rzeczy.

Rafal
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 13 maja 2005, 12:29

predek napisał:
Co do wypowiedzi Czesława:
- jeśli to jest takie proste i jasne to dlaczego o tym dyskutujemy?
- w myśl tego wnioskowania statutowy zapis: "uznając system wartości duchowych za sprawę osobistą każdego członka Związku" jest bzdurą, chyba, że źle rozumiem sformułowanie 'osobista sprawa' ?
1) Bo "stan obecny" ZHP wynika z zaszłości ostatnich 50 lat a zwłaszcza "poprzedniej epoki".
2) nie jest bzdurą, bo raczej trudno zaakceptować "....system wartosci duchowych...." który
".....jest sprzeczny z zasadami zawartymi w Prawie i Przyrzeczeniu Harcerskim ...."
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 13 maja 2005, 12:40

panwac napisał:
dokumenty napisał:
A jeśli zapytać o ateizm, to:

ateizm - "pogląd odrzucający wiare w Boga, zaprzeczający istnieniu Boga (a. bóstw)"
( http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2614 )
Bardzo wygodnie jest wybierać z definicji jedynie takie fragmenty, które utwierdzają nas we własnych przekonaniach. ;)

Skoro już cytujemy, to pozwolę sobie przytoczyć szerszy fragment z opracowania zawartego w encyklopedii tegoż PWN:

"ATEIZM [gr.], światopogląd negujący istnienie Boga (bogów), niewiara religijna, indyferentyzm religijny; rozróżnia się: 1) ateizm dogmatyczny, kategorycznie zaprzeczający istnieniu Boga (bogów),
2) ateizm sceptyczny, zakładający niemożność udowodnienia jego istnienia (bliski agnostycyzmowi), oraz
3) ateizm praktyczny, negujący ważność samego problemu istnienia Boga.

Powyższe formy ateizmu znajdują swoje dopełnienie odpowiednio w:
1) ateizmie polemicznym, czyli antyteizmie,
2) ateizmie semiotycznym, kwestionującym samo pojęcie Boga na podstawie filozoficznej analizy języka, oraz
3) ateizmie antropologicznym, negującym istnienie Boga w imię pełnej afirmacji człowieka.

(........)
więcej: (http://encyklopedia.pwn.pl/4327_1.html)

To chyba troszkę komplikuje problem, nieprawdaż? Jak widać, życie ma wiele odcieni, nie tylko czerń i biel.
Jeśli ja "wybieram" to Ty "rozmywasz". Choćby ze wzgledu na wiek wiem że życie ma wiele "odcieni" :) , ale nie można (tzn. można ale...) żyć jedynie w "szarości" , trzeba wiedziec kiedy ona jeszcze jest "biała" a kiedy już jest "czarna". ( "...bądź zimny lub gorący, nigdy letni..." )
panwac napisał:
dokumenty napisał:
Jako że ateizm jest zaprzeczeniem wyznania nie można tego odnosić do: "....dla wszystkich bez względu na (...) wyznanie...."
To już wyłącznie Twoje wnioski, wysnute w oparciu o jedno wybrane przez Ciebie zdanie.
A to już wyłacznie Twoje zdanie, wysnute w oparciu o
"wybrane" przeze mnie zdanie które Ci nie "pasuje". :)
Też pozdrawiam.
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

predek
Stały bywalec
Posty: 316
Rejestracja: 22 lis 2004, 13:26
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: predek » 13 maja 2005, 12:53

Napisałem posta i poszedłem. Poszedłem czyścić buty mundurowe i prasować mundur po praniu. Jednak nie mogłem opędzić się od myśli nad tym wątkiem. Do tej pory starałem się podchodzić do tego tematu nieco z boku. Pozostało mi to po prowadzeniu drużyny wielopoziomowej, gdzie każdemu harcerzowi starałem się pozwolić i wesprzeć w jego rozwoju duchowym jak i religijnym harcerzy wierzących. Sądzę, że nawet nieźle mi to wychodziło. Sam się sobie dziwię, że będąć sceptycznym ateistą potrafiłem umacniać ludzi w wierze. Ale to dlatego, że znam i rozumiem potrzebę istnienia wiary u osób wierzących. Chciałbym aby osoby wierzące tak samo znały i rozumiały brat tej potrzeby u osób niewierzących.

To będzie długi post. Przepraszam, ale nie mam jak tego skrócić. Chciałbym teraz spojrzeć na to ze strony z której stoję. Nie z boku, lecz ze strony niewierzącego instruktora. W dalszej części mojej wylewnej wypowiedzi będę nazywał 'nas', czyli osoby niewierzące, czynnie działające w związku i rozumiejące jego ideały, oraz 'Was' czyli osoby wierzące również czynnie działające. Pomijam tu odchyły, którymi są ludzie, którzy głośno mówią i nie robią nic. Może cała ta dyskusja wynika po prostu z innego nazewnictwa? Zobaczymy.

Czy my jesteśmy tak bardzo różni od Was? To, że deklaruję niewiarę w Boga nie znaczy, że deklaruję wiarę w Szatana (co niestety często jest bardzo mylone). De facto, jeśli ktoś wierzy w Szatana wierzy również w Boga, kwestia któremu "bóstwu" oddaje cześć. To, że nie wierzymy w Boga takiego jak Wy, nie znaczy, że nie chcemy nieść bezinteresownej pomocy ludziom, nie znaczy, że nie chcemy zmieniać świata na lepsze, nie znaczy, że nie potrafimy współczuć, radować się, płakać, przyjaźnić i kochać. Dla Was wszystko to nierozłącznie wiąże się z Bogiem. Dla nas nie. Dla nas jest to styl życia, który nam się podoba i który daje nam radość. Każdy z nas cieszy się gdy widzi uśmiechniętą twarz drugiego człowieka. Każdy z nas i Was jest gotowy nieść pomoc i służyć ludziom, czy to na Mszy Świętej podając wodę, w medycznych patrolach, czy też jako służba porządkowa, czy też na imprezach hufcowych niezwiązanych ze świętami kościelnymi. My traktujemy Was jak braci i chcielibyśmy abyście Wy też nas traktowali jak braci. Nie nazywamy Was 'zbłąkanymi' gdy mówicie, że wierzycie w Boga, nie nakierowujemy Was na "dobrą ścieżkę". Dlaczego Wy staracie nas zaszufladkować w kategoriach ludzi poszukujących? Nie, my nie szukamy już nikogo. My znaleźliśmy nasze cele w życiu, znaleźliśmy nasze pole służby. Nie krzywdzimy nikogo. Zawsze jesteśmy gotowi podać pomocną dłoń. Żyjemy według harcerskich ideałów. Czy naprawdę jesteśmy tak inni? Miłość, przyjaźń, dobro - tak my nazywamy nasze wartości. Wy możecie nazwać je wszystkie Bogiem, ale nie narzucajcie nam tego nazewnictwa. Spróbujcie przyjąć postawę mówiącą, że jeśli Bóg istnieje to nie będzie nas oceniał poprzez pryzmat deklaracji religijnych ale przez pryzmat tego co zrobiliśmy na ziemi podczas naszego życia. Pozwólcie nam rozwijać się duchowo w takim zakresie w jakim tego potrzebujemy. Jesteśmy przecież tacy sami. Bądźmy braćmi. Podajmy sobie ręce i idźmy razem w stronę ideałów, ale nie ciągnijmy w żadną stronę, nie narzucajmy własnego nazewnictwa. Umacniajmy się w naszych ideałach. Przecież dążymy do tego samego - do polepszenia świata i globalnego dobra ludzkości.

Bracia i siostrzy - Czuwaj!
pwd. Kamil Mirowski HR
drużynowy 137 BDW "Agrikola"
hufiec Białystok
[B11]

panwac
Stały bywalec
Posty: 653
Rejestracja: 13 lip 2002, 20:11
Lokalizacja: HKW "Dal"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: panwac » 13 maja 2005, 13:34

dokumenty napisał:
Jeśli ja "wybieram" to Ty "rozmywasz". Choćby ze wzgledu na wiek wiem że życie ma wiele "odcieni" :) , ale nie można (tzn. można ale...) żyć jedynie w "szarości" , trzeba wiedziec kiedy ona jeszcze jest "biała" a kiedy już jest "czarna". ( "...bądź zimny lub gorący, nigdy letni..." )
Cóż, mam nadzieję, że moje "rozmywanie" nie wpędzi harcerzy w szary nastrój, a jedynie zainspiruje ich do "patrzenia szerzej". ;)
panwac napisał:
dokumenty napisał:
Jako że ateizm jest zaprzeczeniem wyznania nie można tego odnosić do: "....dla wszystkich bez względu na (...) wyznanie...."
To już wyłącznie Twoje wnioski, wysnute w oparciu o jedno wybrane przez Ciebie zdanie.
A to już wyłacznie Twoje zdanie, wysnute w oparciu o "wybrane" przeze mnie zdanie które Ci nie "pasuje". :)
Też pozdrawiam.[/quote]Tu się zgadzamy, zdecydowanie. :D

Miłej dyskusji i wzajemnego zrozumienia wszystkim życzę

Piotr
hm. Piotr Nowacki kpt.j.
instruktor Zespołu Pilota Chorągwi Łódzkiej ZHP
instruktor Retmanatu Hufca Łódź-Polesie - HKW "Dal"
WODNIACY | SZANTOWIĄZAŁKA | WENECJA

Czytacz
Stały bywalec
Posty: 313
Rejestracja: 08 gru 2003, 01:30
Lokalizacja: 8ŁWDH
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Czytacz » 13 maja 2005, 15:52

Dokumenty - "" nie jest bzdurą, bo raczej trudno zaakceptować "....system wartosci duchowych...." który ".....jest sprzeczny z zasadami zawartymi w Prawie i Przyrzeczeniu Harcerskim ...." ""

Mylisz się. Sprzeczność zachodzi jedynie w jednym słowie treści roty. Cała reszta pozostaje bez zmian. Prawo harcerski w żadnym punkcie nie mówi o konieczności przynależenia do jakiejkolwiek religii. Problemem jest tylko treść roty po tym, jak ZHP zdecydowało się ją ujednolicić... zresztą z pewnym zgrzytem, jak widać.

(tak na marginesie... o ile mi wiadomo, wymusił to na nas WOSM, który wymagał, aby jego członkowie mieli tylko jedną wersję)
pwd. Piotr Kołodziejski
Hufiec Łódź-Śródmieście

Zespół ds. Wsparcia Technicznego
Wydział Nowych Technologii GK

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 13 maja 2005, 19:37

Młody napisał:
Dokumenty - "" nie jest bzdurą, bo raczej trudno zaakceptować "....system wartosci duchowych...." który ".....jest sprzeczny z zasadami zawartymi w Prawie i Przyrzeczeniu Harcerskim ...." ""

Mylisz się. Sprzeczność zachodzi jedynie w jednym słowie treści roty. Cała reszta pozostaje bez zmian.
Problem w tym że dla Ciebie jest to tylko "jedno słowo",
a dla wielu innych znaczy ono o wiele, wiele więcej.
Młody napisał:
Problemem jest tylko treść roty po tym, jak ZHP zdecydowało się ją ujednolicić... zresztą z pewnym zgrzytem, jak widać.
(tak na marginesie... o ile mi wiadomo, wymusił to na nas WOSM, który wymagał, aby jego członkowie mieli tylko jedną wersję)
Problemem jest to że dla Was (?) jest to "ujednolicenie", do którego czujecie się zmuszeni, podobno przez WOSM, dla mnie jest to przywrócenie którego oczekiwałem przynajmiej od chwili gdy w 1980 roku, na Reymonta, podpisałem się pod tzw. listem instruktorów środowiska krakowskiego.
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

Czytacz
Stały bywalec
Posty: 313
Rejestracja: 08 gru 2003, 01:30
Lokalizacja: 8ŁWDH
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Czytacz » 13 maja 2005, 21:33

Chciałem tylko zaznaczyć, że sprzeczność występuje w treści roty. Prawo Harcerskie nie zostaje naruszone w żaden sposób. Nie rozumiem więc dlaczego się tak upierasz, że ateiści nie będą w stanie żyć zgodnie z Prawem.

Co do treści roty - nie chodziło mi o umniejszanie znaczenia i wagi słowa "Bóg". Jeżeli ktoś to tak odebrał, z całego serca przepraszam. Chodzi mi o to, że składając przyrzeczenie, nie deklaruje się jedynie służby Bogu. (choć nie wątpię, że jest ona bardzo istotna dla chrześcijan)
pwd. Piotr Kołodziejski
Hufiec Łódź-Śródmieście

Zespół ds. Wsparcia Technicznego
Wydział Nowych Technologii GK

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Strategia”