Zadania obowiązkowe - jak je oceniacie?

Zablokowany
azymut
Starszy użytkownik
Posty: 237
Rejestracja: 16 wrz 2004, 22:34
Lokalizacja: Chorągiew Wielkopolska ZHP
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: azymut » 07 lis 2004, 01:16

Zadania obowiązkowe dla drużyn które przystąpiły do współzawodnictwa po raz drugi i kolejny - jak je oceniacie?
Zapraszam do dyskusji

Czuwaj!

hm. Rafał M. Socha
Wiceprzewodniczacy "Wspólnoty Drużyn Grunwaldzkich"
Prezes HKT "Azymut" Swarzędz - www.azymut.zhp.wlkp.pl
hm. Rafał M. Socha HR
Wiceprzewodniczący ZHP - http://www.rn.zhp.pl
Prezes Harcerskiego Klubu Turystycznego "Azymut" w Swarzędzu - http://www.azymut.org.pl

azymut
Starszy użytkownik
Posty: 237
Rejestracja: 16 wrz 2004, 22:34
Lokalizacja: Chorągiew Wielkopolska ZHP
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: azymut » 10 lis 2004, 22:51

Dziekuję za pierwszy głos w tej dyskusji...
proszę jednak, napisz co trzeba zmienić (prócz zadań obowiązkowych).
To z pewnością ukierunkuje dalsze wypowiedzi.

Rafał

PS. Pozdrowienia dla B.
hm. Rafał M. Socha HR
Wiceprzewodniczący ZHP - http://www.rn.zhp.pl
Prezes Harcerskiego Klubu Turystycznego "Azymut" w Swarzędzu - http://www.azymut.org.pl

MYCHAS
Stały bywalec
Posty: 494
Rejestracja: 30 gru 2003, 14:26
Lokalizacja: Gdańsk - Orneta - Lidzbark War
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: MYCHAS » 28 lis 2004, 01:47

Przepraszam Dh. Rafała za to że wychodzę poza temat, ale korci mnie ideologicznie i metodycznie żeby publicznie zgłosić sprzeciw
palladinus napisał:
Rozumiem przesłanie zadań obowiązkowych ale nie działa to chyba jednak tak jak powinno. Nie wiem jak to wygląda naprawdę ale wydaje się ze nie są zbyt dobrze wybrane i tak srednio maja cos wspólnego z Grunwaldem.
I moim zdaniem nasza Wspólnota poza nazwa i miejscem Zlotu to tez z tematyka grunwaldzka ma mało wspólnego. Tego mi właśnie brakuje, a poza jakoś ten nasz Ruch skostniał w swojej postaci i pora na jakieś zmiany.
Ja uważam i jest to moje zdanie, że ideą Ruchu Grunwaldzkiego nie jest wkuwanie harcerzom przez 365 lub 366 dni w roku GRUNWALDU, bo Grunwald to gmina, pole bitwy i chyba tyle materialnie, można dodać coś o Zawiszy i Jagielle, Krzyżakach, ale ile o tym można mówić. Grunwald to symbol patriotyzmu czyli miłości do ojczyzny, czy nie tak, a ojczyzna to kraj, nasza miejscowości, region – mała ojczyzna, to ludzie którzy w niej mieszkają.
Zadania obowiązkowe np. I porwał nas za sobą - kreują ludzi którzy zdaniem drużyn przysłużyli się ojczyźnie, porywając za sobą nas harcerzy i instruktorów do służby dla ojczyzny, Jestem kowalem własnego losu - nauczyło nas, że wszystko zależy od nas i to my jesteśmy małymi ogniwami, które tworzą naród czyli krwiobieg ojczyzny. W tym roku szukamy naszego miejsca na ziemi, uczymy się kreatywności, umiejętności zadbania o swoją małą, może trochę większą lub wielką ojczyznę.
Zadania obowiązkowe wymagają od nas drużynowych pomysłowości, włożenia pracy, nikt nie każe robić zadań wg jednego wzoru, wydawnictwa do zadań obowiązkowych to zbiór propozycji, a nie dekret.
To właśnie my drużynowi, harcerze – Drużyny - tworzymy Wspólnotę i to czy mamy coś wspólnego z Grunwaldem zależy od nas i tylko od nas, a jeżeli ktoś opacznie rozumie zadania obowiązkowe a szczególnie słowo Grunwald to nie jest to wina RUCHU.
Jeżeli ktoś twierdzi że nas Ruch jest skostniały to mam pytanie:
Czy Druh / Druhna wie co oznacza ruch? – jest to krótko mówiąc inicjatywa oddolna czyli harcerzy, instruktorów – Drużyn – więc twierdzi Druh - Druhna, że drużyny i drużynowi są skostniali?
I co do zmian to Rada cały czas pyta się Drużyn co zmienić i słychać, że wszystko pasuje, a jeżeli coś nie pasuje Rada stara się poprawić niedociągnięcia.
Myślę, że w tym tekście wyjaśniłem już wszystko Palladinusowi i jeżeli będzie miał jeszcze problem to się zgłosi.

Dziękuje i przepraszam za przydługi tekst.


Co do zadań to mam pomysł, który sam realizuje tworzę z nich cykle i łącze je w całość, drużyna realizuje zadania grunwaldzkie w jednym cyklu łącząc je tak by nie było przeskoków, różnic, a żeby powstał ciąg logiczny z następstwem na przyszły rok, dzięki czemu realizujemy część zadań już kilka lat, lecz tak, że jest to całość i nie powtarza się co najważniejsze.
Zadania obowiązkowe powinny być, lecz proponowałbym zrobić jedno zadanie na kilka lat np. 3 i zrobić jegokolejne edycje, dzięki czemu będzie jedno zadanie lecz w każdym roku będzie kolejna edycja, nowe podpowiedzi i podzadania do realizacji, dzięki czemu będzie ciąg do którego można się zawsze włączyć.
Tymczasem długi trzeba spłacać, depozyty przekazać innym. Może nikt im tego nie powiedział?”
S t e f a n M i r o w s k i „ S p ł a c i ć d ł u g ”
www.orneta.zhp.pl

hm. Michał Ludkiewicz
Chorągiew Warmińsko - Mazurska

temelin
Nowicjusz
Posty: 20
Rejestracja: 23 sie 2004, 18:15
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: temelin » 02 gru 2004, 14:32

Gdyby Zloty robili skostniali ludzie, to by nikt na nie nie przyjeżdżał 8) A zwykle jest coś około 800 osób :)

We Wspólnocie trzeba zmienić dużo, przede wszystkim nastawienie drużynowych 8)
Ale nie tylko to.

Zadania obowiązkowe - hmm... powiedzmy, że nie każdej drużynie odpowiada jakieś zadanie. Było np. zadanie o zmarłych bohaterach w naszej okolicy (zadanie chyba nazywało się "Jestem kowalem własnego losu"... ok, fajnie i dobrze, ale co ma zrobić drużynowy, który rok wczesniej robił podobne zadanie w ramach "normalnej" pracy drużyny ? Z tym samym składem ludzkim ma robić to drugi raz? Prędzej sporzadzi na prędce jakieś dowody wykonania zadania, wrzuci do meldunku kilka słów i dostanie Tytuł w tym roku. A gdyby były do wyboru 2 lub 3 zadania obowiązkowe - możnaby było uniknąć duplikowania się tematów zbiórek oraz każdy mógłby znaleźć coś dla siebie.

Martwi mnie też sam wizerunek wspólnoty (może sam temat dyskusji jest nieco inny, ale przy okazji dyskusji o zmianach) : a dokładniej dbałość Wspólnoty o stan jej drużyn. Wyznaje sie bowiem zasadę "Nieważne skąd przyszedłeś, ważne co chcesz z nami zrobić". Słuszna to zasada, ale warto dopisac do niej jeszcze "oraz jak będziesz dbał o imię Wspólnoty". I tu zaczyna się poruszanie dość prozaicznych zdarzeń, które wzbudzały śmiech w mojej drużynie, np. :
- wspólnota, a dokładniej niektórzy kasztelanowie lub oboźni gniazd nie dbają o , nazwijmy to "właściwy image harcerstwa". Przykład : Zlot 2004, Gniazdo Śląskie. (przepraszam, ze tak dobitnie zaczynam) . "Amerykaniec, kolacja, cały Śląsk w mundurach MORO stoi wokół stołów. Wchodzi kasztelan i mówi "Smacznego druhowie", a całe gniazdo odpowiada chórem "Tak jest ! Smaczbego". Hmm... miło z ich strony, że dbają o wspólne spożywanie posiłków, ale ten cały wojskowy dryl mogliby sobie darować. Takich przykładów z tym konkretnym gniazdem jest więcej (kto był na Zlocie 2004 chyba wie o czym mówię.) Jesteśmy organizacją wychowawczą pod patronatem Prezydenta RP, czy czymś w rodzaju "bojówek prezydenckich" ??
- drugi przykład : istnieje do dziś pewna drużyna we Wspólnocie, która na pewno swoim wyglądem (o zachowniu nic nie piszę, bo nie znam z własnych doświadczeń) dobrego imienia nam nie przysparza. Krew człowieka zalewa, kiedy wpierw na internecie wpada na artykuł : http://www.greendevils.pl/f_to_f/harcer ... les_5.html o harcerzach z Hitlerjugend, a potem na portalu www.drugawojnaswiatowa.org przy okazji dyskusji o śmierci gen. Skalskiego toczy się na prywatnych wiadomościach i na ogólnym forum czyta się o harcerzach "nie interesują się w ogóle bohateram wojennymi", "zero odzewu ze strony harcerzy, pomimo poinformowania ich", "a ponoć to harecerze ostatnio zamieniają się w SS"... no Druhowie kochani. I jak ja mam tam im napisać "to nieprawda, harcerze pomagają, Gunwald ich uczy patriotyzmu" ?? Skoro ostatni przykład świadczy o czymś zupełnie innym? My wiemy, że to fałszywy obraz, bo wiemy jak jest na Zlotach. Ale "obcy"- przeczytają artykuł na sieci i opinia leci. Tym bardziej, że ów artykuł jest niestety zgodny z prawdą, gdyż nie raz miałem już okazję tą dryżynę tak umundurowaną widzieć na Zlocie. I nie mam tu na celu nikogo obrazić, ale pewne zasady i granice dobrego smaku obowiązują

Image lub bardziej po polsku wizerunek jest dziś bardzo ważny. Kto będzie chciał być we Wspólnocie, która ma coraz więcej wspólnego z wojskiem niż z harcerstwem? Kto będzie chciał należec do Wspólnoty, która uczy patriotyzmu i chwali się nim na zlotach i apelach pod pomnikiem, gdzie tak dumnie maszerujemy z jednej strony, a z drugiej pozwala na działalność drużyn zrobionych na jakiś pluton Waffen-SS ? To mi się właśnie nie podoba - nikt nie kontroluje tego, z czego się składamy - drużyn. A to właśnie od komórek ->drużyn zaczyna się choroba organizmu -> Wspólnoty Drużyn Grunwaldzkich.

I takie są fakty. Niepodważalne i namacalne fakty poparte przykładami. A takich przykładów można znaleźć więcej, ale nie chodzi mi tu o znajdowanie i wytykanie wszystkich niedopatrzeń, bo nie o to mi w mojej wypowiedzi chodzi. Niech kasztelanowie albo przedstawiciele na Zlotach uświadomią drużynowych - "Jak Cię widzą, tak Cię piszą". I to od DRUŻYN I DRUŻYNOWYCH ZALEŻY KSZTAŁT WSPÓLNOTY. W każdej kwestii - zadań, organizacji itp. Po to są sejmiki, aby na nich się stawić i dyskutować. A kiedy na sejmik zimowy przychodzi na ponad 100 drużynowych Wspólnoty raptem 50, to jak można mówić o zmianach ? I czemu tych pozostałych 50 drużynowych ma pretensje "Ale tu głupio" ? Może zadania obowiązkowe powinny nas nauczyć w pierwszej kolejności przestrzegania zasad, o których tyle się na zlotach mówi ? Jak mamy realizować zadania obowiązkowe o patriotyźmie i dbaniu o wspólnotę lokalną, skoro sami na Zlotach o to nie dbamy ? I jak to tłumaczyć później harcerzom, którzy pytaja "Druhu, a czemu tu jest zupełnie inaczej niż na zbiórkach mówiono?"
Myślę, że zblizajacy się Sejmik Zimowy Wspólnoty będzie dogodną okazją na tego typu dywagacje.
pwd. Mikołaj Leszczyński HO
Drużynowy 3 Sierpeckiej Grunwaldzkiej Drużyny Harcerskiej "Semper Magna" im. Bohaterów Grunwaldu

temelin
Nowicjusz
Posty: 20
Rejestracja: 23 sie 2004, 18:15
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: temelin » 02 gru 2004, 14:34

I pragnę nadmienić jeszcze raz - powyższy post nie miał na celu urazić nikogo, ale skłonić do zastanowienia się nad tymi i innymi patologiami.
pwd. Mikołaj Leszczyński HO
Drużynowy 3 Sierpeckiej Grunwaldzkiej Drużyny Harcerskiej "Semper Magna" im. Bohaterów Grunwaldu

PawełM
Starszy użytkownik
Posty: 259
Rejestracja: 13 paź 2003, 18:31
Lokalizacja: 9GDH
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: PawełM » 02 gru 2004, 15:43

Trudno jest mi ocenić zadania obowiązkowe, gdyż w tym roku po raz pierwszy przystąpiliśmy do zdobywania Odznaki Grunwaldzkiej. Pełnej oceny - chociaż nadal będzie ona subiektywna - będziemy mogli dokonać po zlocie. Jednak powyższa wypowiedź zmobilizowała mnie do pewnej refleksji. Otóż zakładająć drużyne harcerską a teraz zgłaszając się do Wspólnoty przez cały czas towarzyszyła mi pewna myśl związana z pracą u podstaw. W XIX i na początku XX wieku w Wielkopolsce było to dość powszechne hasło, i nie tylko hasło bo pracę wcielano w czyn. I potem okazało się, że z miasteczka, które liczyło w 1918roku 1700 ludzi do Powstania Wielkopolskiego poszło prawie 200 ludzi. Ktos powie mało, inny powie dużo - nieważne. Jednak waże jest to iż ktoś albo kilka osób pracował nad takim ukształtowaniem charakteru tych osób, że oni wiedzieli, co jest dobre, co jest właściwe. Zastanawiam się ilu by teraz było "chętnych", kiedy trzeba by było swoim życiem, albo swoją pracą dać świadectwo??? Jeszcze jedna myśl, Kazimierz Wielki bohater, patron i najważniejsza postać w "mojej" drużynie taki miał związek z bitwą grunwaldzką, że to od niego zaczełą się reforma państwa, które za niecałe 40 lat zmierzyło sie i wygrało starcie z jedną z najlepiej zorganizowanych i dowodzonych armii ówczesnej Europy. Rycerze spod Grunwaldu czerpali z tego, co kiedyś ktoś zaczął.
No i sedno sprawy spróbuję to połączyć. Nie wiem jak jest na Zlocie, nie wiem też jak jest w innych drużynach, ale jedno co wiem, to, to iż trzeba mieć bardzo dużo samozaparcia w sobie by realizować marzenia, wcielić w czyn ideały, doskonalić w dzieciakach to, co nam jest bliskie. To bardzo trudne. Mam nadzieję, że właśnie zadania obowiązkowe - obowiązkowości to jest coś czego nam najbardziej brakuje - będą tym stymulatorem rozwoju. No i nie czekam na wyniki odrazu, one nie muszą przyjść już dziś. I tyle w tej dyskusji, przepraszam za wielowątkowość mojej wypowiedzi. Tylko nie da się jednym zdaniem tego opisać - ja nie umiem jednym, stąd tych wersów tak wiele

MYCHAS
Stały bywalec
Posty: 494
Rejestracja: 30 gru 2003, 14:26
Lokalizacja: Gdańsk - Orneta - Lidzbark War
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: MYCHAS » 08 gru 2004, 01:03

temelin napisał:

w mundurach MORO .
Jak można to mam pytanie to co mamy nosić w chwilach gdy mundur nie jest potrzebny?
Ja jako kdt. gniazda byłem w sytułacji że doszyć często nosiłem moro na zmianę z mundurem, dla mnie mundur zakłada się w chwilach podniosłych, wymagających tego.
Moja drużyna i mój hufiec też to stosują.
Posiłki jemy w moro, idziemy na toaletę poranną w moro, na ćwiczenia w moro, na apel, kominek, występy, reprezentacyjnie w mundurze. Dla mnie mundur to świętość, po za tym wiem, że się łatwo gniecie, plami, spiera więc trzeba tez go oszczędzać.
Z całym tekstem Dh. Temelina się zgadzam, ale co do moro to mamy jakieś granice, ja nie pozwalam swoim ludziom jeździć na biwaku, obozie, Zloty w cywilu, nie ma bluz z kapturem, dresów (tylko do ćwiczeń i to zielone najlepiej wojskowe), wyglądamy jak członkowie organizacji, jakaś grupa, a nie stado.
Prowadzę Drużyne Wodno - Ratowniczą więc nie można mnie podejrzewać o jakieś powiązania z militaryzmem.
(Lecz nie da się ukryć ZHP ma powiązania z militaryzmem, sami pokazujemy za przykład Szare Szeregi, Baon Zośka - oni chodzili w panterkach, naszym ludziom to się udziela.)

Tymczasem długi trzeba spłacać, depozyty przekazać innym. Może nikt im tego nie powiedział?”
S t e f a n M i r o w s k i „ S p ł a c i ć d ł u g ”
www.orneta.zhp.pl

hm. Michał Ludkiewicz
Chorągiew Warmińsko - Mazurska

azymut
Starszy użytkownik
Posty: 237
Rejestracja: 16 wrz 2004, 22:34
Lokalizacja: Chorągiew Wielkopolska ZHP
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: azymut » 08 gru 2004, 08:30

Dalszą dyskusję w sprawie moro lub innych części umundurowania proponuję przenieść na http://www.forum.zhp.org.pl/viewtopic.php?TopicID=2282

Czuwaj!

hm. Rafał M. Socha
hm. Rafał M. Socha HR
Wiceprzewodniczący ZHP - http://www.rn.zhp.pl
Prezes Harcerskiego Klubu Turystycznego "Azymut" w Swarzędzu - http://www.azymut.org.pl

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wspólnota Drużyn Grunwaldzkich”