[Mundur] Czy zlikwidować mundury wodniackie?

forum harcerskich drużyn wodnych i żeglarskich
witekj
Użytkownik
Posty: 92
Rejestracja: 09 cze 2002, 23:10
Lokalizacja: 166 WDHy Yggdrasil
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: witekj » 24 mar 2004, 23:01

Mundur wodniacki to pewna tradycja... Nie młodsza od "normalnej" bluzy mundurowej własciwie. Może więc w ramach ścierania sie dwóch tradycji o podobnych walorach jesli chodzi o czas ich powstania zaproponuję np. likwidacje chust (po co to niby, jakim celom wychowawczum służy, czy nie wystarczy plakietka na rękawie??)
phm. Wiktor Jędrzejewski

JAMES
Stały bywalec
Posty: 489
Rejestracja: 08 lis 2003, 00:48
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: JAMES » 24 mar 2004, 23:22

kowalka8 tylko zebys sie nie zdziwil, gdy jakis "wodniak" zapyta cie dlaczego chcesz likwidowac mundury wodniackie, a nie harcerskie??? Bo tak na prawde to mundury wodniackie sa chyba troszke lepszej jakosci niz te plachty po workach na kartofle oferowane przez KDH- dzieki Bogu istnieje jeszcze WGL
pwd. Tomasz Gutowski HR
Drużynowy 17 TGDH "BEZKRESKI" im. BRONKA LOTA Stargard Szczecinski
Szef Harcerskiej Służby Informacyjnej Hufca Stargard Szczec.

wroobel
Starszy użytkownik
Posty: 257
Rejestracja: 15 cze 2002, 01:34
Lokalizacja: HKW "DAL"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: wroobel » 25 mar 2004, 02:51

Czy wodnicy to wyjątek w skali światowej?
Otóż nie zarówno w znanych mi europejskich organizacjach skautowych jak w amerykańskiej BSA sea scouci mają inny wzór i kolor bluz niż land scouci

Czy wodniacy to wyjątek w skali ZHP?
Otóż nie - osobny wzór munduru mają harcerze drużyn jeździeckich. A jak popatrzeć na HSR którego de facto ubiorem organizacyjnym jest czerwony polar albo koszulka z napisem ratownik medyczny ZHP - to nie jesteśmy jedynymi "dziwolągami"

Czy granatowa bluza utrudnia powszechną identyfikacje z ZHP?
Otóż nie - zaręczam Cię, że w środowiskach gdzie tradycyjnie działają drużyny wodne granatowa bluza jest równie szybko (przez ludzi na ulicy) identyfikowana i utożsamiana z ZHP jak zielona.

Czy granatowa bluza ma dodatkowe właściwości wychowawcze
Oczywiście, że tak! Jest to element obrzędowości drużyn wodnych. Tradycje i symbole są jednym z elementów naszego wychowania.

Czy wodniacy to "tylko specjalność"?
Ależ nie... harcerstwo_wodne polega na tym, iż KAŻDY element metody harcerskiej został uwodniony w sposób spójny i nie rozerwalny. Dlatego harcerska drużyna wodna to złoty środek pomiędzy drużyną "zieloną", a jacht klubem.

Więc jeżeli mamy zrezygnować z naszej obrzędowości, naszej tradycji, symboliki - naszego munduru...
...to rozumiem że mamy również:
- wywalić etykę morską i etykietę żeglarską z systemu wartości wzbogacającego
Prawo i Przyrzeczenie?
- wywalić pływanie, wiosłowanie i żeglowanie jako podstawowe umiejętności których uczy się w działaniu harcerz-wodniak?
- wywalić żeglowanie w załogach na jachtach gdzie wodniacy dzieląc obowiązki i odpowiedzialność stanowią solidarną i zgraną małą grupę?
- wywalić zdobywanie sprawności wodnych, patentów żeglarskich i oznak turystycznych PTTK które ułożone w przejrzysty schemat, stale doskonalone stanowią stymulujący program rozwoju każdego wodnika?
- wywalić jeziora, rzeki, morze z którymi to obcując każdy wodniak dostaje niezliczoną ilość możliwości, zmiennych warunków zmuszających do analizowania, pobudzających wyobraźnie, zmuszających do przewidywania zbliżających się trudność. Może wodne środowisko przyrodnicze czyni wodniactwo zbyt atrakcyjnym?
- wywalić wodniackich instruktorów dających sobą przykład osiągania wartości. Pracujących w trudnej sytuacji, jako przyjaciel w zabawie na wodzie z jednej strony, na którym, z drugiej strony spoczywa odpowiedzialność za bezpieczeństwo.

Może po prostu wywalmy wodników z ZHP będzie szybciej, prościej i wreszcie jednakowo. ;-)

Zdrówka życze,
czuwaj-ahoj!

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 25 mar 2004, 08:52

Bez przesady, skąd takie tony?
Ktoś zadał pytania i nie trza zaraz się unosić. Ja osobiście nie mam zdania co do osobnych mundurów wodniaków chociaż jak mam ich na kursie to mne osłabiają kanty i lakierki. Z wiązaniem kołnierzy jakoś się wyrabiają, ale jak w kantach i lakierkach wypaść do lasu? Robię alarm mundurowy, wyprowadzam ludzi w teren i plajta, wodniacy po górach w lakierkach tak średnio mogą działać. Pozdrawiam
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 25 mar 2004, 10:41

Rany, załamujecie mnie, /nie wszyscy/.


[Edytowany przez StaryWilk dnia 25.03.2004 o 10:46 ]

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 25 mar 2004, 14:18

wroobel napisał:
Czy wodniacy to "tylko specjalność"?
Ależ nie... harcerstwo_wodne polega na tym, iż KAŻDY element metody harcerskiej został uwodniony w sposób spójny i nie rozerwalny. Dlatego harcerska drużyna wodna to złoty środek pomiędzy drużyną "zieloną", a jacht klubem.

Więc jeżeli mamy zrezygnować z naszej obrzędowości, naszej tradycji, symboliki - naszego munduru...
...to rozumiem że mamy również:
- wywalić etykę morską i etykietę żeglarską z systemu wartości wzbogacającego
Prawo i Przyrzeczenie?
- wywalić pływanie, wiosłowanie i żeglowanie jako podstawowe umiejętności których uczy się w działaniu harcerz-wodniak?
- wywalić żeglowanie w załogach na jachtach gdzie wodniacy dzieląc obowiązki i odpowiedzialność stanowią solidarną i zgraną małą grupę?
- wywalić zdobywanie sprawności wodnych, patentów żeglarskich i oznak turystycznych PTTK które ułożone w przejrzysty schemat, stale doskonalone stanowią stymulujący program rozwoju każdego wodnika?
- wywalić jeziora, rzeki, morze z którymi to obcując każdy wodniak dostaje niezliczoną ilość możliwości, zmiennych warunków zmuszających do analizowania, pobudzających wyobraźnie, zmuszających do przewidywania zbliżających się trudność. Może wodne środowisko przyrodnicze czyni wodniactwo zbyt atrakcyjnym?
- wywalić wodniackich instruktorów dających sobą przykład osiągania wartości. Pracujących w trudnej sytuacji, jako przyjaciel w zabawie na wodzie z jednej strony, na którym, z drugiej strony spoczywa odpowiedzialność za bezpieczeństwo.

Może po prostu wywalmy wodników z ZHP będzie szybciej, prościej i wreszcie jednakowo. ;-)
To nie dotyczy tylko wodniaków. Dotyczy to wszystkich "specjalistów"
Można to zapisać:
(...) Czy harcerskie środowiska specjalnosciowe to "tylko specjalność"?(...)
Ależ nie... harcerstwo_specjalnosciowe polega na tym, iż KAŻDY element metody harcerskiej został "uspecjalnościowiony" w sposób spójny i nie rozerwalny. Dlatego harcerska drużyna specjalnosciowa to złoty środek pomiędzy drużyną "zieloną", a klubem sportowym/kółkiem zainteresowań.

Jasne ?
Trzeba także pamietać że "zielona" drużyna
takze bardzo łatwo może stać się
"kółkiem wzajemnych zainteresowań".


[Edytowany przez 19kldh dnia 25.03.2004 o 14:20 ]
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Sławek308
Nowicjusz
Posty: 44
Rejestracja: 30 lis 2003, 15:29
Lokalizacja: 308 KDSH "Legion"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Sławek308 » 25 mar 2004, 15:29

Mundur to mudnur, a to że wodniacy noszą mundury żeglarskie oznacza chyba tylko tyle iz chca pokazać, że ich specjalnośc jest najlepsza. Tylko oni, mają własne tak inne od naszych mundury harcerskie. Drużyny Ratownicze mają normlane mundury a polarki to taki dodatek. Nie chodzi tutaj o etyke żeglarską, rozwój specjalnosciowy ( który jest nie tylko w druzynach żeglarskich! )ale o mundury, bo wszak jak mój poprzednik napisał harcerz to harcerz,a tworzenie nazwe to podzwiązków jest czyms złym. Specjalnośc to środek do osiągnięcia celów wychowaczych ZHP, a nie Cel który często stawiają sobie druzyny żeglarskie, choć w tym wypadku nie tyczy się to tylko druzyn żeglarskich.
drużynowy
308 KDSH "Legion"

SeFer
Starszy użytkownik
Posty: 225
Rejestracja: 11 lis 2003, 01:01
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: SeFer » 25 mar 2004, 16:47

Wiele na tych forach mówi sie o utrzymaniu tradycji-gdy ktoś chce zmienić kolor czy wprowadzić jakis nowy element _DODATKOWY_ umundurowania mający usprawnić i zwiekszy użytecznośc dotychczasowych ubiorów-lecz jak widzę jest to odniesienie do tradycji stosowane wybiórczo.
Jeśli patrzeć od strony dobrze pojętej tradycji to należy utrzymać obecny stan podziału i być dumnym z niego,gdyż mundur wodniacki jest o prawie tak samo stary jak ten zwykły zielony. Podkreślenie istnienia takiej grupy też nie jest bezcelowe- to właśnie harcerze wodni stanowili podstawę tworzenia się żeglugi polskiej-polecam lekturę podręcznika na stopień żeglarza i sternika jachtowego Andrzeja Kolaszewskiego i Piotra Świdwińskiego.
Ponadto dziwne jest to ciągłe podnoszenie głosu za ograniczeniem tradycji wodniackiej ze strony harcerzy "lądowych" i z całym szacunkiem, zasłaniacie się animozjami powstającymi na linii wodniacy-harcerze "lądowi" i mówicie, że to jest środek na ich zażegnanie-mi się jednak wydaje, iż tak naprawdę te nawoływania są tylko przejawem tych animozji i jakie takie nie powinny być podejmowane.
Poza tym tak naprawdę jeśli już są jakieś animozje to nie wierzcie, że powoduje je tylko mundur- tym tokiem myślenia należaloby wogóle zlikwidować specjalności, bo dzielą one harcerzy....
Nie stosujcie wojskowej zasady dt.jednakowości[dla przypomnienia "C.....,ale jednakowo"][przepraszam jeśli kogoś uraziłem tym kolkwializmem]
PRZEWODNIK GÓRSKI|MIęDZYNARODOWY PRZEWODNIK GÓRSKI UIMLA|SZKOLENIA LAWINOWE

Góra idzie do Ciebie??Nie jesteś Mahometem??... Uciekaj! To lawina!

Martyna
Użytkownik
Posty: 93
Rejestracja: 29 wrz 2003, 14:47
Lokalizacja: 58 ŁWDH "Rzeka"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Martyna » 25 mar 2004, 17:32

SIKOR - bardzo mnie tymi lakierkami zdziwiłeś. ja jestem w drużynie wodnej i jeszcze u nikogo u nas w szczepie ani w innej wodniackiej drużynie nie widziałam lekierków i kantów do munduru

Sławek308 - wcale nie uważam zeby drużyny wodniackie sa jakos podkreślic sswoja obraębnoś (jestesmy takimi samymi harcerzami jak lądowi) a raczej nie uważamy sie za lepszych. bo niby w czym jestesmy tacy inni. my tylko poza ganianiem po lesie żeglujemy.
Czuwaj - Ahoj
58. ŁWDH "Rzeka"
Szczep 58. ŁWDH

Stempel

Post autor: Stempel » 25 mar 2004, 21:30

O Boże!!
i to pytanie padło z naszej Chorągwi!!!
z hufca dosc mocnego w wodniactwie!!

nie będzie zgodne z tradycją ani z niczym...



--
Retman Hufca Łódź-Bałuty "Promienistych"
pwd Kamil Pieczątkiewicz HR

Stempel

Post autor: Stempel » 25 mar 2004, 21:38

O Boże!!
i to pytanie padło z naszej Chorągwi!!!
z hufca dosc mocnego w wodniactwie!!

nie będzie zgodne z tradycją ani z niczym...



--
Retman Hufca Łódź-Bałuty "Promienistych"
pwd Kamil Pieczątkiewicz HR

wroobel
Starszy użytkownik
Posty: 257
Rejestracja: 15 cze 2002, 01:34
Lokalizacja: HKW "DAL"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: wroobel » 26 mar 2004, 00:52

Starywilk napisał:
Rany, załamujecie mnie, /nie wszyscy/.
Heh... no cóż... od jakiegoś czasu cierpliwie znoszę ideologiczne zaczepki DJD na merytorycznym forum http://MUNDURY.zhp.org.pl/forum/viewforum.php?f=12 ale jak dyskusja się przenosi na ideały - no to można wreszcie puścić ideologiczne wodze fantazji.
witekj napisał:
Mundur wodniacki to pewna tradycja... Nie młodsza od "normalnej" bluzy mundurowej...
Mam wrażenie, że nie wszyscy zdają sobie sprawę, że harcerstwa wodne ma pond 85lat! I myślą, że to jakiś wymysł ze wczoraj najdalej. Polecam serię gawęd o naszych początkach http://WODNIACY.zhp.org.pl/modules.php? ... cle&sid=19

Przyznam, że nie udało mi się dotrzeć do daty pierwszego wzoru harcerskiego wodniackiego munduru - ale jeśli się nie mylę to najstarsze zdjęcie, które widziałem, na którym byli harcerze w bluzach z żeglarskim kołnierzem pochodziło z 1923r. Ale jeżeli ktoś jest w stanie dotrzeć do pierwszych formalnych lub nieformalnych opisów wodniackiego munduru będę zobowiązany.
sikor napisał:
wodniacy po górach w lakierkach tak średnio mogą działać.
hmm.. przyznam że śląscy wodniacy zaskakują mnie z każdym dniem coraz bardziej. Ja nawet do galowej marynarki nie zafundowałem sobie lakierków.

A tak na serio na jachcie nawet najdroższym w lakierkach się nie chodzi, szczytem jachtowej elegancji są skórzane mokasyny na kauczukowej podeszwie.

A zupełnie serio... nie umiejętność doboru butów i ubrania do warunków to są braki w wyszkoleniu ogólnoharcerskim... na które warto było zwrócić uwagę ich drużynowemu, a dziś po Twoim kursie pewnie sami już wiedzą wszystko o butach turystycznych.
junior napisał:
Mianowicie sam miałem okazje obserwować niezdrową rywalizację pomiędzy "wodniakami" i "zielonymi".
To wszystko tylko i wyłącznie zależy od LUDZI. Równie silnie może rywalizować drużyna nosząca różowe chusty z drużyną w chustach błękitnych. I światkiem takich rywalizacji też byłem - i co? Czy to powód by chust nie nosić? Czy zmieniać na jednakowe? Przecież to nie kolor jest podłożem ewentualnego "konfliktu" tylko LUDZIE.
19kldh napisał:
Czy harcerskie środowiska specjalnosciowe to "tylko specjalność"?(...)
Ależ masz racje problem ten dotyczy wszystkich specjalności, tak samo lotniczej... tyle że wodników jest najwięcej... najdłużej... i najmocniej się różnią w wyglądzie.
Sławek308 napisał:
Mundur to mudnur, a to że wodniacy noszą mundury żeglarskie oznacza...itd
Ależ oczywiście mundur to tylko kawałek granatowego drelichu... to jest tylko zewnętrzny przejaw naszych zasad, metody wychowawczej i programu działania...
...więc mówiąc językiem medycznym może nie należy zwalczać objawów tylko przyczyny - stąd moja przewrotna i ironiczna teza o likwidacji wodniaków w ogóle.
Sławek308 napisał:
Specjalność to środek do osiągnięcia celów wychowawczych ZHP, a nie Cel który często stawiają sobie drużyny żeglarskie...
Z jednym trzeba się zgodzić... głosy o likwidacje wodnych mundurów dochodzą ze środowisk, gdzie nie ma wodniaków lub jeszcze częściej ze środowisk gdzie drużyny wodne z jakiegoś powodu kuleją... ze środowisk gdzie "coś" jest nie tak z zasadami, metodą albo programem.

Dlatego, równie żywo dyskutuje z "zielonymi" instruktorami nie rozumiejącymi specyfiki naszego wychowania, jak i wodniakami którym przytrafią się uchybienia czy to w zasadach, czy metodzie, czy programie...
stempel napisał:
Jesteśmy organizacja paramilitarna, a w wojsku...
Kamil - litości!!! NIE JESTEŚMY organizacją paramilitarną - JESTEŚMY ORGANIZACJĄ WYCHOWAWCZĄ!!!

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wodniacy i Żeglarstwo”