zhp umiera

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
myszka

Post autor: myszka » 09 wrz 2004, 13:51

Niestety, z przykrością muszę stwierdzić, że tak w ZHP jest co raz gorzej. Od dwóch lat pracowałam z zuchami i wierzyłam, że jeśli dam z siebie wszystko to będzie lepiej. Jest takie przysłowie, że "Sukces ma wielu ojców, porażka pozostaje sama" - wiem przekręciłam, ale nie o przysłowia tu chodzi. Prawda jest taka, że kiedy na naszą zbiórkę przybył dh. Wardęcki i pochwalił zbiórki , gromadą zaczęli interesować się wszyscy, niekoniecznie przyjaciele. Efekt jest taki, że komendant zaczął wymagać ode mnie różnych bzdur, próbując wepchnąć do gromady swoje ulubienice(do kadry). Na moje nie, zostałam zmuszona do oddania barw. Jeszcze niedawno harcerstwo było dla mnie ideą. Teraz wiem że każdy każdemu patrzy na ręce, a wykształcona kadra staje się zagrożeniem (w lipcu miałam zobowiązanie na pwd.)

Wierzę, że kiedyś przyjdą lepsze czasy. Teraz jest mi jedynie przykro.
Pozdrawiam Mysz

słonko
Stały bywalec
Posty: 1106
Rejestracja: 23 kwie 2004, 15:16
Lokalizacja: 14 DHS "NEMESIS"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: słonko » 09 wrz 2004, 15:03

Tak. Masz racje.. że w wielu środowiskach Harcerstwo przeradza się w ... "polityke". Ale dobrze, że są tacy ludzie, krórzy wierzą, że będzie lepiej ;) Ale nie później...wierzmy, że jaknajszybciej to się polepszy, próbujmy naprawić to....heh... na pewno dziwicie się takiemu optimizmowi i powiecie... niemożliwe... a tzw. realiści powiedzą, że już się nie da nić zrobić. Moim zdaniem trzeba tylko chcieć... może nie tylko ale CHCIEć. To jest podstawa.
Zimowa Akcja Szkoleniowa KOSMOS 2013 - www.kursykosmos.pl

stasiu
Starszy użytkownik
Posty: 275
Rejestracja: 30 gru 2003, 15:00
Lokalizacja: 6 Szczep Harcerski
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: stasiu » 10 wrz 2004, 15:09

IwaN napisał:
ZHR - 4 tysiące ludzi
Tak, tylko Oni podobno sobie tam wykombinowali jakiś Narodowy Zlot Harcerzy i dlatego tyle ich było (tak słyszałem od kolegów, którzy do Warszawy pojechali:D)
hm. Stanisław Nowak HR
http://www.6szczep.pl

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 10 wrz 2004, 17:49

myszka napisał:
. Na moje nie, zostałam zmuszona do oddania barw. Jeszcze niedawno harcerstwo było dla mnie ideą. Teraz wiem że każdy każdemu patrzy na ręce, a wykształcona kadra staje się zagrożeniem (w lipcu miałam zobowiązanie na pwd.)
Czy możesz napisać jak zostałaś zmuszona ???
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

myszka

Post autor: myszka » 11 wrz 2004, 15:49

Oj długa historia... ale jeśli chcesz słuchać!

W tym roku miałam oddać gromadę mojej przybocznej - jedynej osobie, do której mam zaufanie. Ja miałam zostać opiekunem. Niestety Ola jest dziewczyną, której komendant krótko mówiąc nie znosi. Najpierw poinformował mnie że z komendantem się nie dyskutuje, później, przy świadkach, że nie jestem już opiekunem, bo on sobie tego już nie życzy. A zakończyło się tak, że jeśli nie ustąpie, Ola straci gromadę. Ustąpiłam.

Trzymajcie się

Patka_69
Stały bywalec
Posty: 365
Rejestracja: 11 sty 2004, 20:19
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Patka_69 » 11 wrz 2004, 16:59

To co druhna Myszka napisała śmieszy mnie najbardziej. To są te extremalne przypadki: -Nie bo cię nie lubię- powiedziała komendantka z szyderczym uśmieszkiem na twarzy. I skończyło się.
Drużyna się rozpadła, bo ktoś za dużo powiedział.
Nie znam chyba żadnego komendanta hufca, który prowadziłby hufiec z myślą o wychowaniu młodych ludzi...
u nas swego czasu był taki, który miał coś z tego typu super instruktora...... ale jak mówią słowa mojej piosenki- "Coś się gdzieś kończy- coś znów się zaczyna"
ZHP umiera...
Ale to znak że trzeba je ratować zawsze- nie tylko wtedy, kiedy widzimy że coś złego się dzieje... trzeba je także ulepszać z dnia na dzień.
"By każda mała myśl,
czyn lub słowo,
braterskie było...
Tak iść do celów wielkich."

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 11 wrz 2004, 17:14

Eh..... szumią drzewa.....
Moi mili pamiętajcie zawsze o jednym: ZHP jest organizacją dzieci a nie dla dzieci więc....
NIE UMIERA
To że Komendant, szczepu, hufca bądź chorągwi robi coś nie po Waszej myśli nie powinno Wam przeszkadzać, być może ma rację, a może nie, ale tak naprawdę to nie jest ważne. Odpowiedzcie Sobie na pytanie kim jest instruktor. Jeśli odpowiedź będzie właściwa to dalej będziecie robić swoje. Nie dla Komendanta tylko dla DZIECI i w ten sposób dla siebie. Komendant może być zarówno kolejną przeszkodą na drodze albo świetnym wspomagającym przyjacielem (jeśli jest prawdziwym harcerzem to chyba jasne kim będzie?) pamiętajcie tylko że przyjaciel to taki ktoś kto nie tylko przyklaskuje i chwali. Ogólnie rzecz biorąc polecam wizytę w lesie. Mnie zawsze pomaga.
ps.
Spójrz na to inaczej Ola jest drużynową ;)
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 11 wrz 2004, 20:51

sikor napisał: ZHP jest organizacją dzieci a nie dla dzieci
Ani dzieci, ani dla dzieci,
tylko wychowawcza.

Tzn. taka być powinna. Ale czy jest ?
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 12 wrz 2004, 13:49

Na początek coś z Druha podwórka:
"...Harcerstwo jest organizacją na całe życie - oznacza to, że prawdziwym harcerzem nie przestaje się być nawet gdy traci się kontakt z drużyną , szczepem, czy hufcem. Ale swoją postawą, codziennym życiem świadczy wartości zawarte w przyrzeczeniu i prawie harcerskim. Nic więc dziwnego, że mówi się, ze jest to organizacja dzieci, młodzieży i dorosłych. W tym tkwi siła jej oddziaływania...." więcej na stronie http://www.krakowska.zhp.org.pl/infopage.php?id=32

A teraz coś z klasyków:

"...Harcerstwo jest organizacją dzieci i młodzieży, która w swej pracy posługuje się własną oryginalną metodą - metodą harcerską. Metoda ta, stosowana u nas od przeszło 80 lat, wychowała kilka pokoleń młodzieży polskiej...." to z pracy "Historia harcerstwa napisana przez ŚP. dh hm Tadeusza Pielasza" zob. http://free.ngo.pl/pasieka/materialy/hi ... erstwa.doc

A to takie pomniejsze:
ZHP jest patriotyczną, ideowo – wychowawczą organizacją dzieci, młodzieży i dorosłych.
A więc i WYCHOWAWCZĄ i DZIECI.

heh dorzucę jeszcze coś z oficjalnych....
http://www.sponsoring.zhp.org.pl/ozhp.php?id=51
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

kyta
Stały bywalec
Posty: 338
Rejestracja: 25 kwie 2003, 22:26
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kyta » 12 wrz 2004, 19:09

Przeczytalam caly watek od deski do deski i musze powiedziec, ze jestem troche zmieszana niektorymi wypowiedziami. Zacznijmy od afery ortograficznej ... owszem druhna zrobila wiele bledow, ale nie mozna za to na nia tak wyskoczyc, bez przesady. czy slyszeliscie o tzw. KANAPCE? Mam nadzieje, ze tak i ze druhny i druhowie stosuja ja na codzien a nie tylko w teorii. a co jesli druhna ma dysleksje? jezeli tak to poczula sie napewno dotknieta i urazona... nie twierdze ze ma , ale podaje przyklad na przyszlosc.To samo tyczy sie wypowiedzi dh sanderki... miala dh pretensje o ortografie a sama umiescila 4 takie same watki. Nie osadzajcie jezeli sami nie jestescie wporzadku. Nastepna sprawa jest wyraz "harcerzyki" dh seme ( chyba tak to sie pisalo..jezeli nie to przepraszam, ale juz nie pamietam) mam nadzieje, ze dh nie uzyla go w znaczeniu negatywnym, choc przyznam , ze nie lubie tego okreslenia. A co do wlasciwego tematu watku :

ZHP umiera... zalezy z ktorej strony na to patrzec. Owszem sa Hufce gdzie dziala kilka a czasem kilkanascie szczepow, ale sa tez takie gdzie dziala kilka druzyn a o powstaniu szczepu mozna tylko pomarzyc. Nie mozna tutaj obwiniac sie wzajemnie...bo nie po to jestesmy harcerzami, zeby tak postepowac. Zgadzam sie ze stwierdzeniem, ze kiedys bylo inaczej, lepiej ... tak! i to bezdyskusyjnie, ale to tylko dlatego ze to "kiedys" (przynajmniej w moim wypadku i pewnie dla wiekszosci z nas ) bylo jak mielismy po kilka lat, a mozg ludzki ma taka fajna zdolnosc jak idealizowanie przeszlosci i zapominanie o tym co zle, pamietamy tylko te dobre rzeczy, bynajmniej w wiekszosci. Jednak gdyby nie kadra- ludzie ktorzy wiele chcieli i dazyli do urzeczywistnienia swoich i innym marzen to nawet takich wspomnien by nie bylo. Coz swiat sie zmienia, my dorastamy i my musimy zajac teraz miejsca tych, ktorzy niegdys byli dla nas w pewnym sensie "goru" ktorzy dbali o to aby w zwiazku bylo ciekawie i dobrze. Ja jestem w harcerstwie juz 8 lat ... 8 razy rok rocznie na HAL, w tym roku poraz pierwszy w charakterze kadry i to ja dbalam o to, aby moje zajecia podobaly sie dzieciakom. Moja kariera zaczela sie od pojscia na jedna ze zbiorek ( nawet nie pamietam szczerze powiedziawszy czy to byla zuchowa czy harcerska druzyna, wiem ze bylo nas niewiele i w strasznie rozpietym wieku) ...pierwszy oboz, lzy w pociagu.... potem inna druzyna w ktorej nie zabawilam dlugo...wkoncu trafilam do 13 dh ktora obecnie przesistoczyla sie w 4 dhs ... funkcja zastepowej, nastepnie przybocznej... teraz jestem juz tylko czlonkiem bo pelnie stanowisko druzynowej 8 dh. Napisalam to dlatego zeby usmiawomic wam , ze kiedys " ktos robil cos dla nas, a teraz my zrobmy cos dla innych". Zwiazek nie umrze poki sa w nim ludzie... niech to bedzie garstka..ale bedzie. nie liczy sie ilosc ale jakosc..

Czuwaj!

ps. Wiem ze troche duza leturka i nie wszyscy to przeczytaja ... ale mam nadzieje ze sklonilam niektorych druhow czy druhny do reflekcji nad wlasna praca ( instruktorska i nie tylko )...a bynajmniej taki mialam zmiar.

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 12 wrz 2004, 20:02

sikor napisał:
Na początek coś z Druha podwórka:
"...Harcerstwo jest organizacją na całe życie - oznacza to, że prawdziwym harcerzem nie przestaje się być nawet gdy traci się kontakt z drużyną , szczepem, czy hufcem. Ale swoją postawą, codziennym życiem świadczy wartości zawarte w przyrzeczeniu i prawie harcerskim. Nic więc dziwnego, że mówi się, ze jest to organizacja dzieci, młodzieży i dorosłych. W tym tkwi siła jej oddziaływania...." więcej na stronie http://www.krakowska.zhp.org.pl/infopage.php?id=32

A teraz coś z klasyków:

"...Harcerstwo jest organizacją dzieci i młodzieży, która w swej pracy posługuje się własną oryginalną metodą - metodą harcerską. Metoda ta, stosowana u nas od przeszło 80 lat, wychowała kilka pokoleń młodzieży polskiej...." to z pracy "Historia harcerstwa napisana przez ŚP. dh hm Tadeusza Pielasza" zob. http://free.ngo.pl/pasieka/materialy/hi ... erstwa.doc

A to takie pomniejsze:
ZHP jest patriotyczną, ideowo – wychowawczą organizacją dzieci, młodzieży i dorosłych.
A więc i WYCHOWAWCZĄ i DZIECI.

heh dorzucę jeszcze coś z oficjalnych....
http://www.sponsoring.zhp.org.pl/ozhp.php?id=51
To że w oficjalnych serwisach ZHP zdarzają się lapsusy
oznacza tylko tyle że trzeba je skorygować.

Dh. Tadeusz mógł tak napisać bo było to jego prywatne opracowanie.

A obowiazujący jest statutowy zapis:
(......)
ZHP jest wychowawczym, patriotycznym, dobrowolnym i samorządnym stowarzyszeniem
otwartym dla wszystkich bez względu na pochodzenie, rasę czy wyznanie.
(......)
To naprawdę jest coś więcej niż "organizacja dzieci i młodzieży" lub "organizacja dla dzieci".
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 12 wrz 2004, 21:04

Ależ Druhu Czesławie jeśli nie stoi jak byk w Statucie że harcerze oddychają powietrzem to nie oddychają?.To że w Statucie nie jest napisane że ZHP jest organizacją dzieci to wcale nie znaczy że nie jest. Ale tak naprawdę to dyskusja nasza staje się akademicka więc proponuję dać spokój.

I jeszcze tylko słowo do tych którzy twierdzą że ZHP umiera. Zapewniam Was moi mili że to niesprawdzone pogłoski (chociaż pewnie znalazłoby się paru którym taka sytuacja bardzo by odpowiadała).
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 23 wrz 2004, 19:33

Patka_69 napisał:
Nie znam chyba żadnego komendanta hufca, który prowadziłby hufiec z myślą o wychowaniu młodych ludzi...
Ja znam. I to nie jednego. I dlatego wiem, że ZHP nie umiera.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

Patka_69
Stały bywalec
Posty: 365
Rejestracja: 11 sty 2004, 20:19
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Patka_69 » 26 wrz 2004, 15:25

;) Cieszę się kiedy słyszę takie słowa...
Wiesz, coraz częściej wydaje mi się, że nawet jeśli umiera to JA konkretnie JA musze ratować swoje środowisko... i chciałabym kiedyś pomóc w tworzeniu tego magicznego Związku...

Dzięki za WIELKIE słowa Dominiuku.
Pozdrawiam...
:)
"By każda mała myśl,
czyn lub słowo,
braterskie było...
Tak iść do celów wielkich."

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”