Ułomność prawa czy mojej osobowości????

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
michalsadowski
Starszy użytkownik
Posty: 274
Rejestracja: 05 paź 2009, 19:03
Lokalizacja: Szczep 7 BDH"Zielona Siódemka"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: michalsadowski » 03 sty 2010, 18:30

sikor,
Zagubiony222 celowo nie podaje swojego imienia i nazwiska i ja mu się nie dziwię, bo gdyby wypowiedział się tutaj nie jako anonim, mógłby się liczyć z tym, że któryś z druhów od razu poskarży się gdzie trzeba.
Odnoszę też wrażenie, że ty nie dopuszczasz innych do głosu. Jeżeli ktoś myśli inaczej niż ty, to musi oznaczać że jest w błędzie i Ty musisz go z tego błędu wyprowadzić.
Forum jest po to żeby prowadzić dyskusję.
Mam prawo nie zgadzać się z którymś z postanowień statutu i mam prawo o tym mówić. Mam nawet prawo dążyć do zmiany statutu. ZHP to stowarzyszenie ale czasami odnoszę wrażenie na tym forum jakbyś sikor próbował na siłę wmawiać nam, że ZHP to elitarna jednostka komandosów.
Bzdury
Ideały, honor, słowo harcerza, przyrzeczenie, to wszystko jest bardzo ważne. Ale nie popadajmy w paranoję. Harcerstwo nie powinno być jednostką karną.

"Widzisz... Harcerstwo to poważna rzecz. To nie zabawa i miłe spędzanie czasu. Harcerstwo to gra. Gra ma to do siebie że obowiązują w niej zasady. Jeśli ktoś nie przestrzega zasad..."

Wypowiadasz się tonem sierżanta mariners albo strażnika więziennego.
sikor, zuchom też odmawiasz prawa do zabawy?

W dalszym ciągu uważam, że pkt. 10 prawa harcerskiego powinien być zmodyfikowany ponieważ idąc tym śladem za chwilę okaże się, że harcerze nie mogą przyjmować lekarstw zawierających alkohol.
To jest moja opinia i NIE JESTEM W BŁęDZIE, mam prawo do takiego zdania na ten temat.

I nie róbmy na siłę dziwaków z harcerzy którzy nie mogą wznieść toastu, wypić piwa z kolegami.

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 03 sty 2010, 19:39

Michał nie pisz bzdur.
Kto Ci broni wypowiadać swoje zdanie ?
Blokuje ktoś Twoje konto albo IP ?

Każdy z użytkowników forum wypowiada się w swoim imieniu i na swoją odpowiedzialność.

(chyba że przekazuje informację/decyzję stosownej władzy lub uprawnionej osoby)
Ostatnio zmieniony 03 sty 2010, 19:44 przez dokumenty, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 03 sty 2010, 20:35

michalsadowski pisze:sikor,
Zagubiony222 celowo nie podaje swojego imienia i nazwiska i ja mu się nie dziwię, bo gdyby wypowiedział się tutaj nie jako anonim, mógłby się liczyć z tym, że któryś z druhów od razu poskarży się gdzie trzeba.
Skąd taki wniosek ? Moim zdaniem wogóle nieuprawniony. A jeśli wynosisz go z moich wypowiedzi to znaczy, że masz kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem

michalsadowski pisze:Odnoszę też wrażenie, że ty nie dopuszczasz innych do głosu.
Nie dopuszczam ? tzn co ? jade do odzywającego się, pacyfikuję gościa, palę mu kompa a może powoduję odcięcie prądu ??? A może swoimi mackami powoduję kasowanie postów ?
michalsadowski pisze:Mam prawo nie zgadzać się z którymś z postanowień statutu i mam prawo o tym mówić. Mam nawet prawo dążyć do zmiany statutu.
A ktos ci zabrania mówic i pisac co chcesz ? Nie. Jednak jeśli piszesz na forum bzdury to spodziewaj sie, że ktoś na to zareaguje. Bo od tego jest forum.
michalsadowski pisze:ZHP to stowarzyszenie ale czasami odnoszę wrażenie na tym forum jakbyś sikor próbował na siłę wmawiać nam, że ZHP to elitarna jednostka komandosów.
Bzdury
Gdzie ? Gdzie masz o tych komandosach ? Bo jeśli chodzi ci o to, że harcerz to komandos w walce z własnymi słabościami i leniem to tak... Ma być takim komandosem.
michalsadowski pisze:Ideały, honor, słowo harcerza, przyrzeczenie, to wszystko jest bardzo ważne. Ale nie popadajmy w paranoję. Harcerstwo nie powinno być jednostką karną.
bla bla bla... Oczywiście jesteśmy uczciwi, nie kradniemy, nie oszukujemy no ale nie popadajmy w paranoję. Jak se "gwizdnę" gumę na stacji to przecież nic się nie stanie nie ?
A co do jednostek karnych... Tam to dopiero sie pije...

"Widzisz... Harcerstwo to poważna rzecz. To nie zabawa i miłe spędzanie czasu. Harcerstwo to gra. Gra ma to do siebie że obowiązują w niej zasady. Jeśli ktoś nie przestrzega zasad..."
michalsadowski pisze:Wypowiadasz się tonem sierżanta mariners albo strażnika więziennego.
sikor, zuchom też odmawiasz prawa do zabawy?
Wypowiadam sie tonem człowieka pewnego swoich poglądów. Dziwne ? No sory jak sie ma swoje lata to powinno sie już coś wiedzieć o życiu, świecie, harcerstwie. I generalnie powinno się zabierać głos w tematach o których ma sie pojęcie. Więc jeśli wiem co mówię czy piszę to mówię albo piszę. Skomplikowane?
Wbrew pozorom nawet zabawa zuchowa to zabawa według określonych zasad i z określonymi celami. Czymś się zuchy od przedszkola różnią chyba ?
michalsadowski pisze:W dalszym ciągu uważam, że pkt. 10 prawa harcerskiego powinien być zmodyfikowany ponieważ idąc tym śladem za chwilę okaże się, że harcerze nie mogą przyjmować lekarstw zawierających alkohol.
To jest moja opinia i NIE JESTEM W BŁęDZIE, mam prawo do takiego zdania na ten temat.
I JESTEŚ W BŁęDZIE. Piszesz takie głupoty, że aż boli. Pomimo, że napisałem w tym wątku (o innych nawet nie mówię) chyba ze 3 razy jakie jest przeznaczenie 10 pkt PH ty dalej pociskasz bzdury np. o alkoholu w lekarstwach.

A co do zdania na dany temat. To owszem, każdy może mieć zdanie na każdy temat. Tylko pierwsze należałoby jeszcze wiedzieć o czym sie mówi. Bo na razie ja piszę o nauce odmawiania sobie i szlifowaniu własnego ducha i woli a ty wciąz pociskasz głupoty o tym jacy to harcerze biedni są bo nie mogą sie napić piwa.
michalsadowski pisze:I nie róbmy na siłę dziwaków z harcerzy którzy nie mogą wznieść toastu, wypić piwa z kolegami.
No cóż... Każdy ma jakieś wartości. Na takiego samego dziwaka wychodził żołnierz niemiecki podczas 2 wojny światowej który nie chciał strzelać do cywilów.
No dziwny był, przecież to nie byli niemcy...

Zresztą Twoja definicja dziwaka czyli człowieka posiadającego wartości i przestrzegającego ich w życiu, jest całkowicie fałszywa, zła i antyharcerska.

Poza tym widzę, że mało wiesz o życiu jeszcze. Konsekwentna postawa. Przywiązanie do wartości a nade wszystko posiadanie ich, na dłuższą metę, budują szacunek do danej osoby. I nie wydaje mi się, tylko sam tego doświadczam na codzień, w prawdziwym dorosłym życiu. Od wielu już lat.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Zagubiony222
Nowicjusz
Posty: 9
Rejestracja: 02 sty 2010, 22:35
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Zagubiony222 » 03 sty 2010, 21:13

Panowie, nie kłóćcie się

1 Faktycznie nie podałem swojego prawdziwego nazwiska. Mam prawdziwe konto na forum ale wolałem zostać anonimowy ponieważ któryś z moich harcerzy mógł by to zobaczyć albo mógł bym mieć problemy w hufcu.

2 Prawo trzeba zmienić bo tak jak już mówiłem nie ma nic złego w wypiciu alkoholu w małej ilości w kulturalny sposób i w gronie znajomych. Oczywiście okazyjnie i nie za często. Ale pod warunkiem że robi się to zgodnie z prawem ( nie na ulicy i w opdowiednim wieku). Ten punkt powinien brzmieć że np pełnoletni harcerz nie nadużywa alkoholu i wyrobów tytoniowych (w domyśle ze niepełnoletnin nie robi tego w cale).

Ale skoro prawo jest na razie takie to zastosuje sie do niego. Będe stosował do puki sie nie zmieni ale bede szczerze próbował je zmienić. Bo narazie uczymy kłamać i tworzymy instruktorów hipokrytów.

W stosunku do mojej kadry drużyny która myśli podobnie do mnie - nie będe królem ich sumień. Zrobie odnowienie przyżeczenia. Ko złoży jeszcze raz ten będzie mógł zostac a kto nie powinien odejśc. Ale odejscie zostawie im, nie bede z powodu 10 pkt wyrzucał ...

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 03 sty 2010, 21:56

Zagubiony222 pisze:Panowie, nie kłóćcie się

1 Faktycznie nie podałem swojego prawdziwego nazwiska. Mam prawdziwe konto na forum ale wolałem zostać anonimowy ponieważ któryś z moich harcerzy mógł by to zobaczyć albo mógł bym mieć problemy w hufcu.
I to sa dobre powody. I sądzę że nikt nie ma z tym problemu.
Zagubiony222 pisze:2 Prawo trzeba zmienić bo tak jak już mówiłem nie ma nic złego w wypiciu alkoholu w małej ilości w kulturalny sposób i w gronie znajomych. Oczywiście okazyjnie i nie za często. Ale pod warunkiem że robi się to zgodnie z prawem ( nie na ulicy i w opdowiednim wieku). Ten punkt powinien brzmieć że np pełnoletni harcerz nie nadużywa alkoholu i wyrobów tytoniowych (w domyśle ze niepełnoletnin nie robi tego w cale).
Hyh tyle że w 10 punkcie nie chodzi o nie picie czy nie palenie a o wstrzemięźliwość oraz osiąganie zadowolenia z tego co sie ma. Więc po co zmiana tego punktu ?
Zagubiony222 pisze:Ale skoro prawo jest na razie takie to zastosuje sie do niego. Będe stosował do puki sie nie zmieni ale bede szczerze próbował je zmienić. Bo narazie uczymy kłamać i tworzymy instruktorów hipokrytów.
Taaa. Ale gdzieś granica musi być. Jeśli powszechna będzie kradzież to będziemy na nią przymykali oko bi naczej będziemy uczyc kłamstwa ??? Czy jednak mamy swoje zasady i wymagamy od instruktorów by postępowali zgodnie z nimi ?
Dla mnie złamanie słowa jest gorsze nawet niż kradzież. Jednak metoda: Zmieńmy zasady to nie będa kłamać jest... zła.
Zagubiony222 pisze:W stosunku do mojej kadry drużyny która myśli podobnie do mnie - nie będe królem ich sumień. Zrobie odnowienie przyżeczenia. Ko złoży jeszcze raz ten będzie mógł zostac a kto nie powinien odejśc. Ale odejscie zostawie im, nie bede z powodu 10 pkt wyrzucał ...
No cóż wybór Twojej drogi to Twoja sprawa. Ważne jest by wszystko odbywało się w duchu Prawa Harcerskiego. Ważne jest równiez by harcerze używali sumienia. To z regóły załatwia sprawę choc często jest bardzo bolesne.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

michalsadowski
Starszy użytkownik
Posty: 274
Rejestracja: 05 paź 2009, 19:03
Lokalizacja: Szczep 7 BDH"Zielona Siódemka"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: michalsadowski » 03 sty 2010, 22:05

Moim zdaniem druhu Januszu Sikorski, masz poważne problemy sam ze sobą. Jesteś chory na nienawiść.
Każdy mój post krytykujesz. Za każdą moją wypowiedź obrażasz mnie.
Nie jesteś osobą z którą chcę dyskutować.
Nie chciałbym mieć kogoś takiego w swoim środowisku.
Ponieważ ty absolutnie nie szanujesz innego zdania niż Twoje własne.
Powtarzam, Ty uważasz że jak ktoś ma inne zdanie to jest w błędzie i gada głupoty. Bo Ty jesteś tym jedynym wspaniałym który zjadł wszystkie rozumy.
To jest Twój problem.
Koniec tematu.
Nie mam przyjemności dłużej dyskutować z Tobą druhu.

Druhu Zagubiony222
masz moim zdaniem zdrowe podejście do tego tematu.
Nie bądźmy hipokrytami.
Ostatnio zmieniony 03 sty 2010, 22:06 przez michalsadowski, łącznie zmieniany 1 raz.

dh_mikolaj
Nowicjusz
Posty: 23
Rejestracja: 02 mar 2008, 18:05
Lokalizacja:
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dh_mikolaj » 03 sty 2010, 23:28

też się podpisuję pod wypowiedzią Michała. Nie będę nic mówić, każdy ma na pewno wyrzuty sumienia że wypił ale "taki tez jest punkt prawa".bądźcie ludźmi, a sikor?- nigdy nie piłeś alkoholu? oczywiście nie musisz odpowiadać.
-bo uczymy się całe życie-

-służba-przyjaźń-harcerstwo-

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 03 sty 2010, 23:29

michalsadowski pisze:Moim zdaniem druhu Januszu Sikorski, masz poważne problemy sam ze sobą. Jesteś chory na nienawiść.
Taaa, a ty nosisz żółte majtki w rózowe słonie... Przecież taki wniosek można wyciągnąc z Twoich wypowiedzi. Z której? Eeee nooo z którejś na pewno można...
michalsadowski pisze:Każdy mój post krytykujesz. Za każdą moją wypowiedź obrażasz mnie.
Nie jesteś osobą z którą chcę dyskutować.
Nie musisz. Nie ma takiego przymusu.
michalsadowski pisze:Nie chciałbym mieć kogoś takiego w swoim środowisku.
Ponieważ ty absolutnie nie szanujesz innego zdania niż Twoje własne.
No tak. Szanowanie cudzego zdania to podstawa. Coś Ci się Druhu formy mylą. To jest forum dyskusyjne a nie kuźnica. Tu się dyskutuje a nie komunikuje własne zdanie. Szanuje zdanie każdego kto może je podeprzeć konkretnymi argumentami. Dla mnie białe jest białe a czarne jest czarne. Szarości tez jest spora gama ale wszystko jest takie jakie jest. Jak kradniesz to jestes złodziejem. Jak zabijesz jesteś mordercą bądź zabójcą. Jak łamiesz dane słowo bez ważnej przyczyny stajesz się krzywoprzesiężcą...
Proste i nieskomplikowane.
michalsadowski pisze:Powtarzam, Ty uważasz że jak ktoś ma inne zdanie to jest w błędzie i gada głupoty. Bo Ty jesteś tym jedynym wspaniałym który zjadł wszystkie rozumy.
Zaczynam cię w końcu chyba rozumieć. Twoje stanowisko wygląda mniej więcej tak:

Przychodzi gość do klubu dyskusyjnego o samochodach. Zaczyna opowiadać o małym fiacie który waży tylko 100 kilo, ma 1 metr, mieści 100 osób, ma prędkośc maksymalna 300 km/h, pali pół literka na cały dzień jazdy, a jak ma na drodze korki to lata...
Ludzie z klubu patrzą na niego i mówią: Ale farmazony pociskasz młody przyjacielu a on wstaje z oburzeniem, wychodzi trzaskając drzwiami mrucząc pod nosem... Nikt tu nie szanuje mojego zdania.
A przecież mieli go wziąć za ręce, spojżeć razem w słońce i stwierdzić, że jak tak mówi to pewnie tak jest. To by było takie... Pozytywne. A prawda ? A kogo ona obchodzi. Bywa taka niewygodna i paskudna i czujemy się przez nią źle... A więc do diabła z prawdą.
michalsadowski pisze:...Nie bądźmy hipokrytami.
No widzisz... I na samym końcu w czymś sie zgadzamy. Nie bądźmy hipokrytami. Jak coś przyrzekamy to starajmy się, ze wszystkich sił, tego przestrzegać. Bo daliśmy słowo...

A jeśli za trudnym jest odmówic sobie butelki piwa czy papierosa... To dajmy sobie spokój z udawaniem kogoś kim sie nie jest. To jest dobrowolne i w każdej chwili można sobie odpuścić. Jak nie chcesz, nie musisz nad sobą pracować.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 03 sty 2010, 23:35

dh_mikolaj pisze:też się podpisuję pod wypowiedzią Michała. Nie będę nic mówić, każdy ma na pewno wyrzuty sumienia że wypił ale "taki tez jest punkt prawa".bądźcie ludźmi, a sikor?- nigdy nie piłeś alkoholu? oczywiście nie musisz odpowiadać.
Oczywiście, że piłem. Alkohol jest dla ludzi. Lubię piwo i dobre wino (które zreszta kolekcjonuję). Tyle, że wtedy nie stroiłem się w piórka harcerza i nie udawałem harcerskiego wychowawcy. Od kiedy ponownie przyjąłem na siebie obowiązki drużynowego (chyba z 6 lat temu) Nie wypiłem ani kropli alkoholu (rany oczywiście poza syropem czy ciastem :D). I czerpie z tego przyjemność. Potrafie sobie odmówić bo wiarygodnośc przed samym sobą jest dla mnie ważniejsza. Naprawde 10 punkt jest najłatwiejszym z punktów. Pozostałe bywaja znacznie trudniejsze. Ale sie staram je wszystkie przestrzegać. Bo jak inaczej mógłbym nakłaniać do tego innych harcerzy ?
Harcerstwo bez pracy nad sobą nie jest harcerstwem.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Stary Wedrowiec
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 13 gru 2006, 15:16
Lokalizacja: 21 KDSH "Wędrowcy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Stary Wedrowiec » 03 sty 2010, 23:37

sikor pisze:Hyh tyle że w 10 punkcie nie chodzi o nie picie czy nie palenie a o wstrzemięźliwość oraz osiąganie zadowolenia z tego co sie ma. Więc po co zmiana tego punktu ?
Czy m się to różni?

u księży przecież jest:
celibat = wstrzemięźliwość = zakaz kontaktu płciowego z kobietą.
pwd. Piotr Winiarski ćw.
Drużynowy 21 KWDW Grot
Członek KH
Hufiec Pionki

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 03 sty 2010, 23:52

Stary Wedrowiec pisze:Czym się to różni?
u księży przecież jest:
celibat = wstrzemięźliwość = zakaz kontaktu płciowego z kobietą.
sjp pisze:wstrzemięźliwy «umiejący powstrzymać się od czegoś lub zachować w czymś umiar; też: świadczący o takich cechach»
Widzisz to już szerszy temat. W tym miejscu należałoby wyłożyc całą filozofię życiową na której oparty jest skauting. Wielką pomocą jest przeczytanie I ZROZUMIENIE "Wędrówki do Sukcesu"
Trudno jest w skrócie przełożyc tyle wielkich myśli Pierwszego Skauta.
W skrócie chodzi o to że jednym z naczelnych celów skautingu jest wychowywanie ludzi szczęśliwych. Taki człowiek szczęśliwy ma sporo różnych cech które mu w osiągnięciu tego szczęścia pomagają. Jedna z ważniejszych jest wstrzemięźliwość. Która jest prostą drogą do osiągania zadowolenia z tego co się ma zamiast życia w zawiści ... Ja mam Blazera i się cieszę. Jestem szczęśliwy że go mam. Lubie to autko. Chociaż zawsze moge na to spojżeć inaczej. Dlaczego mam tylko Blazera ? Przecież sąsiad ma Hammera i to nowego, dlaczego ja nie mam Hammera ? Widzisz, szczęście to stan ducha. Nie mam Hammera bo... Nie musze go mieć. Ja generalnie niczego nie muszę. Robię to co lubie i to co chcę. Jestem człowiekiem szczęśliwym. A droga do tego stanu zaczyna się od... Butelki piwa. Nie piję bo... Nie muszę. Potrafię zapanować nad swoimi chęciami. Jestem człowiekiem szczęśliwym...

Trochę to uprościłem ale w skrócie o to biega w 10 punkcie. To oczywiście jest cel główny, wychowawczy. Poza tym sa jeszcze inne cele.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Mariusz.TBG
Nowicjusz
Posty: 27
Rejestracja: 29 gru 2006, 18:15
Lokalizacja: Szczep 6TDH "KNIEJA"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mariusz.TBG » 04 sty 2010, 00:20

mam 31 lat, jestem szczepowym...
ja nie piję alkoholu w ogóle...
nawet na sylwestra, nawet w urodziny... nawet na własnym weselu nie piłem szampana, choć alkohol na weselu był, bo nie bronię ludziom w myśl "wszystko jest dla ludzi", a nie po to zapraszałem gości żeby im przez jeden wieczór kazać być abstynentem...

przy tym wszystkim, każdy z kim zetknąłem się w sytuacji, że pito alkohol, a zapytał się dlaczego ja nie piję, to uświadamiałem go, że nie bo jestem harcerzem... a zdarza mi się być w takich sytuacjach jak każdemu dorosłemu człowiekowi... i radzę sobie doskonale z kolejnymi pytaniami na ten temat... w większości przypadków ci co zrozumieją doceniają moje twarde zasady w tym temacie...

w wieku 15-16 lat pijałem alkohol... nie nadużywałem ale można rzec kosztowałem i piłem z kolegami na imprezkach... do czasu kiedy zostałem drużynowym, od tamtej pory koniec (za wyjątkiem lampki szampana na trzech osiemnastkach u przyjaciół, jeszcze wtedy... wszystkie trzy przypadki doskonale pamiętam do dzisiaj, to chyba przez sumienie)

niezupełnie zgadzam się jednak tez z druhem Sikorskim, gdyż 10 punkt Prawa mówi o czystości i abstynencji... oczywiście jest to wstrzemięźliwość, ale chyba "osiąganie zadowolenia z tego co sie ma" to już bardzo szeroka interpretacja... niewiele to zmienia moim zdaniem w problemie druha Zagubionego, bo Prawo dosłownie wymienia alkohol i papierosy, co powoduje, że harcerz powinien być abstynentem...

podkreślę tylko, że nie urwałem się z choinki, a niektórzy z moich starszych podopiecznych w szczepie też mają z tym problem... a przez to jest to też mój problem, z którym mimo własnego przykładu nie radzę sobie... ale nie będę dążył do zmiany Prawa Harcerskiego...

PS. nie lubię słowa hipokryta... jest ono nadużywane do upokarzania ludzi... wszyscy jesteśmy hipokrytami... trzeba tylko odpowiedni temat znaleźć... jakoś tak wewnętrznie czuję, że jest to słowo, które występuje w słowniku krzyżowca, a nie występuje w słowniku misjonarza... a instruktor harcerski moim zdaniem nie powinien prowadzić krucjaty tylko misję...
hm. Mariusz Bezdzietny HR
Środowiskowy Szczep 6TDH "KNIEJA" im. Szarych Szeregów
Hufiec Tarnobrzeg
www.knieja.org

michalsadowski
Starszy użytkownik
Posty: 274
Rejestracja: 05 paź 2009, 19:03
Lokalizacja: Szczep 7 BDH"Zielona Siódemka"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: michalsadowski » 04 sty 2010, 01:36

sikor pisze:
dh_mikolaj pisze:też się podpisuję pod wypowiedzią Michała. Nie będę nic mówić, każdy ma na pewno wyrzuty sumienia że wypił ale "taki tez jest punkt prawa".bądźcie ludźmi, a sikor?- nigdy nie piłeś alkoholu? oczywiście nie musisz odpowiadać.
Oczywiście, że piłem. Alkohol jest dla ludzi. Lubię piwo i dobre wino (które zreszta kolekcjonuję). Tyle, że wtedy nie stroiłem się w piórka harcerza i nie udawałem harcerskiego wychowawcy. Od kiedy ponownie przyjąłem na siebie obowiązki drużynowego (chyba z 6 lat temu) Nie wypiłem ani kropli alkoholu (rany oczywiście poza syropem czy ciastem :D). I czerpie z tego przyjemność. Potrafie sobie odmówić bo wiarygodnośc przed samym sobą jest dla mnie ważniejsza. Naprawde 10 punkt jest najłatwiejszym z punktów. Pozostałe bywaja znacznie trudniejsze. Ale sie staram je wszystkie przestrzegać. Bo jak inaczej mógłbym nakłaniać do tego innych harcerzy ?
Harcerstwo bez pracy nad sobą nie jest harcerstwem.
Widzisz i to Ty jesteś największym hipokrytą. Zdjąłeś mundur harcerski to uznałeś że przyrzeczenie które złożyłeś nie obowiązuje.
Harcerzem jest się cały czas, niezależnie od pełnionych aktualnie funkcji.
Prawisz morały a przyznałeś teraz, że sumienia nie masz czystego.
Ostatnio zmieniony 04 sty 2010, 01:40 przez michalsadowski, łącznie zmieniany 1 raz.

michalsadowski
Starszy użytkownik
Posty: 274
Rejestracja: 05 paź 2009, 19:03
Lokalizacja: Szczep 7 BDH"Zielona Siódemka"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: michalsadowski » 04 sty 2010, 01:54

Po części z racji zawodu ale i pełnionych funkcji poza ZHP, mam kontakt z młodzieżą i studentami. Uczę ich i jednocześnie w jakimś stopniu wychowuję.
Ci ludzie wywodzą się z różnych środowisk, szczególnie grupy uczniów są bardzo zróżnicowane - często są wśród nich osoby z problemami wychowawczymi.
Jednak jestem przeciwnikiem zakazywania czegokolwiek. Przynosi to odwrotne skutki. Nie wychowamy w ten sposób "porządnego" obywatela. Ten człowiek musi samodzielnie myśleć i samodzielnie rozróżniać dobro od zła.
Jako wychowawca chcąc mieć autorytet wśród tych osób muszę być przede wszystkim autentyczny i konsekwentny.
Dlatego czasem trzeba postąpić "niestandardowo", żeby uczniowie nabrali do nas zaufania. Dopiero zaufanie z ich strony pozwala nam kształtować ich charakter.
Myślę, że podobnie jest w harcerstwie.
Trzeba być przede wszystkim autentycznym. Jeśli uważamy że nie wolno pić, to bądźmy konsekwentni wobec swoich podopiecznych, jeśli jednak mamy inne zdanie to miejmy odwagę o tym mówić.

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 04 sty 2010, 09:46

Na przestrzeni wielu , wielu lat z pewną prawidłowością pojawiaja się dwa problemy.
Pierwszy, to !0 punkt Prawa Harcerskiego, drugi, to Bóg w Prawie i Przyrzeczeniu.
Najradykalniej załatwili się z tymi problemami zarządcy ZHP za komuny.
Boga wyrzucili, każąc nam przyrzekać na socjalizm, a 10 punkt obeszli, zezwalając instruktorom na picie i palenie specjalnym "komentarzem" do 10 pkt. Prawa. Jak to się skończyło - wie m.in. Sikor, czy Cesław, bo pamiętają jeszcze. Ja nosiłem 10 -tkę na lilijce instruktorskiej. Zaraz pewnie Michale napiszesz, że mamy fobie z czasów komuny, i nie widzisz powodu by rozpamiętywać przeszłość, bo po co. Nie mamy, mamy za to bardziej okrzepłe i twarde zasady, dlatego , ze widzieliśmy do czego prowadzi zmienianie potrzebnych i koniecznych zasad, tylko po to by wędrownikom i harcerzom było milej i łatwiej, w myśl fałszywie pojętej "hipokryzji".
Baden Powell faktycznie w wojsku wprowadził zasadę jednej szklanki czerwonego wina do posiłku. Jednej, bo armia kolonialna była najbardziej rozpijaczoną armią na świecie. BiPi to zmienił całkowicie ! Palił fajkę, bo uważał to za prawie nieszkodliwe wobec cygar, gdyż .....nie musiał się zaciągać ;). Ale wobec Skautów był bardziej radykalny niż my. Uważał, ze nie potrzeba w Prawie Skautowym punktu o zakazie picia i palenia, bo przecież każdy skaut WIE, że to idiotyzm, a skaut przecież nie jest DURNIEM !
Małkowski miał do czynienia ze społeczeństwem trzech zdeprawowanych zaborów. We wszystkich alkohol
i tytoń służyły do niszczenia polskiego społeczeństwa. TAK SAMO postępowali okupanci po 39 roku. TAK SAMO komuniści aż do swego upadku. Jesli ktoś myśli, że mamy to za sobą , to jest w grubym błędzie. Obrazek skauta piwnego kreowany przez podłego aktorzynę wrył się skutecznie w podświadomość paru pokoleń, dokładnie ośmieszając, tą część ZHP, któa się przeciwstawiała pionieryzacji harcerstwa. Na obozach szczepów Walterowskich zawsze można było pić i palić. Panowała pajdokracja i przyzwolenie, prawie na wszystko.
W połączeniu z tradycją OH ZMP, czyli postawą etatowego aparatu przeniosło się to nam prawie we współczesność. Na Facebooku jest taki obrazek:
Z Facebooka : "Adam Z(...): Brak sił...spotkanie delegatów na pizzy. Jeden z delegatów mówi że zaschło mu w gardle i bez skrępowania zamawia browara. ( 11 godzin temu) "
I tu mała korekta. Ja faktycznie mam fobię ! Nie trawię harcerza w mundurze pijącego , czy palącego. Na tzw. imprezach po prostu NIKT mi nie śmie zaproponować drinka.
W swej służbie zbyt wiele wizytowałem obozów, baz i "szkoleń" , gdzie rozpijaczona kadra usiłowała "załatwić" ze mną problem "flaszką" . A poniewaz odmawiałem, to pisała donosy. Do bezpieki też. Dlatego uważam kolejne próby rozwijania dyskusji wokół 10 pkt Prawa za szodliwe wychowawczo i prowadzące Zwiazek na manowce, z których wyciągnął nas druh Stefan Mirowski. Okazuje się, że Go dziś ogromnie brakuje. Nie tylko Jego.
Ostatnio zmieniony 04 sty 2010, 09:59 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”