czas się otworzyć.

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
ODPOWIEDZ
KaJucha
Nowicjusz
Posty: 1
Rejestracja: 26 gru 2009, 17:36
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: KaJucha » 27 gru 2009, 16:40

Ale się rozgadaliście...
Wracając do początku wątku,
moje zdanie na ten temat jest takie: Możesz robić co chcesz, z kim chcesz, ale niekoniecznie gdzie chcesz i kiedy chcesz. Twoja orientacja seksualna nie wyróżnia Cie w społeczeństwie.
Osobiście razi obściskiwanie się parek na oczach innych, obojętnie czy jest to parka hetero czy homo. będąc instruktorem ZHP masz dawać soba przykład, motywować do dązenia do ideału, więc nie będziesz okazywał swoich "uczuć" jakiejkolwiek orientacji byś nie był. W społeczeństwie ma Cię wyróżniać Twoja harcerska postawa.

Stary Wedrowiec
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 13 gru 2006, 15:16
Lokalizacja: 21 KDSH "Wędrowcy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Stary Wedrowiec » 27 gru 2009, 19:45

Jest to prowokacja z ktorej miało wyniknąć czy jesteśmy organizacją tolerancyjną na odmienność seksualna.
pwd. Piotr Winiarski ćw.
Drużynowy 21 KWDW Grot
Członek KH
Hufiec Pionki

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 28 gru 2009, 09:06

Co z tego miało wyniknąć, to dość dobrze widać. :) Tylko po co robić tego typu prowokacje?
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Stary Wedrowiec
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 13 gru 2006, 15:16
Lokalizacja: 21 KDSH "Wędrowcy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Stary Wedrowiec » 28 gru 2009, 09:52

Zacząć trzeba od tego, że jest to osoba niezarejstrowana na forum czyli potencjalnie osoba z zewnątrz. My jesteśmy bardzo dużą organizacją. Dlatego ludzie chcą znaleźć poparcie u nas. Dlatego co jakiś czas dostaniemy jakiegoś posta od lprowca, geja, lesbijki, czy też fanatyka religijnego. Jest to chęć znalezienia u nas poparcia. Trzeba dodać, że można znaleźć tu odniesienie do konkretnych osób.

Ktoś może ma inną teorie?
pwd. Piotr Winiarski ćw.
Drużynowy 21 KWDW Grot
Członek KH
Hufiec Pionki

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 28 gru 2009, 10:16

No, można zrobić prowokację po to, żeby przeczytać potwierdzenie lub negację i potem zrobić artykuł lub pracę licencjacką na temat "Postawy faszystowskie i homofobiczne wśród członków ZHP". Ciekawe jest to, że lprowiec był krótko przed gejem. :/
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 28 gru 2009, 10:46

Problem w tym, że p.t. wywoływacz dyskusji "wpuszcza" nam problem w z góry założonym celu. Np po to , by zdyskredytować ruch, zyskać dość cenne na innych płaszczyznach cytaty. Jak to napisał Maciek - przydatne w pracy "licencjackiej" np. lub na licznych forach
określonych ruchów. Inna sprawa, że parę odpowiedzi było interesujących. A sam wątek proponuję zamknąć.
Ostatnio zmieniony 28 gru 2009, 10:47 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

karol_karol
Użytkownik
Posty: 82
Rejestracja: 09 sty 2010, 19:12
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: karol_karol » 09 sty 2010, 19:41

Witajcie,

Dodam swój głos do tej dyskusji bez względu na to, czy jest to prowokacja czy nie.

Ja również - jak elyah - jestem gejem. I czynię tę deklarację tylko na potrzeby tej dyskusji. Na co dzień nie chodzę z transparentem i nie ogłaszam światu, że żyję z facetem. To moja sprawa! Moja sprawa i moich... bliskich - rodziny, przyjaciół, znajomych, współpracowników, koleżanek i kolegów z harcerstwa - wszystkich tych, którzy zainteresowani są mną, jako osobą, jako człowiekiem. Nieodłączną częścią mojego życia jest mój facet, tak jak dla heteronormatywnych osób nieodłączną częścią życia może być mąż lub żona. Kiedy ktoś w pracy pyta, jak minął weekend, heteronormatywni mówią: "byłem z żoną na żaglach", "mąż naprawiał samochód, a ja posprzątałam chatę"... w takich sytuacjach, kiedy ludzie pytają nas o nasze codzienne życie, ja chciałbym móc bez obawy o dezaprobatę i o oskarżenie że afiszuję się swoją orientacją powiedzieć "a ja z moim facetem byliśmy na kajakach". Czy to jest narzucanie komuś swojego światopoglądu? Czy to jest próba zmiany postawy? Moim zdaniem nie. Wyobrażam więc sobie, że - czysto teoretycznie, ponieważ nie jestem w tej chwili czynnym instruktorem - gdybym był drużynowym i mój harcerz, zapytałby mnie, jak spędzam święta, ja zgodnie z prawdą odpowiedziałbym, że ze swoim partnerem-mężczyzną. Jednak w związku z tym, że żyjemy w społeczeństwie, w którym dominuje heteronormatywnośc, jako wychowawca, byłbym w takiej sytuacji zobowiązany do wytłumaczenia mojemu podopiecznemu, co to znaczy. W ten sposób realizowałbym w pełni idee harcerskie - "harcerz w każdym widzi bliźniego", realizując przy tym jedną z trzech zasad wychowawczych, z jakich składa się nasze przyrzeczenie.

Rzecz, niestety, w tym, że takie moje zachowanie - czytając wasze posty - byłoby już ocenione jako promocja swojej orientacji. A ja patrzę na to, jak na edukację, pokazywanie dziecko różnorodności. Pamiętam, kiedyś w ZHP wprowadzono program dotyczący uchodźców. Ja jestem takim "uchodźcem", którego trzeba dziecku przedstawić, pokazać, że jest takim samym człowiekiem, jak ono, jego rodzice, inni harcerze.

Odejdę od tematu orientacji i odwołam się do wypowiedzi Macieja Pietraszczyka, który napisał, że: "Jako wychowawca służę społeczności, w której pracuję. Zakładając mundur swoje osobiste przekonania odwieszam do szafy." Mam inne zdanie. Uważam, że wychowawca ma prawo (a może nawet i obowiązek) mieć swoje zdanie, opinie, przekonania, wartości. Co więcej, w bardzo wielu sytuacjach jest niejako zmuszony do tego, by je pokazać - np. na obozie w niedzielę, kiedy mówi do swoich harcerzy, ja nie idę do kościoła, ale wszyscy ci, którzy chcą, mogą iść. Od wychowawcy jednak - wciąż moim zdaniem - wymaga się tłumaczenia, wyjaśniania, że każdy z nas ma inne przekonania, inne wartości, inny punkt widzenia i że TO JEST OKAY! Rozumiem, że przekonania i wartości członków ZHP są zgodne z wartościami, jakie promuje ZHP. Uważam, że jeśli ktoś odwiesza do szafy swoje przekonania na czas spotkania z harcerzami i przywdziewa przekonania związkowe, organizacyjne, inne niż te "na co dzień", nie jest spójnym instruktorem, człowiekiem.

A teraz odpowiem elyahowi, bo może to nie jest prowokacja! :)
Pracowałem w ZHP w latach 90 i na początku lat 2000. Wtedy nie mówiono tak często o problemie osób homoseksualnych. Zresztą nie mówiono tak często w ogóle o mniejszościach i większościach. Nigdy się nie ujawniałem z moją orientacją. Ale ciążyło mi to. Był taki czas, kiedy zrezygnowałem z opieki nad dziećmi, ponieważ obawiałem się, że zostanę posądzony o pedofilię. Jak któryś z przedmówców zauważył, w społeczeństwie często stawia się znak równości między tym zaburzeniem a orientacją psychoseksualną inną niż hetero. Potem stwierdziłem, że to bez sensu. Nie mogę żyć w lęku, że ktoś zinterpretuje gładzenie mojej harcerki po głowie jako przejaw seksualnego zainteresowania. Wróciłem do swojego hufca. Wtedy jednak nie zdecydowałem się ujawnić. Dzisiaj już nie pracuję w ZHP ale chciałbym wrócić. Wpisałem w przeglądarkę hasło "zhp" i "gej", bo jestem ciekaw, jak radzą sobie osoby - geje i lesbijki - w dzisiejszym związku.

pozdrawiam dyskutujących, czuwaj!

karol_karol
Użytkownik
Posty: 82
Rejestracja: 09 sty 2010, 19:12
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: karol_karol » 09 sty 2010, 20:41

Cały czas poszukuje informacji na temat naszej dyskusji. Znalazłem w internecie ciekawe opracowanie, wprowadzone do ZHP przez hm. Maślankę. Dla zainteresowanych link http://program.zhp.pl/index.php?ac=down ... /rowni.pdf

pozdrawiam, Karol

karol_karol
Użytkownik
Posty: 82
Rejestracja: 09 sty 2010, 19:12
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: karol_karol » 09 sty 2010, 20:49

A tu jeszcze jeden ciekawy link. Może mało wprost odnosi się do naszej dyskusji, ale myślę, że może zainteresować niektórych z Państwa :)

http://www.mariuszszczygiel.com.pl/538, ... grzeszanie

K.

kamiltula
Użytkownik
Posty: 61
Rejestracja: 03 wrz 2008, 12:47
Lokalizacja: HKP "Róża Wiatrów"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kamiltula » 10 sty 2010, 02:33

karol_karol pisze:Pracowałem w ZHP w latach 90 i na początku lat 2000. Wtedy nie mówiono tak często o problemie osób homoseksualnych. Zresztą nie mówiono tak często w ogóle o mniejszościach i większościach.
Nie tylko w ZHP nie mówiło się wiele. Dopiero teraz ten temat zaczyna być poruszany.
pwd.Kamil Tuła
Harcerski Klub Podróżnika "Róża Wiatrów"
http://www.hkproza.pl/
"Gdy instytucja przekroczy liczbę 1000 urzędników, nie potrzebuje do swego istnienia świata zewnętrznego: jej własne problemy pochłaniają cały jej czas i wysiłek."
Cyril Parkinson

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 10 sty 2010, 11:58

Jedną z podstawowych zasad skautingu jest
"wierność zasadom duchowym,
lojalność wobec religii, która je wyraża
i akceptacja obowiązków, które z niej wynikają".

Z tego, pośrednio, wynikają skutki dla homoseksualistów chcących działać w skautingu.

Główne religie uznają "praktykowanie" i propagowanie homoseksualizmu za zło.

Podkreślam, nie same skłonności a ich "praktykowanie" i propagowanie.

Stąd wynika że rodzice którzy powierzają swoje dzieci danemu wychowawcy skautowemu
muszą wiedzieć czego mogą się po nim, w tym zakresie, spodziewać.
Bo to oni zdecydują czy mogą/chcą mu swoje dziecko powierzyć.

Ukrywanie bycia "czynnym" byłoby wprowadzaniem ich w błąd.

Bo nie ma formalnych ograniczeń aby "czynny" był wychowawcą skautowym,
ale może się okazać że w danej społeczności żaden rodzic mu nie powierzy swojego dziecka.
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

karol_karol
Użytkownik
Posty: 82
Rejestracja: 09 sty 2010, 19:12
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: karol_karol » 10 sty 2010, 14:25

Mam podobne zdanie odnośnie rodziców i ich dzieci. Uważam, że w chwili obecnej, kiedy temat orientacji wzbudza bardzo wiele emocji (w moim przekonaniu w związku z niewiedzą), drużynowy gej miałby problemy ze skompletowaniem zespołu, gdyby zadeklarował, że jest osobą o orientacji homoseksualnej. Wierzę, że już niedługo nikomu nie przyjdzie do głowy, by zastanawiać się, jaką orientację psychoseksualną ma wychowawca.

Zainteresował mnie cytat, od którego Druh rozpoczął swoją wypowiedź. Skąd pochodzi? Zastanawiam się, jak ma się do ideologii ZHP, w którego szeregach mogą służyć przecież ateiści?

I jeszcze jedno pytanie: czym dla Ciebie jest propagowanie orientacji?

k.

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 10 sty 2010, 14:35

kamiltula pisze:
karol_karol pisze:Pracowałem w ZHP w latach 90 i na początku lat 2000. Wtedy nie mówiono tak często o problemie osób homoseksualnych. Zresztą nie mówiono tak często w ogóle o mniejszościach i większościach.
Nie tylko w ZHP nie mówiło się wiele. Dopiero teraz ten temat zaczyna być poruszany.
Nieprawda. W Harcerstwie akurat problematyka ta, t.j. homoseksualizmu wychowanków w kontaktach z funkcyjnymi pojawia się już w latach trzydziestych ub. wieku. Przykładowo,
ciekawe są wspomnienia Kazimierza Koźniewskiego, któy opisuje swój przypadek ze swoim przybocznym drużyny powszechniackiej /młodszoharcerskiej/, który właśnie nakłaniał swych podopiecznych do podejmowania wzajemnego obcowania eksualnego.
W tzw praktyce instruktorskiej jest to tematyka w wyrobionych środowiskach omawiana "od zawsze". Z moich doświadczeń instruktorskich mogę potwierdzić to, co napisał Czesław. W zasadzie nigdy homoseksualizm nie był problemem, pokąd instruktor-wychowawca nie zaczynał wykorzystywać kręgu harcerskiego w celu nawiązywania więzów uczuciowych, prowadzących do współżycia. Na przestrzeni kilkunastu lat takie przypadki zawsze jednak kończyły się odejściem ze służby, bez dzisiejszych "fajerwerków". Ale, również podejście instruktorskie do wychowanków płci przeciwnej wyklucza nawiązywanie takich więzów przed ukończeniem pełnoletności.
Co do mniejszości narodowościowych - dawne harcerstwo daleko głębiej i w sposób bardzo dojrzały rozwiązywało te problemy, choć nie zawsze w 100% i od razu właściwie.
Ostatnio zmieniony 10 sty 2010, 14:40 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 10 sty 2010, 14:43

karol_karol pisze:Mam podobne zdanie odnośnie rodziców i ich dzieci. Uważam, że w chwili obecnej, kiedy temat orientacji wzbudza bardzo wiele emocji (w moim przekonaniu w związku z niewiedzą), drużynowy gej miałby problemy ze skompletowaniem zespołu, gdyby zadeklarował, że jest osobą o orientacji homoseksualnej. Wierzę, że już niedługo nikomu nie przyjdzie do głowy, by zastanawiać się, jaką orientację psychoseksualną ma wychowawca.

(....)

I jeszcze jedno pytanie: czym dla Ciebie jest propagowanie orientacji?
Nie czytasz uważnie. Nie chodzi o "orientację" ile o jej "konsumowanie".
karol_karol pisze:Zainteresował mnie cytat, od którego Druh rozpoczął swoją wypowiedź. Skąd pochodzi? Zastanawiam się, jak ma się do ideologii ZHP, w którego szeregach mogą służyć przecież ateiści?
Konstytucja Światowej Organizacji Ruchu Skautowego.
Funkcjonowanie jej w ZHP wynika z uchwały Zjazdu ZHP:

http://forum.zhp.pl/viewtopic.php?pid=85461#p85461
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

karol_karol
Użytkownik
Posty: 82
Rejestracja: 09 sty 2010, 19:12
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: karol_karol » 10 sty 2010, 14:47

Staram się czytać uważnie. Napisałeś: "Główne religie uznają "praktykowanie" i propagowanie homoseksualizmu za zło." Dlatego pytam, jakie zachowania dla Ciebie są "propagowaniem"? To, że Kościół katolicki praktykowanie/konsumowanie czynności seksualnych uznaje za grzech, to wiem. Jednak nie potępia osób homoseksualnych.

Jeśli możesz, odpowiedz, proszę na pytanie o osoby niewierzące.

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”