Co sądzicie o tym,aby ZHP i ZHR znów były wspólną

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
Zablokowany
StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 20 sie 2006, 15:27

dono pisze:Druhu StaryWilku

Zawsze w ciemności musi być jakieś nikłe światło , jak w każdym długim tunelu :) .

A wracając do rzeczy... , dlaczego SHK Zawisza nie mogłoby należeć do FHP , gdy ta reprezentowałaby polski skauting na świat ?

I dlaczego SH nie spełnia pryncypiów WOSM i WAGGGS ??
Zawisza jest częścią j e d n e j europejskiej Organizacji/Federacji - taką , upraszczając - polską Choragwią, o wstąpieniu to FHP decydowałyby pewnie europejskie władze FHK, co jest mało realne.
Stohar jest harcerstwem świeckim, nie badenpowellowskim - to jest sprzeczne z naszymi /skautowymi/ pryncypiami. Jeśli powoływalibysmy FHP, to , by mogła ona być członkiem skautowej Rodziny / a np. tego by chciał ZHR/, jej Organizacje musiałyby być w zgodzie z założeniami światowego ruchu skautowego - inaczej z kolei nam przyszłoby się pożegnać z tym Ruchem. Dlatego forma powołania, którą proponujesz jest niemożliwa. Musimy przestrzegać już obowiązujących międzynarodowych umów - czyli Federacja tak, i owszem, ale nie wszyscy bedą mogli lub chcieli do niej wstąpić. I na koniec jeszcze jeden problem - przyszłość ZHP pgk. Po pierwsze nadal oficjalnie nie ustalona jest sytuacja tego bratniego nam Związku. Nadal władze centralne kontaktują sie z Nami nieoficjalnie i uważają się za jedyny prawdziwy ZHP. A przeciez FHP bez Polonii jest bez sensu. I nadal obowiązuje zasada nieuznawania tzw. emigracyjnych skautingów przez WoSM/WAGGGS
- które od II W.Św. uważają , że takie skautingi powinny działać w ramach organizacji kraju emigracji. Ufff, nieźle, drodzy młodzi - macie co "przewalczyć" - powodzenia!
Ostatnio zmieniony 20 sie 2006, 15:41 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

dono
Stały bywalec
Posty: 340
Rejestracja: 18 sie 2004, 13:49
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dono » 20 sie 2006, 18:43

StaryWilk pisze:
dono pisze:Druhu StaryWilku

Zawsze w ciemności musi być jakieś nikłe światło , jak w każdym długim tunelu :) .

A wracając do rzeczy... , dlaczego SHK Zawisza nie mogłoby należeć do FHP , gdy ta reprezentowałaby polski skauting na świat ?

I dlaczego SH nie spełnia pryncypiów WOSM i WAGGGS ??
Zawisza jest częścią j e d n e j europejskiej Organizacji/Federacji - taką , upraszczając - polską Choragwią, o wstąpieniu to FHP decydowałyby pewnie europejskie władze FHK, co jest mało realne.
Stohar jest harcerstwem świeckim, nie badenpowellowskim - to jest sprzeczne z naszymi /skautowymi/ pryncypiami. Jeśli powoływalibysmy FHP, to , by mogła ona być członkiem skautowej Rodziny / a np. tego by chciał ZHR/, jej Organizacje musiałyby być w zgodzie z założeniami światowego ruchu skautowego - inaczej z kolei nam przyszłoby się pożegnać z tym Ruchem. Dlatego forma powołania, którą proponujesz jest niemożliwa. Musimy przestrzegać już obowiązujących międzynarodowych umów - czyli Federacja tak, i owszem, ale nie wszyscy bedą mogli lub chcieli do niej wstąpić. I na koniec jeszcze jeden problem - przyszłość ZHP pgk. Po pierwsze nadal oficjalnie nie ustalona jest sytuacja tego bratniego nam Związku. Nadal władze centralne kontaktują sie z Nami nieoficjalnie i uważają się za jedyny prawdziwy ZHP. A przeciez FHP bez Polonii jest bez sensu. I nadal obowiązuje zasada nieuznawania tzw. emigracyjnych skautingów przez WoSM/WAGGGS
- które od II W.Św. uważają , że takie skautingi powinny działać w ramach organizacji kraju emigracji. Ufff, nieźle, drodzy młodzi - macie co "przewalczyć" - powodzenia!
Jak tak czytam to co druh pisze , to jedyna metoda to założenie innym organizacjom chomąta ;p . To tak żartem ;p

W takim razie FHP byłoby tylko stworzone po to , żeby były w nim ZHP i ZHR ? Wtedy idea FHP jako organizacji zreszającej polski skauting idzie do śmieci....
<KPW>
"Przed Nami jasnych godzin noc i moc młodzieńczych cnót
Przy innym ogniu , w inną noc , do zobaczenia znów..."

dono
Stały bywalec
Posty: 340
Rejestracja: 18 sie 2004, 13:49
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dono » 20 sie 2006, 18:46

A tak jeszcze co do ZHP pgk ... , jeśli ów ZHP Poza Granicami Kraju ewentualnie stałby się członkiem FHP... , wówczas i wilk syty i owca cała ... . Druh ma rację , problem w betonie władz naczelnych ZHP pgk.....
<KPW>
"Przed Nami jasnych godzin noc i moc młodzieńczych cnót
Przy innym ogniu , w inną noc , do zobaczenia znów..."

j m b
Starszy użytkownik
Posty: 168
Rejestracja: 09 lut 2006, 23:17
Lokalizacja: Kalisz
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: j m b » 20 sie 2006, 19:38

Problem w betonie po każdej stronie. Moje pytanie brzmi: jak na prawdę zainicjować takie coś? Może faktycznie opracować wzrór petycji i zacząć zbierać podpisy harcerzy/instruktorów z naszych środowisk?

Dono, nawet jeśli FHP zreszy tylko ZHP i ZHR będzie wielki sukces! I jeśli idea ta zatrybi i wszystko zadziała porządnie, to myślę, że spokojnie SH w pewnym moemencie podjęłoby kroki do zbliżenia współpracy, czy nawet wstąpienia. Dla mnie ważniejszym niż reprezentacja harcerstwa na "arenie międzynarodowej" jest to byśmy się z naszymi braćmi dogadali w końcu. Do tego potrzeba dobrej woli obu stron. My musimy się oficjalnie przyznać do błędów po 1956r., by ZHR chciał z nami rozmawiać. Ale ZHR też nie są bez winy, ponieważ wielu ludzi stamtąd traktuje ZHP jak trędowatych. Ja czerwony nie jetsem, więc skąd ten jad? Ja nie odpowiadam za to co się działa 40 lat temu.
Jakub Marcin Bartolik
62 KDHS "Brzoza" im. Stefana Szolc-Rogozińskiego
HKS "Sami z siebie..."

aim1
Użytkownik
Posty: 53
Rejestracja: 01 lis 2005, 23:40
Lokalizacja: Poznań
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: aim1 » 21 sie 2006, 10:12

Po przerwie na obowiązki rodzinne, widzę że wątek daleko popłynął

W pełni zgadzam się z tekstem 19KLDH # 234 tak to czuję z zewnątrz ,że &#8222;szara brać&#8221; rozumie błędy z przeszłości a dzisiaj chce przyzwoicie pracować w harcerstwie.

J M B
Współczuję Tobie i nie tylko wysłuchiwania epitetów typu &#8222;komuniści&#8221; czy &#8222;czerwoni&#8221;, które puszczają w eter niepoważni harcerze z mojej organizacji. Przecież dzisiejsi młodzi instruktorzy do 35 lat mogą wspominać ten czas ze zdjęć. W przypadku starszych osób zapewne coś jest gdzieś na rzeczy jak napisał w wątku historycznym jeden z instruktorów, wspominając flirty z Ordynacką. Ale żeby była jasność romans kilku instruktorów z PISem czy jakąkolwiek inną partia też mi bardzo przeszkadza.

A jeśli chodzi o łączący nas Krzyż Harcerski oczywiście też tak myślę, tylko jak sami pamiętacie jeszcze kilka miesięcy temu, miał on sądownie stać się wyłącznością ZHP. Czujecie jakie wzbudzało tu nas reakcje.

Wracając do sedna wątku, ciekawi mnie czy gdyby dzisiaj cały ZHR podjął decyzje o zjednoczeniu czy zgodnie przyjęli byście nas do siebie. Wy chyba tak ale to głos kilku osób a reszta? Szczerze w to nie wierze. Zapewne każde z naszych małych środowisk wytworzyło jakiś specyficzny styl pracy i po włączeniu ich do hufca mogło by dojść do rozminięcia się w pracy. Sami wiecie o tym, że każdy instruktor w ZHR powinien byś chrześcijaninem, jak z tym poradzilibyśmy sobie po połączeniu nie wiem? A pewnie były by i inne.
Dlatego wolałbym federacji całego harcerstwa polskiego bez łączenia się na siłę lub zmieniania statutów. Cel tak jak pisaliście działamy niezależnie jako organizacje, wspólnie jako federacja walczymy o miejsce harcerstwa w kraju. Na zadania zagraniczne tymczasem brak mi pomysłów ale oczywiście nie powinniśmy się zamykać na skauting na świecie.
pwd.Jarosław Kowalski
Wielkopolska Chorągiew Harcerzy
Zespół Historyczny Okręgu Wlkp. ZHR

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 21 sie 2006, 10:55

Jedno przyrzeczenie w ramach ZHR, SH i SHK - nierealne.

Wspólna przynależność do WOSM / WAGGGS itd. - również.

Jedyny realny powód, jak na razie - wspólny lobbing wobec naszych władz w kraju. Aby wreszcie usankcjonować prawnie prawdziwą forme obozów harcerskich, nie kolonii pod namiotami.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

j m b
Starszy użytkownik
Posty: 168
Rejestracja: 09 lut 2006, 23:17
Lokalizacja: Kalisz
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: j m b » 21 sie 2006, 11:28

dominik jan domin pisze:Jedno przyrzeczenie w ramach ZHR, SH i SHK - nierealne.

Wspólna przynależność do WOSM / WAGGGS itd. - również.

Jedyny realny powód, jak na razie - wspólny lobbing wobec naszych władz w kraju. Aby wreszcie usankcjonować prawnie prawdziwą forme obozów harcerskich, nie kolonii pod namiotami.
Druh bardzo krótko i dosadnie powiedział co myslę;). Chociaż kwestia obozów jest tylko jedną z wileu kwestii, które powinniśmy jakoś rozwiązać i chyba niekoniecznie najważniejszą. Do IMO ważnijeszych należałoby zbliżenie naszych organizacji. Niekoniecznie przez takei samo Prawo i Przyrzeczenie, ponieważ tu już druh napisł, że to po prostu niemożliwe, z czym zgadzam sie w stu procentach. Skoro już istnieje kilka organizacji harcerskich, które w dość znacznym stopniu w niektórych kwestiach się rozeszły w różnych kierunkach, powinnismy raczej szukać jakiejś linii porozumienia, która to umożliwiłaby nam bliższe kontakty i w perspektywie federację. Niech to będą wspólne konferencje metodyczne, czy ideowe, wspólna służba na różnych polach, wzajemne zapraszanie się na rajdy. Myślę tak ponieważ tylko poprzez bliższe poznanie możliwe jest pełniejsze zrozumienie, które jest nieodzowne przy potencjalnej naszej wpsółpracy. Zarówno na stopniu centralnym, jak i od dołu. Z tymże od dołu chyba łatwiej to osiągnąć.
Pierwszy krok musi być taki, że istniejące środowiska będą współpracowały, może też rywalizowały (w duchu harcerskim, skutowym czyli zdrowo i "sportowo"). W ten sposób nastapi zbliżenie. Wiem, że istnieje beton po obu stornach, rozumiany dwojako, ale mur berliński jakoś zburzyli, a też był z betonu;).
Jakub Marcin Bartolik
62 KDHS "Brzoza" im. Stefana Szolc-Rogozińskiego
HKS "Sami z siebie..."

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 21 sie 2006, 11:42

aim1 pisze:A jeśli chodzi o łączący nas Krzyż Harcerski oczywiście też tak myślę, tylko jak sami pamiętacie jeszcze kilka miesięcy temu, miał on sądownie stać się wyłącznością ZHP. Czujecie jakie wzbudzało tu nas reakcje.
Sprawa zastrzeżenia Krzyża jest niejasna. Po pierwsze obowiązuje uchwała Rady Naczelnej sprzed lat o udostępnieniu Krzyża "nowym" Organizacjom. Po drugie zastrzeżenie miało pierwotnie dotyczyć wykorzystania symboli harcerskich do celów nieharcerskich, np. komercyjnych. Czy był w tym jakiś "makiawelizm" , nie wiem.
aim1 pisze:Wracając do sedna wątku, ciekawi mnie czy gdyby dzisiaj cały ZHR podjął decyzje o zjednoczeniu czy zgodnie przyjęli byście nas do siebie. Wy chyba tak ale to głos kilku osób a reszta? Szczerze w to nie wierze. Zapewne każde z naszych małych środowisk wytworzyło jakiś specyficzny styl pracy i po włączeniu ich do hufca mogło by dojść do rozminięcia się w pracy. Sami wiecie o tym, że każdy instruktor w ZHR powinien byś chrześcijaninem, jak z tym poradzilibyśmy sobie po połączeniu nie wiem? A pewnie były by i inne.
To bajkowa sytuacja, ale trudno nie zauważyć, ze 75, lub więcej procent ZHR, to drużyny o zethapowskim rodowodzie :) , zaś różnice o których pisujemy, to naprawdę niewielki margines w skali historycznej. ZHP przechodził większe zmiany w ciągu nawet międzywojnia, niż różnice dzielące dziś te Organizacje.
No i Chrześcijański charakter Organizacji - poza jednoznacznym zaakcentowaniem takiej postawy wsród Instruktorów w ZHR, różnica prawie żadna. ZHP, jako Związek badenpowellowski musi stosować się do skautowych Pryncypiów. To oznacza Wiarę, jako element nieodzowny harcerskości.
Ostatnio zmieniony 21 sie 2006, 11:49 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 21 sie 2006, 11:54

j m b pisze:Niech to będą wspólne konferencje metodyczne, czy ideowe, wspólna służba na różnych polach, wzajemne zapraszanie się na rajdy. Myślę tak ponieważ tylko poprzez bliższe poznanie możliwe jest pełniejsze zrozumienie, które jest nieodzowne przy potencjalnej naszej wpsółpracy. Zarówno na stopniu centralnym, jak i od dołu. Z tymże od dołu chyba łatwiej to osiągnąć.
Oddolne zaproszenia są łatwe do uzuyskania, jesli się tylko faktycznie pomyśli o współpracy.

No i np. nie zechce łączyć na siłę np. wojujących ateistów ze skautami z SHK...

NB. W lutym odbyła się wspólna, harcerska konferencja o wychowaniu duchowym w Toruniu - ZHR i ZHP. Organizatorem był nasz hufcowy kapelan.
j m b pisze:Pierwszy krok musi być taki, że istniejące środowiska będą współpracowały, może też rywalizowały (w duchu harcerskim, skutowym czyli zdrowo i "sportowo"). W ten sposób nastapi zbliżenie. Wiem, że istnieje beton po obu stornach, rozumiany dwojako, ale mur berliński jakoś zburzyli, a też był z betonu;).
A te betonowe łatwo jest burzyć, gorzej z tymi w głowach...
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

aim1
Użytkownik
Posty: 53
Rejestracja: 01 lis 2005, 23:40
Lokalizacja: Poznań
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: aim1 » 21 sie 2006, 14:13

Stary Wilku rozumiem, wiele drużyn wywodzi się z tego samego pnia, tylko sam widzę jak dynamicznie zmieniła się moja organizacja gdy nie byłem czynny przez 2 lata. Duża wymiana kadry i pomysłów na pracę. To mówią też byli instruktorzy nie czyni od głębokich lat 90tych.
Dziś drużyny odcięte od relacji z innymi jednostkami, które jeszcze bawią się w Rambo są postrzegane niepoważnie. Poczucie służby bardzo mocno się zmieniło (nie raz na cztery lata na BS) dlatego drużyny które bawią się od lat w wojsko zanikają.

W przykładzie instruktora chrześcijanina jak godzili by się ludzie w priorytetach wychowawczych gdy dla przykładu w mojej małej miejscowości jest 4 instruktorów ateistów? Dla mnie nie jest to jakikolwiek problem do dobrych relacji z nimi ale z moich obserwacji wynika, że osoby wierzące mają większe poczucie służby i świadomości społecznej pracy.
pwd.Jarosław Kowalski
Wielkopolska Chorągiew Harcerzy
Zespół Historyczny Okręgu Wlkp. ZHR

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 21 sie 2006, 17:03

aim1 pisze:Stary Wilku rozumiem, wiele drużyn wywodzi się z tego samego pnia, tylko sam widzę jak dynamicznie zmieniła się moja organizacja gdy nie byłem czynny przez 2 lata. Duża wymiana kadry i pomysłów na pracę. To mówią też byli instruktorzy nie czyni od głębokich lat 90tych.
Dziś drużyny odcięte od relacji z innymi jednostkami, które jeszcze bawią się w Rambo są postrzegane niepoważnie. Poczucie służby bardzo mocno się zmieniło (nie raz na cztery lata na BS) dlatego drużyny które bawią się od lat w wojsko zanikają.

W przykładzie instruktora chrześcijanina jak godzili by się ludzie w priorytetach wychowawczych gdy dla przykładu w mojej małej miejscowości jest 4 instruktorów ateistów? Dla mnie nie jest to jakikolwiek problem do dobrych relacji z nimi ale z moich obserwacji wynika, że osoby wierzące mają większe poczucie służby i świadomości społecznej pracy.
Masz oczywiście rację, ale jednak wszystko zależy od skali historycznej i perspektywy widzenia :-)
Generalnie, zmiany w ZHR, to normalna aplikacja metody skautowej, stosownie do aktualnych realiów - lepsza, lub gorsza, ale z pewnością twórcza i w dużej mierze skuteczna. Dlatego ZHR jest do pewnego stopnia taką oazą komfortu wychowawczego. Z pewnością jest zbyt nieliczny, jak na swój potencjał i możliwości intelektualne kadry.
Wracając do zmian, są to takie zmiany jakie mogłyby zajść w , uważaj, każdym ewoluującym ....ZHP. Nie obraź się ale ZHR , to nie jest jakaś nowa jakość, to po prostu
ZHP w nieco innym wymiarze.
O tzw militaryźmie w obu organizacjach nie mówię, bo nie jest to cel skautowy.
Co do ateistów, widzisz, to jest znowu pewien problem wynikający z bieżacych uwarunkowań społecznych - komuś bardzo zależy by obalić "pokolenie JP II" i popularna jest kontestacja kościoła, to jedno, a drugie - ateusz jako osoba zwalczająca wierzących z pewnością nie ma miejsca w harcerstwie , tak jak i każdy ortodoksa. Ale niewierzący, który poszukuje swych przewodnich wartości w życiu ma miejsce w naszym kręgu, bo wiele tych wartości nas łączy, właściwie wszystkie :)
Ostatnio zmieniony 21 sie 2006, 17:07 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

nazgul
Starszy użytkownik
Posty: 197
Rejestracja: 08 mar 2005, 22:28
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: nazgul » 22 sie 2006, 10:18

Jeżeli zapomnimy o tym, że każdy z nas ma w sobie ortodoksa organizacyjnego łatwiej będzie nam myśleć o tworzeniu kiedyś federacji, do której przynależność powinna być dobrowolna a nie obowiązkowa - nie mamy prawa narzucać nikomu jedynie słusznego poglądu na harcerstwo. Moim zdaniem federacja jeżeli kiedyś powstanie powinna być platwormą wymiany poglądów, doświadczeń, itp. od tego spróbujmy zacząć. Marzy mi się dożyć do czasów w których spokojnie będę mógł pomóc ludziom z ZHRu w ich kształceniu i odwrotnie bez narażania się na głupie uwagi itp. Nie tracę wiary w to że tego doczekam czyli chyba wszystko idzie w dobrym kierunku :)
hm. Sławek Andryszewski

Ukochanie i odczucie idei bardziej ją wcieli w życie niż najokrutniejsze regulaminy.
Andrzej Małkowski

s00hy
Starszy użytkownik
Posty: 271
Rejestracja: 10 cze 2002, 09:57
Lokalizacja: 206 WDHiGZ "Wołodyjowsy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: s00hy » 22 sie 2006, 11:58

j m b pisze:Problem w betonie po każdej stronie. Moje pytanie brzmi: jak na prawdę zainicjować takie coś? Może faktycznie opracować wzrór petycji i zacząć zbierać podpisy harcerzy/instruktorów z naszych środowisk?
Hm - nic prostszego. Jakiś czas temu wpadliśmy na taki pomysł z Chabrosem.
Niestety jego realizacja z braku czasu (za 2 tygodnie się żenie :-), uległa zawieszeniu.
Co powiedzielibyście druhny i druhowie, gdyby nasza GK-a stworzyła propozycję programową, która miałaby na celu wzajmne poznanie drużyn z różnych organizacji?
Całośc opierała by się o serwis WWW na którym chetne drużyny zgłaszałyby swój akces.
I teraz: chętna drużyny z danego miasta "rezerwowałaby" inną drużynę z innej organizacji. Wspólnie realizowałyby kilka prostych zadań (wspólny rajd, zbiórka - na stronie zamieszczone by były przykładowe konspekty).
Po zrealizowaniu wymagań drużyny miałyby prawo nosić plakietkę.
Plakietka miałaby drugą częśc pasującą, którą nosiliby harcerze z zaprzyjaznionej drużyny.


Propozycja programowa: Braterstwo, ZHx ( nazwy robocze)

Odbiorcy: gromady zuchowe, drużyny harcerskie, starszoharcerskie i wędrownicze zrzeszone w organizacjach harcerskich w Polsce.

Cele:

&#8226; wzajemne poznanie
&#8226; przełamanie istniejących stereotypów
&#8226; otwarcie na różne sposoby myślenia o harcerstwie i wychowaniu
&#8226; kształtowanie tolerancji, otwartości i braterskiej postawy
&#8226; zbliżenie (integracja ) ruchu harcerskiego w Polsce

Formy realizacji
- strona internetowa
- sprawności
- odznaka/plakietka/gadżet do zdobycia
Zadania skierowane byłyby do różnych pionów. Inne wymagania dla zuchów, inne dla wędrowników.

Założenia wstępne plakietki:
- zdobywają ją drużyny ( w parach)
- drużyna która chcę podjąć zadanie &#8211; rejestruje się na stronie &#8211; podając swoje dane (miasto, kontakt, liczebność)
- drużyny dobierają się w pary (warunek: każda musi być z innej organizacji) kontaktując się z innymi jednostkami zarejestrowanymi na stronie
- realizują wymagania. Wymagania dzielą się na dwie kategorie: indywidualne (realizowane wewnątrz drużyny) i wspólne: (realizowane z drużyna partnerską)
- po realizacji zadania przesyłają raport (wg wzoru ze strony). Można pomyśleć nad zlotem podsumowującym. ;-)

Czy nie jest to fajne zadanie na 100-lecie harcerstwa?
Niestety na razie jesteśmy skazani na gnioty w rodzaju "Niebo gważdziste nad mną..."
A i tez na brataniu się z kimkolwiek nikomu nie zależy...
Ostatnio zmieniony 22 sie 2006, 12:01 przez s00hy, łącznie zmieniany 1 raz.
phm Rafał 's00hy'Suchocki HO
www.natropie.zhp.pl
Szczep 206 WDHiGZ "WołodyjowscY"
-=[ www.citygames.pl ]=- I love this Game

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”