PRAWO... A MOŻE CEL? IDEAŁ? WZÓR!!!!

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
Patka_69
Stały bywalec
Posty: 365
Rejestracja: 11 sty 2004, 20:19
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Patka_69 » 22 lut 2004, 23:58

Przeczytałam wątek pt:"Życie bez alkoholu" i coś mnie tknęło żeby napisać o Prawie Harcerskim więcej niż tylko skomentować ten wątek.

Przeczytaj i coś napisz... może to ze mną jest coś nie tak...

Na zeszłym obozie przechodziłam próbę szarej lilijki (dla nie wtajemniczonych to dzień w którym cały wolny czas poświęca się przemyślaniu swojego harcerskiego życia). Podczas tej próby ktoś zapytał mnie o mój harcerski ideał, a ja nie potrafiłam odpowiedzieć na to pytanie. Dopiero późnym wieczorem siedząc i słuchając kolejnego nudnego kominka o Prawie i Przyrzeczeniu dotarło do mnie, że moim największym harcerskim ideałem jest przestrzeganie każdego punktu Prawa Harcerskiego.
To bardzo trudne w każdej sytuacji przypominać sobie punkcik i zgodnie z nim się zachować dlatego postanowiłam codziennie przestrzegać idealnie tylko jednego z 10. Już nie piję, nie palę, pomagam innym, poświęcam czas ludziom, którzy potrzebują chwili... bo dążę do tego wzniosłego ideału, poczucia, że jestem dobrym (bo doskonałym to chyba zbyt mocne słowo) harcerzem.

OK! TERAZ DLA TYCH KTÓRZY CHCIELIBY ZMIANY 10 PUNKTU:
Osobiście uważam, że prawo harcerskie powinno się zaliczać do praw moralnych. 10 punkt nie znaczy że jeżeli będziesz pił, palił, przeklinał, obrażał innych itp. to wsadzą cie za kratki, utną rękę. To prawo jest tylko i wyłącznie dla Ciebie. Jeżeli dobrze ci z tym że pijesz i upijasz się na każdej imprezie, to wporządku. Jeżeli przeklinasz i nie sprawia ci to kłopotu to OK, ale w Prawie Harcerskim chodzi o to abyś zobaczył co należy robić, a czego się ni powinno i nauczył się żyć wg. niego. BO KAŻDY PUNKT JEST DOBRY, NIE ZALEŻNIE CZY GO PRZESTRZEGASZ CZY NIE.
CZY POTRAFISZ ŻYć WG. PRAWA CZY NIE.

WZORUJ SIę NA PRAWIE... OSIĄGNIESZ SZCZYT!!!!!!!! NAPRAWDę...

!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
"By każda mała myśl,
czyn lub słowo,
braterskie było...
Tak iść do celów wielkich."

hajder

Post autor: hajder » 23 lut 2004, 13:48

masz rację!!!

PRAWO to nie kodeks nie do przekroczenia... to wyznacznik, drogowskaz - tak jak igła w busoli...

Martyna
Użytkownik
Posty: 93
Rejestracja: 29 wrz 2003, 14:47
Lokalizacja: 58 ŁWDH "Rzeka"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Martyna » 23 lut 2004, 18:28

też się z Toba zgadzam
58. ŁWDH "Rzeka"
Szczep 58. ŁWDH

p.m.p.

Post autor: p.m.p. » 23 lut 2004, 21:04

jak to sie mowi... madry człowiek, madre słowa... :)

--
It's Like 10000 spoons. when all you need is a knife

Alienek
Starszy użytkownik
Posty: 174
Rejestracja: 08 gru 2002, 21:05
Lokalizacja: 191 WDW "Czarny Szlak"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Alienek » 23 lut 2004, 21:22

I ja się podpisuje pod tymi słowami, bo są na prawdę prawdziwe :)
Już napisałem, że się zgadzam, ale jeszcze napiszę coś od siebie...
Nie ma na świecie ideału, bo jesteśmy tylko ludźmi, ale zawsze warto do ideału dążyć !!!
Rafał Półbratek
191 WDW "Czarny Szlak"
Warszawa Mokotów
poza tym w HGR Bemowo

warblade
Nowicjusz
Posty: 13
Rejestracja: 07 gru 2003, 13:39
Lokalizacja: 22 ŁDH
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: warblade » 23 lut 2004, 23:05

zgadzam się ze wszystkimi wypowiedziami
a w szczególności przedmówcy.
mnie osobiście było kiedyś wpajane że życie harcerskie powinno być drogą do ideału zgodnego z prawem. a napewno staniemy się dobrzy

Ursus
Starszy użytkownik
Posty: 266
Rejestracja: 30 lis 2003, 18:01
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Ursus » 24 lut 2004, 11:54

Brawo!

Ja również szukałem kiedyś swego harcerskiego ideału. Dawno temu był nim sam mój druh drużynowy, ale czasy się zmieniły, a ja pewnie za dużo widziałem...Teraz taki współczesny ideał nie istnieje, a ja właśnie takiego szukałem, a nie tych, których już nie ma, bo z takich ludzi to fascynuje mnie życie samego druha B.P.

Ciekawe podejście do Prawa Harcrskiego. Po części się z tym zgadzam. Jednak wciąż uważam, że ludzie jawnie łamiący 10 pkt prawa nie mają miejsca w ZHP. Dostaną szansę, pewnie jedną, drugą, ale jeśli to nie wzbudzi w nich chęci pracy nad sobą, to do widzenia!
Ursus
Przyboczny 36HDCzB"Kombinatorzy"
Chorągiew śląska Hufiec Jastrzębie Zdrój
"Prawdziwa ambicja to ciągłe dążenie do celu, którego nigdy nie osiągamy, bo ciągle dźwigamy poprzeczkę...!"

Patka_69
Stały bywalec
Posty: 365
Rejestracja: 11 sty 2004, 20:19
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Patka_69 » 24 lut 2004, 20:03

Miło mi słyszeć że ktoś sie jeszcze z tymi słowami zgadza. A co do 10 punktu... nie warto przekreślać ludzi za jego nieprzestrzeganie... aczkolwiek. Nie każdy ma w sobie to coś co każe mu iść w stronę ideałów, gdybyśmy skreślali harcerzy którzy nie nie patrzą na 10 to została by nas garstka. Może warto by było, żeby przynajmniej instruktorzy starali się pod tym względem nie zawodzić.
"By każda mała myśl,
czyn lub słowo,
braterskie było...
Tak iść do celów wielkich."

stasiu
Starszy użytkownik
Posty: 275
Rejestracja: 30 gru 2003, 15:00
Lokalizacja: 6 Szczep Harcerski
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: stasiu » 10 mar 2004, 19:16

Zgadzam się w całej rozciągłości
hm. Stanisław Nowak HR
http://www.6szczep.pl

Patka_69
Stały bywalec
Posty: 365
Rejestracja: 11 sty 2004, 20:19
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Patka_69 » 11 mar 2004, 10:29

ODEJDę OD CAŁEGO PRAWA, PRZEJDę DO 10 PUNKTU.
Zastanawiam się co taki harcerz w wieku 14 lat robi na wątku typu "Zlikwidować 10"... buntuje się przeciwko wszystkim, byle tylko dano mu prawo do picia, czy palenia.
PRZECIEŻ to nie tylko 10 punkt, tego zabraniają wszystkie organy w państwie. Na każdej butelce istnieje jakis napis choćby piwo alkoholowe, w każdym sklepie wisi tabliczka "młodzieży alkoholu nie sprzedajemy"...
ZASTANAWIAM SIę W CZYM PROBLEM... bo chyba nie w prawie harcerskim...
"By każda mała myśl,
czyn lub słowo,
braterskie było...
Tak iść do celów wielkich."

agace
Użytkownik
Posty: 144
Rejestracja: 24 lis 2003, 20:16
Lokalizacja: 48 LDH Araukanie
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: agace » 11 mar 2004, 21:52

bulwersuje 14letni pijacy alkohol. a co dopiero 14letni harcerz pijacy alkohol? fakt, harcerz to taki sam czlowiek jak 'cywil'. ale nie zlikwidujemy problemu tam, gdzie nie nasze miejsce. mozemy pracowac nad tym problemem w naszych srodowiskach. to jest jakies rozwiazanie. bardzo podoba mi sie podejscie: prawo = ideal. tylko mimo wszystko za przylapanie na piciu alkoholu wylatuje sie ze zwiazku, a za brak ofiarnosci czy pogody ducha nie. stad wynika wiele sprzecznosci w postepowaniu. lamiemy inne punkty i nic.... przynajmniej nie doslownie, zostaje tylko swiadomosc.
"zielono mam w głowie i fiołki w niej kwitną" (k.wierzyński)

pwd. Agnieszka Ciesiołkiewicz
48 LDH "Araukanie"

Patka_69
Stały bywalec
Posty: 365
Rejestracja: 11 sty 2004, 20:19
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Patka_69 » 11 mar 2004, 22:41

Wg. mnie w 10 punkcie picie i palenie to sprawa rozsądku... dla mnie ważniejsze są pierwsze słowa... "HARCERZ jest czysty w myśli mowie i uczynkach..." w myśli... taaak.. nigdy mi to nie wychodziło... ale to jest do zrobienia... i jestem na dobrej drodze.. :):):)
"By każda mała myśl,
czyn lub słowo,
braterskie było...
Tak iść do celów wielkich."

Ursus
Starszy użytkownik
Posty: 266
Rejestracja: 30 lis 2003, 18:01
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Ursus » 12 mar 2004, 22:40

Patka_69 napisał:
Wg. mnie w 10 punkcie picie i palenie to sprawa rozsądku... dla mnie ważniejsze są pierwsze słowa... "HARCERZ jest czysty w myśli mowie i uczynkach..." w myśli... taaak.. nigdy mi to nie wychodziło... ale to jest do zrobienia... i jestem na dobrej drodze.. :):):)
Chyba jednak pozostanę przy swoim konserwatywnym podejściu do tej sprawy. Owszem, to jest sprawa rozsądku, ale każdy, kto go nie posłucha nie ma dla mnie miejsca w ZHP. Prawo jest po to, aby je przestrzegać a nie interpretować pod siebie na różne sposoby i szukać w nim dziór, aby je naginać pod swoje słabości!
Dzisiaj na zbiórce, jeden z harcerzy dostał pierwsze i ostatnie ostrzeżenie, bo był widziany z piwem i papierosem i jeśli dalej będzie to robił, pożegna się z drużyną. Może to dla was wydaje się bardzo radykalne rozwiązanie ale nie wbrew pozorą jest bardzo skuteczne. Obiecał, że to się nie powtórzy i że od dłużeszgo czasu już tego nie robi, bo bardzo mu zależy, aby być z nami i to właśnie zostało wykorzystane. I wiecie co? Ja mu wierzę, ale jeśli to się powtórzy, nie będzie następnej szansy. Pobłażanie do niczego nie prowadzi podobnie jak gdybanie na forum. Tu trzeba działać i mieć silną wolę oraz chęć do stawania się lepszym, a nie chęć do ułatwiania sobie drogi i chodzenia na skróty, bo to świadczy tylko o naszej słabości!
Ursus
Przyboczny 36HDCzB"Kombinatorzy"
Chorągiew śląska Hufiec Jastrzębie Zdrój
"Prawdziwa ambicja to ciągłe dążenie do celu, którego nigdy nie osiągamy, bo ciągle dźwigamy poprzeczkę...!"

Patka_69
Stały bywalec
Posty: 365
Rejestracja: 11 sty 2004, 20:19
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Patka_69 » 13 mar 2004, 10:39

Ursus napisał:
Prawo jest po to, aby je przestrzegać a nie interpretować pod siebie na różne sposoby i szukać w nim dziór, aby je naginać pod swoje słabości!
Jasne! Zgadzam się, jak najbardziej!
Dzisiaj na zbiórce, jeden z harcerzy dostał pierwsze i ostatnie ostrzeżenie, bo był widziany z piwem i papierosem i jeśli dalej będzie to robił, pożegna się z drużyną.
Hmm... Jeżeli został przyłapany to chyba to najlepsze rozwiązanie. Wielu harcerzy pije i pali. Jedni mniej, drudzy więcej... ale w harcerstwie chyba właśnie o to chodzi, żeby wskazywać młodym dobrą drogę... żeby pokazać im cel i ideę tego "nieszczęsnego punktu"...
Może to dla was wydaje się bardzo radykalne rozwiązanie ale nie wbrew pozorą jest bardzo skuteczne.
Wywalenie z drużyny, z kręgu ludzi, którzy swoimi wartościami (dobrymi wartościami) zarażają innych? Nie znam sie na sprawach wychowania, ale to chyba nie rozwiązuje problemu.
i mieć silną wolę oraz chęć do stawania się lepszym, a nie chęć do ułatwiania sobie drogi i chodzenia na skróty, bo to świadczy tylko o naszej słabości!
PRZEPRASZAM, ŻE POWIEM TO CO TERAZ NAPISZę... niechciałam druha urazić, mam tylko jedno pytanie... Czy wywalenie człowieka z drużyny, zamiast rozwiązanie tego problemu nie świadczy przypadkiem o słabości.
Ja dopiero się kształcę w tej sprawie, nie mam pojęcia jak to jest być drużynowym, a tym bardziej nie mam pojęcia o wychowaniu takich ludzi... To prawda, ale rozwiązałam jeden taki problem, swój problem... i wierzę, że innym też można pomóc (TRZEBA!!)
"By każda mała myśl,
czyn lub słowo,
braterskie było...
Tak iść do celów wielkich."

Ursus
Starszy użytkownik
Posty: 266
Rejestracja: 30 lis 2003, 18:01
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Ursus » 13 mar 2004, 23:38

Patka_69 napisał:
Wywalenie z drużyny, z kręgu ludzi, którzy swoimi wartościami (dobrymi wartościami) zarażają innych? Nie znam sie na sprawach wychowania, ale to chyba nie rozwiązuje problemu...

...PRZEPRASZAM, ŻE POWIEM TO CO TERAZ NAPISZę... niechciałam druha urazić, mam tylko jedno pytanie... Czy wywalenie człowieka z drużyny, zamiast rozwiązanie tego problemu nie świadczy przypadkiem o słabości.
Ja dopiero się kształcę w tej sprawie, nie mam pojęcia jak to jest być drużynowym, a tym bardziej nie mam pojęcia o wychowaniu takich ludzi... To prawda, ale rozwiązałam jeden taki problem, swój problem... i wierzę, że innym też można pomóc (TRZEBA!!)
Druhno, ja działam w drużynie o specjalności "Czerwonych Beretów" i mamy bardzo radykalne zasady, które jednak wbrew pozorom się sprawdzają (działam tutaj już 7 lat, więc moge to śmiało powiedzieć). Osoba ta, nie została wywalona z drużyny. Dostała szansę w najlepszym chyba momencie, bo jest w drużynie już jakiś czas i została głęboko zarażona pozytywnymi wartościami, co widać, jednak nie na tyle jeszcze głęboko, by nie doszło do przyłapaniu jej na piciu i paleniu. Zasada jest prosta, została przeprowadzona rozmowa z tą osobą w obecności wszystkich osób w drużynie. Harcerz ów wykazał skruchę za swój czyn i dał słowo, że to już jest tylko przeszłość. Dostał więc pierwsze i ostatnie ostrzeżenie, że jeśli to się powtórzy, nie będziemy mieli już o czym rozmawiać i się żegmany. To jest właśnie szansa dla niego. Udowodnił, że bardzo mu zależy na tym, aby być wśród nas i jeśli znów sytuacja się powtórzy, to zawiedzie nas podwójnie: złamie dane słowo i ponownie weźmie w dłoń używki. Jeśli tak się stanie, pożegnamy go i w naszej drużynie, nie będzie dla niego miejsca, może w innej go przyjmą. Nie traktuję tego jako słabość, wręcz na odwrót. Ja słabością nazywam nie umiejętność podjęcia takiej decyzji wobec takich osób!! Niestety, nie każdego da się zmienić i to jest fakt. Są ludzie, którzy zawsze będą mieli swoje słabości i to nie jest usprawiedliwienie, by im wiecznie darować zachowania, które są nie zgodne z naszym prawem. Gdyby każdy drużynowy, potrafił tak postąpić, mielibyśmy sobie o wiele mniej do zarzucenia. Nie naprawimy całego świata, możemy go ulepszać, starać się, ale musimy też umieć podejmować radykalne rozwiązania, bo to dla naszego własnego dobra.
Nie zamykamy w ten sposób owemu harcerzowi drogi do bycia w ZHP, ale do bycia w naszej drużynie. Mamy swoje zasady a on postanowił naprawić swój błąd i je zaakceptował i oby dotrzymał słowa.
To wszystko o czym pisałem i tak zależy jeszcze od wielu czynników. Mieliśmy kiedyś harcerza, który był na totalnym dnie, typowy żul, długo walczyliśmy o niego, bo wiedzieliśmy jak głęboko w tym siedział, picie, palenie i tym podobne. Potrafimy rozróżnić takie rzeczy. Jednak osoba ta sama w końcu zrezygnowała a do tego nie można nikogo zmuszać. To jednak było typowe dno nie do odzyskania przez nasz związek i mówię to z całym przekonaniem, bo tutaj mógły już tylko pomóc odpowiednie placówki odwykowe, a my nie dysponujemy takimi środkami.
Nie poczułem się urażony, cieszę się, że druhna rozwiązała swój problem i życzę owocnej dalszej pracy i osiągnięcia wielu sukcesów. Czuwaj!
Ursus
Przyboczny 36HDCzB"Kombinatorzy"
Chorągiew śląska Hufiec Jastrzębie Zdrój
"Prawdziwa ambicja to ciągłe dążenie do celu, którego nigdy nie osiągamy, bo ciągle dźwigamy poprzeczkę...!"

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”