Drużyny koedukacyjne

Wydział Starszoharcerski harcerzestarsi.zhp.pl
dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 03 kwie 2006, 15:41

Hm... mnie to tez ciekawi... co powoduje, ze Wy i te pozostałe druzyny sa "puszczańskie"?
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

kiubik
Stały bywalec
Posty: 928
Rejestracja: 03 sie 2004, 15:52
Lokalizacja: 144 PDH "SZANIEC"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kiubik » 04 kwie 2006, 16:05

hehe, jakoś to takie rozbijające :] ROTFL
phm. Jakub Król
Polski Kontyngent na Roverway 2009
były drużynowy 144 PDH "SZANIEC" im. Alka Dawidowskiego

skAlpel.harce - szukamy tłumaczy!

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 04 kwie 2006, 17:00

Hm... tak mysle o swojej druzynie: Nie mamy nazwy związanej z puszczaństwem. Nie uczymy sie o Setonie. Nie mamy zbiórek o tematyce indiańskiej. Nie mamy biwaków z innymi druzynami puszczańskimi...
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

endrea
Starszy użytkownik
Posty: 171
Rejestracja: 19 lut 2006, 21:52
Lokalizacja: 20 DHL "Czarny Wilk"- Leśni;)
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: endrea » 05 kwie 2006, 15:14

pcheła99 pisze:np wtedy strzelamy z luków bo włanych nie posiadamy bo to raczej nie dla dziewczyn
a co jest dla dziewczyn? produkcja wianków?
phm. Izabela Staszczyszyn HR
Drużynowa 20 Drużyny Harcerzy Leśnych "Czarny Wilk" ^-^
III Szczep Harcerski "Leśni"
www.lesni.pl || www.kpw.org.pl || www.haer.org

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 05 kwie 2006, 16:38

ojj Dominiku i Kubo...trochę wyrozumiałości ;) nie ma co kpić... Ważnym jest że drużuna CHCE być puszczańska (bo wiedzą że puszczaństwo jest dobre) a że postrzeganie jest takie jakie jest ? Cóż... Widocznie nie Miały skąd do tej pory czerpać właściwych wzorców. Trza zaprosić dziewcze na stronę puszczańską i tam po lekturze materiałów i dyskusjach z ludźmi znajdującymi się kawałek dalej na ścieżce poznania, odkryje niechybnie prawdziwy sens puszczaństwa :D
z błękitnym
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 05 kwie 2006, 18:06

Czy ja kpię?

Nigdy nie miałem żadnej zbiórki razem z bardziej doświadczoną drużyną puszczańską. Nie załapałem się na osobiste poznanie znanych mi (z netu) i dobrych srodowisk. Nia mam miana ani nic w ten deseń. W zyciu nie byłem na obozie puszczańskim.

Sam do końca mogę nie wiedzieć, czym jest puszczaństwo...

A strona puszczańska... dopiero powstaje, więc nie ma na co zapraszać.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

agnik
Użytkownik
Posty: 67
Rejestracja: 07 kwie 2006, 15:17
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: agnik » 07 kwie 2006, 18:25

Ja uważam, że lepsza jest drużyna koedukacyjna. Może nie jestem w ZHP zbyt długo bo półtora godziny, ale przyzwyczaiłam się do mojej drużyny. W drużynie koedukacyjnej na obozach i biwakach jest tak jakby podział u nas np. jedzeniem w większej mierze zajmują się dziewczyny a chłopaki w większości zajmują się np. znoszeniem drewna to jest przydatne bo chłopaki bardzo pomagają dziewczyną bo wiadomo, że dziewczyny mają mniej siły :)
"...Być wytrwałym silnym być oto co przyświeca mi to jest cel, którego chcę Boże tylko daj mi sił..."

grzesiek
Stały bywalec
Posty: 335
Rejestracja: 27 mar 2005, 19:17
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: grzesiek » 07 kwie 2006, 18:39

Jestem pod dużym wrażeniem! Przyzwyczaić się do czegoś w "półtora godziny"?! I nabyć w tym czasie już takich doświadczeń /podział obowiązków/. Żartuję.

Pozdrawiam ciepło - czuwaj!

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 08 kwie 2006, 11:27

agnik pisze:W drużynie koedukacyjnej na obozach i biwakach jest tak jakby podział u nas np. jedzeniem w większej mierze zajmują się dziewczyny a chłopaki w większości zajmują się np. znoszeniem drewna to jest przydatne bo chłopaki bardzo pomagają dziewczyną bo wiadomo, że dziewczyny mają mniej siły :)
Jo... i z dziewczyn rosna "panienki", co nie potrafia pójść do lasu, a z facetów fajłapy zyciowe, co nawet wodę potrafią przypalić...

Moje stanowcze NIE takowemu podziałowi obowiązków!!
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

agnik
Użytkownik
Posty: 67
Rejestracja: 07 kwie 2006, 15:17
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: agnik » 08 kwie 2006, 13:22

Sorki źle napisałam nie PÓŁTORA GODZINY tylko PÓŁTORA ROKU.

A tak pozatym to nie wiem w czym wam przeszkadza podział obowiązków. Przecież nie chodzi tu tylko o znoszenie drewna ale i o budowanie ogrodzeń czy przeprawy prze jakąś rzekę. Pozatym dużo rzeczy robimy wspólnie. Dziewczyny naprawdę starają się pomagać jak mogą, ale wiadomo że dziewczyny są słabsze od chłopaków i nie wszystko potrafią zrobić tak jak chłopaki.
"...Być wytrwałym silnym być oto co przyświeca mi to jest cel, którego chcę Boże tylko daj mi sił..."

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 08 kwie 2006, 13:42

Tak, jak opisałaś podział obowiązków - jest nie do przyjęcia, przynajmniej dla mnie.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

agnik
Użytkownik
Posty: 67
Rejestracja: 07 kwie 2006, 15:17
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: agnik » 09 kwie 2006, 09:14

Niektórym to przeszkadza innym znowu nie i musisz się z tym zgodzić
"...Być wytrwałym silnym być oto co przyświeca mi to jest cel, którego chcę Boże tylko daj mi sił..."

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 09 kwie 2006, 17:40

no tym razem to chyba sobie kpisz. Baby do garów a faceci do roboty?? Przemyśl sobie to jeszcze raz. Taki podział w społeczeństwie już odchodzi do lamusa. Kobiety ze względu na swoje właściwości psycho-fizyczne sprawdzają się świetnie np. przy przetwarzaniu danych, a dzięki temu, że tych danych jest coraz więcej łatwiej one będą zdobywać pracę niż mężczyźni "fizole" więc jeśli chcesz już tworzyć jakieś stereotypy to faceci do garów bo przyda się im to w prowadzeniu domu na bezrobociu.
A teraz na poważnie. Drużyny, które prowadziłem zawsze były koedukacyjne, nie przeszkadza to w pracy wychowawczej a czasem nawet może być pomocne. Trzeba tylko pamiętać o tym, ze właściowści psycho-fizyczne dziewcząt i chłopców są różne więc nawet przy załozeniu tych samych celów wychowawczych czasem formy muszą się różnić. Dlatego prowadzenie drużyny koe może być trudniejsze niż drużyny mono jednakże moze być narzędzeim skuteczniejszym i bardziej efektywnym.
Podsumowując: jesli faceci pracują przy pionierce to dziewczyny też, róznica jest taka, że chłopcy wykonują roboty cięższe fizycznie a dziewczyny bardziej nużące natomiast wymagajace większej większej finezji. Jeśli baby gotują to faceci też tyle tylko, że potrawy przez nich przygotowywane muszą być dostosowane do ich poziomu.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

agnik
Użytkownik
Posty: 67
Rejestracja: 07 kwie 2006, 15:17
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: agnik » 10 kwie 2006, 09:32

Dobra ja już kończe ten temet bo widzę, że się wogóle nie zrozumiemy. pozdrowienia
"...Być wytrwałym silnym być oto co przyświeca mi to jest cel, którego chcę Boże tylko daj mi sił..."

olga zhr
Nowicjusz
Posty: 9
Rejestracja: 20 cze 2006, 09:57
Lokalizacja: małopolska
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: olga zhr » 21 cze 2006, 08:05

Jestem z drużyny niekoedukacyjnej i jest naprawdę super! Dziewczyny radzą sobie z noszeniem ciężkich namiotów, stawianiem pryczy itd. Chłopcy także z pracami "damskimi" (choć uważam, że podział na prace damskie i męskie jest bez sensu, choćby dlatego, że chłopcy z naszego szczepu świetnie sobie radzą w kuchni ;] ) Nasza - drużyna damska
- jeżdzi sama na biwaki, a raz w roku organizowany jest biwak szczepu, obóz i zimowisko spędzamy razem, ale w osobnych podobozach, co również ma swoje plusy. Co pewien czas w ciągu roku są organizowane zbiórki szczepu. Tak się składa, że obydwie drużyny
- i męska i żeńska - są liczne, zgrane i chętne do pracy.
Ja jestem za drużynami niekoedukacujnymi.
Czuwaj!

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerze starsi”