Metodyka- HELP!!!!

Wydział Starszoharcerski harcerzestarsi.zhp.pl
Patka_69
Stały bywalec
Posty: 365
Rejestracja: 11 sty 2004, 20:19
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Patka_69 » 15 mar 2004, 13:14

Mam 16 lat- czyli jestem harcerzem starszym, tak? A jeśli nie czuję się takim człowiekiem, mój charakter nie pasuje do takiej pracy, może nie ma w ZHP dla mnie miejsca... Ja chcę się bawić, nie chcę toczyć rozmów na poważne tematy (tzn. od czasu do czasu TAK) ale nie na każdej zbiórce. Dla mnie to nudy... Jak to jest z tą metodyką Drużyn Starszo-harcerskich, może tylko u mnie to jedna wielka nuda, może tylko ja do tego tak podchodzę... bo nie ma w tym nic ciekawego. Pojęcia nie mam, dlatego otwieram ten wątek... żeby się znalazła osoba, która mi powie, jak to jest... czy to jest koniec zabaw?? Czy zaczyna się ciężka praca...??

Kieruję to do drużynowych jak i harcerzy starszych. Napiszcie mi, proszę, jak jest u Was??
"By każda mała myśl,
czyn lub słowo,
braterskie było...
Tak iść do celów wielkich."

stasiu
Starszy użytkownik
Posty: 275
Rejestracja: 30 gru 2003, 15:00
Lokalizacja: 6 Szczep Harcerski
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: stasiu » 15 mar 2004, 14:58

16 lat- to zależy, czy jesteś w gimnazjum, czy liceum (bądź w innej szkole ponadgimnazjalnej). Jeśli w gimnazjum- harcerzem starszym, jeśli nie- wędrownikiem.

Jeśli jest, jak mówisz- to jest źle. Harcerstwo ma przyciągać, a nie nudzić. Jestem przybocznym w drużynie starszoharcerskiej i staram się ją prowadzić zgodnie z zasadami dobrej zbiórki- czyli m.in. przemiennością elementów, co oznacza, że powinny być na niej i zabawy, i rzeczy poważniejsze.
hm. Stanisław Nowak HR
http://www.6szczep.pl

iwan

Post autor: iwan » 18 mar 2004, 19:48

Czuwaj!
Tytuł posta zamieściłem w nazwiązaniu do tytułu informacji zamieszczonej na głównej stronie ZHP. Myślę, ze odnosi się on do sotatniej posługi - wędrówki, która będzie swoistą drogą na drugą stronę ofiarowaną przez harcerzy Ojcu Świętemu w dniu jego pogrzebu.
Jasną sprawą jest, że Ojciec Święty będzie zawsze z nami obecny na wędrówkach tatrzańskimi szlakami nawet po swoim pogrzebie.
Czuwaj

--
phm Robert Nowak "IwaN", h.o.
HSR "Skrzyżowanie", Śląsk

stasiu
Starszy użytkownik
Posty: 275
Rejestracja: 30 gru 2003, 15:00
Lokalizacja: 6 Szczep Harcerski
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: stasiu » 18 mar 2004, 21:21

Druhu Robercie, chodziło mi o przynależność klasową w zwykłym przypadku, nie o repetowanie, przecież można skończyć 16 lat w styczniu, a klasę skończyć w czerwcu... u nas w hufcu jest tak, ze przekazanie do wędrowników następuje na obozie letnim pomiędzy 3.kl. gimnazjum, a 1. liceum (szkoły ponadgimnazjalnej)
hm. Stanisław Nowak HR
http://www.6szczep.pl

Patka_69
Stały bywalec
Posty: 365
Rejestracja: 11 sty 2004, 20:19
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Patka_69 » 19 mar 2004, 06:29

iwan napisał:

Wybór należy do druha, czy druh będzie chciał zgodnie ze swoim rozwojem pójść dlaej wejść do wędrowników, czy etż zrezygnować.
ZREZYGNOWAć? Z czego???
"By każda mała myśl,
czyn lub słowo,
braterskie było...
Tak iść do celów wielkich."

stasiu
Starszy użytkownik
Posty: 275
Rejestracja: 30 gru 2003, 15:00
Lokalizacja: 6 Szczep Harcerski
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: stasiu » 20 mar 2004, 08:48

Patka_69 napisał:
ZREZYGNOWAć? Z czego???
Myślę, że IwaN'owi chodziło o członkostwo w ZHP.
hm. Stanisław Nowak HR
http://www.6szczep.pl

Patka_69
Stały bywalec
Posty: 365
Rejestracja: 11 sty 2004, 20:19
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Patka_69 » 20 mar 2004, 09:12

Zrezygnować???
A jeśli ktoś nie potrafi???
Jeżeli dla kogoś to całe życie???
Jeżeli dla kogoś to styl życia???
To co wtedy???

Nie da sie tak poprostu odejść...
NIE DA!!!!!!!

ZAPRASZAM na ten wątek...
Forum ZHP on-line : Harcerskie ideały : Do wszystkich którzy myśleli choćby na moment żeby odejść!!!

I teraz powiedz jak się odchodzi z ZHP...
POWODZENIA ;)
"By każda mała myśl,
czyn lub słowo,
braterskie było...
Tak iść do celów wielkich."

stasiu
Starszy użytkownik
Posty: 275
Rejestracja: 30 gru 2003, 15:00
Lokalizacja: 6 Szczep Harcerski
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: stasiu » 20 mar 2004, 13:40

Patka_69 napisał:
Zrezygnować???
A jeśli ktoś nie potrafi???
Jeżeli dla kogoś to całe życie???
Jeżeli dla kogoś to styl życia???
To co wtedy???

Nie da sie tak poprostu odejść...
NIE DA!!!!!!!

ZAPRASZAM na ten wątek...
Forum ZHP on-line : Harcerskie ideały : Do wszystkich którzy myśleli choćby na moment żeby odejść!!!

I teraz powiedz jak się odchodzi z ZHP...
POWODZENIA ;)
Druhno, problem tkwi w tym, że druhna już od dawna powinna pracować metodyką starszoharcerską bądź wędrowniczą, a aktualnie w drużynie harcerskiej może być druhna tylko drużynową tudzież przyboczną! I jeśli druhna nie może się z tym pogodzić, a także sprecyzować swoich zarzutów przeciwko metodyce wędrowniczej tudzież starszoharcerskiej pozostaje tylko odejście...
Nie pochwalam tego i nie namawiam- po prostu tłumaczę, że powinna druhna się dostosować, nie buntować...
hm. Stanisław Nowak HR
http://www.6szczep.pl

Patka_69
Stały bywalec
Posty: 365
Rejestracja: 11 sty 2004, 20:19
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Patka_69 » 20 mar 2004, 14:22

Hmm... chyba masz rację.
Faktycznie nie potrafię sprecyzować swoich zarzutów. W tej sytuacji problem tkwi we mnie.
Może rzeczywiście, nie ma tu dla mnie miejsca... ale odejść nie potrafię...

Po mimo tego że masa ludzi mówi mi o założeniu drużyny to moim zdaniem drużynowa w wieku 16 lat to przegieńcie... hmmm....
Mam mase pomysłów, ale to nie wszystko.
Trzeba się jeszcze umieć odnaleźć w świecie biurokracji, a to już niestety nie ja.

PS: A ty umiałbyś odejść z harcerstwa, zrezygnować z takiego życia....
????????????????????????????????????
"By każda mała myśl,
czyn lub słowo,
braterskie było...
Tak iść do celów wielkich."

stasiu
Starszy użytkownik
Posty: 275
Rejestracja: 30 gru 2003, 15:00
Lokalizacja: 6 Szczep Harcerski
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: stasiu » 20 mar 2004, 16:48

Nie, zdecydowanie nie. Ale powiedz, dlaczego jeśli tyle osób marzy, by w końcu zostać wędrownikiem, ty tak się upierasz przy harcerstwie??? Nie rozumiem tego...
hm. Stanisław Nowak HR
http://www.6szczep.pl

tyszko
Użytkownik
Posty: 119
Rejestracja: 07 paź 2003, 11:02
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: tyszko » 20 mar 2004, 20:01

Patka_69 napisał:
Faktycznie nie potrafię sprecyzować swoich zarzutów. W tej sytuacji problem tkwi we mnie.
typowa kobieta ;)...
Patka_69 napisał:
Po mimo tego że masa ludzi mówi mi o założeniu drużyny to moim zdaniem drużynowa w wieku 16 lat to przegieńcie...
...i tu sie z dh nie zgadzam! mysle ze wlasnie taki wiek jest najodpowiedzniejszy na zalozenie/przejecie druzyny... wiem, ze w niektorych hufcach jest taki stereotyp druzynowgo, ktory mysi miec wiek przynajmniej zaczynajacy sie od cyferki 2 :) ale to nie znaczy, ze tak juz musi byc i, ze to jest prawidlowe
... a powracajac do tematu mysle, ze powinna druhna znalezc jakies stale pole sluzby, ktore nie tylko bedzie dla ciebie swego rodzaju wyzwaniem i szansa spelmnienia sie(jak na przyklad wspomniana juz 'posada' druzynowego ;))...
pwd. Marcin Tyszko H.O.
KI "Wawer"
II Środowiskowy Szczep "BS-227"
2 MDH "Wigry"
Żory, Chorągiew Śląska ZHP

Patka_69
Stały bywalec
Posty: 365
Rejestracja: 11 sty 2004, 20:19
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Patka_69 » 21 mar 2004, 09:10

stasiu napisał:
Nie, zdecydowanie nie. Ale powiedz, dlaczego jeśli tyle osób marzy, by w końcu zostać wędrownikiem, ty tak się upierasz przy harcerstwie??? Nie rozumiem tego...
Wiesz co, kiedyś ktoś mnie zapytał kim jest drużynowy, wzruszyłam tylko ramionami, mruknęłam coś o granatowym sznurku i "poleciałam" dalej kompletni o tym zapominając. Ale to pytanie nie zapomniało o mnie. Znowu stanęła na przeciwko mnie ta osoba i zapytała ponowie, pokazując mi, że nie mam szans ucieczki, że najpierw odpowiem, a potem póści mnie wolno. Ja, jak to ja... "hmm... no więc drużynowy to człowiek odpowiedzialny za drużynę... blalala". Odpowiedziałam, ale kazano mi się następnym razem lepiej przygotować...
I wiesz jak odpowiedziałam na to pytanie?
"Moja drużynowa...
Nauczyłaś nas wiele, nic nie tłumacząc, nic nie pouczając, nie wymagając, nauczyłaś nas odkrywać piękno świata..."

DRUŻYNOWY = gość od papierków
DRUŻYNOWY = wychowawca...
Ale już nikt nie przyszedł zapytać po raz kolejny... każdy już wiedział że znam odpowiedź na to pytanie.

A TERAZ ODPOWIED¬ NA TWOJE PYTANIE:
Lubisz gry terenowe? -Ja uwielbiam
Lubisz łazić po drzewach? -Ja uwielbiam
Lubisz na zbiórce zrobić poszukiwania smoków i przy okazji... tak właśnie PRZY OKAZJI poznać całą historię powstania skautingu (i tu masz pierwszy argument dla którego młodzsza jest fajniejsza od starszej)? -Ja uwielbiam
A lubisz na zbiórkach rozmawiać o problemach społecznych? -Ja nienawidzę... bo wolę iść się wyspać w domu niż na chrapać na zbiórce.

A TERAZ WSZYSTKO RAZEM, bo sama się pogubiłam.
Gdyby dziś ktoś przedemną staną i zapytał co chcę dalej robić w harcerstwie, odpowiedziałabym, że chcę WYCHOWYWAć...
... poświęcać swoje piątki dla innych, dla ludzi, którzy jeszcze mogą złapać tego harcerskiego bakcyla niż bakcyla warszawskiego życia.
Ja już osiągnełam coś do czego dążyłam, teraz chcę przekazać to młodszym.

Dlatego zarządzam sobie roczną przerwę...

POZDRAWIAM, choć wiem, że i tak nic z tego nie zrozumiałeś.

PS: Chodzi mi o samą metodykę... WSZYSTKO.



[Edytowany przez Patka_69 dnia 21.03.2004 o 09:11 ]
"By każda mała myśl,
czyn lub słowo,
braterskie było...
Tak iść do celów wielkich."

stasiu
Starszy użytkownik
Posty: 275
Rejestracja: 30 gru 2003, 15:00
Lokalizacja: 6 Szczep Harcerski
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: stasiu » 21 mar 2004, 15:39

Patka_69 napisał:
Wiesz co, kiedyś ktoś mnie zapytał kim jest drużynowy, wzruszyłam tylko ramionami, mruknęłam coś o granatowym sznurku i "poleciałam" dalej kompletni o tym zapominając. Ale to pytanie nie zapomniało o mnie. Znowu stanęła na przeciwko mnie ta osoba i zapytała ponowie, pokazując mi, że nie mam szans ucieczki, że najpierw odpowiem, a potem póści mnie wolno. Ja, jak to ja... "hmm... no więc drużynowy to człowiek odpowiedzialny za drużynę... blalala". Odpowiedziałam, ale kazano mi się następnym razem lepiej przygotować...
I wiesz jak odpowiedziałam na to pytanie?
"Moja drużynowa...
Nauczyłaś nas wiele, nic nie tłumacząc, nic nie pouczając, nie wymagając, nauczyłaś nas odkrywać piękno świata..."

DRUŻYNOWY = gość od papierków
DRUŻYNOWY = wychowawca...
Ale już nikt nie przyszedł zapytać po raz kolejny... każdy już wiedział że znam odpowiedź na to pytanie.

A TERAZ ODPOWIED¬ NA TWOJE PYTANIE:
Lubisz gry terenowe? -Ja uwielbiam
Lubisz łazić po drzewach? -Ja uwielbiam
Lubisz na zbiórce zrobić poszukiwania smoków i przy okazji... tak właśnie PRZY OKAZJI poznać całą historię powstania skautingu (i tu masz pierwszy argument dla którego młodzsza jest fajniejsza od starszej)? -Ja uwielbiam
A lubisz na zbiórkach rozmawiać o problemach społecznych? -Ja nienawidzę... bo wolę iść się wyspać w domu niż na chrapać na zbiórce.

A TERAZ WSZYSTKO RAZEM, bo sama się pogubiłam.
Gdyby dziś ktoś przedemną staną i zapytał co chcę dalej robić w harcerstwie, odpowiedziałabym, że chcę WYCHOWYWAć...
... poświęcać swoje piątki dla innych, dla ludzi, którzy jeszcze mogą złapać tego harcerskiego bakcyla niż bakcyla warszawskiego życia.
Ja już osiągnełam coś do czego dążyłam, teraz chcę przekazać to młodszym.

Dlatego zarządzam sobie roczną przerwę...

POZDRAWIAM, choć wiem, że i tak nic z tego nie zrozumiałeś.

PS: Chodzi mi o samą metodykę... WSZYSTKO.
Jeszcze raz powtarzam: WSZYSTKO ZALEŻY OD DRUŻYNOWEGO!!!
Jeśli chodzi Ci o metodykę to polecam http://www.harcerzestarsi.zhp.org.pl , tam w dziale "Musisz znać" masz zarys metodyki.
hm. Stanisław Nowak HR
http://www.6szczep.pl

Maroko_Nysa
Użytkownik
Posty: 67
Rejestracja: 25 lis 2003, 08:07
Lokalizacja: 15 GZ "Przyjaciele Muminków"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Maroko_Nysa » 22 mar 2004, 15:08

Ehhh mam podobne problemy co druhna ... Tez mam 16 lat i tez nie ciagnie mnie zebym byl wedrownikiem .... moze to dlateo ze w harcerstwie jestem juz 7 lat i jestem przyzwyczajony ... nie wime :) Tez sie lubie bawic i podobnie jak druhna mecza mnie tematy na ktorych rozmawiamy o powarznych sprawach , jakos tego jeszcze nie czuje ... Dlatego postanowilem zalorzyc samodzielny zastep starszoharcerski :>

Myslicie ze to dobrze czy raczej nie ??:((((
pwd. Michał Mroczek
Hufiec Nysa
http://nysa.zhp.pl

Patka_69
Stały bywalec
Posty: 365
Rejestracja: 11 sty 2004, 20:19
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Patka_69 » 22 mar 2004, 15:16

Ja właśnie planuje zrobić to samo... ;)
Hiehiehie i będzie się opierał na moich zasadach...
A mam nawet tylu ludzi żeby stworzyć drużynkę... Ale to już za dużo :):):)
Życzę powodzenia w tworzeniu!!!
POZDRAWIAM :):):)
Ps: Naszczęście jeszcze ktoś mnie rozumie... ufff... ;)
"By każda mała myśl,
czyn lub słowo,
braterskie było...
Tak iść do celów wielkich."

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerze starsi”