borm kraków

forum Harcerskiej Szkoły Ratownictwa
hsr.zhp.pl
Zablokowany
piskora

Post autor: piskora » 24 sty 2005, 18:39

Witam!Ostatnio organizowalismy kurs na BORM w Krakowie!!!Zawiedlismy sie na instruktorach podczas drugiego weekendu....Nie zycze nikomu takiego kursu a tym bardziej takich instruktorow!!!! Zostawili po sobie taki "porzadek" ze glowa boli... Ale zycze Wam Powodzenia i udanego kursu!!!! Pozdrawiam Serdecznie!!!!
Czuwaj!!!

rudy

Post autor: rudy » 25 sty 2005, 13:51

CZUWAJ DRUHNO-przykro słyszeć takie słowa tym bardziej że dotyczą one po części mnie. A skoro już sie pojawiły to znaczy że może coś w nich jest-dlatego chciałbym przeprosić w imieniu swoim i reszty instruktorów za bałagan który zostawiliśmy w komendzie i w całym hufcu-wiem że to że mieszkamy kilkaset kilometrów dalej i śpieszyło nam sie do domów to nie jest wymówka. Mam nadzieje że w przyszłości uda mi się zwracać większą uwagę na wszystkie aspekty kursów nawet te czysto organizacyjne. Mam również nadzieję że nasza praca włożona w ten kurs choć troche wam sie przydała i ją docenicie. Jeśli druhna albo którykolwiek inny kursant bedzie miał jeszcze jakieś uwagi albo pytania to czekam na maile po adresem rudyknieja@wp.pl ! rudy.

olastanek

Post autor: olastanek » 25 sty 2005, 15:38

Czuwaj Asiu!!!
przykro mi,ze zostawilismy u Ciebie tak smutne wspomnienia,tym bardziej muszę się odnieść do Twoich zarzutów,zwlaszcza,ze czułam sie gospodarzem na tym kursie.
1. porządek, który zostawiliśmy-jak już napial Rudy, to,że się spieszyliśmy, nas nie usprawiedliwia-fakt, choć przed wyjściem na ile moglismy,na tyle sprzatnelismy po sobie (przynajnmiej tak nam sie wydawało).
widzisz, czesto to jest tak,ze kursanci uwazaja, ze wszyskto co robimy,robimy dla naszej przyjemosci-a to nie do konca tak-nie przepadam za taplaniem sie w farbie, oblepianiu kitem czy ciastem, noszeniem brudnych ciuchow-to dla Was-kursantow, staramy sie aby pozoracje byly jak najbardziej realne. ja moglabym sobie spokojnie napisac na kolanie "rana",albo pwiedziec "wymiotuje"-pytanie tylko po co? naszym celem jest przekazanie Wam jak najlepszej wiedzy i umiejetnosci, dlatego chcemy aby wszyskto bylo jak najbardziej realne-a kursantom sie wydaje czasem,ze my uwielbiamy sie taplac w "syfie" i dlatego to robmiy,a ze to nasz "syf',to nikt go nie bedzie ruszal. ja nie chce zeby ktoś sprzątal ,po mnie, bo mam dwie rece i potrafie to zrobic sama, ale jest tez cos takiego jak 'balagan kursowy'-taki kurs,tak sie dzieje-brudne podlogi, sciany, ludzie- tak jest. nikt tez nie mowi,ze po kursie ma sprzatac organizator, ale w czasie niedzielnego przepdoludnia, gdy wiekszosc kursantow siedziala z gitara (na co my niestety nie mielismy czasu,gdyz nadal trwaly egzaminy), moze mozna bylo zaiamiast tego zaczac porzadki-nikt by nie siedzial tam do 15.00, nie byloby tylu nerwow i problemow.
2. nikomu nie zyczysz takich instruktorow i takiego kursu-znowu mi przykro ze tak myslisz i mowisz,ale coz. mam jednak taka mala propozycje dla Ciebie i moze tez innych,ktorzy sie z Toba zgadzaja. zrob sobie- sama dla siebie taka mala ankiete ewaluacyjna i opdowiedz sobie na kika pytan:
1. czy w ciagu tygodnia miedzy weekendami kursowymi cwiczylam (-lem) lub wyjasnialam(-lem) jakies swoje watpliwosci? (ze mna w tym czasie skontaktowal sie jeden kursant)
2. czy w czasie czkekania na insruktorow i zlożeczenia na ich spoznienie robilam (-lem) cos jescze (np. cwiczylam na fantomie,ktory lezal spokojnie w pudle, cwiczylam schemat badania itp.)
3. czy w czasie przerw miedzy zajeciami wykorzystywalam(-lem) czas na cwiczenie?
4. czy wrazie watpliwoci,ktore wychodzily w czasie cwiczen pytalam (-lem) kogos, prosilam o pomoc?
5. czy w czasie cwiczen w grupach, z instuktorami caly czas uwazalam (-lem), takze na to co robili inni? (a nie zajmowalam (-lem) sie innymi rzeczami)
czy jestes pewna, że na wzystkie te pytania możesz odpowiedziec"TAK"?
badzo łatwo jest krykowac, zwlaszcza jesli do tego dochodza jeszcze emocje, ale moze czasem warto sie zastanowic nad swoimi slowami, bo moga kogos krzywdzic. krzywdza one np instruktora, ktor nie przerwal egzaminu aby zjesc kolacje (ktorej notabene w sobote w ogole nie bylo :( ), ale przerwal go bo po to,aby wyjasnic dokladnie o co codzi w statystycznych "czterech minutach"-'bo kursanci tego jeszcze nie rozumieja". krzywdza one ludzi, ktorzy przyjezdzaja z daleka,po to,zeby powedziec Wam to,co sami wiedza-nikt im za to nie placi. krzywdza one ludzi, ktorzy "nie integruja sie z Wami" dlatego,ze sa caly czas na egzaminach-przez kilka godzin, w malym pomieszczeniu,gdzie czasem bardzo tudno jesto podjac decyzje,wiedzac,ze dla innych jest ona istotna.
kursy BORM sa dla Was, ale nie jestesmy w stanie ich zrobic bez Was-potrzebna nam jest Wasza pomoc-Wasza chęc dzialania,motywacja, bez tego jest nam ciężko..
tak naprawde ten kurs nie powinien byl sie odbyc-to Ty jako organizator nie spelnilas wymogow formalnych i zgodnie z zasadami obowiazujacymi w HSR, powinnam byla ten kurs odwolac. ale chcialam zeby sie odbyl, chcialam,zebysmy mogli przekazac Wam wiedze,ktora byc moze kiedys uratuje komus zycie . I bardzo sie ciesze,ze podjelam taka decyzje, dlatego,ze w jednej z ankiet przezytalam "teraz,po kursie, nie boje sie juz pomagac"- a to jest wlasnie nasz cel "niesc chetna pomoc bliznim..." .....wiec cos osiągnelismy.:)

dziekuje wszystkim instruktorom,ktorzy przyjechali na niego z daleka-za pomoc i wsparcie.
przepraszam kursantow-za nasze bledy,przede wszystkim za spoźnienia
i coz.....mam nadzieje,ze do zobaczenia :)

P.S. mam prosbe Asiu do Ciebie-jesli piszesz jakas opinie,to korzystaj z 1 os liczby pojedynczej-jestes pewna,ze wszycy uczestnicy kursu podspisuja sie pod tym listem?

phm Aleksandra Stanek
instruktor asystent HSR

Lukas
Użytkownik
Posty: 89
Rejestracja: 23 maja 2003, 18:35
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Lukas » 25 sty 2005, 23:42

W kwestii technicznej strony organizacji kursów gorąco polecam instytucję kadry pomocniczej. Podczas kursów organizowanych przez Inspektorat podkarpacki większość kadry pomocniczej stanowią "brązowi". Sami zgłaszają chęć udziału w kursie jako pomocnicy - zatem nie istnieje zarzut "prac niewolniczych" wśród kursantów. Kadra pomocnicza zasadniczo dzieli się na dwie grupy:
1. "programowcy" - (zazwyczaj brązowi) - odwalają kawał dobrej roboty pomagając w trakcie ćwiczeń, symulacji, gier ratowniczych, służą kursantom pomocą i wsparciem psychicznym podczas długich godzin oczekiwania na "swoją kolejkę do egzaminu" i wreszcie pomagają instruktorom podczas egzaminu (mieszają farbę, kit i cały ten "syf", malują instruktorów, ustawiają "scenografię" i wszystko na bieżąco sprzątają) - w zamian za to otrzymują możliwość gromadzenia doświadczeń, pogłębiania praktyki i przygotowania się do ewentualnego kursu instruktorskiego SAS. Dodam jeszcze, że jeśli konkretne środowisko nie dysponuje odpowiednimi ludźmi do pomocy zabieramy do pracy "naszych brązowych", którym organizator ma zapewnić wyżywienie (no i nocleg rzecz jasna).
2. Druga grupa to wszystkim dobrze znana "kwaterka" - ekipa sprząta obiekt, gotuje i przygotowuje posiłki, dba o dostęp do odpowiednich materiałów. Mimo, iż te czynności nie należą do najprzyjemniejszych nigdy nie mieliśmy problemu ze znalezieniem chętnych do kwaterki (istotą rzeczy jest nieangażowanie do prac kursantów i instruktorów).
Bardzo ważną osobą jest "kursowy oboźny" - czyli szef kwaterki i budzik dla kursantów :) Oboźnym zawsze (!) jest ktoś ze środowiska z którego pochodzą kursanci. Tu organizator ma wielkie pole do popisu. Trzy, cztery osoby kwaterki mogą zdziałać istne cuda na kursie - wszystko lśni, posiłki na czas, zajęcia bez opóźnień - żyć nie umierać :), a w razie kłopotów szef szkolenia bierze na dywan oboźnego i wszystko jest jasne.

Oczywiście taka organizacja kursu wymaga dodatkowych zabiegów przed samym kursem. Konieczny jest kontakt szefa szkolenia z osobą odpowiedzialną za organizację w danym środowisku. Gorąco zachęcam wszystkich szefów szkolenia do podjęcia tego "dodatkowego" wysiłku. Nawet jeśli za pierwszym razem coś nie wypali to podczas kolejnych kursów Wasz trud zaowocuje mniejszym zmęczeniem, większą ilością czasu (nawet na wieczór z gitarą), lepszym samopoczuciem kursantów i zdrowiem instruktorów - czego serdecznie wszystkim życzę.

Łukasz Gocek

P.S. Dzielcie się swoimi doświadczeniami i kłopotami z organizacją kursów - wszyscy na tym skorzystamy.
Łukasz Gocek

piskora

Post autor: piskora » 26 sty 2005, 10:02

Napewno wiekszosc kursantow tak mysli!!!!Po za tym nie narzekamy na Instruktorow programowo ale organizacyjnie!Twoja wola byla w tym Olu zeby nie dopuscic do tego kursu ale zwroc uwage tez na to ze po raz pierwszy organiowalismy kurs na BORM!!!! Nie z niechecilam sie do organizacji tego typu kursow i mam zamiar kiedys zoorganizowac jeszcze jeden i wiem juz na co trzeba zwrocic ogromna uwage!!!! Co do kolacji...bylo mowione ze ma byc cos do jedzenia dla instruktorow.Bylo jdzenie ktos z kadry mogl zrobic kolacje!!!Kursanci byli zajeci,przejeci i zdenerwowani napieciem podczas egzaminow..... Nie mam zalu juz o nic tak naprawde! Moze faktycznie bylam pod wplywem emocji ale postaw sie w naszej sytuacji! Jeali kogos urazily moje slowa to PRZEPRASZAM bo wiem co to znaczy dla instruktora... Sama jestem instruktorka i wiele po moim zobowiazniu przezylam.Ale nauczylam sie juz wielu rzeczy odkad jestem instruktorem min. tego jak zoorgnizowac kurs na BORM! Musze konczyc jeszcze raz Przepraszam i prosze o zrozumienie....
Pozdrawiam
pwd Joanna Piskorz

CYREK1
Starszy użytkownik
Posty: 201
Rejestracja: 26 lis 2003, 13:01
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: CYREK1 » 26 sty 2005, 11:29

Smutne.....
Kurs miał się nie odbyć a się odbył ??? Czy to swidczy o łamaniu zasad poanujących w HSR ??]
O to, że przestajemy dbac o jakość i dobra markę ??
Każdy narzeka, wszyscy się tłumaczą, tylko RUDY umiał z pokorą powiedzieć przepraszam, za to co złe.
Smutne....
Przychylam się do wypowiedzi Kanapka, dzielmy się doświadczeniami to pomaga, w naszym środowisku organizacja kursów jest bardzo podobna do doświadczeń opisanych przez Łukasza.
Pozdrawiam
hm. Mariusz Cyrulewski
instruktor HSR

tavria

Post autor: tavria » 05 kwie 2005, 18:53

Czuwaj!
Mam do wszystkichodwiedzajacych to forum prośbę: jezeli w Krakowie bedzie planowany BORM dajcie mi znać. Mam chetnych...

Pozdrawiam ,
Sam.Joanna Zmarzlik

fenomenka_wa@wp.pl
gg-9002781

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Ratownictwo”