PROCEDURY POSTęPOWANIA W RATOWNICTWIE

forum Harcerskiej Szkoły Ratownictwa
hsr.zhp.pl
MYCHAS
Stały bywalec
Posty: 494
Rejestracja: 30 gru 2003, 14:26
Lokalizacja: Gdańsk - Orneta - Lidzbark War
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: MYCHAS » 05 kwie 2005, 00:34

adam240386 napisał:
My szanowni Druhowie jesteśmy harcerzami i nie występuje u nas zjawisko "znieczulicy", lub "przyzwyczajenia". Ratownik medyczy PRM, czy lekarz z ciężkorannymi, rannymi, chorymi pracuje codziennie. Do każdego podchodzi z rutyną (wiem to z autopsji, biorę od czasu do czasu dyżury wolontaryjne w pogotowiu i wierzcie, że czasami podejście personelu do pacjenta jest... conajmniej wątpliwe). My - ratownicy medyczny ZHP - podchodzimy do każdego przypadku jak do "tego pierwszego", zwłaszcza gdy z udzielaniem pomocy nie mamy zbyt często doczynienia. Harcerze - ratownicy - poprostu się przejmują!
Po pierwsze przy kilku tysiącach pacjentów na OIOMie w ciągu roku (mając na dyżurze pod opieką od 2-4 pacjentów w stanie ciężkim a nawet krytycznym ), jeżeli by się Druh tak bardzo przejmował, to teraz byłby Druh, mówiąc delikatnie w Szpitalu Psychiatrycznym, a po drugie, jeżeli podczas intubacji, reanimacji, a szczególnie przy pobudzonym ruchowo pacjencie na OIOMie będzie Druh się rozczulał to ten zrobi sobie tylko krzywdę, a Druh będzie stał i patrzył na to.
To nie znieczulica tylko wiedza i zdecydowanie – rób szybko, albo w ogóle, – bo potem to już nie trzeba – takie zdanie powiedział kiedyś mój ordynator.
Tymczasem długi trzeba spłacać, depozyty przekazać innym. Może nikt im tego nie powiedział?”
S t e f a n M i r o w s k i „ S p ł a c i ć d ł u g ”
www.orneta.zhp.pl

hm. Michał Ludkiewicz
Chorągiew Warmińsko - Mazurska

adam240386
Użytkownik
Posty: 64
Rejestracja: 06 sty 2003, 13:19
Lokalizacja: 1 KDW Supra Vires
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: adam240386 » 12 kwie 2005, 08:19

Druhu! W sprawie podudzonych, psychicznie chorych to wiem jak podchodzi personel i nie mam nic do zarzucenia. Kontakty lekarz - pacjent powinna cechować obopulna wyrozumiałość i szacunek, ale co Druh powie na sytuację, kiedy przyjeżdżajac na do zawału 60-lataka pytając lekarza przy wysiadanniu z R-ki, czy brać walizkę i defi, lekarz stwierdza "po co i tak umże"?? Czy to jest to przyzwyczajenie Druha, to odpowiednie podejście?
Jeśli już przytaczamy cytaty, to lekarz, który niegdyś jeździł ze mną na wypadkowym powiedział "pacjent to też człowiek". I to chyba tbyło mądre!

________________________
Adam Stępka
5 Zgierska ratownicza Drużyna Wędrownicza
"Commotio Cerberi"
Obrazek

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Ratownictwo”