PROCEDURY POSTęPOWANIA W RATOWNICTWIE

forum Harcerskiej Szkoły Ratownictwa
hsr.zhp.pl
CYREK1
Starszy użytkownik
Posty: 201
Rejestracja: 26 lis 2003, 13:01
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: CYREK1 » 01 paź 2004, 10:12

Sądzę, że nowy wątek będzie lepszym miejscem na polemikę w sprawie poziomu wyszkolenia, stosowania standardów i procedur ratownictwa medycznmego w służbach ratowniczych naszego kraju.
Klakier napisał, że gdyby strażacy mieli mu pomagać, to nawet gdyby był nieprzytomny wstałby i uciekł.
Swoją dorgą bardzo interesujące umiejętności.....
Ja odpowiadam, że Państwowa Straż Pożarna jest jedyną profesjonalną służbą w tym kraju, która ma PROCEDURY POSTęPOWANIA w zakresie ratownictwa medycznego. Dokument został wprowadzony stosunkowo niedawno, ale poczyniono ogromny krok na przód, szkoląc tysiące strażaków ratowników w zakresie ratownictwa medycznmego.
Cały czas pracuje zespół, który ocenia postępoiwanie strażaków ratowników na miejscu zdarzenia, wyciaga wnioski. Głownym motorem tych zmian w PSP jest Ignacy Baumberg, koordynator medyczny KG PSP, członek Rady Programowej HSR.
Strażacy biora pod uwagę w swoich szkolniach wszystko co mogą, między innymi ZHP konsultowało ich dokumenty szkoleniowe i procedury medyczne, ja osobiście brałem udział w ćwiczeniach KARAMBOL 2003, które służyły ewaluacji nabytych umiejętności z zakresie rat. med. przez strażaków ratowników. Sam również znam wielu strażaków, którzy znakomicie radzą sobie z ratownictwem medycznym (np. załogi uczestniczące w III Mistrzostwach Polski w Ratownictwie Medycznym i Drogowym)mógłbym wymienić strażaków z Nowego Sącza, Gdańska, Gdyni, Poznania, Katowic, Kurowa, Szczecina, Bornego Sulinowa ale krzywdzę wtedy innych, którzy poświęcają swoje życie dla ratowania życia innych.......
Tak jak ty krzywdzisz - generalizując.
Tak się składa, że póki co mam więcej złych doświadczeń ze służbami stricte medycznymi, na co dzień słysze i widzę postępowanie, które jest narażeniem zdrowia i życia osób poszkodowanych, składa się równiez tak, że mam bardzo dobre pojęcie na temat szkół medycznych i poziomu wyszkolenia absolwentów tych szkół, czasem bywa tak, że harcerz - wolontariusz, reprezentuje wyższy poziom kompetencji, niz licencjonowany lub tylko "dwuletni" RATOWNIK MEDYCZNY. W Szczecinie przeprowadzono w tym zakresie także badania naukowe, które to potwierdzają, zatem nie przekonujesz mnie do tego, żeby wzorować się na programach szkoleń szkół medycznych.
Żeby było weselej anegdotka: znam taką szkołe medyczną, gdzie przyszli ratownicy uczą się defibrylacji za pomocą UWAGA !!! dwóch butelek soli fizjologicznej owiniętych aluminiową folią :)
żeby było ciekawiej, nauczono ich w szkole, że w przypadku obrzęku płuc trzeba - upuścić krew, a przy poparzeniu kwasem przewodu pokarmowego trzeba wypić dwa surowe kurze jajka.
Nawet próbowałem później poszukać takich metod w wytycznych American Heart Association (BLS, ACLS, PALS) lub European Resuscitation Council (BLS, ALS), Basic Trauma Life Support (BTLS Advanced, Pediatric BTLS) lub Prehospital Trauma Life Support (PhTLS), American Academy of Pediatrics (NRP, PEEP, APLS) i nie znalazłem :(((

hm. Mariusz Cyrulewski
instruktor HSR

klakier

Post autor: klakier » 01 paź 2004, 13:52

Bardzo się ciesz że macie ochotę go obejrzeć pierwsza połowa była ciekawa ale poczekamy na drugą i wtedy dam wam znać nie wiem czy będzie w Internecie, jeżeli będę miał pisemną zgodę bohaterów tego filmu to pewnie tak. pozdrawiam

--
phm Paweł Szulc HR

CYREK1
Starszy użytkownik
Posty: 201
Rejestracja: 26 lis 2003, 13:01
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: CYREK1 » 01 paź 2004, 14:49

HSR nie wzoruje sie na procedurach PSP, bo doktryna HSR powstała dużo wcześniej niż te procedury.
Co do skrótu, to PSP działa w systemie KSR-G, który naklada na nia również zadania z zakresu ratownictwa medycznego, czy Ci się to podoba, czy nie.

Co do poziomu szkolenictwa zawodowego na kierunku ratownik medyczny to się nie mylę, znam mnóstwo przykrych przykladów, poza tym znam też profil ludzi, którzy kończą te szkoły, przeszło 50 % z nich to ludzie, którzy wybrali te szkołe uciekając przed służbą wojskową, pozostali z różnych pobudek, ale na prawdę nieliczni chcieli na prawdę służyć innym.
Poza tym to nie jest żadna ściema, badania wskazały, że harcerze mieli wyższy poziom w zakresie BLS i ALS niż ratownicy medyczni, co do szkoły i anegdoty z jajkami i upuszczaniem krwi - autentyk !!! uwierz !!!
Co do KARAMBOLU - to wcale to ładnie nie wyglądało i nie była to zabawa, to bardzo złożone ćwiczenie ratownicze z udzialem wielu poszkodowanych i nie wolne kwestionowac jego przydatności szkoleniowo - operacyjnej. Tylko na podstawie takich ćwiczeń okresla sie możliwy przebieg akcji ratowniczej, tylko na podstawie takich ćwiczeń określa się wytyczne i procedury dotyczące postepowania, wyciąga się wnioski, aby unikac błedów w sytuacji realnej. Swoją drogą jeszcze dwie refleksje:
1. podczas akcji ratowniczej często nie uniknie sie błedów, gdyz następująca mnogośc zdarzeń i dynakika akcji nie pozwala wszystkiego przewidzieć, poza tym często siły i środki w takim kraju jak Polska nie są wystarczające, czy adekwatne do zagrożenia - ale tego już nie zmienimy.
2. ciekawi mnie po co mam się z Tobą skontaktować?? co zamierzasz zrobić zlikwidujesz taką szkołę?? nauczysz wykładowców?? nie pojmuję...

A tak na marginesie wartoobyłoby chyba się podpisac imieniem i nazwiskiem

Pozdrawiam
hm. Mariusz Cyrulewski
instruktor HSR

klakier

Post autor: klakier » 07 paź 2004, 09:29

Bardzo się ciesz że macie ochotę go obejrzeć pierwsza połowa była ciekawa ale poczekamy na drugą i wtedy dam wam znać nie wiem czy będzie w Internecie, jeżeli będę miał pisemną zgodę bohaterów tego filmu to pewnie tak. pozdrawiam

--
phm Paweł Szulc HR

CYREK1
Starszy użytkownik
Posty: 201
Rejestracja: 26 lis 2003, 13:01
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: CYREK1 » 07 paź 2004, 15:51

A możesz sprecyzować, co oznacza, kiedy mówisz o sobie "MY" ??
Jesteś bardzo wpływowym człowiekiem chyba??

hm. Mariusz Cyrulewski
instruktor HSR

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 07 paź 2004, 15:55

CYREK1 napisał:
A możesz sprecyzować, co oznacza, kiedy mówisz o sobie "MY" ??
Jesteś bardzo wpływowym człowiekiem chyba??
A ty "nieuważnym" ;)
On wtedy kogoś cytował :)
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

klakier

Post autor: klakier » 07 paź 2004, 16:44

Bardzo się ciesz że macie ochotę go obejrzeć pierwsza połowa była ciekawa ale poczekamy na drugą i wtedy dam wam znać nie wiem czy będzie w Internecie, jeżeli będę miał pisemną zgodę bohaterów tego filmu to pewnie tak. pozdrawiam

--
phm Paweł Szulc HR

CYREK1
Starszy użytkownik
Posty: 201
Rejestracja: 26 lis 2003, 13:01
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: CYREK1 » 08 paź 2004, 08:52

klakier napisał:
Witam co do tych szkół to nie przesadzajmy nie będziemy nic likwidować ani nikogo uczyć
To chyba jest forma mówienia o sobie "MY" czy się mylę i nie znam języka polskiego.
Takie końcówki "my" w wyrazach nie przesadzajmy, nie będziemy.
I to ja jestem nieuważny??
hm. Mariusz Cyrulewski
instruktor HSR

Marecki
Stały bywalec
Posty: 404
Rejestracja: 23 mar 2003, 22:52
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Marecki » 08 paź 2004, 08:59

klakier napisał:
będziemy nic likwidować ani nikogo uczyć
To jest Was więcej o nie to ja się wypisuje nie dość że Samoobrona w sejmie to jeszcze Koty nas oblegają...
klakier napisał: . Pewnie że podczas akcji ratowniczej błędy są nie uniknione nie ma ludzi którzy ni popełniają błędów
Ale jak się domyślam bajkowe koty ich nie popełniają.
klakier napisał: rzeczywistość jest naprawdę inna.
A mi pan doktor na filozofii ostatnio powiedział że nie ma rzeczywistości wszystko to sen.
klakier napisał:
Mam nadzieje ze w tym wszystkim chodzi o to aby pomagać ludziom, bo to jest najważniejsze.
Ale pomagać i uczyć mogą tylko Ci którzy mają praktykę.
Tylko jak tu ją zdobyć.
Pozdrawiam
Marecki
P.S Przeniosłem się do świata fantastyki i walczę z Trolami. ;o)
phm. Marek Jędrzejek H.O
Inspektorat Ratowniczy Śląskiej Chorągwi ZHP
http://www.hsr.slaska.zhp.pl

klakier

Post autor: klakier » 08 paź 2004, 21:47

Bardzo się ciesz że macie ochotę go obejrzeć pierwsza połowa była ciekawa ale poczekamy na drugą i wtedy dam wam znać nie wiem czy będzie w Internecie, jeżeli będę miał pisemną zgodę bohaterów tego filmu to pewnie tak. pozdrawiam

--
phm Paweł Szulc HR

klakier

Post autor: klakier » 08 paź 2004, 21:52

Bardzo się ciesz że macie ochotę go obejrzeć pierwsza połowa była ciekawa ale poczekamy na drugą i wtedy dam wam znać nie wiem czy będzie w Internecie, jeżeli będę miał pisemną zgodę bohaterów tego filmu to pewnie tak. pozdrawiam

--
phm Paweł Szulc HR

Marecki
Stały bywalec
Posty: 404
Rejestracja: 23 mar 2003, 22:52
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Marecki » 11 paź 2004, 19:31

klakier napisał:
Marecki Twoja wypowiedz wszystko wyjaśnia jest bardzo płytka i mówi wiele o Tobie

Na któryś z warsztatów mówiono mi, iż poziom wypowiedzi trzeba dopasować do odbiorcy i mam nie odparte wrażenie, że był odpowiedni dla Bajkowego Kota.
Ponieważ gdy używało się wobec pogromcy Smerfów, argumentów sensownych i trafnych ten ich nie rozumiał, ale widać trzeba było zmienić poziom na bardziej zrozumiały i od razu jest lepiej. )
Kończąc ten post udaję się na szkolenie do Smerfa Łasucha w naszej Smerfowej Wiosce.
Może on mi powie jak uchronić się przed atakami Klakiera podłego kota Gargamela....
Pozdrawiam
Marecki vel. Smerf Osiłek.
Przewodniczący Loży Szyderców
W Smerfnej Wiosce
phm. Marek Jędrzejek H.O
Inspektorat Ratowniczy Śląskiej Chorągwi ZHP
http://www.hsr.slaska.zhp.pl

Tomcio
Użytkownik
Posty: 60
Rejestracja: 10 kwie 2003, 10:32
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Tomcio » 25 paź 2004, 12:00

Druhowie.
Ten wątek dotyczy procedur i prosiłbym się wypowiadać na ten temat a nie na inne. Proponuję także przeczytać uważnie regulamin forum i stosować się do niego. W przeciwnym wypadku wypowiedzi będą edytowane.
Przypomnę, że na forum nie wolno nikogo obrażać.
Pozdrawiam
phm. Tomasz Chruścik
sekretarz HSR

adam240386
Użytkownik
Posty: 64
Rejestracja: 06 sty 2003, 13:19
Lokalizacja: 1 KDW Supra Vires
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: adam240386 » 01 kwie 2005, 08:35

Chciałbym nawiazać do pierwszego wpisu.
Powiem szczerze, że wyszkolenie naszych ratowników jest w porównaniu ze słóżbami medycznymi wątpliwe, szczególnie w obliczu upraszczania niektórych rzeczy (patofizjologii, czy sumptomatyki danego przypadku) przez HSR. Jednak jest coś, w czym jesteśmy lepsi nawet od osób, którzy mają magiczny tytuł "prof dr n.med." przed nazwiskiem. My szanowni Druhowie jesteśmy harcerzami i nie występuje u nas zjawisko "znieczulicy", lub "przyzwyczajenia". Ratownik medyczy PRM, czy lekarz z ciężkorannymi, rannymi, chorymi pracuje codziennie. Do każdego podchodzi z rutyną (wiem to z autopsji, biorę od czasu do czasu dyżury wolontaryjne w pogotowiu i wierzcie, że czasami podejście personelu do pacjenta jest... conajmniej wątpliwe). My - ratownicy medyczny ZHP - podchodzimy do każdego przypadku jak do "tego pierwszego", zwłaszcza gdy z udzielaniem pomocy nie mamy zbyt często doczynienia. Harcerze - ratownicy - poprostu się przejmują!
Obrazek

CYREK1
Starszy użytkownik
Posty: 201
Rejestracja: 26 lis 2003, 13:01
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: CYREK1 » 04 kwie 2005, 11:00

Nie dobre jest generalizowanie i mówienie o tym, kto jest lepszy. Znam pracę Pogotowia Ratunkowego, SOR i innych jednoistek ochrony zdrowia i choć mam różne doświadczenia nie zgadzam się na uogólnienia. Znam wielu lekarzy, którym nie jest wszystko jedno, którzy traktują każdy przypadek indywidualnie i z ogromnym zaangażowaniem.
hm. Mariusz Cyrulewski
instruktor HSR

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Ratownictwo”