HGR vs. PCK

forum Harcerskiej Szkoły Ratownictwa
hsr.zhp.pl
bulon
Stały bywalec
Posty: 371
Rejestracja: 06 gru 2003, 04:46
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: bulon » 30 sty 2005, 13:54

to juz jest bicie piany....
czy ten topic tez mozna juz zablokowac???
Braci się nie traci

CYREK1
Starszy użytkownik
Posty: 201
Rejestracja: 26 lis 2003, 13:01
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: CYREK1 » 30 sty 2005, 18:51

jedrek napisał:
Ktoś już na tym forum wspomniał o tym, że takie służby jak PSP zajmują sie przede wszystkim ratownictwem gaśniczym, chemicznym, drogowym. Oczywiście nie ujmując im, wchodzi w to też ratownictwo medyczne (i są w tym dobrzy), ale że aż w takim stopniu żeby sie od nich uczyć???

Zdziwiłem sie czytając kto zasiada w Radzie Programowej HSR, takie osobistości a jeszcze nie ulepszyli standartów - szok!!!

Jakie dotykanie kręgosłupa, o czym ty MARECKI piszesz-chcesz zrobić krzywdę człowiekowi?


Państwowa Straż Pożarna w większości nie zajmuje się gaszeniem pożarów tylko twz. likwidowaniem zagrożeń miejscowych, a w to wchodzi ratownictwo drogowe, medyczne, techniczne i wysokościowe i proszę nie przedstawiac tezy, że ni emamy się od kogo uczyć. PSP jest formacją, która jako jedyna formacja w Polsce posiada standardy postępowania i już to napisałem na tym forum chyba z 5 razy.

Osobistości z Rady programowej to także Koordynator rat. Med z PSP i własnie m.in. przy jego udziale HSR wprowadza od 1 marca najnowsze standardy w pierwszej pomocy, zgodne z wytycznymi AHA i ERC. :)

Co do badania kręgosłupa - musze wyrazić to bardzo jazsno - nie będziemy uczyc harcerskich ratowników takich czynności. Nie ma takiej potrzeby, jest to bezceleowe i zgadzam się z cytowaną wypowiedzią.

Pozdrawiam i zapraszam do współpracy
hm. Mariusz Cyrulewski
instruktor HSR

Marecki
Stały bywalec
Posty: 404
Rejestracja: 23 mar 2003, 22:52
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Marecki » 31 sty 2005, 07:48

Witam,

Mariuszu,
nie będziemy, ale uczyliśmy i należy to napisać ponieważ wychodzi, że jestem hipokrytą. A post ten był napisany chyba z rok temu.

Pozdrawiam serdecznie
Marecki
phm. Marek Jędrzejek H.O
Inspektorat Ratowniczy Śląskiej Chorągwi ZHP
http://www.hsr.slaska.zhp.pl

jeziorski
Użytkownik
Posty: 141
Rejestracja: 17 gru 2002, 20:53
Lokalizacja: hgr starowka
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: jeziorski » 31 sty 2005, 14:48

jedrek napisał:
Witajcie!!!
Nie chodziło mi tu o udowadnianie komuś hipokryzji tylko o to, że niestety nasi harcerze nadal stosują się do starych metod/standardów - może ktoś by im zrobił nowelizację ABC? Jako instruktorzy HSR chyba macie taki obowiązek NO NIE?
Macie rację pisząc, że PSP ma dobre standardy (sam się nieraz stosowałem do nich przygotowując się na zajęcia). Tylko wydawało mi się, że powinniśmy czerpać informację medyczne od organizacji stricte medycznych.
Ale nikogo na siłę niczego nie nauczysz, a możliwości na odnowienie wiedzy jest kilka.
Możesz jeszcze raz iść na kurs, nie koniecznie jako uczestnik, ale np. jako kadra pomocnicza.
Możesz pojechać na warsztaty, takie powinny się odbywać raz w roku.
Myślę, że udział w imprezach typu zawody też dużo dają.
jedrek napisał:
A powracając do pytania z mojego poprzedniego postu!
„…Na koniec chciałem powiedzieć, że Ratownicy np. po Medycznym Studium Zawodowym lub też po studiach Licencjackich nie mają najmniejszych szans zdać egzaminu na BORM – DLACZEGO???...”
Może mi to wytłumaczyć? Tylko nie piszcie mi, że są słabi, bo w to nie uwierzę.

Serdecznie pozdrawiam i życzę owocnej pracy
Nie wiem, co masz na myśli, skoro nie są w stanie zdać, a 15 letni harcerze tak, to znaczy, że są "słabi", bo innego wyjścia nie widzę.

Pozdrawiam Seba
Sebastian Jeziorski
Harcerska Grupa Ratownicza Starówka
www.hgrstarowka.xt.pl

Marecki
Stały bywalec
Posty: 404
Rejestracja: 23 mar 2003, 22:52
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Marecki » 31 sty 2005, 16:54

jedrek napisał:
Nie chodziło mi tu o udowadnianie komuś hipokryzji
Nie chodzi tu o Twoją wypowiedź tylko o wypowiedź Mariusza, która została tak skonstruowana, że wychodzę na hipokrytę.
jedrek napisał:
tylko o to, że niestety nasi harcerze nadal stosują się do starych metod/standardów - może ktoś by im zrobił nowelizację ABC?
Ci którzy interesują się I pomocą napewno będą mieć szanse nauczyć się, uaktualnić wiedzę.
jedrek napisał:
Na koniec chciałem powiedzieć, że Ratownicy np. po Medycznym Studium Zawodowym lub też po studiach Licencjackich nie mają najmniejszych szans zdać egzaminu na BORM DLACZEGO???
Może mi to wytłumaczyć?
Dla mnie mogą podejść do egzaminu, zdają egzamin dostają blachę choć o blachach będzie się mówić jeszcze tydzień, nie zdają nie dostają.
A dlaczego nie dostają, najcześciej nie stosują się do wytycznych.

Pozdrawiam
Marecki
phm. Marek Jędrzejek H.O
Inspektorat Ratowniczy Śląskiej Chorągwi ZHP
http://www.hsr.slaska.zhp.pl

Marecki
Stały bywalec
Posty: 404
Rejestracja: 23 mar 2003, 22:52
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Marecki » 01 lut 2005, 00:07

Witam,
jedrek napisał:
Odp.:
Zawsze wydawało mi się, że taka agenda jak Harcerska Szkoła Ratownicza powinna dbać o swoich podopiecznych.
I dba ponieważ najpierw instruktorzy potem reszta, jak instruktorzy mają szkolić innych nie znając nowości.
Swoją droga HSR jako jedyny non stop coś zmienia w swoich standartach wytycznych, żadna inna specjalność nie pracuje w taki sposób, nikt nie zmienia standartów nie kształci się, aby być lepszym.
jedrek napisał:
To chyba ona powinna wyjść naprzeciw problemom i stworzyć coś takiego jak nowelizacja BORM (czyli stosowanie się do nowych standardów).
Jak Ty to sobie wyobrażasz nagle około 4 000 hacerzy zaczyna być na nowo egzaminowani, ściągani siłą na jakieś warsztaty które już wogóle ich nie interesują ??? A może odbieramy odznaki ??? O to Ci chodzi.
Odznaka jest sprawnością mistrzowską i trąbimy o tym na tym forum co chwilę, a wszyscy uważają odznakę za papier niewiadmomo jaki i niewiadomo co dający ludzie opanujcie się! Odznaka to tylko sprawność, coś co ma motywować do udzielania pomocy. W porównaniu zresztą społeczeństwa Ci harcerze udzielą pomocy o niebo lepiej a dlaczego ponieważ wogóle jej udzielą!!!
jedrek napisał:
A skąd ja mam to wiedzieć? Nikt z HSR/inspektoratu/HGR nie informował nas o takich rzeczach. I co najgorsze nadal nie informuję (chyba, że poszczególne środowiska).
Drogi druhu kolego miły panie czy jak tam sobie życzysz aby Cię nazywać, czego Ty wymagasz, co impreze obstawę medyczną, kurs BORM, warsztaty, kursy innego typu wysyłam około 300 e-maili może to nie wiele w porównaniu do rzeszy ludzi, którzy posiadają odznakę na Śląsku, a wiesz ile dostaję odpowiedzi 10, może 15 i zgadnij od kogo, od ludzi którzy o dziwo od zawsze starają się być na bierząca. Ty chcesz stworzyć z HSR organizację która będzie posiadaczy BORM zmuszać do niewiadomo czego może spojrzałbyś na to co się dzieje w harcerstwie ogólnie jeżeli ktoś coś robi to nie ma czasu na dużo więcej, a i tak ratownictwo w ZHP zaczeło kwitnąć w ZHP dlaczego nikt tego nie zauważa dlaczego nikt nie chce powiedzieć fajnie że jest HSR, że już coraz żadzej słyszy się o unieruchomianiu przy pomocy patyków, o opaskach zaciskowychy/uciskowych przy krwotokach tętniczych i żylnych, że nie pokazuje się RKO na misiach non stop tylko dlaczego nie AHA (swoją drogą co ma Amerykańskie Towarzystwo Kardiologiczne do Europy oprócz działania w ILCOR)... Powiem Ci coś co jest tajemnicą poliszynela jeżeli chcesz być na bierząco będziesz, a tak w ogólnie robisz sceny o coś co właśnie się zmienia.
jedrek napisał:
Ludzie, którzy zdali np. 3 lata temu kurs zatracili swoje umiejętności (choć nie jest to zasadą) – to jest okropność. Przepraszam, że to powiem, ale to Wasza wina.
Moja wina, że ktoś przez 3 lata nigdzie nie pojechał a ja za swoje pieniądze nie zadzwoniełem nie błągałem żeby przyszedł, żeby uaktualnił swoją wiedzę, żeby mogł ratować według nowych wytycznych ERC... Prosze Cię 300 telefonów 3 razy w miesiący każdy po około 1,5 min to policz sobie...

jedrek napisał:
1) Jak RM chce podejść do egzaminu to każecie mu przejść cały kurs – BEZSENS
Jak dla mnie może przyjść na egzamin, tak samo jak żadnego kursanta nie zmuszam żeby siedział na wykładach. Tylko potem żeby nie miał pretesji.
I tak jesteśmy bardziej liberalni niż ERC.
Co do instruktorskiego to chcesz być instruktorem poświęć się pojedź na kurs pokaż że jesteś dobry i zostań instruktorem. Nie podobają się zasady trudno, jak chcesz być instruktorem ERC jedziesz na kurs i musisz stosować się do zasad i wytycznych właśnie na tym kursie. (na tym forum już chyba po raz enty romowa o tym samym)

jedrek napisał:
2) Jak już go dopuścicie to mówicie, że się nie stosuję do wytycznych. A ja Ci powiem, dlaczego tak jest. Bo On przez 3 lata uczył się czegoś zupełnie innego
Masz rację cytuję II semestr przedmioty na licencjacie z ratownictwa medycznego Śląska Akademia Medyczna:
Żywienie człowieka - masz rację tego nie ma w kursie na BORM zajeć około 13
Demografia - tego również 6
Zdrowie publiczne - nie prowadzi się zajęć z tego
Informatyka - niestety brak na kursie
Z klicznych zostaje:
medycyna ratunkowana - 4 zajęcia
ratownictwo medyczne - 5 zajec
ratownictwo medyczne przedmioty specjalnosciowe - 4 zajecia
I napewno wręcz na kursie BORM nie poruszamy nie dzielimy wstrzasu, ale na ŚAM wykład ze wstrzasu też nie powala.
jedrek napisał:
. Te standardy, które posiadacie są zupełnie niespójne z ich standardami.
I to się zmienia natomiast na ŚAM wykładowca mówi takie zdanie, w przypadku zadławienia(osoba dorosła nieprzytomna) można stosować naprzemienienie masaż klatki piersiowej z uciskanie nad brzusza... Na mój komentarz, że wytyczne mówią inaczej miły pan stwierdził iż zostały źle przetłumaczone i mam się odnieść do angielski, a jak miałem przyjemność rozmawiać z osobą która tłumaczyła te wytyczne to okazało się, że to ILCOR tak mówi... I co Ty na to... Proszę Cię nie powołuj się na świętość standartów które tak naprawdę sa wytycznymi... Bo w Polsce są tylko jedne standarty i posiada je PSP nikt inny nie stosuje się do żadnych standartów bo to czego uczy się na kursach ERC to wytyczne a do wytycznych możesz się stosować lub nie... Niestety...

jedrek napisał:
Przecież to Oni będą w przyszłości tymi metodami ratować komuś życie.
Masz rację. A wytłumacz mi dlaczego na zajęciach z anestezjologiem tym razem warsztatach dla ludzi właśnie z BORM(aby byli lepsi w końcu taki pan doktor to musi znać standarty prawda bo w koncu przez 6 lat 1 stazu i iles lat specjalizacji napewno nauczli go tych najlepszych i najnowszych) pan doktor mówił o uciskach 5 na 1 lub 3:1 lub 5:2 byleby nie przerywać maasażu.... I dlaczego jego nikt nie zweryfikował, a przecierz on częściej ratuje życie ludzkie ponieważ jeździ na "R"....


Tak na koniec tej dla większości nudnej wypowiedzi dodam, może zacznij szukać tego co dobre w HSR, a przestań szukać dziury w całym, bo z przykrością muszę stwierdzić że dziurę w całym można znaleźć wszędzie. Trochę więcej wiary w ludzi, w to że poświęcają ogrom czasu na to aby Harcerska Szkoła Ratownictwa była lepsza, aby ludzie przez nią szkoleni, mieli dostęp do najnowszych wytycznych, może byś zauważył że ostanio temat przewodnim strony HSR stały się kursy BLS - AED wraz z kursami instruktorskimi, a nie tylko jęczał dlaczego Ratownikom Medycznym nie daje się blach za darmo, dlaczego nie całuje się ich po nogach, że chcą...
A dlaczego ERC, AHA, BTLS nie dają swoim uprawnień wszystkim ratownikom, lekarza, pielegniarką(przecierz przez 2,3,5,6,9 lat są szkoleni w najnowszych standartach a tu muszą przyjechać na 1 weekend i co niektórym udaje się polać testy??? dlaczego muszą zdać egzaminy na kursach mimo tego, że na uczelniach tego ich uczą???!!! A żeby zostać instruktorem musisz się cieżko namachać, dlaczego takie Szychy jak pan Andres, pan Gaszyński, pan Bauberg uważają że HSR jest dobre, ale wszyscy smutni i pokrzywdzeni ratownicy medyczni z tytułami technika, z licencjatem uważają że HSR jest złe...
Sam odpowiedz sobie na te pytania???

Pozdrawiam serdecznie
Marek Jędrzejek vel Marecki

phm. Marek Jędrzejek H.O
Inspektorat Ratowniczy Śląskiej Chorągwi ZHP
http://www.hsr.slaska.zhp.pl

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 01 lut 2005, 09:08

Marecki napisał:
Swoją droga HSR jako jedyny non stop coś zmienia w swoich standartach wytycznych, żadna inna specjalność nie pracuje w taki sposób, nikt nie zmienia standartów nie kształci się, aby być lepszym.
A skąd masz taką głęboką wiedzę o tym jak pracują pozostałe specjalności harcerskie ? ;) ;) ;)
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Marecki
Stały bywalec
Posty: 404
Rejestracja: 23 mar 2003, 22:52
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Marecki » 01 lut 2005, 09:59

Widzę...

Na Śląsku działają w sumie 2 ratownictwo i wodniacy...
Wystarczy porównać ilość postów na forum...
A może zaprzeczysz, że ratownictwo obecnie jest chyba najprężniej rozwijającą się specjalnością ???

Pozdrawiam serdecznie
Marecki
phm. Marek Jędrzejek H.O
Inspektorat Ratowniczy Śląskiej Chorągwi ZHP
http://www.hsr.slaska.zhp.pl

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 01 lut 2005, 13:45

Marecki napisał:
Na Śląsku działają w sumie 2 ratownictwo i wodniacy...
Wystarczy porównać ilość postów na forum...
Od kiedy to aktywność na Forum ZHP jest wyznacznikiem jakości pracy specjalnosci ?
:lol :lol :lol :lol
Marecki napisał:
A może zaprzeczysz, że ratownictwo obecnie jest chyba najprężniej rozwijającą się specjalnością ???
A temu akurat nie zaprzeczę,
choć powodów tego jest pewnie więcej niż sądzisz.
Nie zmienia to jednak faktu ze Twoja teza (zacytowana przeze mnie)
jest raczej "wzięta z sufitu" ;)
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Marecki
Stały bywalec
Posty: 404
Rejestracja: 23 mar 2003, 22:52
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Marecki » 01 lut 2005, 14:02

19kldh napisał:
Od kiedy to aktywność na Forum ZHP jest wyznacznikiem jakości pracy specjalnosci ?
Możliwe, że nie jest ale tam gdzie nic się niedzieje nie ma dyskusji, tak samo było z Galeria jak działał prężnie było dużo dyskusji, jak teraz ludzie wrzucają coś od czasu do czasu tak i forum galerii zamarło.
19kldh napisał:
Nie zmienia to jednak faktu ze Twoja teza (zacytowana przeze mnie)
jest raczej "wzięta z sufitu" ;)
Napewno w dużej mierze wzięta z sufitu trzeba by poprosić wydział badań i analiz żeby sprawdzić która ze specjalności jest najlepiej ocenia w śród szarych członków ZHP, bo to przecierz oni tworzą tą organizację.

Pozdrawiam serdecznie
Marecki
phm. Marek Jędrzejek H.O
Inspektorat Ratowniczy Śląskiej Chorągwi ZHP
http://www.hsr.slaska.zhp.pl

Marecki
Stały bywalec
Posty: 404
Rejestracja: 23 mar 2003, 22:52
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Marecki » 01 lut 2005, 22:02

Witam,
jedrek napisał:
wciąż tak samo od Bóg wie ilu lat.
To znaczy jak tak samo, że niby najpierw instruktorzy a jak byś chciał najpierw kursanci potem instruktorzy...
jedrek napisał:
HSR/Inspektorat/HGR są stworzone po to by wspomagać/kształcenie również na najniższym poziomi(oczywiście da instruktorów również).
Kursy są przede wszystkim dla zwykłych harcerzy bo kursów dla instruktorów masz dwa w roku przy dobrych wiatrach, a kursów na BORM ostatnio widziałem jakiś numerek koło 320 to czego jest więcej ???


jedrek napisał:
A wciąż się o tym zapomina. Robicie znaczną ilość szkoleń, ale dla samych instruktorów i chwała Wam za to, ale nie tylko Oni istnieją! Sam napisałeś, że macie 4000 harcerzy po BORM. I co z nimi?
Żyją bawią się w harcerstwo przestają się bawić i może komuś udzielają pomocy może z błędami, może w Polsce ktoś jeszcze bada kość łonową, ale udziela pomocy i to jest najważniejsze a to że jego wiadomości są stare to i tak są nowsze niż wiadomości większości nauczycieli z PO.
jedrek napisał:
Nie wiem Marecki to ty tu rządzisz. Ja tylko podsuwam tylko pomysł.
Ja jedyne czym rządzę to sobą.
jedrek napisał:
;Osoby, które zdobyły sprawności mistrzowskie, to potencjalni eksperci (w drużynie, w szczepie, w hufcu)
Super czyli jak mam sprawność kuchmistrza to jadę na obóz jako kucharz nie wydaje mi się, jak mam brąz to też nie jadę jako "pielęgniarka" na obóz a przynajmniej nie powinnam.
jedrek napisał:
Zastanawiam się jak Ci potencjalni eksperci mają przekazywać dobre informację skoro sami byli źle nauczeni.

W ówczesnym czasie byli nauczenie zgodnie z tym co mówiła rada programowa w której siedzieli specjaliści.
jedrek napisał:
NO I WŁAŚNIE PO TO TA ODNOWA/NOWELIZACJA BORM
Spokojnie bez krzyków ( net etykieta mówi że litery drukowane są krzykami w Internecie). Warsztatów Ci u nas dostatek, ale ja nikogo nie będę zmuszał do przyjeżdżania i kształcenia się mogę tylko prosić i informować co robię namiętnie...

jedrek napisał:
A tak na marginesie stworzyliście coś, co trudno opanować.
To znaczy co trudno opanować, czy wszyscy przeszkoleni przez wszystkie organizacje są zawsze na bieżąco, ba programy pewnych organizacji i to działający(lub mających działać w KSRG są nie na bieżąco)
jedrek napisał:
To się nazywa KOMERCJA.
Z tego co wiem to komercja to coś na czym trzepie się grubą kasę, ja jak na razie do kursów dokładam i to sporo.
jedrek napisał:
Ten harcerz, co ma taką sprawność jest niby o niebo lepszy od tego, co ma ukończony kurs PCK to jest dobre?
Nie uważam że jest lepszy czy gorszy obaj są przeszkoleni obaj udzielają pomocy czy lepiej czy gorzej trudno powiedzieć jedno jest pewne że jej udzielają i może komuś pomogą. To że organizacje mają różne programy szkolenia to wina państwa i ustawy której brak. Najlepiej gdy ten harcerz ma i kurs na BORM i kurs PCK, a potem kurs HOPR , Malty, WOPR-u i na koniec ERC. I wtedy ten harcerz zastanawia się dlaczego jest tak że ludzie szkolą inaczej. Odpowiem Ci ponieważ w Polsce każdy lekarz nawet pracujący na tej samej katedrze będzie miał inne zdanie na temat I pomocy ponieważ każdy uważa się za autorytet ten jedyny słuszny i dobry. Spróbuj zwrócić uwagę to Ci powie, że się nie znasz i masz nie dyskutować bo tu on jest wykładowcą.

jedrek napisał:
Może wiec zacząć zastanawiać się nad zajęciami na kursie moralizującymi młodych harcerskich ratowników.
Chyba nie byłeś na brązie bo jest taki wykład(właściwie zajęcia) co się zwie motywacja i ogólnie rzecz biorąc tam mówi się o tym że medycyna ratunkowa jest jedną z najszybciej rozwijających się dzień medycyny, że trzeba uaktualniać wiedzę ponieważ po pół roku wiedza ulatuje i już jej nie ma, ale nie mogę nikogo do niczego zmusić niestety bardzo bym chciał, ale nie mogę.
jedrek napisał:
I chwała Wam za to, że się zmienia!!! Przeczytałem projekt i jest jak dla mnie bardzo dobry – gratuluję.
Dziękuje po prostu się staramy. Nie należy się nam za to chwała. Tylko odrobina wyrozumiałości.
jedrek napisał:
Bycie kimś takim jak szef Inspektoratu wiąże się z tym żeby dbać o wszystkich.
Ja jestem małym zastępcom daleko mi do Szefa. Natomiast staram się jak mogę aby informacja była dostępna, aby hufce na Śląsku wiedziały o tym co robi inspektorat, aby mieć bazę e-mailową ludzi z BORM, aby każdy kto chce mógł przyjechać na kurs warsztaty.

jedrek napisał:
To zrób sobie bazę meilową i poprzez przyciśniecie jednego klawisza myszki poinformujesz wszystkich. Cuda techniki pomogą.
Dzięki za informacje muszę Ci powiedzieć że mam nawet kilka list e-mailowych i na każdą wysyłam na jakieś 300 e-maili wysłanych odpowiedzi dostaję 10 - 15 i to od ludzi, którzy cały czas pracują i interesują się ratownictwem w ZHP i po za nim.
I znów musiałbym napisać czy mam dzwonić do tych ludzi ??? Bardzo bym chciał ba do niektórych nawet dzwonie bo nie dojechali na kurs bo na kurs się coś sypnęło i trzeba załatwić i jakoś nikt nie pyta się ile wydajesz na telefon.
jedrek napisał:
Zresztą masz zespół i nie jesteś sam w Inspektoracie wiec nie bierz sobie tak wszystkiego do serca.
Nie biorę sobie do serca ponieważ za długo dyskutuję na forum aby brać sobie cokolwiek do serca. Co z tego, że w inspektoracie jest zespół ludzi. To mam powiedzieć Domelowi - stary od dziś 3 razy w miesiącu dzwonisz do 300 ludzi, a on mi na to chyba Ci się głowie pokiełbasiło stary co ja jestem prezes TPSA...
jedrek napisał:
Chodziło o zwykłe metody ratownictwa medycznego/przed medycznego.
To znaczy jakie ??? Bo teraz ja nie rozumiem.
jedrek napisał:
A szczerze mówiąc to szkoda, że w ŚAM-ej nie ma dobrych wykładów.
Ależ są czasem coś się trafi jak ślepiej kurze ziarnko, ale nie przejmuj się na UJ też nie jest pięknie, z tego co wiem w zielonej górze (to jakaś taka odelegowana odległa placówka Wrocławia) też nie jest cudnie, w Łodzi hmmm nie jest cudnie, w Kamiennej Górze ludzie też narzekają...
To tak z tego co rozmawiałem z ludźmi.
jedrek napisał:
Czy mógłbyś mnie nie obrażać?!!
Czym że mam pretensje do harcerzy posiadających tytuł ratownika medycznego (licencjat, technik), większość pretensji właśnie wysuwają oni a najczęściej są związane z tym, że chcą za to, że są a nie dostają przykro ale tak właśnie jest wystarczy poczytać posty Klakiera.
jedrek napisał:
Na tym forum nie napisałem, że jesteście złą agendą.
Cieszę się że tak uważasz.
jedrek napisał:
Nikt nigdy nie powiedział, że bycie szefem HSR/Inspektoratu/HGR jest łatwe, ale jak podjąłeś się tego trudnego zadania to spełniaj Nasze oczekiwania.
Teraz nie bardzo rozumiem odniesie do mojej funkcji możesz wytłumaczyć??? Jeżeli uważasz że się nie staram napisz e-mail: biuro@slaska.zhp.pl i spytaj się czy jestem wystarczająco dobry. Jeżeli tą drogę uważasz za zamała możesz napisać na e-mail: hsr@zhp.org.pl (tutaj się spiesz bo za niedługo zmiana adresu pewnie nastąpi) (odpowiedź pewnie dostaniesz dopiero po 14 lutym bo Szef HSR właśnie prowadzi kurs na Instruktora HSR.
Zawsze jeszcze możesz zadzwonić do mojego hufca lub choragwi:
http://www.hufiec.katowice.pl
http://www.choragiew-slaska.org
jedrek napisał:
A teraz coś miłego: moim zdaniem jesteście najlepszą specjalnością w tym Związku (teza ściśle subiektywna – przepraszam), najprężniej się rozwijacie, robicie wiele więcej niż inni i CHWAŁA Wam za to.
Cieszę się że tak uważasz, o chwale już było więc nie ma sensu się produkować po raz wtóry.

jedrek napisał:
Tylko jest też druga strona: jeżeli robicie coś nie tak i ktoś Wam chce to powiedzieć to przyjmijcie to z pokorą i spróbujcie to naprawić lub przynajmniej przetrawić a nie od razu wieszać na nim psy.
Właśnie z powodu pokory i przyjmowania twierdzeń innych Harcerska Szkoła Ratownictwa zmienia program szkolenia treści kursów i zasady działania szkoły, więc nie jest tak do końca jak mówisz, że wieszam na kimś psy.
jedrek napisał:
Wiem wiem mój pesymizm posunął się chyba znacznie dalej niż sądziłem, ale jednak warto przeczytać opinie jednostki no nie?
Każda opinia jest ważna. Dlatego nawet z bajkowym kotem dyskutowaliśmy co prawda na niezbyt wysokim poziomie, ale komunikat jest dostosowany do obiorcy.

Mam do Ciebie pytanie dlaczego opuściłeś w swojej wypowiedzi fragmenty o ERC i o tym że ratownicy, lekarze itp muszą chodzić na kursy i bynajmniej się tym nie bulwersują ???

Pozdrawiam serdecznie
Marecki


phm. Marek Jędrzejek H.O
Inspektorat Ratowniczy Śląskiej Chorągwi ZHP
http://www.hsr.slaska.zhp.pl

Marecki
Stały bywalec
Posty: 404
Rejestracja: 23 mar 2003, 22:52
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Marecki » 01 lut 2005, 22:02

Witam,
jedrek napisał:
wciąż tak samo od Bóg wie ilu lat.
To znaczy jak tak samo, że niby najpierw instruktorzy a jak byś chciał najpierw kursanci potem instruktorzy...
jedrek napisał:
HSR/Inspektorat/HGR są stworzone po to by wspomagać/kształcenie również na najniższym poziomi(oczywiście da instruktorów również).
Kursy są przede wszystkim dla zwykłych harcerzy bo kursów dla instruktorów masz dwa w roku przy dobrych wiatrach, a kursów na BORM ostatnio widziałem jakiś numerek koło 320 to czego jest więcej ???


jedrek napisał:
A wciąż się o tym zapomina. Robicie znaczną ilość szkoleń, ale dla samych instruktorów i chwała Wam za to, ale nie tylko Oni istnieją! Sam napisałeś, że macie 4000 harcerzy po BORM. I co z nimi?
Żyją bawią się w harcerstwo przestają się bawić i może komuś udzielają pomocy może z błędami, może w Polsce ktoś jeszcze bada kość łonową, ale udziela pomocy i to jest najważniejsze a to że jego wiadomości są stare to i tak są nowsze niż wiadomości większości nauczycieli z PO.
jedrek napisał:
Nie wiem Marecki to ty tu rządzisz. Ja tylko podsuwam tylko pomysł.
Ja jedyne czym rządzę to sobą.
jedrek napisał:
;Osoby, które zdobyły sprawności mistrzowskie, to potencjalni eksperci (w drużynie, w szczepie, w hufcu)
Super czyli jak mam sprawność kuchmistrza to jadę na obóz jako kucharz nie wydaje mi się, jak mam brąz to też nie jadę jako "pielęgniarka" na obóz a przynajmniej nie powinnam.
jedrek napisał:
Zastanawiam się jak Ci potencjalni eksperci mają przekazywać dobre informację skoro sami byli źle nauczeni.

W ówczesnym czasie byli nauczenie zgodnie z tym co mówiła rada programowa w której siedzieli specjaliści.
jedrek napisał:
NO I WŁAŚNIE PO TO TA ODNOWA/NOWELIZACJA BORM
Spokojnie bez krzyków ( net etykieta mówi że litery drukowane są krzykami w Internecie). Warsztatów Ci u nas dostatek, ale ja nikogo nie będę zmuszał do przyjeżdżania i kształcenia się mogę tylko prosić i informować co robię namiętnie...

jedrek napisał:
A tak na marginesie stworzyliście coś, co trudno opanować.
To znaczy co trudno opanować, czy wszyscy przeszkoleni przez wszystkie organizacje są zawsze na bieżąco, ba programy pewnych organizacji i to działający(lub mających działać w KSRG są nie na bieżąco)
jedrek napisał:
To się nazywa KOMERCJA.
Z tego co wiem to komercja to coś na czym trzepie się grubą kasę, ja jak na razie do kursów dokładam i to sporo.
jedrek napisał:
Ten harcerz, co ma taką sprawność jest niby o niebo lepszy od tego, co ma ukończony kurs PCK to jest dobre?
Nie uważam że jest lepszy czy gorszy obaj są przeszkoleni obaj udzielają pomocy czy lepiej czy gorzej trudno powiedzieć jedno jest pewne że jej udzielają i może komuś pomogą. To że organizacje mają różne programy szkolenia to wina państwa i ustawy której brak. Najlepiej gdy ten harcerz ma i kurs na BORM i kurs PCK, a potem kurs HOPR , Malty, WOPR-u i na koniec ERC. I wtedy ten harcerz zastanawia się dlaczego jest tak że ludzie szkolą inaczej. Odpowiem Ci ponieważ w Polsce każdy lekarz nawet pracujący na tej samej katedrze będzie miał inne zdanie na temat I pomocy ponieważ każdy uważa się za autorytet ten jedyny słuszny i dobry. Spróbuj zwrócić uwagę to Ci powie, że się nie znasz i masz nie dyskutować bo tu on jest wykładowcą.

jedrek napisał:
Może wiec zacząć zastanawiać się nad zajęciami na kursie moralizującymi młodych harcerskich ratowników.
Chyba nie byłeś na brązie bo jest taki wykład(właściwie zajęcia) co się zwie motywacja i ogólnie rzecz biorąc tam mówi się o tym że medycyna ratunkowa jest jedną z najszybciej rozwijających się dzień medycyny, że trzeba uaktualniać wiedzę ponieważ po pół roku wiedza ulatuje i już jej nie ma, ale nie mogę nikogo do niczego zmusić niestety bardzo bym chciał, ale nie mogę.
jedrek napisał:
I chwała Wam za to, że się zmienia!!! Przeczytałem projekt i jest jak dla mnie bardzo dobry – gratuluję.
Dziękuje po prostu się staramy. Nie należy się nam za to chwała. Tylko odrobina wyrozumiałości.
jedrek napisał:
Bycie kimś takim jak szef Inspektoratu wiąże się z tym żeby dbać o wszystkich.
Ja jestem małym zastępcom daleko mi do Szefa. Natomiast staram się jak mogę aby informacja była dostępna, aby hufce na Śląsku wiedziały o tym co robi inspektorat, aby mieć bazę e-mailową ludzi z BORM, aby każdy kto chce mógł przyjechać na kurs warsztaty.

jedrek napisał:
To zrób sobie bazę meilową i poprzez przyciśniecie jednego klawisza myszki poinformujesz wszystkich. Cuda techniki pomogą.
Dzięki za informacje muszę Ci powiedzieć że mam nawet kilka list e-mailowych i na każdą wysyłam na jakieś 300 e-maili wysłanych odpowiedzi dostaję 10 - 15 i to od ludzi, którzy cały czas pracują i interesują się ratownictwem w ZHP i po za nim.
I znów musiałbym napisać czy mam dzwonić do tych ludzi ??? Bardzo bym chciał ba do niektórych nawet dzwonie bo nie dojechali na kurs bo na kurs się coś sypnęło i trzeba załatwić i jakoś nikt nie pyta się ile wydajesz na telefon.
jedrek napisał:
Zresztą masz zespół i nie jesteś sam w Inspektoracie wiec nie bierz sobie tak wszystkiego do serca.
Nie biorę sobie do serca ponieważ za długo dyskutuję na forum aby brać sobie cokolwiek do serca. Co z tego, że w inspektoracie jest zespół ludzi. To mam powiedzieć Domelowi - stary od dziś 3 razy w miesiącu dzwonisz do 300 ludzi, a on mi na to chyba Ci się głowie pokiełbasiło stary co ja jestem prezes TPSA...
jedrek napisał:
Chodziło o zwykłe metody ratownictwa medycznego/przed medycznego.
To znaczy jakie ??? Bo teraz ja nie rozumiem.
jedrek napisał:
A szczerze mówiąc to szkoda, że w ŚAM-ej nie ma dobrych wykładów.
Ależ są czasem coś się trafi jak ślepiej kurze ziarnko, ale nie przejmuj się na UJ też nie jest pięknie, z tego co wiem w zielonej górze (to jakaś taka odelegowana odległa placówka Wrocławia) też nie jest cudnie, w Łodzi hmmm nie jest cudnie, w Kamiennej Górze ludzie też narzekają...
To tak z tego co rozmawiałem z ludźmi.
jedrek napisał:
Czy mógłbyś mnie nie obrażać?!!
Czym że mam pretensje do harcerzy posiadających tytuł ratownika medycznego (licencjat, technik), większość pretensji właśnie wysuwają oni a najczęściej są związane z tym, że chcą za to, że są a nie dostają przykro ale tak właśnie jest wystarczy poczytać posty Klakiera.
jedrek napisał:
Na tym forum nie napisałem, że jesteście złą agendą.
Cieszę się że tak uważasz.
jedrek napisał:
Nikt nigdy nie powiedział, że bycie szefem HSR/Inspektoratu/HGR jest łatwe, ale jak podjąłeś się tego trudnego zadania to spełniaj Nasze oczekiwania.
Teraz nie bardzo rozumiem odniesie do mojej funkcji możesz wytłumaczyć??? Jeżeli uważasz że się nie staram napisz e-mail: biuro@slaska.zhp.pl i spytaj się czy jestem wystarczająco dobry. Jeżeli tą drogę uważasz za zamała możesz napisać na e-mail: hsr@zhp.org.pl (tutaj się spiesz bo za niedługo zmiana adresu pewnie nastąpi) (odpowiedź pewnie dostaniesz dopiero po 14 lutym bo Szef HSR właśnie prowadzi kurs na Instruktora HSR.
Zawsze jeszcze możesz zadzwonić do mojego hufca lub choragwi:
http://www.hufiec.katowice.pl
http://www.choragiew-slaska.org
jedrek napisał:
A teraz coś miłego: moim zdaniem jesteście najlepszą specjalnością w tym Związku (teza ściśle subiektywna – przepraszam), najprężniej się rozwijacie, robicie wiele więcej niż inni i CHWAŁA Wam za to.
Cieszę się że tak uważasz, o chwale już było więc nie ma sensu się produkować po raz wtóry.

jedrek napisał:
Tylko jest też druga strona: jeżeli robicie coś nie tak i ktoś Wam chce to powiedzieć to przyjmijcie to z pokorą i spróbujcie to naprawić lub przynajmniej przetrawić a nie od razu wieszać na nim psy.
Właśnie z powodu pokory i przyjmowania twierdzeń innych Harcerska Szkoła Ratownictwa zmienia program szkolenia treści kursów i zasady działania szkoły, więc nie jest tak do końca jak mówisz, że wieszam na kimś psy.
jedrek napisał:
Wiem wiem mój pesymizm posunął się chyba znacznie dalej niż sądziłem, ale jednak warto przeczytać opinie jednostki no nie?
Każda opinia jest ważna. Dlatego nawet z bajkowym kotem dyskutowaliśmy co prawda na niezbyt wysokim poziomie, ale komunikat jest dostosowany do obiorcy.

Mam do Ciebie pytanie dlaczego opuściłeś w swojej wypowiedzi fragmenty o ERC i o tym że ratownicy, lekarze itp muszą chodzić na kursy i bynajmniej się tym nie bulwersują ???

Pozdrawiam serdecznie
Marecki


phm. Marek Jędrzejek H.O
Inspektorat Ratowniczy Śląskiej Chorągwi ZHP
http://www.hsr.slaska.zhp.pl

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Ratownictwo”