Kiedy dzieci dojrzewają...

Wydział Harcerski harcerze.zhp.pl
Zablokowany
stokrotka87
Nowicjusz
Posty: 28
Rejestracja: 18 lut 2006, 12:18
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: stokrotka87 » 04 lip 2006, 19:34

Zawsze mówiłam na harcerki z mojej druzyny "dzieci", teraz coraz bardziej przekonuje sie, że nie mogę ich juz tak nazywać.One idą teraz do 6-tej klasy podstawówki czyli mają 13 lat!!! A ostatnio kiedy przysłuchuje sie ich rozmowom, słysze tylko kto z kim chce chodzic, albo kto z kim zerwał. Było tez cos takiego, że jedna z dość mocno zaangazowanych dziewczynek zaniedbała druzyne,na pytanie co sie dzieje, reszta zastepu odp. "jest zajecta chłopakiem".
Na ostatnim biwaku moja druzynowa wyganiała dziewczyne z namiotu chłopaków, po ciszy nocnej...Czy powinnam porozmawiac z zastepem, jakoś ingerowac w te tematy?Boje się, ze moge stracic dobre harcerki...

przyboczna 13GDDH "Bractwo Zielonego Liścia"

Stokrotka87
przyboczna 13 GDDH "Bractwo Zielonego Liścia"
1 Środowiskowy Szczep Harcerzy w Golubiu-Dobrzyniu im. Fryderyka Chopina

Natalka
Nowicjusz
Posty: 41
Rejestracja: 18 cze 2006, 20:25
Lokalizacja: 13 ŚWGDH Szperacze
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Natalka » 04 lip 2006, 19:56

mam 16 lat i chyba okres buntu juz za soba :D, ale mysle ze im to minie, kazdy ma w swoim zyciu taki czas, ze chce juz byc doroslym itd. mysle ze nie warto zbyt gwaltownie w to ingerowac
czuwaj!
pwd. Natalia Szroeder
13 ŚWGDH Szperacze
Hufiec Lidzbark Welski

"Wymagajcie od siebie, choćby inni od Was nie wymagali"
Jan Paweł II

marzenka
Starszy użytkownik
Posty: 204
Rejestracja: 20 kwie 2004, 13:33
Lokalizacja: 41 WDH Suma Sił
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: marzenka » 04 lip 2006, 20:08

13- latki to już "młodzież" - ogólnie widzę, że dzieciaki bardziej się dowartościowują gdy traktuje się ich, jakby mieli kilka lat więcej niż w metryce - po prostu teraz wszyscy szybciej dorastają. Ta Twoja harcerka od chłopaka to nic:). Mi dziesięciolatki opowiadają ,że już po 7 chłopaków miały i jak to chodzą "na randki". Ostatnio jedna moja 4-klasistka "zakochałą się i tęskni za swoim mężczyzną"- ogólnie podbiega w zachowaniach pod co najmniej 15-latkę (pewnie chce mocno upodobnić się do starszej siostry), a ma nieco ponad 11! Tematy drażłiwe, ale albo będziecie mieli wszystko czarno na białym, albo kolorowo. Wybierz sama, która opcja będzie lepsza na przyszłość dla was jako drużyny, czy zastępu. Pozdrawiam

"Dzieci nie będą dopiero, a już są ludźmi" - Janusz Korczak
pwd. Marzena Chyba HO
www.sumasil.harc.pl
Hufiec Ziemi Koszalińskiej

margola20
Nowicjusz
Posty: 15
Rejestracja: 13 sty 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: margola20 » 05 lip 2006, 07:10

No w sumie ciężka sprawa. Ja też mam dzieci w tym wieku ale aż takich problemów nie mam.
Myślę, że im to minie. Przecież takie "miłości" długo nie przetrwają. Poczekaj jeszcze, a jeżeli nic się nie zmieni delikatnie można porozmawaić z ową "młodziezą".

peshoo
Stały bywalec
Posty: 482
Rejestracja: 25 kwie 2004, 17:07
Lokalizacja: Żeglarski Krąg Akademicki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: peshoo » 05 lip 2006, 13:22

Ja kiedyś widziałem taką druhenkę, która wyhaczała kogo popadnie... i przechodziło jej to, bo jak się skończyli druhowie, to się wyniosła z harcerstwa i poszła w świat. Ja zawsze miałem ambicję zrobić pogaduchę przy ognisku o sprawach damsko-męskich i chyba w tym roku wreszcie mi się to uda :) I polecam taką właśnie formę rozwiązania tego problemu - nie interweniować bezpośrednio, ale wpływać pośrednio.
Ostatnio zmieniony 07 lip 2006, 20:56 przez peshoo, łącznie zmieniany 1 raz.
pwd. Michał Pesz HO
Żeglarski Krąg Akademicki
Harcerski Ośrodek Wodny STANICA

"Życie jest o wiele bardziej skomplikowane niż belka swobodnie podparta" dr hab. inż. R. K.

Patka_69
Stały bywalec
Posty: 365
Rejestracja: 11 sty 2004, 20:19
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Patka_69 » 08 sie 2006, 09:53

Dopóki to nie wpływa negatywnie na sytuację w zastępie/drużynie - po co interweniować? jak dla mnie to bardzo ludzkie zachowanie :) Gorzej gdy zaczyna czemuś szkodzić. Wtedy rzeczywiście rozmowa, dopracowanie zasad czy reguł, może mieć kluczowe znaczenie.

Mam wrażenie, że jesteś tym przerażona - to nic strasznego :) Warto tego nie kategoryzować (dojrzewanie).
Każdy wybryk traktować indywidualnie (siedziała u chłopaków w namiocie po ciszy nocnej lub spotyka się z chłopakiem zaniedbując obowiązki), w razie czego rozmawiać, nakładać sankcje.
Jak? Jakie? porozmawiaj z drużynową... znacie tych ludzi - być może najlepiej na świecie.
"By każda mała myśl,
czyn lub słowo,
braterskie było...
Tak iść do celów wielkich."

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 08 sie 2006, 11:02

No cóż, sytuacja podobna: on i ona po ciszy nocnej nielegalnie gdzieś siedzą (czyt. ona w swoim łóżku leży, on obok, ubrani, gadają). Zaczynam rozmowę z moim harcerzem (harcerka rzecz jasna obca). No i zabija mnie on na samym początku, rzucając tekst: Druhu, ale ona 15 lat już skończyła, sprawdziłem!
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 08 sie 2006, 11:58

No to go "zabij" pytaniem:
A Kodeks rodzinny i opiekuńczy znasz ?

( i najnowsze rozporządzenie o "alimentach kolonijnych" ;) )
Ostatnio zmieniony 08 sie 2006, 12:00 przez 19kldh, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

stokrotka87
Nowicjusz
Posty: 28
Rejestracja: 18 lut 2006, 12:18
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: stokrotka87 » 10 sie 2006, 18:47

Wiesz dlaczego mnie to troche przeraża? Bo patrzyłam na nie kiedy jeszce były zuszkami, czuję sie troche jak matka...wiem, że to normalne, ale skoro jestem wychowawcą, to do jakiego momentu mam sie tylko przyglądac i czekac aż to minie?
przyboczna 13 GDDH "Bractwo Zielonego Liścia"
1 Środowiskowy Szczep Harcerzy w Golubiu-Dobrzyniu im. Fryderyka Chopina

Bonnie Blue
Nowicjusz
Posty: 9
Rejestracja: 09 lis 2006, 20:09
Lokalizacja: 4.RDH "Stado" Hufiec Radom-m
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Bonnie Blue » 10 lis 2006, 00:25

wiesz mnie drużynowy zawsze mówił: "daj swoim harcerzom dwie rzeczy: jedną korzenie a drugą skrzydła". Taki więc pozwól im na młodzieńcze miłości dopóki nie widzisz w tym wielkiego zagrożenia. Fakt "lepiej zapobiegać niż leczyć", ale oni mają prawo do wolności "a ona kończy sie dopiero gdy sie kogoś krzywdzi"... pamietaj jak druhny dawniej z mojego zastepu wymykałay sie po nocy by dać "anioLki" i pry okazji zagadywały się ale była to tylko "rozmowa" wiec nikt nie robił zamieszania. W tym roku przeżyłam to z własną harcerką i przerazona nie wiedziałam co robić: karać , rozmawiac, przemilczeć ... i jedyny tekst jaki usłyszałam od przełozonego to "ciesz się ze byli w namiocie. tam się nic zabronionego nie wydarzy. tak były jest i będzie" naganie podlega dopero samoiste opuszczenie obozu"...
"Plotka obiegnie całą ziemię nim prawda założy buty"

pwd. Agnieszka Popławska
drużynowa 4.RDH "Stado"
Hufiec Radom-miasto

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 13 lis 2006, 10:05

Bonnie Blue pisze:i jedyny tekst jaki usłyszałam od przełozonego to "ciesz się ze byli w namiocie. tam się nic zabronionego nie wydarzy. tak były jest i będzie"
Hm... Tez tak kiedyś myslałem, gdy do mojej KADRY przyjechał chłopak (został zakwaterowany w małym trójkącie, teoretycznie sam). Rano moi chłopcy doniesli mi z radością: "Ona pewnie go rzuci, w nocy dał radę tylko przez 20 minut, cienki jest"... przez cały czas leżeli pod namiotem i nasłuchiwali, co się tam dzieje...
A zbiorowe "zabawy", kiedy jeden drugiego podpuszcza i jeden przed drugim się popisuje? Gimnazjum nr 2 w Gdańsku się kłania... Nie mówię, ze wychodzenie poza obóz jest lepsze, nie... ale na spotkania w namiocie tez trzeba uważać... Kiedyś u mnie w szczepie na obozie kadra zaczęła się zastanawiac, co takie zbiorowisko ludzi jest w jednym namiocie... wyjaśniło się, gdy zerkneli... chłopcy (podstawówka) namówili koleżankę (podstawówka), aby... zatańczyła przy rurze... srodkowy maszt "dychy" nadaje się do tego wysmienicie...
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerze”