". wojna nigdy nie jest daleko, wojna zawsze jest bardzo bli

forum poświęcone historii harcerstwa
PawełM
Starszy użytkownik
Posty: 259
Rejestracja: 13 paź 2003, 18:31
Lokalizacja: 9GDH
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: PawełM » 01 wrz 2004, 11:46

65 lat temu nasze koleżanki i koledzy rozpoczęli zdawanie jednego z najtrudniejszych egzaminów, rozpoczęła się II wojna światowa. Interesuje mnie jak dzisiaj podchodzimy do sprawy walki w obronie Ojczyzny. Wojna pociągneła za sobą niewyobrażalne cierpienie tysięcy naszych rodaków, w tym harcerek i harcerzy. Czy ich postawa jest dla nas powodem do dumy czy też uważamy, że nie ma sprawy i pozostaje tylko machnięcie ręką

silana
Użytkownik
Posty: 81
Rejestracja: 18 wrz 2002, 20:45
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: silana » 29 paź 2004, 21:10

Dla mnie jest powowdem do dumy. może to kwestia wychowania, kwestia opowieści babci, ale jakoś nadal nie mogę przejść obok teamtu wojny i bohaterstwa tamtych harcerzy obojętnie...
Eli

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 29 paź 2004, 22:40

Tak Eli trudno przejść obojętnie. Harcerzom trudniej niż innym, dlaczego? Może dlatego że harcerz harcerzowi bratem, a u nas na Śląsku w każdej miejscowości na każdym wystarczająco starym cmentarzu są nagrobki z napisem Harcerz i datą najczęściej wrześniową. 1 wrzesień Bielsko, 2 Pszczyna, i wreszcie 3 Katowice.... to tylko kilka przystanków na bolesnym szlaku ale.... Oni stanęli na wysokości zadania, wraz z Powstańcami bronili Honoru Polskiego Śląska. Czy było warto ?. Czy my na Ich miejscu....? Dobrze że nie musimy sprawdzać ale MUSIMY pamiętać i robić wszystko jak najlepiej bo Oni właśnie dlatego.....
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

PawełM
Starszy użytkownik
Posty: 259
Rejestracja: 13 paź 2003, 18:31
Lokalizacja: 9GDH
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: PawełM » 30 paź 2004, 08:03

We wtorekDzień Zaduszny, dzien pamięci o tych, którzy odeszli, dzień pamięci o tych, którzy odeszli nagle. Taka była, jest i będzie śmierć na każdej wojnie. Pomyslmy o tym teraz, kiedy czekają nas odwiedziny na cmentarzach

Patka_69
Stały bywalec
Posty: 365
Rejestracja: 11 sty 2004, 20:19
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Patka_69 » 30 paź 2004, 09:37

Uważam się za patriotkę... i chyba nic więcej nie muszę mówić...
nie przechodzę obok tej sprawy obojętnie... NIGDY
"By każda mała myśl,
czyn lub słowo,
braterskie było...
Tak iść do celów wielkich."

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 31 paź 2004, 18:15

Harcerki i harcerze - Obrońcy Katowic na Reducie Wieży Spadochronowej.
Mają Swój Pomnik w centrum Katowic, napisano o Nich Książki....
Ale Moi Drodzy, czy naprawdę mamy świadomość tej Największej Heroicznej harcerskiej Ceny Życia w Całej naszej historii ZHP ?
Czy wogóle mamy świadomość, że gdy oddziały regularnego wojska odeszły w odwrocie - do obrony Katowic zostały Harcerki i Harcerze ?
Bronili dostępu niemieckim oddziałom z ganku wieży. Niemcy musieli użyć wszelkich środków , by Ich uciszyć.
To prawdziwe harcerskie Termopile, to bezprzykładne Bohaterstwo zasługujące na najwyższe wojskowe laury, na najwyższy hołd pokoleń.
Gdy Niemcy weszli na wieżę, zobaczyli tylko dzieci w harcerskich mundurach, naznaczone
najpiękniejszą czerwienią..... Zrzucając ciała Obrońców z wieży, nadali tym lotem najeźdźcy Im najwyższe
harcerskie stopnie Orłów dla Rzeczypospolitej !
W dzień Zaduszny Wieczne IM CZUWAJ !

Martyna
Użytkownik
Posty: 93
Rejestracja: 29 wrz 2003, 14:47
Lokalizacja: 58 ŁWDH "Rzeka"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Martyna » 22 lis 2004, 22:08

Ja też nigdy wobec spraw wojennych, wydarzeń w ktorej gineli Polacy nie moge przejsc obojetnie. zawsze sie zastanawiam dlaczego musieli zginąć.
w dzisiejszych czasach na sprawy patriotyzmu można patrzeć różnie. ale wg mnie gdyby zaszła potrzeba ludzie staneliby w obronie swojej Ojczyzny, naszej Ojczyzny
58. ŁWDH "Rzeka"
Szczep 58. ŁWDH

kamamcia
Nowicjusz
Posty: 26
Rejestracja: 27 lis 2004, 18:52
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kamamcia » 02 cze 2005, 20:06

Jestem bardzo szczęsliwa że mieszkam w Katowicach, blisko wieży...I musze stwierdzić że zawsze gdy mamy jakaś podniosłą uroczystość np wręczanie krzyży zawsze jesteśmy obecni pod wieżą. Stawiamy też wielką wagę na wykształcenie młodych harcerzy, więc obowiązkowo każdy musi wiedziec coś o tym fakcie historycznym. Katowice są na tyle niesamowite, że tu na każdyn kroku możemy napotkac jakiś ślad harcerkiej histori... w samym centrum wznosi się JEDYNY pomnik na całym rynku, pomnik harcerzy, obronców miasta. Kilometr dalej wznosi się wieża spadochronowa. A jeszcze kilka kilometrów dalej znajdują się lasy Panewnickie.....grób dla tysięcy ludzi w tym harcerzy i harcerzy (którzy mieli wówczas 12/10 lat).
Niestety musze tez wspomnieć o pewnych przykrych wydarzeniach. A takie też mają miejsce.
W zeszłym roku hufiec Katowice im. obronvców wiezy spadochonowej z okazji święta hufca wywiesił na wiezy spadochronowej olbrzymią flage. Nie moge przytoczyć tu jej rozmiarów bo nie mam takich informacji. Uwieżcie że była imponująca. Niestety po kilku dniach już jej nie było...została skradziona. Do tego wydarznia nie trzeba komentarza...
Każde zdanie jest dobre...chyba że jest inne od mojego.

silana
Użytkownik
Posty: 81
Rejestracja: 18 wrz 2002, 20:45
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: silana » 07 cze 2005, 20:14

No tak... mamy wieżę spadochronową. Symbol, który w sercu każdego harcerza wzbudza duumę i wzruszenie. Symbol walki i poświęcenia. A jednak niedawno zostały ogłoszone dokumenty, z których wynika, ze historia rózniła się od legendy przekazywanej na harcerskich wieczornicach i komendach. I nagle pojawiło się pytanie: jak o tym wszystkim mówić. Dochodzić prawdy historycznej, czy może raczej pozostawić legendę, bo ona bardziej pomoże nam w wychowaniu młodego człowieka? Trudny dylemat. I trudne zadanie dla instruktorów, szczególnie tych, którzy pracują z Obrońcami Wieży, jako z bohaterami drużyny, hufca...
Eli

PawełM
Starszy użytkownik
Posty: 259
Rejestracja: 13 paź 2003, 18:31
Lokalizacja: 9GDH
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: PawełM » 08 cze 2005, 08:45

Może cos bliżej o tych dokumentach dotyczących obrońców wieży. A wracając do tematu legendy w historii jest to temat trudnym i ciekawy. Np. Kazimierz Wielki bohater "mojej" drużyny, no cóż jego grzeszki z młodości, liczne romanse, czy są ważne dla nas dzisiaj czy nie? Przekazuje o tym informację harcerzom aby dostrzegali w królu także normalnego, zwykłego człowieka z jego wadami i zaletami. Trzeba to robić umiejętnie, bez sensacji, że nagle odkryliśmy coś nowego, co całkowicie zmienia opinię o naszym bohaterze. Historia ma to do siebie, że lubi legendę i czasami zdarza się, że legenda zaczyna żyć własnym życiem w oderwaniu od historii. Tak było z wieloma postaciami i wydarzeniami w naszej historii (Kościuszko, obrona Westerplatte, bitwa pod Grunwaldem, Psie Pole, itd.) Teraz, kiedy każdy może napisać książke i ją wydać pojawiają się sensacyjne wiadomości, które nijak sie mają do rzeczywistości, którą opisują. Wielki polski hisotryk Długosz napisał kiedyś, że każde wydarzenie należy oceniać tak jakbyśmy sami brali w nim udział. I chyba na tym polega nasza rola instruktorów ZHP, bo jesli zaczniemy cokolwiek oceniać to po pierwsze czy mamy do tego prawo? a po drugie do czego ta ocena jest nam potrzebna??

kamamcia
Nowicjusz
Posty: 26
Rejestracja: 27 lis 2004, 18:52
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kamamcia » 08 cze 2005, 09:28

Dokumenty na temat wieży zostały przekazane w cyklu artykułów (Gazeta wyborcza) na temat wieży. W skrócie mówią one o raporcie złożonym przez niemieckiego generała, który opisuje dokładnie wejście sił niemieckich do katowic. Wspomina on o pewnych strzałach które wyszły z wiezy, ale napomina że opór ten szybko został stłumiony (a podobno było to dłuższe starcie).
W żadnym też raporcie nie pisze nic o harcerzach, ani o młodziezy ubrenej w mundurki. A teraz nagle zjaduje sie "naoczny" świadek (polak) który mówi że młodziez tam była, ale ubrana w NIEBIESKIE uniformy...I teraz powstaja dwa wątki. Jeden historyczny który mówi nam jak to było naprawde z tym wejściem do Katowic (tym zajmują się historycy), i drugi dla nas harcerzy o wiele ważniejszy: czy byli tam harcerze czy nie? Obojętnie jaka by ta odpowiedź nie była uważam że w żaden sposób nie możemy uwłaczyć bohaterstwu tych harcerzy. Bo harcerze w Katowicach i w całej Polsce byli. I my o tym wiemy
Każde zdanie jest dobre...chyba że jest inne od mojego.

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 08 cze 2005, 12:18

Literacka wersja obrony wieży, to piękny i grający na uczuciach obraz. Sama "historyczna" wersja wcale jej nie ustępuje. To są udokumentowane i ścisłe relacje. Po odejściu wojska obronę
na własną rekę podjęła zorganizowana "ad hoc" duża grupa powstańców śląskich i harcerzy. Mundury, to sprawa drugorzędna. Ważniejsza jest sprawa zbezczeszczenia zwłok poległych obrońców wieży przez "rycerski" wehrmaht>:(. Niemiecki generał zhanbił swój mundur w dowodzeniu w tym starciu - dziś prawdy nie powie. Ja znam inne relacje niemieckich oficerów z 39 roku. Np " chłopiec w polskim, oficerskim mundurze rzuca się z granatami na nasz czołg" . Był to harcerz w rogatywce. Niemiec pojęcia nie miał o mundurach harcerskich - tam już od dawna skauting był nielegalny. Inni "naoczni" świadkowie mogli zapamiętać bluzy, kurtki powstańców śląskich itp. "Rewelacje" GW w moim odczuciu nie podważają faktów.

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 08 cze 2005, 12:23

I jeszcze jedno, wśród obrońców Katowic były harcerki. Chałaty przedwojenne harcerek miały czasami niebeskawy odcień /lub stalowy/ co można zobaczyć na zachowanych w zbiorach mundurkach.

PawełM
Starszy użytkownik
Posty: 259
Rejestracja: 13 paź 2003, 18:31
Lokalizacja: 9GDH
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: PawełM » 08 cze 2005, 12:28

Czy Ktoś z Was ma ten artykuł? Chętnie bym go przeczytała.

PawełM
Starszy użytkownik
Posty: 259
Rejestracja: 13 paź 2003, 18:31
Lokalizacja: 9GDH
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: PawełM » 08 cze 2005, 12:29

przeczytał :):):):)

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Historia”