Nabór do gromady

Wydział Zuchowy zuchy.zhp.pl
danonek
Użytkownik
Posty: 50
Rejestracja: 12 lis 2003, 11:51
Lokalizacja: 50 STDHiGZ
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: danonek » 14 paź 2004, 12:28

hmm moze niepotrzebnie się tu żaliłam nie mam nigdy na zbiórce mniej niz 10 dzieci, mam 17 osob w gromadzie 9 po naborze wiec chyba niezle, tylko szkoda ze z 30 osob została tylko 9, nie narzekazm tylko znam gromadę gdzie na nabor przyszło 30 osob i zostało 26:) i tu pozdowiernia dlal Justynki która to osiągnęła :D
phm. Monika Zdanowicz
Komendant szczepu 50 STDHiGZ
Hufiec Toruń

wioora
Stały bywalec
Posty: 442
Rejestracja: 05 mar 2003, 00:59
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: wioora » 20 paź 2004, 22:25

Pochwalę się, a co - po tegorocznym naborze przylazło nam 36 stonóg :D i przybywa! To zaczyna być problem, bo w sali się nie mieścimy! I tak źle i tak niedobrze...

A metoda? Ubrani w stroje obrzędowe (indiańska gromada) łaziliśmy po klasach i zapraszalśmy dzieciaki (tylko te odważne oczywiście) na łowy na przygody. Rozdawaliśmy amulety i "mówiące papiery dla rodziców.

Nauczycielki przyprowadzają nam swoje dzieciaki:D:D:D.

Wybaczcie, ale nie mogłam się powstrzymać :D:D:D
wiewi00ra
phm.Marta Drozd
Hufiec ZHP Szczecin-Dąbie
---------------------------------
"Drogę wyznacza się idąc..."

a.wodzynska
Użytkownik
Posty: 81
Rejestracja: 22 lut 2003, 19:44
Lokalizacja: XXIX ŁDW
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: a.wodzynska » 20 lis 2004, 08:25

w tym roku miałam przekazać zuchy do drużyny i wiedziałam, ze zostanie tylko dwójka "starych". udany nabór był w sumie "być albo nie być" gromady. nasz nabór wyglądał tak:
oczywiście na początek p. dyrektorka i nauczyciele powiadomieni o wszystkim. weszliśmy całą gromadą (jeszcze) do klasy. z proporcem, świecą, kroniką itd. zaczęliśmy opowiadać o zuchach i uczyć pląsu. w czasie, kiedy dzieci już załapały, wpadły do klasy dwie zamaskowane osoby i porwały świecę. ja z zuchami udaliśmy przerażenie i usiedliśmy, wytłumaczyliśmy dzieciom, ze stała sie straszna rzecz, bo stare zuchy idą już do drużyny, czyli nie będzie miał kto odzyskać świecy, a gromada bez niej nie może istnieć. dzieci zaczęły płakać i ściskac mnie, obiecywały, że pomogą. ich zadaniem było przychodzenie na zbiórki i staranie się zostać jak najlepszymi zuchami, żeby zastąpić staruchy. daliśmy im malutkie karteczki z informacjami, powiesiliśmy plakat ze znaczkiem zucha na wewnętrznej stronie drzwi od pracowni, całe piętro obwiesiliśmy plakatami w stylu "pamiętaj, żeby nam pomóc"; "potrzebujemy naszej świecy" itd. na pierwszej zbiórce było 20 osób, później liczba spadła do 15 i się zatrzymała. uważam to za ogromny sukces, bo w poprzednich trzech latach po naborach było 3-4 nowych dzieci...
hm. Aleksandra Wodzyńska

ani_71

Post autor: ani_71 » 22 sty 2005, 14:33

Mi sie wydaje że druzyn próbnych działających poniżej 2 miesięcy nie powinno się wpisywać do spisu. Jeśli sie harcerzom szybko odwidzi bedziesz płacił składki z własnej kieszeni

--
Pozdro,
Ani

aniak
Nowicjusz
Posty: 34
Rejestracja: 13 cze 2005, 20:49
Lokalizacja: 15WGZ "Młode Wilczki"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: aniak » 05 paź 2006, 08:02

Niestety nie ma złotego środka na nabór :( . Ja jednak robie tak że zanim zaczne nowy cykl w szkole pojawiają sie rózne informacje związane z tą sprawnościa (plakaty, rebusy, a napewno ja z moją przyboczna chodzimy po klasach i "reklamujemy" gromade ale też nawiązując do sprawności... może to być ognisko, wycieczka czy nawet zaproszenie do Szkoły Czarownic). Czasami dziecko nie przyjdzie od razu ale już za następnym razem jak się pojawiamy w szkole to samo się pyta kiedy może przyjść i przychodzi. Dzieci lubią tajemnica i musi ich coś zainteresować. A prawdą jest też że mają ogrom zajęć i wśród tego muszą wybierać (warto sie dowiedzieć czy w czasie zbiórek nie ma innych zajęć w szkole), tez takie małe brzdące mają skleroze i nawet bardzo chcąc isc na zbiórke o niej zapominają bawiac sie w coś inengo w domku czy na podwórku (ale na to też są sposoby)
Życze wszytskim powodzenia w naborach i by na kolejnych zbiórkach zuchy też miały dużo zabawy i chcialy przyjśc.
A Biała Lokomotywa nie powinna sie poddawać i nawet dla 4 zuchów robić fajne zbiórki bo napewno to w pewnym momencie zaowocuje :)

zuchmistrz
Użytkownik
Posty: 83
Rejestracja: 02 lis 2004, 16:58
Lokalizacja: IKP "Romanosy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: zuchmistrz » 05 paź 2006, 09:06

O naborze do gromady - już niedługo w jesiennych Zuchowych Wieściach. Pozdrawiam

asiaras
Nowicjusz
Posty: 49
Rejestracja: 19 lis 2006, 23:03
Lokalizacja: 9 GZ Wielki Athapaskan
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: asiaras » 30 lis 2006, 17:32

WItam:)
Mogę byc nie orginalna- ponieważ szczerze mówiąc nie przeczytałam wszystkich odpowiedzi bo już odpadłam:)
W mojej gromadzie nigdy nei nażekałam na niedobór dzieciaków:)
W ciągu roku robie 2 nabory (wrzesień i po feriach zimowych) oprucz tego zawsze robie w skzole Bal Andrzejkowy dla wszystkich dzieciaków i Bal Karnawałowy i oczywiście staram się uczestniczyc we wszystkich zebraniach szkolnych z rodzicami)
Pomysł na nabór:
Zawsze zabieram dzieciaki do harcówki w czasie lekcji na 1 godzinę staram się robic to jak najbardzie tajemniczo, mówie półsłówkami by wzbudzić u dzieciaków ciekawość
Ta godzina z dziciakami w zasadzie wygląda jak taka mini zbiórka- szybka nauka krótkiem piosenki- obowiązkowo przy gitarze
majsterka: pióropusz, talizman bądź pióro które zaklinamy na naborze a następnie mówimy że jak się porzyniesie na zbiórkę to będzie można brac udział w próbie na wojownika
Oprucz tego krótka ciekawa gawęda na temat tego czy się zuchy zajmują, straszna opowieść obozowa- straszna opowieść hmmm jakieś mocno wspominane przez zuchy przezycie z obozu i co jeczze duzo dużo prostych pląsów
Stram się duzo usmiechać, opowiadac śmieszne rzeczy, utrzymywac klimat i nie dawac wszystkiego na początek tylko zostawic jak najwięcej niepewności
co jesczze.... polecam również zrobic loterie w któej nagrodą oprucz fantów rzeczowych było zaproszenie- bilet na ziórkę

dobra nie rozpisuje się już wiecej bo mogłabym pisac i pisąc:)))))

Aaaaaaaaaa śroednio na zbiórke po naborową przychodzi mi około 30-40 osób w szkole w której rok rocznie klas w której robie naborów w klasach od 0-3 jest 7

Pozdrawiam
phm Joanna Raś HO
szczep UNIA im Władysława Jagiełły
9 GZ Wielki Athapaskan
www.athapaskan.friko.pl, www.szczepunia.za.pl

stucia
Nowicjusz
Posty: 39
Rejestracja: 14 cze 2006, 18:18
Lokalizacja: 28 ŁDH, GZ "KSŻ"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: stucia » 04 gru 2006, 17:05

są miliony sposobów, tak naprawde wsyztsko zalezy od inicjatywy druzynowego :) przedewsyztskim proponuje na przerwach robić duzo fajnych zabaw, przejsc sie po klasach, w jakiejs ciekawej formie rozdać zapraoszenia i nabór zrobić w dniu zebrań. Na zebraniu idziemy ogłosić wsyztsko rodzicom, jak zuchy pokazą rodzicom zaproszenia i wsyztsko opowiedzą, wtedy oni szybciej sie zgodzą :) efekt - gwarantowany :D
Drużynowa GZ "Kraina Sindbada Żeglarza"
Szczep im. BATALIONU AL "Czwartacy"
Hufiec ZHP "Łodź Górna"
Chorągiew Łódzka

Siasiek
Nowicjusz
Posty: 26
Rejestracja: 24 lis 2006, 21:53
Lokalizacja: Wikingowie
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Siasiek » 06 gru 2006, 22:12

To przeczytałam w baardzo starych zuchowych wieściach. Może ktoś to wykorzysta:
Rozpoczęłabym go niespodziewanie, tak by dzieci były zaskoczone. Po wcześniejszym ustaleniu z nauczycielem. W ustalonym dniu wpadła bym ze strasznym płaczem do sali i usiadłabym na podłodze i krzyczała bez przerwy: Oj biada mi, biada! O ja biedna, co zrobie? Po chwili biadolenia, pochodziłabym trochę w milczeniu po klasie z kwaśną miną. Potem zaczęłabym pytać dzieci kim są, co tu robią i wiedzą kim ja jestem. W czasie rozmowy ponownie zaczęła bym płakać i mówić coś nie wyraźnego. Opowiedziała bym im historię, która spowodowała, że jestem taka smutna - o złym czarnoksiężniku co odebrał mi moj uśmiech i talizman. O biednych Niepołomicach, które są smutne, bo zły czarnoksiężnik zaczarował je i o tym, że nie ma zuchów w tym miasteczku, bo nikt się nie uśmiecha (a zuch jest wesoły). Spytałabym, dzieci czy nie chciały mi pomóc. Jeśli tak, zaprosiła bym wszystkich odważnych do wyprawy po talizman "zielona iskierkę". W umówionym dniu opowiedziałabym o tajemniczej drodze, która wg wstążęczek prowadzi do zamku. Na ustalonych punktach stałyby harcerki przebrane za duchy(każda z prostym zadaniem do wykonania). Grupkami szłyby po punktach do ogniska. Na umówiony znak miałyby złapać czarnoksieżnkia i odebrać talizman. Potem wszyscy byśmy usiedli przy ognisku i wyrazili chęc bycia zuchami. Nastepnie pośpiewalibyśmy i pobawili ie troszkę. Na końcu zachęciła bym do przyjścia na zbiórkę gromady, w której zawsze musi panować uśmiech.

Siasiek
Nowicjusz
Posty: 26
Rejestracja: 24 lis 2006, 21:53
Lokalizacja: Wikingowie
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Siasiek » 06 gru 2006, 22:23

Można też sie przebrać za ksieżniczki i rycerzy i chodzić po salach, rzucając rekawice i wyzywać ich na turniej rycerzy(zawody i konkursy).

Siasiek
Nowicjusz
Posty: 26
Rejestracja: 24 lis 2006, 21:53
Lokalizacja: Wikingowie
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Siasiek » 06 gru 2006, 22:26

Zuchy, które maja zdobywać 3 gwiazdkę muszą przyprowadzić nowego zucha i sie nim "opiekować", czyli wyjaśnić co się dzieje na zbiórce i dlaczego.

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Zuchy”