sprawnośći harc.:3 pióra

Wydział Programowy
Zablokowany
19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 16 cze 2006, 18:56

solo23 pisze:chyba nie każdy i nie codziennie pozwala sobie na 24- godzinne milczenie, głodówkę i samotną wyprawę do lasu na noc.
Czy widzisz różnicę między tym co tu napisałeś a podejściem zacytowanym w mojej wypowiedzi:
http://www.forum.zhp.pl/viewtopic.php?pid=42038#p42038
?
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 21 cze 2006, 21:13

Skoro trzeba "łopatologicznie" .....
Czy widzisz różnicę w "filozofii" podejścia do sprawności 3 Piór ?
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Pelikan
Stały bywalec
Posty: 399
Rejestracja: 27 maja 2003, 10:32
Lokalizacja: Kapituła HZS
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Pelikan » 21 cze 2006, 23:14

solo23 pisze:No słuchaj stary...
Wreszcie ktoś to na głos powiedział. Druhu Czesiu, czas myślec o ciepłym kręgu seniora :):):):):):)

HAHAHAHAHAHAHAHA!
hm. Marek Jedynak
Przewodniczący Kapituły Harcerskiego Znaku Spadochronowego GK ZHP
www.spadochroniarze.zhp.pl
--
Zainteresowanych "Ponurym" i "Nurtem" zapraszam na Wykus
www.ponury-nurt.blogspot.com

słoneczko
Użytkownik
Posty: 76
Rejestracja: 14 gru 2005, 19:26
Lokalizacja: 102 KDH
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: słoneczko » 22 cze 2006, 11:31

W mojej wypowiedzi chodziło mi o to, że sprawność 3 Piór nie powinna się opierać tylko na tych trzech rzeczach: nie jem, nie mówię, siędzę sam. Spotykam się z takim podejściem dość często. Tymczasem te trzy rzeczy mają nam pomóc w przemyśleniach. Próby milczenia, głodu i samotności mają być pomocą w rozmyślaniu, a nie celem samym w sobie! O to właśnie mi chodziło. Czuwaj :)
HO Weronika Goszcz
102 Kielecka Drużyna Harcerek

"Wybuduj sobie z marzeń drabinę sięgającą aż do gwiazd
i zdobywaj kolejno każdy jej szczebel..."

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 22 cze 2006, 12:02

słoneczko pisze:sprawność 3 Piór nie powinna się opierać tylko na tych trzech rzeczach: nie jem , nie mówię, siędzę sam. (...) Próby milczenia, głodu i samotności mają być pomocą w rozmyślaniu, a nie celem samym w sobie!
O rety ! A coście się uparli na to głodzenie ? ;)
Sprawność "Trzy Pióra"
(....)2. Przez jedną dobę nie je nic albo odżywia się posiłkiem leśnym
(....) Wskazówki
Ta typowo puszczańska sprawność może byc zdobywana tylko na obozie,
(....)
"Posiłek leśny" (z zadania 2-go) - to taki, który jest przyrządzony
np. z wyszukanych dzikich roślin jadalnych lub upolowanej zwierzyny albo ze złowionych ryb i.t.p.
a nie z produktów wytworzonych sztucznie
i bez naczyń.


Wszystkie zadania mogą byc spełnione jednego dnia lub też w ciągu dwóch lub trzech dób;
(....)
zgodnie z rozkazem L.9 z dnia 20.04.36 Naczelnika Harcerzy )
W środowiskach o tradycjach puszczańskich "głodówka" była/jest dużo niżej "oceniana" niż odżywianie się "posiłkiem leśnym".
Ostatnio zmieniony 22 cze 2006, 12:03 przez 19kldh, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

mędrzec
Nowicjusz
Posty: 46
Rejestracja: 15 gru 2005, 23:06
Lokalizacja: 5 DH "Młode Wilki"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mędrzec » 30 sie 2006, 22:39

Czu-waj
witam po długiej nieobecności (mojej). Kurde. Wzięliście się za "Trzy pióra" i po co? Przecież "prawie" wszystko jest jasne i "uregulaminowane", jak nie współcześnie obowiązującym regulaminem, to przytoczonym parę postów wcześniej regulaminem przedwojennym. to nie jest sprawność surwiwalwców (bo za "słaba"), tylko zwykłych, harcerzy i harcerek, którzy chcą sprawdzić swoją siłe woli, swój hart "ducha". Może to juz nie modne w ówczesnych czasach, ale ta sprawność miała taki odbiór np. w latch 80 uw.:)
proponuje, by nie zajmować się "filozofią" sprawności a przy pomocy (i to podkreślę) działających instruktorów (wg. starej nomenklatury - ojców chrzestnych) mających pod swoją opieką "nieopierzone koguciki" zdobywać te sprawność, bo jest tego warta. A co faktycznego zdobywania tej sprawności. "Na swoim podwórku" przestrzegam zmodyfikowanego regulaminu przedwojennego. Czyli od ogniska do ogniska. Milczek od - do; głód od - do (za wyjątkiem wody, a w przeciwieństwie do wymagania przedwojennego), dzień przerwy na budowę jak ktoś ładnie nazwał "samotni", wyjście z ogniska (nie zauważonym, bez zegarka - za moich czasów nie było komórek), żywienie się pokarmem "made in las", powrót na ognisko - i znowu niezauważonym, a miejsce noclegu znał tylko opiekun próby. Czas zdobywania na obozie tej sprawności to 4 dni, bez względu na pogodę. I najważniejsze. Nadanie imienia "3piór". "Nieopierzony kogucik" dostawał imię, imię które było powodem do wielkiej dumy. Wiem, jak zdobywa sie 3pióra dziś w moim hufcu, i możecie mi wierzyc 90% bym "oblał" za nieprzestrzeganie podstawowych zasad (chodzi o próby milczka i "samotni"; z 10 osób tylko jedna przygotowała sobie szałas w lesie na noc).
Z perspektywy wieku widzę, że "ideologia" sprawności schodzi na psy.

phm Piotr "Camel" Polak

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 31 sie 2006, 12:25

Zuzo, osobiście niedopuściłbym do sprawności tej 13-latka (chyba, że byłby to mój własny syn). A już na pewno nici ze sprawności - w przypadku złamania zasad.

Moi chłopcy - kafary, harpagany i w ogóle zahartowani: na 4 przystępujących zdał jeden. Ale za to jego opowieść o samotni w lesie... żałuję, ze nie zmusiłem go do spisania. Była piękna, bardzo piękna.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

Pelikan
Stały bywalec
Posty: 399
Rejestracja: 27 maja 2003, 10:32
Lokalizacja: Kapituła HZS
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Pelikan » 31 sie 2006, 14:35

Apropos wypaczeń...
W tym roku podczas mojego pobytu na Jurze w jednym z obozów hufca z Chorągwi Śląskiej (środowiska naprawdę nie pamiętam - a możliwe, że było to środowisko biwakujące tam z Chorągwi Gdańskiej) trwały próby na Trzy Pióra.
Cała próba trwała około 12-14 godzin, przy czym chyba próba głodu była między śniadaniem a obiadem. Całkiem poważnie teraz piszę! A jakoś po obiedzie chłopak przy mnie został nagle wygoniony do lasu. Nie wiem, jak długo tak miał siedzieć, lecz chyba wieczorem znów był w obozowisku. Całość trwała w ciągu jednego dnia. Gdzie czas na przemyślenia harcerskiego życia? Nie wiem...

Teraz pozytywne wieści. Na moim obozie w tym roku w Bieszczadach nawet kadra miała możliwość zdobywania Trzech Piór. W sumie wystartowały 3 kobiety (w tym oboźna!). Dwóm 16-letnim udało się wszystko wytrzymać. Podziwiam bardzo, bo samotność w ulewnym bieszczadzkim deszczu nie należy do najłatwiejszych, wiedząc że może tropić ich Straż Graniczna (1 km od granicy ze Słowacją) lub watacha wilków. Przynajmniej w tych lasach nie trzeba obawiać się turystów, bo i kto chodzi nie po szlakach w górach... Wiadomo - harcerze lub miejscowi.

Dumny jestem z dziewczyn! Wróciły tak śmierdzące po nocy w lesie, że aż mi węch po katarze wrócił. A jaki podziw u facetów wzbudziły. Szacunek się należy!!! :D
Ostatnio zmieniony 31 sie 2006, 14:36 przez Pelikan, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Marek Jedynak
Przewodniczący Kapituły Harcerskiego Znaku Spadochronowego GK ZHP
www.spadochroniarze.zhp.pl
--
Zainteresowanych "Ponurym" i "Nurtem" zapraszam na Wykus
www.ponury-nurt.blogspot.com

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 20 wrz 2006, 15:37

dominik jan domin pisze:Moi chłopcy - kafary, harpagany i w ogóle zahartowani: na 4 przystępujących zdał jeden. Ale za to jego opowieść o samotni w lesie... żałuję, ze nie zmusiłem go do spisania. Była piękna, bardzo piękna.
http://www.coolnet.com.pl/~lesni/readar ... ticle_id=9

Może i to Ci sie spodoba Dominiku ;)

Pozdrawiam
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 21 wrz 2006, 10:22

Hmm...Jako wielo/nie powiem jak wieloletni/ Mistrz Bractwa Trzech Piór czytam te posty z podziwem i ...przerażeniem niejakim.
Dobrze że Czesiek przypomniał przedwojenny regulamin, bo jest on najlepszy, poza oczywiście upolowaniem zwierzyny - choć jeśli upolowaniem nazwiemy złowienie ryb, to OK.
W znanych mi drużynach największy nacisk kładzie się na samotne leśne życie, a nie przeżycie, dlatego jest wymagana kronika z opisem tegoż oraz totem próby. Wszelkie posiłki leśne są możliwe, jak też i radzenie sobie w sposób zgodny i godny przyrody. Żadne "przeżycie" - przetrwanie !
Dopuszczamy różne "sposoby" , łącznie z małym ogniskiem pod menażką /koc, nóż i menażkę wolno zabrać/ rozpalonym puszczańskim sposobem.
Samotnie adepci budują w rejonach wyznaczonych. Uwaga, ktoś z Bractwa co parę godzin sprawdza rejony z prawem wezwania do ujawnienia się na ustalony sygnał.
Kwestie higieny osobistej - szkoła życia z Przyrodą również wymaga umiejętności skorzystania z tego , co daje las i jezioro, czy strumień. Jeśli po 24 godzinach ktoś zabija komary swym zapachem, to znaczy że tylko....."przeżył głoda i zimne poty" ze strachu, a nie spróbował być częścią natury, a nie jej zagrożeniem.
Utarła się dawniej tradycja, że 3 Pióra to sprawność obowiązkowa dla HO i Puszczan.
I tak chyba powinno być nadal.
I jeszcze uwaga do lat 80-tych. Wtedy to była nielegalna sprawność, symbol walki o prawdziwe harcerstwo. I może dlatego wszyscy szczycili się jej zdobyciem.
PS
W moim szczepie adept dostaje jajko/surowe/ pajdę chleba, dwie zapałki i kawałek zacierki do nich. Samotnia trwa dwie noce i 1 dzień. Sprawność jest dostępna do zdobycia na trzecim obozie stałym.
Ostatnio zmieniony 21 wrz 2006, 10:26 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Program”