sprawnośći harc.:3 pióra

Wydział Programowy
Zablokowany
Mroofczyk

Post autor: Mroofczyk » 14 sie 2003, 12:46

Dzięki za wszystko! :D

Pozdrawiam i czuwaj!

--
ćwik Mateusz Grzyb,11 KDH Kajman hufiec Kłodzko chorągiew Dolnośląska

2123
Użytkownik
Posty: 94
Rejestracja: 23 mar 2003, 17:25
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: 2123 » 15 sie 2003, 09:44

Mam bardzo mieszane uczucia co do tej sprawności, bo wydaje mi się, że gdzieś zagubił się jej pierwotny sens. Ostatnio słyszałam nawet rozmowę dwóch harcerek, z których jedna chwaliła się, że "rozmawiała z koleżankami jak inni nie widzieli i się nie wydało"... idiotyzm.
"...gdy ty śpisz, kraju strzeże ktoś tu, by cię nikt nie zbudził ze snu"

Mroofczyk

Post autor: Mroofczyk » 17 sie 2003, 11:24

Dzięki za wszystko! :D

Pozdrawiam i czuwaj!

--
ćwik Mateusz Grzyb,11 KDH Kajman hufiec Kłodzko chorągiew Dolnośląska

Fedajkin
Site Admin
Posty: 1066
Rejestracja: 10 cze 2002, 12:32
Lokalizacja: 43 BSDH "BUKI"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Fedajkin » 18 sie 2003, 08:56

A ja jako, że lubię sie przypieprzać to powiem tak - co ma kapituła stopni do sprawności 3 pióra ???

A co do tematu, ja zmieniłem u siebie sposób zdobywania tej sprawności, a mianowicie przestawiłem lekko kolejność:
wpierw jest próba głodu (tylko woda nic wiecej nawet owoców leśnych), później milczek (i również zakaz wydawania żadnych dźwięków, który może być złamany tylko w razie niebezpieczeństwa lub zagrożenia czyjegoś życia lub zdrowia) i na końcu próba odosobienia. Powodem było to, że zaraz po próbie głodu harcerz wyczerpany udawał się do lasu co moim zdaniem jako osoby lubiącej survival i zarazem ratownika przedmedycznego jest igraniem z losem.

Co do twoich pretensji to nie widze tutaj żadnej podstawy do odwołanie się od wyroku kapituły, nie ma różnicy czy wyjdziesz o 10 rano czy o 10 wieczorem (nie biorąc pod uwagę trudności w odnalezieniu miejsca noclego), próba jest próbą i trzeba tak się starać jakby miało się za soba patrol poszukiwawczo-ratowniczy i pomykać po gęstwinie niezauważonym... co do sprawozdania to nie każdy maości umiejętności oracyjne i nie każdy będzie umiał ładnie opowiedzieć co przeżył, dlatego każde opowiadanie dla mnie jako drużynowego jest cenne i nie bawię się w takie bajerki jak spisywanie go podczas próby bez uzycia papieru i długopisu, a po przejściu próby po przemyśleniu tego przez co się przeszło i co przeżyło, a później tylko opowieść przy ognisku i gratulacje tych którzy już mają jak i tych co jeszcze nie zdobyli 3 piór...
Czuwaj!
phm. Sergiusz Papuga
Wydział Systemów Informatycznych
HelpDesk ESHD

Mroofczyk

Post autor: Mroofczyk » 18 sie 2003, 13:18

Dzięki za wszystko! :D

Pozdrawiam i czuwaj!

--
ćwik Mateusz Grzyb,11 KDH Kajman hufiec Kłodzko chorągiew Dolnośląska

cadfael
Stały bywalec
Posty: 706
Rejestracja: 10 cze 2002, 21:13
Lokalizacja: Monachium / Warszawa
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: cadfael » 18 sie 2003, 23:48

Rany rany, znów jakieś "wycieczki osobiste" ;)
Więc zanim rozgorzeje jakiś spór postaram się przedstawić trzy różne formy zdobywania tej samej sprawności w trzech różnych środowiskach.

1.) Sprawność zdobywana jest że tak powiem często "na raty". W sensie takim, że dwie próby (głodu i milczenia) są realizowane z rzędu, a próba lasu czasem oddzielnie (zależnie od pogody, czasem czeka się kilka lat, aż delikwent będzie pełnoletni). Nie jest to może sposób najfortunniejszy i niewiele ma wspólnego z ideą tej sprawności (nie ma czegoś takiego jak przemyślanie swojego życia harcerskiego - bardziej traktują to jako próbę charakteru czy mi się uda).
Próba głodu - nie jedzienie posiłków, do picia bez ograniczeń woda i herbata
Próba milczenia - bez wyadawania dzwięków
Próba lasu - samodzielnie w lesie (ale trzeba być pełnoletnim)
Po ukończeniu prób nie ma żadnego podsumowania ani nic, co moim zdaniem sprawia, że sprawność traci bardzo dużo ze swojego pierwotnego założenia.

2.) Sprawność zdobywa się przez 3 dni na jednym obozie, jednak niekoniecznie jest to z rzędu (zależnie od pogody). Milczenie przebiega standardowo, próba głodu jak wyżej. Natomiast wyjście do lasu jest trochę dziwne. Wychodzi się rano po śniadaniu, cały dzień w izolacji w lesie(ale może wziąć co chce - książkę, walkmana, game boy'a, telefon, prowiant), następnie wraca się na kolację, bierze namiot i nocuje z inną osobą (względy bezpieczeństwa - sprawność zdobywają dzieciaki już w wieku lat 15-tu...)
Brak jest oczywiście też podsumowania, brak w ogóle ducha tej sprawności :(

3.)Próba przeprowadzana trzy dni z rzędu. Zaczyna się milczeniem, następnie jest próba głodu (sama woda), a następnie próba lasu (człowiek wychodzi z obozu wyposażony w nóż, koc, tyle wody ile zdoła unieść i pół bochenka chleba - zważywszy na to, że już od doby nie je). Następnie musi zbudować sobie szałas w lesie i wrócić punktualnie po 24h (zazwyczaj jest to 8 rano).
Nie ma po próbie co prawda żadnego raportu, ani nic takiego, jednak jest to najbardziej zbliżone do idei tej sprawności.

Podsumowując - bardzo wiele środowisk uznaje sprawność "Trzy pióra" za sprawność bardziej sprawdzającą siebie, aniżeli skłaniającą do refleksji. Nie mówię, że to źle, czy dobrze.

Moim idełem jednak byłoby przeprowadzenie tej sprawności u ludzi, którzy maja stopień co najmniej ćwika/HO (bardziej to drugie), a te trzy dni na prawdę będą w stanie wykorzystać na przemyślenie swojego życia harcerskiego i ewentualnie tego, co chcą robić dalej.

Natomiast zdobywanie tej sprawności przez ludzi w wieku lat 15 uważam za drobne nieporozumienie :-/

Pozdrawiam!
"Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielką będzie. (...) dziś Warszawa broniąca honoru Polski jest u szczytu swej wielkości i sławy." Stefan Starzyński, 23 września 1939 r.

sw_Mikolaj2
Starszy użytkownik
Posty: 289
Rejestracja: 18 lis 2002, 02:42
Lokalizacja: 109 KI "Impeesa"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: sw_Mikolaj2 » 19 sie 2003, 11:24

zdobywanie tej sprawnosci w wieku 15 lat to niedozecznosc, zgadzam sie calkowiecie,

co do wymagan to jak z wieloma rzeczami w wymogach gk nie jest to sprecyzowane (nie sprawdzalem, a pisze z pamieci) czy maja byc to kolejne dni, czy moze rozbite. u mnie jest to proba charakteru, czytaj zastanawiania sie nad swoja harcerskoscia w trodach. proba jest realizowana w 3 dni milczenie, glod, las. las dodatkowo jest okraszony zalozeniem, ze trzeba przebywac w poblizu obozu i spisywac wazniejsze elementy z jego zycia (ale powiem szczerze, ze nie podoba mi sie to - wyzszosc tradycji)
z doswiadczenia wiem ze nie udalo sie 3pior zdobyc zadnemu 16 latkowi, bo u nas mozna robic sprawnosc od tego wieku za zgoda plnoletniego opiekuna. ostatnio udalo sie zdobyc 18-latce (w zeszlym roku) i to bylo osiagniecie, ale powiedziec trzeba, ze babeczka jest twarda.
a bym zapomnial po probie osoba zdobywajaca sprawnosc wyglasza gawede ze swoich przemyslen na ognisku konczacym dzien obozowy

hm. Zbigniew Paweł Skupiński HR
komendant 109 Szczepu "Wataha" w Jordanowie Śląskim
Hufiec Łagiewniki

Mroofczyk

Post autor: Mroofczyk » 19 sie 2003, 13:34

Dzięki za wszystko! :D

Pozdrawiam i czuwaj!

--
ćwik Mateusz Grzyb,11 KDH Kajman hufiec Kłodzko chorągiew Dolnośląska

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 19 sie 2003, 15:33

Generalnie bardzo się cieszę, że ta wspaniała, piekna i TRADYCYJNA sprawność harcerska jest nadal zdobywana i poważana. W tzw "minionym okresie" zdobywanie Trzech Piór było synonimem wywrotowej działalności, przez ówczesne władze zakazane, tropione i karane. Oczywiście wszyscy Ją zdobywali. Postaram się dotrzeć do źródłowych regulaminów, bo w tym, co Druhowie podają jest dużo nieścisłości.
Dla przypomnienia podaję, że bardzo dawno temu, w czasach harcersko prehistorycznych pełna nazwa tej sprawności brzmiała 3 pióra.... Harcerza Orlego. Jest o czym podumać.

Analog_Br

Post autor: Analog_Br » 19 sie 2003, 16:27

NIe rozumiem o co kłótnia... Czy to ważne jakie są różnice między trybem zdobywania sprawności?

A może ważniejszy jest cel tej sprawności?
Co ma na celu harcerz gdy podejmuje się zdobywania 3 piór?
Co ma na celu drużynowy tego harcerza?

CZEGO MA SIę NAUCZYć I CO MA ZROZUMIEć HARCERZ, KTÓRY Tę SPRAWNOŚć ZDOBęDZIE?

Ja nie zdobywam tej sprawności, bo mi się po prostu nie chce. Wiem, że potrafię milczeć, nie jeść i siedzieć w lesie. CZy posiedzę dzień, trzy dni, czy 12 godzin, to i tak niczego nie zmieni. Podobnie jest z harcerzami. Każdy jest inny. Jednym wystarczy pół dni na zrozumienie czegoś, czego inni nigdy nie zrozumieją. Sprawności mają czegoś uczyć i maja być dopasowane do indywidualnych potrzeb harcerza. Kłótnie na temat zadań nie mają sensu.

Mroofczyk

Post autor: Mroofczyk » 19 sie 2003, 18:24

Dzięki za wszystko! :D

Pozdrawiam i czuwaj!

--
ćwik Mateusz Grzyb,11 KDH Kajman hufiec Kłodzko chorągiew Dolnośląska

Analog_Br

Post autor: Analog_Br » 19 sie 2003, 20:49

Skoro jesteś z Kotliny Kłodzkiej, to skontaktuj się z HIPKIEM i on ci powie jak teraz (od września) będzie wyglądać ta sprawność.

Nikt_name

Post autor: Nikt_name » 19 sie 2003, 22:05

Nie znajdziesz książkowej definicji, ponieważ jest to związek frazeologiczny luźny, a takich się w słownikach nie definiuje (bo nie ma po co, to po prostu zwykła suma znaczeń słów wchodzących w skład frazeologizmu). Związek międzyludzki to relacja zachodząca między osobnikami gatunku homo sapiens. Tyle. Jeśli koniecznie chcesz sięgać po słownik, to sprawdź definicję rzeczownika związek i przymiotnika międzyludzki.

--
Igor Kuranda HO
Szczep 7 Wieluńskich Drużyn Harcerskich

Mroofczyk

Post autor: Mroofczyk » 20 sie 2003, 10:56

Dzięki za wszystko! :D

Pozdrawiam i czuwaj!

--
ćwik Mateusz Grzyb,11 KDH Kajman hufiec Kłodzko chorągiew Dolnośląska

Mroofczyk

Post autor: Mroofczyk » 20 sie 2003, 12:38

Dzięki za wszystko! :D

Pozdrawiam i czuwaj!

--
ćwik Mateusz Grzyb,11 KDH Kajman hufiec Kłodzko chorągiew Dolnośląska

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Program”