minimum 16 osób !!!!!

Wydział Programowy
felman
Nowicjusz
Posty: 26
Rejestracja: 24 lip 2003, 11:08
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: felman » 06 sie 2003, 20:26

Chciałbym się zapytać kto wpadł na genialny pomysł aby zmienić minimalną liczbę osób tworzących gz/dh z 12 do 16. Skąd ja wezme 16 osób w dodatku po przekazaniu 3/4 zuchów do dh??????? To naprawde było genielne posunięcie. Gratuluje.
Takie problemy ma teraz wiele jednostek. I co z tym fantem zrobić?

rumianek
Stały bywalec
Posty: 332
Rejestracja: 23 cze 2003, 19:36
Lokalizacja: Bractwo Tajemnic OIKONIP
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rumianek » 06 sie 2003, 21:33

a akcja naborowa? U nas po takiej akcji nie mieścimy się w harcówce - w zeszłym roku było ponad 60 chętnych - wykruszyli się pomału ale liczba zuchów nie spada poniżej 20
Hej, ha! Szumi stary bór, a my za nim wtór chylimy kornie głowy
Niech do tańca huczą nam sowy i cały leśny dwór!

2123
Użytkownik
Posty: 94
Rejestracja: 23 mar 2003, 17:25
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: 2123 » 12 sie 2003, 19:17

hmmm... wiesz, to zawsze bedzie tak, że np. potrzebujesz 12 osób a masz 11... albo potrzebujesz 16 a masz 15.... nie nalezy się tym przejmować tylko zrobić porządny nabór, a wtedy problem sam się rozwiąże
"...gdy ty śpisz, kraju strzeże ktoś tu, by cię nikt nie zbudził ze snu"

Olga02

Post autor: Olga02 » 13 sie 2003, 09:52

Jesli chodzi o drużyny harcerskie i starszoharcerskie to nie mam nic przeciwko zwiększeniu minimalnej liczby członków. BO gdzie praca systemem małych grup gdy w drużynie są zaledwie 2 zastępy po 6 osób. Z doświadczenia wiem, że w tak małej grupie jak drużyna harcerska licząca 12 osób trudno w pełni zrealizować program i gdzie zdrowa rywalizacja między zastepami.

Robal

Post autor: Robal » 13 sie 2003, 10:18

Najlepiej obniżmy minimalną liczebność drużyny do dwóch osób. Albo do jednej. Bo przecież może się zdarzyć że komuś ciągle będzie jednej brakować.

Obserwuję drużyny mające po 10 harcerzy w składzie, albo nawet 5 a reszta na papierze. Nie spotkałem się z przypadkiem, aby taka drużyna działała dobrze. To jest patologia!!! Podobnie jak dwu albo trzyosobowe zastępy. 16 osób to absolutne MINIMUM aby mogła działać drużyna. Idealna ilość osób w drużynie wynosi jeszcze więcej. Jeżeli ktoś ma za mało osób i narzeka że nie może działać jako drużyna to żaden problem. I tak nie jest to drużyna harcerska tylko paczka kumpli albo kółko wzajemnej adoracji. Podstawą istnienia drużyny powinna być jej ciągłość, czyli przyjmowanie i szkolenie nowych ludzi. A nie użalanie się na złych druhów tworzących przepisy.
.

Mroofczyk

Post autor: Mroofczyk » 14 sie 2003, 19:39

Dzięki za wszystko! :D

Pozdrawiam i czuwaj!

--
ćwik Mateusz Grzyb,11 KDH Kajman hufiec Kłodzko chorągiew Dolnośląska

sw_Mikolaj2
Starszy użytkownik
Posty: 289
Rejestracja: 18 lis 2002, 02:42
Lokalizacja: 109 KI "Impeesa"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: sw_Mikolaj2 » 17 sie 2003, 22:50

wyjasniam krotko wielkim przypuszczeniem!!!

druzyny istnieja kiedy do kasy wplywa ilosc skaldek za mnimalna ilosc osob, czyli jest w niej formalnie minimalna ilosc osob, chocby na zbiorki przychodzilby sam druzynowy

lub sprytny druzynowy odprowadzi skladki za mnimalna ilosc osob choc na zbiorki bedzie mu przychodzic nawet 1000

spotkalem sie z jednym i drugim.

fakt faktem "szefostwo" znalazlo sposob na nieutrzciwych druzynowych, poprawiajacy stan finansowy, choc nie sadze by znacznie. z tego wniosek ze do wladz zwiazku od kazdej druzyny wplywa wiecej o 6 zl 40 gr (po odliczeniu 20% dla druzyny)
hm. Zbigniew Paweł Skupiński HR
komendant 109 Szczepu "Wataha" w Jordanowie Śląskim
Hufiec Łagiewniki

Mroofczyk

Post autor: Mroofczyk » 19 sie 2003, 13:11

Dzięki za wszystko! :D

Pozdrawiam i czuwaj!

--
ćwik Mateusz Grzyb,11 KDH Kajman hufiec Kłodzko chorągiew Dolnośląska

Mroofczyk

Post autor: Mroofczyk » 20 sie 2003, 10:48

Dzięki za wszystko! :D

Pozdrawiam i czuwaj!

--
ćwik Mateusz Grzyb,11 KDH Kajman hufiec Kłodzko chorągiew Dolnośląska

Mroofczyk

Post autor: Mroofczyk » 20 sie 2003, 12:29

Dzięki za wszystko! :D

Pozdrawiam i czuwaj!

--
ćwik Mateusz Grzyb,11 KDH Kajman hufiec Kłodzko chorągiew Dolnośląska

Mroofczyk

Post autor: Mroofczyk » 20 sie 2003, 18:34

Dzięki za wszystko! :D

Pozdrawiam i czuwaj!

--
ćwik Mateusz Grzyb,11 KDH Kajman hufiec Kłodzko chorągiew Dolnośląska

royas
Stały bywalec
Posty: 366
Rejestracja: 30 maja 2002, 23:30
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: royas » 21 sie 2003, 13:21

Mroofczyk napisał:
gdy drużyna jest bardzo liczna i doświadczona tzn. wszystkie osoby mają np minimum 2 belki są harcerzami przynajmniej 3 lata - co teraz? jak ich "wyrzucać" wszyscy są wartościowi, każdy coś wnosi, każdy z każdym żyje za pan brat...drużynowy nie miałby sumienia usuwać tak dobrych i wartościowych harcerzy...co ma zrobić??
Trzeba nie dopuszczać do takiego stanu. Jeśli drużyna jest przeludniona to znaczy, że w przeszłości drużyna była pełna i pomimo tego przyjęto nowych ludzi. Jeśli już jednak drużyna jest tak liczna, że drużynowy nie potrafi sobie poradzić to można ją np. podzielić na dwie. Ludzi wystarczy.

Jeśli chodzi o przepisy. Określienie minimalnej liczebności jest dobre. Poniżej pewnej granicy drużyna nie może być dobrą drużyną. Może być dobrą, zgraną paczką, ale nie drużyną.
Górnej granicy chyba nie da się tak łatwo ustalić. Zależy ona od wielu rzeczy: ludzi, drużynowego, wersji systemu zastępowego. Trudno tu znaleść jakąś sensowną liczbę.
Tomasz Rojek

Mroofczyk

Post autor: Mroofczyk » 21 sie 2003, 13:36

Dzięki za wszystko! :D

Pozdrawiam i czuwaj!

--
ćwik Mateusz Grzyb,11 KDH Kajman hufiec Kłodzko chorągiew Dolnośląska

royas
Stały bywalec
Posty: 366
Rejestracja: 30 maja 2002, 23:30
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: royas » 21 sie 2003, 14:04

Mroofczyk napisał:

Piszesz druhu aby nie dopuszczać do takiego stanu, jednak może ona odpoczątku była przeludniona tj. na pierwszą zbiórkę przyszło 50 osób - 15 odeszło z drużyny ze swoich powodów zostało 35 które są przynajmniej 3 lata w drużynie i konsekwentnie zdobywają stopnie w bardzo szybkim tempie.Są wartościowi, cenni itp. Co teraz?
Jeśli drużyna działa tak dobrze od kilku lat, to po co kogoś wyrzucać?
My mamy taką drużynę, że nikt by się nie zgodziłna na podzielenie.Wszyscy są zgrani, lubią się - nie chcą być w innej drużynie. Nie chcą być osobno. Co teraz?
Zgadzam się, że określenie minimalnej liczby jest dobre.Ale co z górną. Pisze tu druh o wielu czynnikach:drużynowy itd.Ale jeśli w drużynie jest 50 osób zgranych, lubiących się i nie akceptujących podziału. Co teraz?
Hmm. Nic. Chodziło mi o to, że IMHO nie da się ustalić senownej górnej granicy. Myśle, że to dobrze, że nie została ustalona. A to chyba druh napisał, że przydałoby się ją ustalić. Proponujesz rozwązanie, które potem sam atakujesz. Po co?
Tomasz Rojek

Mroofczyk

Post autor: Mroofczyk » 21 sie 2003, 14:14

Dzięki za wszystko! :D

Pozdrawiam i czuwaj!

--
ćwik Mateusz Grzyb,11 KDH Kajman hufiec Kłodzko chorągiew Dolnośląska

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Program”