Harcerz harcerzowi wilkiem

Wydział Programowy
Hugo
Użytkownik
Posty: 92
Rejestracja: 27 paź 2003, 08:55
Lokalizacja: Krąg Instruktorski "WATAHA"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Hugo » 27 paź 2003, 15:04

Patrząc na lata poprzednie będąc w Zhp zauważyłem ze zanik braterstwa i przyjaźni jest z roku coraz wyraźniejszy. I to znacznie zaczynamy się patrzeć tylko na siebie i na swój tak zwany przysłowiowy koniec kija. Albo się trzymamy w zamkniętych grupach które nie dopuszczają nikogo do siebie??? druhny/druchowie czemu tak to jest a tak pozatym kto jest bez winy niech pierwszy żuci kamień
phm. Leszek Paluch H.R.
Przewodniczący Kręgu Instruktorskiego "WATAHA"
Członek Komendy Hufca ZHP Oława
HUFIEC ZHP OŁAWA, Chor. Dolnośląska
"Życie trzeba przeżyć, a nie przeczekać"

Fedajkin
Site Admin
Posty: 1066
Rejestracja: 10 cze 2002, 12:32
Lokalizacja: 43 BSDH "BUKI"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Fedajkin » 27 paź 2003, 15:44

Ja rzuce w ciebie ale nie kamieniem a słownikiem ortograficznym... ;)
Czuwaj!
phm. Sergiusz Papuga
Wydział Systemów Informatycznych
HelpDesk ESHD

Boodzioo
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 04 mar 2003, 09:12
Lokalizacja: 20 Drużyna Wędrownicza "Raróg"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Boodzioo » 27 paź 2003, 21:00

Hugo napisał:
Patrząc na lata poprzednie będąc w Zhp zauważyłem ze zanik braterstwa i przyjaźni jest z roku coraz wyraźniejszy. I to znacznie zaczynamy się patrzeć tylko na siebie i na swój tak zwany przysłowiowy koniec kija. Albo się trzymamy w zamkniętych grupach które nie dopuszczają nikogo do siebie??? druhny/druhowie czemu tak to jest a tak pozatym kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień

Ja się nie mogę z tym zgodzić nie jest tak źle! Po prostu wśród harcerzy młodszych jest jakaś rywalizacja (może trochę chora), ale oni z tego wyrosną!! Natomiast na wszystkich szkoleniach czy też zlotach, zjazdach itp. Atmosfera jest super a harcerze są do siebie bardzo życzliwi nieraz zdarza się, że nie darzymy kogoś sympatią, ale w większości wynika to z tego, że charakter tej osoby nam nie pasuje.
Rywalizacja powinna być oczywiście ta dobrze kojarząca się (ta „zdrowa”)!!

Harcerze to też ludzie a ludzie nie są idealni!!

Częściej jest tak (jak nie zawsze), że nawet jak kogoś nie lubimy a jest harcerzem to jesteśmy stosunku do niego ok szanujemy go i doceniamy i po czasie przekonujemy się do niego.

Może ździebko prawdy w tym jest, bo nie jest lepiej z roku na rok!! :(

Hugo
Użytkownik
Posty: 92
Rejestracja: 27 paź 2003, 08:55
Lokalizacja: Krąg Instruktorski "WATAHA"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Hugo » 28 paź 2003, 15:36

Przepraszam za ortografie ale jestem dyskortografem i niemoge narazie tego zmienić choć się staram. Ale przecież nie o błędy tu chodzi.
Moim zdaniem to instruktorzy powodują to że harcerze są do siebie mniej życzliwi ponieważ nastawiają swoje drużyny przeciwko innym mówiąc "bo ten jest taki czy owaki" sami jako instruktorzy wpływamy na to jak nasi harcerze podchodzą do innych. Bo słuchają tego co mówimy często krytykując innych a oni biorą z nas przykład. Na imprezach jest ok ale to wcale nie znaczy ze w hufcach w których pracujecie jest ok i wszyscy się lubią. Bo w to niewierze.I nigdy nie uwierze.
Bo człowiek jest tylko człowiekiem
phm. Leszek Paluch H.R.
Przewodniczący Kręgu Instruktorskiego "WATAHA"
Członek Komendy Hufca ZHP Oława
HUFIEC ZHP OŁAWA, Chor. Dolnośląska
"Życie trzeba przeżyć, a nie przeczekać"

Nikt_name

Post autor: Nikt_name » 28 paź 2003, 20:29

Nie znajdziesz książkowej definicji, ponieważ jest to związek frazeologiczny luźny, a takich się w słownikach nie definiuje (bo nie ma po co, to po prostu zwykła suma znaczeń słów wchodzących w skład frazeologizmu). Związek międzyludzki to relacja zachodząca między osobnikami gatunku homo sapiens. Tyle. Jeśli koniecznie chcesz sięgać po słownik, to sprawdź definicję rzeczownika związek i przymiotnika międzyludzki.

--
Igor Kuranda HO
Szczep 7 Wieluńskich Drużyn Harcerskich

P.S.T.
Użytkownik
Posty: 54
Rejestracja: 28 maja 2003, 20:57
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: P.S.T. » 29 paź 2003, 12:07

To jest fakt. W naszym HZD ludzie bardzo dobrze się znają i w większości - przyjaźnią. Ale w naszym mieście mamy jeszcze jeden szczep. I dobrze wiem, że z obu stron ludzie patrzą na siebie spode łba. Niby znam stamtąd sporo osób, niby często z nimi gadam, ale wiem, że w swoim gronie oni mówią o nas i to niekoniecznie same pochlebne rzeczy. Żeby się nie wybielać powiem, ze u nas jest to samo.
Natomiast rajdy i inne imprezy...
Na wszestkich imprezach nasza ekipa jest bardzo otwarta na innych. Zwykle ostatnią noc prywatnie przeznaczamy na integrację z innymi. Kto chce - bardzo proszę. Kto nie chce - niech idzie do innej piaskownicy. I zwykle kończy się tak, że siedzimy przez całą noc w zmniejszającym się kręgu osób.
Mówię to, zeby Wam, instruktorom pokazać to wszystko od strony szeregowca. Bdo poprostu mam o tym jakieś pojęcie. Ostatnio byliśmy na pewnym sporym rajdzie. Ludzie zachowywali się przeróżnie. Ale w więkdzości w porządku, nie było widać szczególnej wrogości. A... I krąg był zamknięty... Tradycyjnie u nas jest otwarty:)
bezpartyjny, emerytowany.

ludzie mnie nie lubią
nie znoszą właściwie
jak spojrzę na siebie
to im się nie dziwię

seme

Post autor: seme » 08 lis 2003, 12:32

http://www.kikwarta.prv.pl/

polecam! chorągiew opolska

--
"Starajmy się pozostawić świat trochę lepszy, niż go zastaliśmy..." /Robert Baden - Powell

Molcia

Post autor: Molcia » 11 lis 2003, 18:30

Mysle, ze taki problem moze byc spowodowany mowieniem na "ty" do kadry. Poprostu czasami mlodsi harcerze nie znaja granicy, tego co im wolno, a czego nie. Prowadzi to do wielu nieporozumien,moze tez byc powodem malego zachwiania autorytetow.A mysle, ze starsi dla mlodszych autorytetami jednak byc powinni!

--
Życie jest piękne:)

Lucumon
Stały bywalec
Posty: 464
Rejestracja: 25 mar 2003, 22:34
Lokalizacja: 11 PDH "Tajga"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Lucumon » 15 lis 2003, 14:37

Kiedyś, jeszcze w latach 80-tych, harcerstwo było jakby "armią" która walczy razem o wspólny cel, a drużyny były pododdziałami tej armii. To, że jedni walczyli o Lepsze Jutro Socjalistycznej Ojczyzny, a drudzy o Polskę Wolną i Solidarną oraz Ujawnienie Prawdy o Katyniu, nie miało tak naprawdę zdarzenia. Było dużo wspólnych akcji, w których liczył się sukces organizacyjny harcerstwa jako calości, a nie wybicie się poszczególnych drużyn.

W tej chwili harcerstwo jest traktowane głównie jako sposób spędzania czasu wolnego, z "armii" stało się jakby ligą sportową, w której istnieje nieustanna rywalizacja. To jest "wkład" młodego pokolenia, które wniosło ducha rywalizacji do harcerstwa ze świata zewnętrznego (wyścig szczurów, sport, szkoła). Oni po prostu tak postrzegają świat, mają potrzebę nieustannego porównywania się z innymi, chcą dostawać nagrody, dyplomy, nie umieją się zadowolić satysfakcją z dobrze spełnionego obowiązku.

Problem polega jeszcze na tym, że w sporcie kryteria wyłaniania mistrzów są ustandaryzowane (pomijam tu korupcję i nieuczciwość sędziów) - mistrzem jest ten, kto skoczy dalej, przebiegnie szybciej czy strzeli więcej bramek.
Natomiast w ZHP? Która drużyna jest lepsza? Ta co jest liczniejsza, czy ta co ma ładniejsze umundurowanie, czy ta która ma ciekawszą akcję letnią, czy ta co ma więcej sprzętu, czy ta co ma specjalność?.... Z tego bierze się buta, wywyższanie, a także coraz częstsze przypadki oszustw i mataczenia na imprezach rywalizacyjnych.

Sposobem na wyhamowanie niezdrowej rywalizacji (podkreślam, niezdrowej), może być podejmowanie przez ZHP większej liczby akcji społecznych, w których będzie można odczuć działanie harcerstwa jako całości (np. Białe Służby). Ale też pod warunkiem, że będą one dobrze zorganizowane i ze sprawiedliwym dzieleniem obowiązków i nagród, bo na takich akcjach też się zdarza atmosfera "harcerz harcerzowi wilkiem" (np. drużyna A tylko do miłych uśmiechów przed kamerą TV, a drużyna B tylko do sprzątania śmieci i noszenia tobołów).

Tak naprawdę, potrzebne było by wytyczenia jakiegoś wielkiego celu przed ruchem harcerskim, tylko to mogło by nas zintegrować, niestety takiego celu nie widać.
___________________________________
phm. Grzegorz Skrukwa
Szczep "Leśni"
Hufiec Poznań-Nowe Miasto
im. Bolesława Chrobrego
Szczep "Leśni" Poznań / 11 PDH "Tajga" www.lesni.fla.pl
"Harcerz Rzeczypospolitej" www.hr.bci.pl
Historia harcerstwa P-ń NM www.historiahpnm.jdm.pl
RPM 21 http://rpm21.socjum.pl

gregor

Post autor: gregor » 09 sty 2004, 20:32

zobaczyłem ten wątek i musze przyznać
że ,,harcerz harcerzowi wilkiem"
wystarczy popatrzec na niektore dyskusje na tym forum.......



dh. dżabol 2DH Aniołki Marcina
hufiec ZHP Piekary Śląskie

IwaN

Post autor: IwaN » 10 sty 2004, 13:16

Czuwaj!
Tytuł posta zamieściłem w nazwiązaniu do tytułu informacji zamieszczonej na głównej stronie ZHP. Myślę, ze odnosi się on do sotatniej posługi - wędrówki, która będzie swoistą drogą na drugą stronę ofiarowaną przez harcerzy Ojcu Świętemu w dniu jego pogrzebu.
Jasną sprawą jest, że Ojciec Święty będzie zawsze z nami obecny na wędrówkach tatrzańskimi szlakami nawet po swoim pogrzebie.
Czuwaj

--
phm Robert Nowak "IwaN", h.o.
HSR "Skrzyżowanie", Śląsk

Kasika

Post autor: Kasika » 17 sty 2004, 18:03

Jak na razie to mówiliście o wrogości między sobą samych tylko drużyn. Ja znam sytuację, w której rozłam zaisniał między komendą hufca, a kręgiem instruktorskim, a co za tym idzie również drużynami solidaryzującymi sie z nim.
Wogóle wydaje mi się, że ,,na górze"
ludzie chyba zapominają o tym, że powinni chociaż zachowywać się jak bracia, nawet jeżeli już w to nie wierzą.
Czy w innych hufcach też tak jest??

Ursus
Starszy użytkownik
Posty: 266
Rejestracja: 30 lis 2003, 18:01
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Ursus » 02 lut 2004, 22:07

Zgadzam się całkowicie z autorem wątku jak i również ze stwierdzeniem, że to zależy od środowiska. Jednak nie mieszajmy pojęcia rywalizacja z braterstwem. Rajdy i tym podobne imprezy właśnie po tą są ogranizowane, by wytworzyć zdrową rywalizację pomiędzy drużynami. Braterstwo jednak zanika i to jest fakt, a najgorsze jest to, że często tego typu konflikty biorą się od osób, które stoją na większych stanowiskach i często mają podstawę wyższych, własnych korzyści...
Ursus
Przyboczny 36HDCzB"Kombinatorzy"
Chorągiew śląska Hufiec Jastrzębie Zdrój
"Prawdziwa ambicja to ciągłe dążenie do celu, którego nigdy nie osiągamy, bo ciągle dźwigamy poprzeczkę...!"

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Program”