Harcerz harcerzowi wilkiem

Wydział Programowy
Niachu
Nowicjusz
Posty: 43
Rejestracja: 24 kwie 2003, 12:15
Lokalizacja: Dolnośląski Referat Wędrownicz
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Niachu » 13 cze 2003, 13:59

Harcerz harcerzowi wilkiem czy bratem?

Atmosfera przyjaźni między drużynami moim zdaniem zamiera, coraz częściej na rajdach czuć psującą się atmosferę ...
Co się dzieje z harcerskim braterstwem ???
Stojąc z boku Patrzymy biernie jak kolejna druzyna umiera ...

Niachu
Dolnośląski Referat Wędrowniczy
www.wedrownicy.wroclaw.pl
referat@wedrownicy.wroclaw.pl

sw_Mikolaj2
Starszy użytkownik
Posty: 289
Rejestracja: 18 lis 2002, 02:42
Lokalizacja: 109 KI "Impeesa"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: sw_Mikolaj2 » 13 cze 2003, 19:40

ale z ciebi sceptyk;)

a i owszem tak jest, musze sie z toba zgodzic, ale jesli sie wezmiemy za to to moze cos zmienimy.

pozdrawiam
hm. Zbigniew Paweł Skupiński HR
komendant 109 Szczepu "Wataha" w Jordanowie Śląskim
Hufiec Łagiewniki

Niachu
Nowicjusz
Posty: 43
Rejestracja: 24 kwie 2003, 12:15
Lokalizacja: Dolnośląski Referat Wędrownicz
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Niachu » 16 cze 2003, 10:44

... sceptyk nie sceptyk po prosty realista i praktyk :)

Widzę każdy milczy, w końcu milczenie oznacza zgodę...
Tak naprawdę zanik braterskiej przyjaźni coraz bardziej się uwidacznia, któż z was nie spotkał się np. z drużyną na rajdzie która robiła wszystko aby zwyciężyć? a może sami tacy byliśmy ... a może sami zamiast dać postrzelać osobie która nigdy nie strzelała a na pewno by chciała, Sami strzelamy albo dajemy doświadczonym aby wynik był najwyższy, bo w końcu ten najmłodszy bardzo by chciał i na pewno była by to dla niego frajda ale "zepsuje" i punkty przepadną ...
Hm? czy do zadań nie wybieramy najstarszych lub tych co wszystko już umieją, albo sami w pierwszym szeregu rzucamy się na zadanie ???
Już pominę kwestie wychowania ... Najbardziej razi mnie postawa i stosunek do "konkurencji" ...

Więc czy harcerz harcerzowi wilkiem ???

Niachu
Dolnośląski Referat Wędrowniczy
www.wedrownicy.wroclaw.pl
referat@wedrownicy.wroclaw.pl

Lissek Bartłomiej

Post autor: Lissek Bartłomiej » 16 cze 2003, 11:15

Hmm... - ja też szukam - ale niestety - jak na razie - w naszej chorągwi się nie zapowiada...
A byłoby miło.
Pozdrawiam :)

P.S. Jak będę coś wiedział, na pewno dam znać.

[Edytowany przez Lissek Bartłomiej dnia 02.12.2003 o 17:28 ]

--
Lepiej nie mówić nic, niż mówić o niczym.

Tadeusz Kotarbiński

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 16 cze 2003, 11:20

Znacie tę piosenkę?
"... bo do nas młodych harcerzy cały należy szeroki świat, a każdy spotkany harcerz, BYLE MOROWY zawsze nam Brat..." . Czyżby i do harcerstwa wkradł się "wyścig szczurów" ? Istotą tego co robimy jest BRATERSTWO. Po to krąg drużyny, po to nasza symbolika i obrzędowość, by to braterstwo utrwalać i przypominać. Kto o tym nie pamięta nie jest harcerzem a "zamiastką ", lub gorzej podróbką harcerza. Zalecam krąg
ognia i szczere przypomnienie istoty naszego Ruchu. I zostawcie Krąg otwarty, wszak może przyjść i dosiąść się niespodziewany, znużony harcerz brat . Lissku i Niachu, Gromada Wilków nie patrzy na nikogo wilkiem:-)





[Edytowany przez StaryWilk dnia 16.06.2003 o 12:25 ]

Lissek Bartłomiej

Post autor: Lissek Bartłomiej » 16 cze 2003, 11:24

Hmm... - ja też szukam - ale niestety - jak na razie - w naszej chorągwi się nie zapowiada...
A byłoby miło.
Pozdrawiam :)

P.S. Jak będę coś wiedział, na pewno dam znać.

[Edytowany przez Lissek Bartłomiej dnia 02.12.2003 o 17:28 ]

--
Lepiej nie mówić nic, niż mówić o niczym.

Tadeusz Kotarbiński

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 16 cze 2003, 11:28

Więcej śpiewać , więcej wędrować , więcej się spotykać, więcej BYć.
I przypomnieć wszystkim Pierwszą Piosenkę polskich Skautów : "Bracia Skauci dosyć kurzu"

Lissek Bartłomiej

Post autor: Lissek Bartłomiej » 16 cze 2003, 11:35

Hmm... - ja też szukam - ale niestety - jak na razie - w naszej chorągwi się nie zapowiada...
A byłoby miło.
Pozdrawiam :)

P.S. Jak będę coś wiedział, na pewno dam znać.

[Edytowany przez Lissek Bartłomiej dnia 02.12.2003 o 17:28 ]

--
Lepiej nie mówić nic, niż mówić o niczym.

Tadeusz Kotarbiński

Analog_Br

Post autor: Analog_Br » 16 cze 2003, 13:59

Na dłuższą metę izolacja środowisk działa destrukcyjnie na nie i zostają tylko te, które współpracują. JEśli nie da się przekonac odizolowanych to zostaje tylko czekać aż padną i przejąć ludzi, którym jeszce chce się coś robić...

Lissek Bartłomiej

Post autor: Lissek Bartłomiej » 16 cze 2003, 16:36

Hmm... - ja też szukam - ale niestety - jak na razie - w naszej chorągwi się nie zapowiada...
A byłoby miło.
Pozdrawiam :)

P.S. Jak będę coś wiedział, na pewno dam znać.

[Edytowany przez Lissek Bartłomiej dnia 02.12.2003 o 17:28 ]

--
Lepiej nie mówić nic, niż mówić o niczym.

Tadeusz Kotarbiński

Analog_Br

Post autor: Analog_Br » 17 cze 2003, 20:37

Znam drużynowego, który ma zły wpływ na swoich ludzi. Co powinienem zrobić, kiedy rozmowa nie pomaga? Załatwiać, żeby przestal byc drużynowym? Wtedy go wykończę, będzie mi miał za złe. Ja będę dla niego wilkiem. Jego ludzie też będą mieli mi za złe. Odejda ze związku, bo się wkurzą na mnie i będą dalej przebywać ze zwoim byłym drużynowym.

Dlatego w tym przypadku wolę:
1. Pokazywać temu drużymnowemu na każdym kroku, że można inaczej.
2. Zachęcać jego ludzi do udziału w moich zajęciach.
3. Pokazywac jego ludziom na każdym kroku inne harcerstwo niż pokazuje drużynowy.

Pomimo tego mam dylemat, bo sprawa wydaje się nie mieć dobrego rozwiazania. Ale mi zalezy na tamtych ludziach, a nie na drużynowym. On jest pełnoletni i uważa, że sam decyduje o tym co robi.

[Edytowany przez Analog_Br dnia 17.06.2003 o 21:38 ]

Lissek Bartłomiej

Post autor: Lissek Bartłomiej » 17 cze 2003, 21:21

Hmm... - ja też szukam - ale niestety - jak na razie - w naszej chorągwi się nie zapowiada...
A byłoby miło.
Pozdrawiam :)

P.S. Jak będę coś wiedział, na pewno dam znać.

[Edytowany przez Lissek Bartłomiej dnia 02.12.2003 o 17:28 ]

--
Lepiej nie mówić nic, niż mówić o niczym.

Tadeusz Kotarbiński

Fedajkin
Site Admin
Posty: 1066
Rejestracja: 10 cze 2002, 12:32
Lokalizacja: 43 BSDH "BUKI"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Fedajkin » 18 cze 2003, 06:44

Chwila, chwila, jeżeli są problem z jakimś drużynowym to jako instruktor powinieneś zgłosic to do właściwej KH z opisem sytuacji i zrobić mu "nalot" na zbiórkę i sprawdzić jak jest w rzeczywistości. Wim brzmi to dyrastycznie, ale skoro zwykłe argumenty nie trafiają to może KH coś poradzi.
Ja mam podobny problem w ZDB z jedną z drużyn, która ma perturbacje non stop i minimum raz a nawet dwa razy w rku zmienia im się drużynowy. Aktualny jest nie dość, że młody, to nie ma pojęcia "z czym to się je". Nie chcę im tego robić ale jak tak dalej pójdzie to sam wyznaczę im drużynowego spoza drużyny. Pytanie ode mnie czy takie podejście byłoby właściwe. Bo wg. mnie będzie to "wilkowanie" przeciwko nim... no i mam dylemat :(
Czuwaj!
phm. Sergiusz Papuga
Wydział Systemów Informatycznych
HelpDesk ESHD

saper
Stały bywalec
Posty: 345
Rejestracja: 31 maja 2003, 21:55
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: saper » 18 cze 2003, 08:43

Jeśli nic innego nie pomaga to można z nimi porozmawiać i próbować wytłumaczyć. Może ktoś z zewnątrz kto nie będzie uwikłany w żaden konflikt w drużynie zrobi porządek. Tylko, że drużyna może go nie zaakceptować i...
Jeśli chodzi o krąg i braterstwo, to kilka razy byłem w dość głupiej sytuacji, kiedy robiliśmy krąg z jakąś drużyną, a ona po wszystkim robiła swój własny i jeszcze raz śpiewali, przekazywali iskierkę itp. Tłumaczyli to swoimi zwyczajami, czy nie uważacieże jest to trochę chore "braterstwo"? Moim zdaniem to tworzy później atmosferę, która wszystko psuje na wspólnych imprezach!
pwd. Jakub Miechowiecki HO
2 Grudziądzka Drużyna Harcerska TWIERDZA im. Tadeusza Maślonkowskiego ps."Sosna"

Fedajkin
Site Admin
Posty: 1066
Rejestracja: 10 cze 2002, 12:32
Lokalizacja: 43 BSDH "BUKI"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Fedajkin » 18 cze 2003, 08:48

Krutko i nie rozwodząc się: to BYŁO CHORE I NIE POCHWALAM TEGO. Jeżeli mają inny zwyczaj w kręgo to zgłaszają to po zawiązaniu i organizator (osoba prowadząca krąg) powinna albo poprowadzić krąg wg własnych zasad i później poprosić gości o poprowadzenie swojego obrzędu albo wręcz by tylko Gość poprowadził obrzęd wg własnego uznania...

"Gość, świnia ma swoje prawa" - może brzydkie powiedzenie ale jak najbardzie w temacie...
Czuwaj!
phm. Sergiusz Papuga
Wydział Systemów Informatycznych
HelpDesk ESHD

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Program”