Każdy inny - wszyscy równi

Wydział Programowy
Ewa Gąsiorowska
Nowicjusz
Posty: 25
Rejestracja: 20 mar 2003, 18:02
Lokalizacja: 41 BDH Orleta
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Ewa Gąsiorowska » 11 lis 2006, 19:37

To, co próbowałam powiedzieć w przydługawych postach - to fakt, że nie włączamy się w program "Kadży inny - wszyc równi".
Można wszystkim naokoło przypisywać niskie intencje i twierdzić, że jesteśmy anjbardziej tolerancyjni na świecie. Naprawdę - celem wszystkich naokoło nie jest deproecjonowane Polski.
Nie chcę rozmawiać o tematach zastępczych.
Chcę Was przekonać, ze ten program to wartościowa i potrzebna rzecz.
Pozdrawiam, skończyliśmy sesję przyjmowania poprawek do dokumentów programowych. Idę na closing party...
Ewa
External Representatives Pool - WAGGGS Europe Region

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 11 lis 2006, 19:57

sigma pisze:jeśli natomiast chodzi o poziom tolerancji w Polsce to nie zgodzę się z Tobą że jesteśmy nietolerancyjni i zamknięci na innych ludzi. oczywiście podajesz tutaj przykłady złych zachowań naszych rodaków, ale obiektywnie rzecz biorąc to czy jesteś w stanie powiedzieć jak liczba tego typu incydentów przekłada się na ilość tego typu zdarzeń w innych krajach?

równie dobrze możemy przyjąć że Wielka Brytania jest całkowicie nie tolerancyjnym krajem gdyż nie raz się zdarzyło tam że polacy byli tam dyskryminowani czy też napadani tylko z powodu tego że nie są anglikami. a takie wypadki się zdarzały, zdarzają i pewnie będą zdarzać bo w każdym stadzie znajdzie się czarna owca. ale przez taką czarną owcę nie można oskarżać całego narodu o brak tolerancji.
Wiesz Sigma, powiem i szczerze, że mało obchodzi mnie na ile tolerancyjna jest Holandia, Anglia czy inne kraje. Boli mnie to, że Polsce muzłumaninowi odmawia się podania obiadu bez wieprzowiny. Boli mnie, ze w Polsce latami wiszą na murach gwiazdy dawida na szubienicy i przechodzimy obok nich obojętnie.

Bo to jest tak jak z moim domem. Mogę krytykować, że ktoś ma niepostprzątane mieszkanie - ale swoje mogę posprzątac tylko ja sam. I nie wiem czy pociechą jest, że ktoś ma równy bałagan jak ja - skoro dalej nie jest czysto...

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 11 lis 2006, 22:04

Ewa Gąsiorowska pisze:To, co próbowałam powiedzieć w przydługawych postach - to fakt, że nie włączamy się w program "Kadży inny - wszyc równi".
(....)
Chcę Was przekonać, ze ten program to wartościowa i potrzebna rzecz.
A może dlatego że jest to "kalka" nijak pasująca do naszych realiów i "niuansów" ?
Może zamiast lamentować że ten "program" nie jest realizowany zaproponujesz coś co będzie bardziej "przyswajalne" ? Stopień "spolonizowania" tego "projektu" mnie zniechęca. Podejrzewam ze nie tylko mnie.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Bonnie Blue
Nowicjusz
Posty: 9
Rejestracja: 09 lis 2006, 20:09
Lokalizacja: 4.RDH "Stado" Hufiec Radom-m
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Bonnie Blue » 11 lis 2006, 23:44

zgadza się z druhem Czesławem
jak "zwykle" Polacy umieją dużo mówić, ale mało robią.... Może zamiast dyskutowac czy rzeczywiście jestesmy nietolerancyjni i mówić jak to źle o nas mówią powinnismy zadziałać. Forum to nie odwiedza zbyt szeroka rzesza harcerzy a juz niezbyt wielka udziela się w dyskusji wiec to co tu robimy jest właściwie pokazówką "chcemy zmienić tylko nie zmieniamy". Są tu wśród nas 'wpływowi' instruktorzy którzy mogą podszepnąc tu i tam słowko aby zorganizować ogólnopolską akcję, lub sami harcerze podesłac pomysły... Moze warto zrobic konkurs na najciekawszy pomysł rozpowszechniania tolerancji "takie niby granty". Nie ukrywajmy ze wspólzawodnictwo to to co najbardziej motywuje harcerza. A przez zabawe można się przecież uczyć
"Plotka obiegnie całą ziemię nim prawda założy buty"

pwd. Agnieszka Popławska
drużynowa 4.RDH "Stado"
Hufiec Radom-miasto

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 12 lis 2006, 11:54

Heh... jakoś nie potrafię opędzić sie od wrażenia że to nie jest miejsce dla tego programu. My mamy swój program, który jest nierealizowany w sposób właściwy. Nasze harcerstwo jest kulawe i ubogie. "Produktów" niewiele i w znacznej cześci są one "niepełnowartościowe", tolerancja to u nas panuje ale dla rzeczy wobec których winna być stosowana zasada zera toleracji... Złodziejstwo, pedofilia, nieudolnośc a często zła wola niestety jest obecna.
Tak naprawdę potrzebujemy jak najszybszego oczyszczenia naszej organizacji i postawienia wszystkiego na nogi. Skauting w czystej formie i działający jest najlepszą "fabryką" młodych, tolerancyjnych ludzi. Jeśli oczyścimy swoją organizację z nieprawidłowości to będziemy mogli zacząć myśleć o bezpośrednim działaniu na zewnątrz, do tego czasu pozostaje nam działanie pośrednie.

Pozdrawiam
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

grzegorzsierak
Nowicjusz
Posty: 40
Rejestracja: 06 sty 2005, 10:12
Lokalizacja: 8KSDHiZ
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: grzegorzsierak » 12 lis 2006, 13:52

A ja myślę, że program jest jak najbardziej na to miejsce i czas..... Tylko ludzie niestety jeszcze do niego nie dojrzali (co pokazuje ta dyskusja i inne jej podobne nie tylko na tym forum).
Grzegorz Sierak

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 12 lis 2006, 14:21

Nos dla tabakiery, czy tabakiera dla nosa ?
Ostatnio zmieniony 12 lis 2006, 14:22 przez 19kldh, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 12 lis 2006, 23:06

19kldh pisze:
Ewa Gąsiorowska pisze:Jeśli chodzi o WAGGGS to chyba i tak nieuchronnie zmierzamy do tego, ze nas z tej organizacji wypiszą. Narazie, dość grzecznościowo, nadal mamy prawo głosu. Podobnie traktuje się państwa afrykańskie, które zalegają z płaceniem składek.
Jestem goracym zwolennikiem przynależności ZHP do WOSM, ale przyznam się bez bicia że nie będę płakał po WAGGGS.
Ewa Gąsiorowska pisze:Chciałabym zapytać- czy ktoś z Was widział kiedykolwiek osobę na wózku, która działałaby np. we władzach hufca/choragwi? Która byłaby szefem szkoelnia, albo Komisji Stopni Instruktorskich?
A komendat hufca albo szef SHCh może być ? ;)
Ewa Gąsiorowska pisze:Nie o to chodzi, żeby takie osoby "tolerować". One poprostu nie działają w ZHP.
A nie przekonjue mnie to, co widziałam przy okazji różnych zlotów, imprez harcerskich, etc., gdzie dzieciaki z drużyn NS panie druhny, które się nimi opiekowały, nazywały - przy nich, oczywiśćie, idiotami i niedorozwiniętymi.
Tu niestety muszę się zgodzić z Tobą bo i ja wolę formułę "Pełni", od formuły "NS".
Raz mi si udało nie zgodzić z Cześkiem :)
Co do dalszej przynależności do WAGGGS-u ! Nie ma zgody na odchodzenie!
Wolę skautki i programowo i organizacyjnie. Zresztą zawsze tak było. Wystarczy wspomnieć współpracę prowadzoną przez Olgę Małkowską.
Co do reszty problemów, zgadzam się z Sikorem.
A na marginesie, my chyba już zupełnie nie rozumiemy istoty idei skautingu, a tym samym harcerstwa.
Ostatnio zmieniony 12 lis 2006, 23:09 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 13 lis 2006, 00:39

StaryWilk pisze:
19kldh pisze:
Ewa Gąsiorowska pisze:Jeśli chodzi o WAGGGS to chyba i tak nieuchronnie zmierzamy do tego, ze nas z tej organizacji wypiszą. Narazie, dość grzecznościowo, nadal mamy prawo głosu. Podobnie traktuje się państwa afrykańskie, które zalegają z płaceniem składek.
Jestem goracym zwolennikiem przynależności ZHP do WOSM, ale przyznam się bez bicia że nie będę płakał po WAGGGS.
Raz mi si udało nie zgodzić z Cześkiem :)
Co do dalszej przynależności do WAGGGS-u ! Nie ma zgody na odchodzenie!
Wolę skautki i programowo i organizacyjnie. Zresztą zawsze tak było. Wystarczy wspomnieć współpracę prowadzoną przez Olgę Małkowską.
"Tak było".
Teraz wyczuwam tam zbyt wiele histerycznego feminizmu.
Ale ten wątek dotyczy nie przynaleznosci do WAGGGS a tego czy musimy ślepo realizować ten "program" czy nie.
Czyli, jak to już napisałem:
Nos dla tabakiery, czy tabakiera dla nosa ?
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 13 lis 2006, 06:58

StaryWilk pisze:Raz mi sie udało nie zgodzić z Cześkiem :)
uuuuuuuuuuuuuuu rozłam w Krakowie ;)
StaryWilk pisze:A na marginesie, my chyba już zupełnie nie rozumiemy istoty idei skautingu, a tym samym harcerstwa.
Ktoś zrozumiał o czym napisałem :/


Pozdrawiam
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

cadfael
Stały bywalec
Posty: 706
Rejestracja: 10 cze 2002, 21:13
Lokalizacja: Monachium / Warszawa
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: cadfael » 13 lis 2006, 15:52

Witam,

Jak zawsze myslalem sobie, ze nic nie bede pisal, bo i po co, wszak dyskusja z niektorymi naprawde nie ma wiekszego sensu, bo to jak przebijanie glowa muru. Ale jednak nie moge nie zabrac glosu. Po pierwsze dlatego, ze cenie, szanuje i jestem pelen podziwu dla dzialan Ewy. Odniose sie do kilku punktow, nie po to, zeby kogos przekonywac, ale zeby poinformowac. Poinformowac i zachecic do wyjscia ze swego rodzaju harc-klatki, oderwanej od rzeczywistosci, ktorej wydaje sie, ze to, co sie dzieje wkolo, nie ma najmniejszego znaczenia...

Po pierwsze wizerunek i to, co ludzie mowia o Polsce, o Polakach i o polskich harcerzach. I nie to, co mowia politycy, bo to sa sprawy bardzo czesto o wiele bardziej pozytywne niz to, co mowia ludzie na dole, co mowi mlodziez, organizacje, liderzy skautowi. Ewa napisala troche o tym, jakie jest postrzeganie nas za granica i zaczelo sie odbijanie pileczki, ze to politykierstwo, ze to przeciez nie ma nic wspolnego z rzeczywistoscia, ze my - harcerze - to jestesmy w ogole z innej planety, zamknieci w harc-klatce i nas to nie dotyczy...

Jak wyglada wizerunek Polski wsrod organizacji mlodziezowych za granica? Powiedzialbym, ze skrajnie niekorzystnie. Zakaz publikacji 'Kompasu' juz tutaj wspomniany; nieuczestnictwo w procesach decyzyjnych na poziomie lokalnym, regionalnym, krajowym i miedzynarodowym, spowodowane skrajnym brakiem mozliwosci porozumienia i przedkladaniem zaszlosci historycznych nad dzien dzisiejszy; brak wzajemnego szacunku, nie tyle politykow, ile mlodych ludzi wobec siebie, wynikajacy z podzialow politycznych i spolecznych; brak woli wspolpracy z organizacjami zagranicznymi; ksenofobia i nacjonalizm. Czy sie z tym zgadzam? Nie ze wszystkim. Ale to nie sa rzeczy, o ktorych powinnismy dyskutowac, ale rzeczy, ktore powinnismy chciec zmienic.

Jaki jest wizerunek polskiego harcerstwa? Wszyscy tutaj wypowiadaja sie tak, jakby naprawde mysleli, ze nas to powyzsze nie dotyczy. Ze jestesmy oderwani od polskiej rzeczywistosci. A jak wyglada, Druhny i Druhowie, sprawa uczestnictwa w kierowaniu organizacja mlodych ludzi? Ilu mlodych delegatow wybieraja zbiorki wyborcze na Zjazd ZHP? Ilu mamy mlodych komendantow albo czlonkow harcerskich komend? Jak wyglada ich przygotowanie do pelnienia tych funkcji? Albo jak wygladaja nasze kontakty z ZHR? Jak wyglada sprawa wspolpracy miedzynarodowej, ktora choc wystepuje, to jej skala, rosnaca, nadal nie jest zbyt wielka? Jak traktujemy, co Ewa napisala, osoby niepelnosprawne, czesto zapisujac je do druzyn NS? Ilu niepelnosprawnych harcerzy bralo udzial w miedzynarodowych zlotach jak EuroJam, Tatracor, czy wczesniejszych? Wreszczie jak wyglada nasza opinia w WOSM i WAGGGS i ilu naszych przedstawicieli zasiada w organach tych organizacji? Jaka jest nasza w nich pozycja i dlaczego? Jakie jest postrzeganie naszej organizacji przez filmy, jak wspomniany tutaj film z YouTube i rzeczywistosc, z ktora skauci mieli okazje sie zetknac w Polsce? Jak wyglada nasza wyrazistosc jesli chodzi o przestrzeganie Prawa Harcerskiego?

Oczywiscie mozemy powiedziec, co niektorzy tutaj probuja, ze to jest margines, ze nie nalezy sie tym przejmowac, ze odwalamy super robote i przeciez zawsze moze byc lepiej. No i koronny polski argument, ze przeciez na Bialorusi/w Belgii/Wloszech/Francji jest gorzej. Rafal bardzo dobrze takie podejscie skomentowal moim zdaniem. Zastanowcie sie prosze nad tym, zanim po raz kolejny stwierdzicie, ze harcerstwa to nie dotyczy...

I jeszcze w temacie wlasciwym watku - o programie 'All different - all equal'.
19kldh pisze:A może dlatego że jest to "kalka" nijak pasująca do naszych realiów i "niuansów" ?
Może zamiast lamentować że ten "program" nie jest realizowany zaproponujesz coś co będzie bardziej "przyswajalne" ? Stopień "spolonizowania" tego "projektu" mnie zniechęca. Podejrzewam ze nie tylko mnie.
Czeslawie, a wiesz dlaczego jest nieprzystajaca do naszych realiow? Wiesz na jakiej zasadzie ten program mial byc i jest wdrazany w Europie? Wiesz jak sprawa wyglada w innych krajach? Sadzac po Twojej wypowiedzi niezbyt.

Program 'All different - all equal' zostal opracowany jako ramowka przez Rade Europy i mial byc potem DOPASOWANY DO REALIOW KRAJU w ktorym bedzie realizowany. Wlasnie dlatego, ze KAZDY jest INNY i w kazdym kraju sa roznorakie problemy, na ktore nalezy zwrocic uwage i ktore sa wazne. Kazdy kraj ma swoja charakterystyke i rozwiazania, ktore sprawdzaja sie w Belgii, nie musza sprawdzic sie w Polsce.

Piszesz, ze zniecheca Cie stopien spolonizowania tego projektu. A co zrobiles, aby go spolonizowac? Pewnie nic, ale nie zmienia to faktu, ze Cie to zniecheca... To zreszta, wybacz przytyk, typowe dla niektorych dyskutantow na tym forum - pogadam sobie, ale nic nie zrobie, bo i po co...

Jak wygladaly prace nad 'spoloznizowaniem' programu w Polsce? Otoz nie wygladaly w ogole. Osobiscie kilkakrotnie spotykalem sie z urzednikami Ministerstwa Edukacji Narodowej (i wszelkimi tworami, ktore na jego bazie powstawaly i znikaly), zeby ich przekonac do implementacji tego programu w Polsce. Probowalem im tlumaczyc, prosic, proponowac rozmaite rozwiazania. Jedyne, co otrzymalem w zamian to zapewnienie, ze program bedzie realizowany i ze zostanie polowany Narodowy Komitet Koordynacyjny, ktory sie tym zajmie, jak w kazdym kraju.

Co sie jednak stalo? Jeden z Sekretarzy Stanu w Ministerstwie publicznie oswiadczyl, co mozna przeczytac na stronie programu i relacje z czego byly w rozmaitych mediach, ze program bedzie sie w Polsce nazywal 'Kazdy inny - wszyscy solidarni' i tym samym zupelnie przekresil sprawe programu, zmieniajac jego priorytety i udajac, ze w Polsce problem nie istnieje, bo przeciez rownosc kojarzy sie z 'Paradami Rownosci'. Proby powortu do rozmow w Ministerstwie przyniosly efekt spodziewany, czyli zaden.

Jaka byla reakcja spoleczenstwa polskiego i polskich organizacji pozarzadowych? Niemalze zadna. Praktycznie nikt nie probowal sprawy programu pociagnac do przodu, nikt sie tym tak naprawde nie zainteresowal. Jedynie Fundacja Schumana, podczas swojej parady, ubrala koszulki z logo programu, ale zadnej kontynuacji dzialan ani ich implementacji nie bylo i raczej nie bedzie.

Oczywiscie mozna udawac, ze problemu nie ma. Ze to te zle, okropne i potworne polskie wladze sa wszystkiemu winne. Bo to przeciez oni zakazali/zabronili/nie chca. Ze to tylko tam jest siedlisko patologii i zlych zachowan, a my, mroweczki na najnizszym poziomie tak sie staramy i chcemy tyle rzeczy zmieniac...

Mierzi mnie takie podejscie. Mierzi mnie podejscie sporej czesci spoleczenstwa, ktore uwaza, ze z jednej strony to wladza jest wszystkiemu winna, ale z drugiej nie kiwnie nawet palcem, zeby cos zmienic. Mierzi mnie to, ze w Polsce czesto przestawiciel ZHP moze prowadzic normalna rozmowe z przedstawicielem ZHR tylko do momentu, w ktorym nie powie z jakiej jest organizacji. Mierzi mnie to, ze organizacje studenckie, siedemnascie lat po odzyskaniu w Polsce niepodleglosci, nie rozmawiaja ze soba, obrzucajac sie inwektywami. Mierzi mnie, ze polska mlodziez, w tym harcerze, mocna jest w slowach, albo stojac naprzeciw slabszego, ale nie jest gotowa i nie chce podjac obowiazkow, jakie przed nia stoja. Mierzi mnie to, ze w najwazniejszych wyborach w kraju, ktore decyduja o ksztalcie najblizszego otoczenia, gminy, powiatu, regionu, od ktorych zalezy rozdysponowanie srodkow unijnych, w ktorych nie trzeba glosowac na wielkie partie i w ktorych mozna wybrac kogos, kogo sie zna, idzie glosowac mniej niz polowa obywateli. Mierzi mnie, ze w Polsce wszyscy maja wypisane na sztandarach hasla toleracji, rownosci, szacunku do innych, a jednoczesnie podcieraja sie tymi haslami pokazujac 'tolerancje' i 'szacunek' wobec adwersarzy.

Ale najbardziej mnie boli to, ze w ZHP, organizacji, ktora ksztaltowala kiedys elity spoleczne i polityczne, ktora mogla byc i byla jedna z najlepszych polskich wizytowek za granica, ktora pokazywala, ze chciec znaczy moc, ogromna rzesza harcerek, harcerzy, instruktorek i instruktorow, na wszystkich poziomach, albo udaje, ze problemu nie ma, albo twierdzi, ze ich to nie dotyczy...

"W świecie pełnym niepewności i niepokoju nasz ruch błyszczy jak złoty łańcuch na ciemnym tle."

Czy te slowa Lady Olave mozna dzis powiedziec o ruchu harcerskim w Polsce?...

Chcialbym, aby tak bylo...

Czuwajcie!
"Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielką będzie. (...) dziś Warszawa broniąca honoru Polski jest u szczytu swej wielkości i sławy." Stefan Starzyński, 23 września 1939 r.

d@rek
Użytkownik
Posty: 80
Rejestracja: 14 lis 2005, 16:45
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: d@rek » 13 lis 2006, 18:05

podpisuje się pod tym wszystkimi rękami i nogami jakie mam :)

czy w ten program da się włączyć pomijając szczebel centralny, ministerstwa etc?
Ostatnio zmieniony 13 lis 2006, 18:10 przez d@rek, łącznie zmieniany 1 raz.
Darek
już były drużynowy

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 13 lis 2006, 21:24

cadfael pisze:Jak zawsze myslalem sobie, ze nic nie bede pisal, bo i po co, wszak dyskusja z niektorymi naprawde nie ma wiekszego sensu, bo to jak przebijanie glowa muru. Ale jednak nie moge nie zabrac glosu. Po pierwsze dlatego, ze cenie, szanuje i jestem pelen podziwu dla dzialan Ewy. Odniose sie do kilku punktow, nie po to, zeby kogos przekonywac, ale zeby poinformowac. Poinformowac i zachecic do wyjscia ze swego rodzaju harc-klatki, oderwanej od rzeczywistosci, ktorej wydaje sie, ze to, co sie dzieje wkolo, nie ma najmniejszego znaczenia...
Dyskusja nie ma szczególnie sensu gdy jedna strona pozwala sobie na obraźliwe uwagi o drugiej.
cadfael pisze:Po pierwsze wizerunek i to, co ludzie mowia o Polsce, o Polakach i o polskich harcerzach. I nie to, co mowia politycy, bo to sa sprawy bardzo czesto o wiele bardziej pozytywne niz to, co mowia ludzie na dole, co mowi mlodziez, organizacje, liderzy skautowi. Ewa napisala troche o tym, jakie jest postrzeganie nas za granica i zaczelo sie odbijanie pileczki, ze to politykierstwo, ze to przeciez nie ma nic wspolnego z rzeczywistoscia, ze my - harcerze - to jestesmy w ogole z innej planety, zamknieci w harc-klatce i nas to nie dotyczy...
Zakładając Twoją dobra wolę uznam to za "lekką nadinterpretację" i zapytam jakie wg Ciebie są "źródła" tego czy innego "wizerunku" Polski, Polaków. W tym także harcerzy. (P.S. nie wiedziałem że są także niepolscy harcerze ? ;) )
cadfael pisze:Jak wyglada wizerunek Polski wsrod organizacji mlodziezowych za granica? Powiedzialbym, ze skrajnie niekorzystnie.
To zależy z którego "skraja". Nie da sie ukryć że z lewego, tak.
cadfael pisze:Zakaz publikacji 'Kompasu' juz tutaj wspomniany; nieuczestnictwo w procesach decyzyjnych na poziomie lokalnym, regionalnym, krajowym i miedzynarodowym, spowodowane skrajnym brakiem mozliwosci porozumienia i przedkladaniem zaszlosci historycznych nad dzien dzisiejszy; brak wzajemnego szacunku, nie tyle politykow, ile mlodych ludzi wobec siebie, wynikajacy z podzialow politycznych i spolecznych; brak woli wspolpracy z organizacjami zagranicznymi; ksenofobia i nacjonalizm. Czy sie z tym zgadzam? Nie ze wszystkim. Ale to nie sa rzeczy, o ktorych powinnismy dyskutowac, ale rzeczy, ktore powinnismy chciec zmienic.
Jedna moja znajoma z KSM wspomniała jak przy okazji udziału w ŚDM w Kolonii miała okazję dyskutować tam z młodymi Niemcami i Austriakami m.in. o wizerunku Polski i Polaków. Owszem "oberwało" nam się to i owo, ale najciekawszym było to że gdy już udało się jej "wyprostować" największe "kurioza", jej rozmówcy z których część miała kontakt z różnymi naszymi "oficjalnymi reprezentantami młodzieży ", dziwili się że to właśnie ci "reprezentanci" najbardziej "wieszali psy" na rodakach. Nadgorliwość neoficka "europejczyków" ?
cadfael pisze:Jaki jest wizerunek polskiego harcerstwa? Wszyscy tutaj wypowiadaja sie tak, jakby naprawde mysleli, ze nas to powyzsze nie dotyczy. Ze jestesmy oderwani od polskiej rzeczywistosci.
"Wszyscy" ? Możesz trzymać się faktów ?
cadfael pisze:A jak wyglada, Druhny i Druhowie, sprawa uczestnictwa w kierowaniu organizacja mlodych ludzi? Ilu mlodych delegatow wybieraja zbiorki wyborcze na Zjazd ZHP? Ilu mamy mlodych komendantow albo czlonkow harcerskich komend? Jak wyglada ich przygotowanie do pelnienia tych funkcji? Albo jak wygladaja nasze kontakty z ZHR? Jak wyglada sprawa wspolpracy miedzynarodowej, ktora choc wystepuje, to jej skala, rosnaca, nadal nie jest zbyt wielka?
Pytania bardzo istotne, tylko czy w istotnym stopniu spójne z "programem".
cadfael pisze:Jak traktujemy, co Ewa napisala, osoby niepelnosprawne, czesto zapisujac je do druzyn NS? Ilu niepelnosprawnych harcerzy bralo udzial w miedzynarodowych zlotach jak EuroJam, Tatracor, czy wczesniejszych?
Chyba nie zauważyłeś że napisałem iż wolę formułę "Pełni", od formuły "NS" ?
Bo istotniejszym pytaniem jest to ilu niepełnosprawnych zuchów/harcerzy jest poza NS, w zwykłych drużynach.
cadfael pisze:Wreszczie jak wyglada nasza opinia w WOSM i WAGGGS i ilu naszych przedstawicieli zasiada w organach tych organizacji? Jaka jest nasza w nich pozycja i dlaczego?
I jakie znalazłes przyczyny ? Czy po obu stronach, czy tylko po "naszej" ?
cadfael pisze:No i koronny polski argument, ze przeciez na Bialorusi/w Belgii/Wloszech/Francji jest gorzej.
No popatrz, nie wiedziałam ;) A już myślałem ze to u nas jest najgorzej ;) ;)
cadfael pisze:I jeszcze w temacie wlasciwym watku - o programie 'All different - all equal'.
19kldh pisze:A może dlatego że jest to "kalka" nijak pasująca do naszych realiów i "niuansów" ?
Może zamiast lamentować że ten "program" nie jest realizowany zaproponujesz coś co będzie bardziej "przyswajalne" ? Stopień "spolonizowania" tego "projektu" mnie zniechęca. Podejrzewam ze nie tylko mnie.
Czeslawie, a wiesz dlaczego jest nieprzystajaca do naszych realiow? Wiesz na jakiej zasadzie ten program mial byc i jest wdrazany w Europie? Wiesz jak sprawa wyglada w innych krajach? Sadzac po Twojej wypowiedzi niezbyt.

Program 'All different - all equal' zostal opracowany jako ramowka przez Rade Europy i mial byc potem DOPASOWANY DO REALIOW KRAJU w ktorym bedzie realizowany. Wlasnie dlatego, ze KAZDY jest INNY i w kazdym kraju sa roznorakie problemy, na ktore nalezy zwrocic uwage i ktore sa wazne. Kazdy kraj ma swoja charakterystyke i rozwiazania, ktore sprawdzaja sie w Belgii, nie musza sprawdzic sie w Polsce.

Piszesz, ze zniecheca Cie stopien spolonizowania tego projektu. A co zrobiles, aby go spolonizowac? Pewnie nic, ale nie zmienia to faktu, ze Cie to zniecheca... To zreszta, wybacz przytyk, typowe dla niektorych dyskutantow na tym forum - pogadam sobie, ale nic nie zrobie, bo i po co...

Jak wygladaly prace nad 'spoloznizowaniem' programu w Polsce? Otoz nie wygladaly w ogole. Osobiscie kilkakrotnie spotykalem sie z urzednikami Ministerstwa Edukacji Narodowej (i wszelkimi tworami, ktore na jego bazie powstawaly i znikaly), zeby ich przekonac do implementacji tego programu w Polsce. Probowalem im tlumaczyc, prosic, proponowac rozmaite rozwiazania. Jedyne, co otrzymalem w zamian to zapewnienie, ze program bedzie realizowany i ze zostanie polowany Narodowy Komitet Koordynacyjny, ktory sie tym zajmie, jak w kazdym kraju.

Co sie jednak stalo? Jeden z Sekretarzy Stanu w Ministerstwie publicznie oswiadczyl, co mozna przeczytac na stronie programu i relacje z czego byly w rozmaitych mediach, ze program bedzie sie w Polsce nazywal 'Kazdy inny - wszyscy solidarni' i tym samym zupelnie przekresil sprawe programu, zmieniajac jego priorytety i udajac, ze w Polsce problem nie istnieje, bo przeciez rownosc kojarzy sie z 'Paradami Rownosci'. Proby powortu do rozmow w Ministerstwie przyniosly efekt spodziewany, czyli zaden.

Jaka byla reakcja spoleczenstwa polskiego i polskich organizacji pozarzadowych? Niemalze zadna. Praktycznie nikt nie probowal sprawy programu pociagnac do przodu, nikt sie tym tak naprawde nie zainteresowal. Jedynie Fundacja Schumana, podczas swojej parady, ubrala koszulki z logo programu, ale zadnej kontynuacji dzialan ani ich implementacji nie bylo i raczej nie bedzie.
Mam wrażenie że dajesz upust swojej frustracji jako autora którego dzieło spotkało się z obojętnością. Właśnie, z obojetnością.
I zdecyduj się o co właściwie masz do mnie pretensje ? ;)
Że nie uczestniczyłem w "polonizowaniu" tego "programu" mimo że wiesz iż nikt mi tego nie zaproponował ? Czy o to że uważam Twoje "dopasowanie" (skoro nie chcesz określenia - "kalka") za mało "dopasowane/przyswajalne" ?
A może "oberwałem" za innych ? ;)
cadfael pisze:Ale najbardziej mnie boli to, ze w ZHP, organizacji, ktora ksztaltowala kiedys elity spoleczne i polityczne, ktora mogla byc i byla jedna z najlepszych polskich wizytowek za granica, ktora pokazywala, ze chciec znaczy moc, ogromna rzesza harcerek, harcerzy, instruktorek i instruktorow, na wszystkich poziomach, albo udaje, ze problemu nie ma, albo twierdzi, ze ich to nie dotyczy...
Tylko że wtedy to kształtowanie elit wynikało z faktu iż w ZHP te elity także się "grupowały". Nic sie nie bierze "z powietrza". Ilu przedstawicieli elit znajdziesz teraz w ZHP ?
Ostatnio zmieniony 13 lis 2006, 21:36 przez 19kldh, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 13 lis 2006, 22:28

cadfael pisze:"W świecie pełnym niepewności i niepokoju nasz ruch błyszczy jak złoty łańcuch na ciemnym tle."

Czy te slowa Lady Olave mozna dzis powiedziec o ruchu harcerskim w Polsce?...

Chcialbym, aby tak bylo...

Czuwajcie!
Ja też bym chciał...
Tyle że tak nie jest a więc co ? Mamy to osiągnąć Przy pomocy omawianego programu? Czy też musimy pierwsze naprawić ZHP aby Ruch zaczął błyszczeć. Tak by harcerstwo stało sie ośrodkiem odnowy, by ludzie "wychodzący" z harcerstwa byli elitą, wtedy czas będzie na programy... Nie da się działać skutecznie mając bałagan u siebie.

Pozdrawiam
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

kamila23
Użytkownik
Posty: 97
Rejestracja: 29 cze 2002, 22:54
Lokalizacja: Szczep 23 WDH "Pomarańczarnia"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kamila23 » 11 gru 2006, 19:47

Dla zainteresowanych tematem "Każdy inny, wszyscy równi":
http://wiadomosci.ngo.pl/wiadomosci/247082.html

Pozdrawiam,
Kamila

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Program”