Czy powinnniśmy pójść w stronę specjalności???

Wydział Programowy
19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 15 lis 2004, 21:40

Obawiam się że cieszysz się przedwcześnie :lol
Używałem do porównań klubów bo akurat dla mnie istnienie klubów specjalnosciowych
jest nierozerwalnie związane z istnieniem drużyn specjalnosciowych
lub jak kto woli "specjalizujących się".
Z tym że forma działania tych klubów bywała/bywa rózna w zależności stopnia rozwoju danego srodowiska. Od "kółka zainteresowań" w ramach drużyny, poprzez niesamodzielny klub w ramach tej drużyny, po samodzielny klub specjalnosciowy działajacy w ramach szczepu/związku drużyn lub hufca.
Natomiast drużyna specjalnosciowa, zwłaszcza w specjalnosciowym szczepie, mając zapewnione "zaplecze techniczne" w ramach klubu specjalnosciowego, i uwolniona od koniecznosci "wykazywania sie wyczynem" może łatwiej skoncentrowac sie na POPULARYZACJI.
Po prostu druzyna specjalnosciowa jest jakby "poziomem pośrednim"
między "zwykłą" drużyną w której przejsciowo pojawia sie zainteresowanie jakims "tematem",
a klubem specjalnosciowym w którym ta działalność POPULARYZATORSKA jest realizowana stale jako stały i pogłebiony element normalnej służby harcerskiej.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

sprafka

Post autor: sprafka » 28 lis 2004, 19:01

My chcemy!!! :D:D:D Jeśli można prosić o informacje dotyczące tego właśnie postu, prosił bym o przesłanie ich na adres sprawka_sgt@tlen.pl

Dziękuje bardzo :)

--
ćwik Dawid Sprawka
Drużynowy PGZ "Strażnicy Gumisiowej Tajemnicy"
Komenda Hufca ZHP Jastrzębie Zdrój im. Józefa Kreta

http://www.gz.sgt.prv.pl

t.m.nowak
Użytkownik
Posty: 67
Rejestracja: 23 kwie 2004, 08:02
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: t.m.nowak » 12 sty 2005, 10:16

Odnoszę dziwne wrażenie, że część osób biorących udział w dyskusji delikatnie mówiąc nie przygotowała się do niej (żeby nie powiedzieć, że nie znają aktualnie obowiązujących już od lat, a nie od miesięcy, opisów metodyk poszczególnych grup metodycznych w ZHP). Wdzięczny jestem za to Czesiowi, za to, że próbuje wyjaśniać tyle, że i on wszystkiego nie mówi. Rzeczywiście istotna jest popularyzacja i to na każdym poziomie. Ale nie wolno zapominać, że w poszczególnych grupach ta popularyzacja będzie przebiegać inaczej - zabawa u zuchów (ale tu trudno mówić o specjalnościach, raczej o swoistej "preorientacji specjalnościowej" przez zapoznanie z całą paletą możliwości), gra u harcerzy, u harcerzy starszych... no właśnie! Przeczytajcie sobie łaskawie co napisano w opisie metodyk na temat harcerzy starszych! Przecież tu mamy wpisane głównie specjalności i to nie dlatego, że ktoś miał takie "widzi mi się", tylko dlatego, że dla tej grupy wiekowej specjalności mają najwięcej do zaoferowania, i mogą stać się znakomitym programem wychowawczym dla tej grupy (czy jak kto woli Baden-Powellowską "wędką"). No i na koniec wspomniana już służba wędrowników. Uff... dobrze, że chociaż tu nie macie wątpliwości. Ale ja Was wszystkich bardzo proszę - poczytajcie opisy metodyk (może z wyjątkiem Czesia, bo on te dokumenty zna...)!
Na koniec jeszcze jedna ważna kwestia, o której my już zapominamy, a o której wspominali wszyscy nasi klasycy harcerskiej literatury, a o której ostatnio wiele mówiło się na sejmiku wodniackim - przygoda! To jest to co konsumuje wszysctko o czym mówi metoda harcerska! A gdzie łatwiej o przygodę, jak nie w specjalnościach?
hm. Tomasz Nowak HR
Wydział Specjalności GK ZHP

t.m.nowak
Użytkownik
Posty: 67
Rejestracja: 23 kwie 2004, 08:02
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: t.m.nowak » 12 sty 2005, 11:16

Chciałbym jeszcze odnieść się do dwóch wypowiedzi:
1. "Owszem, widzę możliwość i pole dla specjalności wodnej, lotniczej, konnej. Ale dla "artystycznych", "ekologicznych", "survivalowych"?"
No muszę powiedzieć, że chyba nikt nie ma łatwiejszego zadania w zakresie znalezienia pola służby niż środowiska ekologiczne. Zresztą survivalowcy będą mieli częściowo tożsame pole służby z ekologicznymi środowiskami, częściowo zaś ze środowiskami celującymi w sporcie. W artystycznych drużynach działalność artystyczna natomiast staje się najczęściej jedynie środkiem - choć jakże skutecznym - do pełnienia służby.
2. Nie mogę się też zgodzić co do sprowadzenia roli HSRD do "parkingowych". W 'Czuwaj' publikując materiały staramy się w krótkim materiale zaprezentować ogólnie specjalność, a obok pokazać jeden z wielu aspektów tej specjalności. Tak też było w przypadku artykułu dotyczącego HSRD. Natomiast sama specjalność ma o wiele szersze pole programowe - przede wszystkim wychowanie komunikacyjne, prewencja, działalność porządkowa, ale również turystyka oraz sporty rowerowe i motoryzacyjne...
Upraszczanie może być rzeczą przykrą dla ludzi, którzy się tą specjalnością zajmują i dla których ta działalność jest czymś na prawdę "dużym". Jak ich bracia w harcerstwie powinniśmy na pewno starać się zrozumieć...
hm. Tomasz Nowak HR
Wydział Specjalności GK ZHP

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 13 sty 2005, 12:16

t.m.nowak napisał:
Chciałbym jeszcze odnieść się do dwóch wypowiedzi:
1. "Owszem, widzę możliwość i pole dla specjalności wodnej, lotniczej, konnej. Ale dla "artystycznych", "ekologicznych", "survivalowych"?"
No muszę powiedzieć, że chyba nikt nie ma łatwiejszego zadania w zakresie znalezienia pola służby niż środowiska ekologiczne. Zresztą survivalowcy będą mieli częściowo tożsame pole służby z ekologicznymi środowiskami, częściowo zaś ze środowiskami celującymi w sporcie. W artystycznych drużynach działalność artystyczna natomiast staje się najczęściej jedynie środkiem - choć jakże skutecznym - do pełnienia służby.
2. Nie mogę się też zgodzić co do sprowadzenia roli HSRD do "parkingowych". W 'Czuwaj' publikując materiały staramy się w krótkim materiale zaprezentować ogólnie specjalność, a obok pokazać jeden z wielu aspektów tej specjalności. Tak też było w przypadku artykułu dotyczącego HSRD. Natomiast sama specjalność ma o wiele szersze pole programowe - przede wszystkim wychowanie komunikacyjne, prewencja, działalność porządkowa, ale również turystyka oraz sporty rowerowe i motoryzacyjne...
Upraszczanie może być rzeczą przykrą dla ludzi, którzy się tą specjalnością zajmują i dla których ta działalność jest czymś na prawdę "dużym". Jak ich bracia w harcerstwie powinniśmy na pewno starać się zrozumieć...
1. Daczego nie widze miejsca dla druzyn ekologicznych czy survivalowych? Głownie dlatego, że MOIM ZDANIEM harcerstwo w swej naturze jest ekologiczne i survivalowe. Specjalność w tej dziedzinie - jest wg mnie przesadą. Specjalnośc konna czy wodna - jak najbardziej, bo harcerstwo w założeniach nie jest konne czy żeglarskie. Ot, drobna róznica.

2. Specjalność "parkingowego". Przykro mi, ale to nie ja podałem jako przykład działań HSRD bycie parkingowym. Czemuż nie zaprezentowano tych ciekawych rzeczy: prewencji czy sportów motorowych? Mniej bym sie naśmiewał - bo nie byłoby z czego. A obsługa parkingu - nieraz chłopcy sie w to bawią, np. na obozach - ale do tego specjalność? Napiszcie dobry artykuł, ukazujący ciekawe aspekty specjalności. "Parkingowy" - to mnie nie kręci. I pisze "napiszcie", bo ja za specjalnośc HSRD nie zamierzam sie brać - zwłaszcza po ostatnim artykule na jej temat w "Czuwaj". Liste środowisk HSRD chętnie dostarczy zapewne WBiA - nic, tylko pokazać, co fantastycznego robią.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

lesne_echo

Post autor: lesne_echo » 15 lut 2005, 09:14

Druhu Arku S.
Po pierwsze ,,uje ,, się nie kreskuje. Taki mały błąd- proszę się poprawić.
A ponadto, z tego co już druha poznałem na stronie strzeleckiej- to wiem,
że ma druh znacznie więcej do powiedzenia niż te parę zdań jakie faktycznie
druh skreślił ...
Ja oczywiście zgadzam się z druhem,że klub powstaje po to, aby mogli do niego
należeć wszyscy chętni harcerze,harcerki z drużyny,szczepu czy hufca -
ci zainteresowani daną specjalnością, czy dyscypliną sportu.
I rozwijać swoje zainteresowania dalej- właśnie w sporcie pod harcerską lilijką !
A że przy okazji trafią do takiego klubu także cywile, to wypada się cieszyć że jak
promienie rozchodzace się od od słońca -nasze działanie promieniuje na innych.
A o to w tej naszej służbie chodzi.
POZDRAWIAM WSZYSTKICH SPECJALISTÓW-HARCERZY !!!
Róbcie swoje !!!
L.E.

grzesiek
Stały bywalec
Posty: 335
Rejestracja: 27 mar 2005, 19:17
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: grzesiek » 05 kwie 2005, 16:44

Jeśli mogę...Wprawdzie szmat czasu minął od ostatniej wypowiedzi,jednak i ja chcę wtrącić swoje trzy grosze.Czy drużyny powinny zainteresować się specjalnościami?Uważam,że zdecydowanie tak!
Być może skażony jestem tym przekonaniem,bo sam wyrosłem w drużynie żeglarskiej.Zdaję sobie sprawę z tego,że przekonanego o tym,nie muszę przekonywać.Wiem też,że nie zdołam przekonać do
tego zagorzałego przeciwnika takiego pomysłu.On powie:"Nie,bo...nie!".Ale jest iluś jeszcze drużynowych w centrum i oni powinni się zastanowić nad tym.A dlaczego?Każda drużyna specjalnościowa jest normalną drużyną harcerską,tak jak ta bez.Jej działanie jest więc podobne do tych bez specjalności,jednak wielce poszerzone o to właśnie zainteresowanie.Dlaczego więc się ograniczać?I jaką specjalność by się nie wybrało,to warto to zrobić.Jest jeszcze jedna rzecz,moim
zdaniem istotna.W drużynie bez specjalności po pewnym czasie następuje "zmęczenie materiału".
Drużynowy planując często ma kłopot z propozycją czegoś nowego,harcerz będący np.3 lata w drużynie może zacząć kwękać - "eee...,to już było".Jeśli jest specjalność,to dodatkowo nią można się posiłkować.Padło pytanie:kto może się nią zająć?Harcerz młodszy,starszy,wędrownik?A dlaczego to ograniczać?Wspomniana już tutaj,moja macierzysta drużyna, działała wiele lat w podstawówce.W pewnym czasie zechciała zostać wodną.Jej harcerze wychodząc z 8 klasy,nadal chcieli w niej pozostać.I tak się działo.Po pewnym czasie była wielopoziomową,nadal
działającą na bazie szkoły podstawowej.Mało,dwie koleżanki zajęły się drużynami zuchowymi /tak
kiedyś zwano gromady/.Robiły to,co robi się z zuchami,choć wprowadzone były elementy specjalności żeglarskiej.Gdy zuchy te osiągały wiek harcerski,zgadnijcie,jaką drużynę wybierały?
Drużyna,o której wspominam funkcjonuje do chwili obecnej,a przyjęła specjalność żeglarską w roku 1968.Po innych,działających w tamtym czasie i miejscu,dawno już niestety nie ma śladu i kto wie,czy ktoś jeszcze pamięta,iż one były.Może przypadek,a może zmęczenie materiału?...Kto wie?
Ale... jest jeszcze jedna działająca do dnia dzisiejszego,choć trochę młodsza od tej,o której wspominam.Ale i ona ma specjalnośc,jeździecką w jej przypadku.Może więc warto zastanowić się
nad specjalnościami w drużynach?
Pozdrawiam - czuwaj!

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Program”