Dlaczego ludzie odchodzą od ZHP ???

Wydział Programowy
Goferek

Post autor: Goferek » 09 lut 2003, 21:04

Proszę o przesłanie dokładniejszych informacji na temat kursów na mój adres mailowy: h_chrzanow@zhp.org.pl - z góry dziekuję - CZUWAJ

--
phm Wojciech Godoń HO
..::5 ChSDH "Łowcy Przygód 2" im. Olgi i Andrzeja Małkowskich::..
www.lowcyprzygod2.harc.pl
..::Komendant Kręgu Instruktorskiego "PLON"::..
Hufiec Chrzanów

"Kto chce to szuka sposobów - kto nie chce to szuka powodów"

JANUS

Post autor: JANUS » 10 lut 2003, 16:38

Wiecie co!?
Może byśmy przestali gadać w kółko o tym samym, a zaczelibyśmy planować dokładniej co zrobić z tym defektem, a co za tym idzie-działać!
Harcerze o funkcji szeregowca i zastępowego powinni sami zacząć namawiać kolegów ze szkoły czy podwórka, to gdyby każdy przyprowadził z dwie, czy nawet trzy osoby byśmy potrojili, lub poczworzyli iloś ludu Związku Harcerstwa Polskiego! Wtedy Harcerz na ulicy będzie rzeczą, a właściwie istotą naturalną. Wtedy Harcerstwo zacznie być lubiane i więcej ludzi będzie odwiedzało punkt poborowy.
Im prędzej zaczniemy działać tym lepiej! Zamiast przelewać Wasze zmartwienia na ekran, zacznijcie pisać o sukcesach!
CZUWAJ!

Szeregowy Dziewiątej Łódzkiej Drużyny Harcerskiej imienia "Generała Jana Henryka Dąbrowskiwgo" Mateusz "Janus" Janisik.

--
FOLLOW THE LEADER!

Ajgor_April

Post autor: Ajgor_April » 14 lut 2003, 02:33

Hmm......

Ciekawe pytanie ale ...
- trudno powiedziec, gdyz praca zastepu zalezy od planu pracy druzyny, szczepu itd. Zalezy od poziomu harcerzy/harcerek, wieku, zainteresowan, celu, roli jaka pelnia w druzynie itd, itp.

Dobrym tematem moga byc: realizacja zadania zespolowego "Idzie wiosna", przygotowanie gry z okazji wiosny, przygotowanie wycieczki czy biwaku, organizacja Dnia Kobiet, planowanie akcji letniej i wiele, wiele innych tematow zupelnie nie majacych ze soba nic wspolnego.

Przede wszytkim musisz wiedziec co chcesz osagnac w tym roku harcerskim a do celu dostosowac plan, program i forme pracy.

Na pewno warto zapoznac sie z nowym systemem stopni i nowym podzialem na grupy wiekowe.

Pozdrawiam

phm. Igor Kwiecień
hufiec Dąbrowa Górnicza


--
phm. Igor Kwiecień
hufiec Dąbrowa Górnicza

Ajgor

flaq

Post autor: flaq » 08 mar 2003, 12:31

o tym co masz napisane w planie pracy.

--
Przyboczny
12 DH DRAGON

shuts

Post autor: shuts » 11 mar 2003, 21:13

Wszyscy mówią mówią mówią. I dobrze bo najpierw poznajmy problem, bo nie można działać na oślep. Ale to że harcerzy ubywa wiadomo nie od dziś. To proces bardzo złożony i długi, ale wszyscy dalej mówią mówią mówią. Wszystko ok ale niech za tym idą jakieś odpowiednie kroki. Prze tyle lat niezrobiono prawie nic. A czemu ludzie odchodzą? Zgadzam się że program jest nie wystarczający itp itd. Jednak jest jeszcze jedna przyczyna. Sama postać dróżynowego. Czasami jest on za infantylny bądź za ostry. W dróżynach młodszo harcrskich jest to dobrze widoczne. Dzieci z podstawówki (4-5 klasa) czasem lubią się jeszcze pobawić jak zuchy. Ale to samo nie przejdzie w klasach 6 i w gimnazjach. Druzynowy nie może sie podzielić na dwie dróżyny i musi wybrać infantylność (odpada starsza częśc drużyny)bądź troche poważniejszy (odpada młodsza część drużyny). Tak kiedyś nie było ale ludzie się zmieniają więc i ZHP też musi. Za bardzo dobry pomysł uważam restruktyryzacje ZHP. Sam pomysł jest dobry ale zobaczymy wykonanie. Myśle że nie należy się załamywać i działać z całych sił dla dobra ludzi. Mimo to problem nie zniknie chodź zapewne pewnie się zmniejszy. Pozostaje nam nie siadać na laurach i ewoluować dalej (byle z głową - mam dość nieudanych reform wszystkiego). Czekam na jakoweś trafne riposty. CZUWAJ

--
Zwą mnie marcin. latków ma 16. Jeśli chcesz pogadać o h2arcerstwie bądź o czym kolwiek zapraszam!

Ink Array

Post autor: Ink Array » 23 kwie 2003, 12:22

Tak sobie czytam i czytam... Od kwietnia jestem drużynowym drużyny wedrowniczej (nowej), mam 17 lat. Zalezało mi, żeby taka drużyna powstał, bo dotychczasowi drużynowi mieli drużyny wilopoziomowe, a prowadzić "takie coś" jest bardzo trudno i prędzej czy póxniej ludzie zaczynaja sie wykruszać.

Dlaczego ludzie odchodzą?
Też uważam, że problem lezy w Instruktorach. Tylko zadałbym pytanie kto jest instruktorem? Bo z tegoco przegladam Na Tropie, Wasze wypowiedzi i słucham niektórych "dorosłych instruktórów" to instruktorem jest osoba, która mna przynajmniej pwd, jest pełnoletnia...
Kim jest drużynowy??? Próg wiekowy? Druhowie! (I Druhny!)! Problem nie leży w wieku druzynowych, ale w ich świadomości! Może byc szesnastolatek, który poprowadzi drużyne lepiej niż "dorosły drużynowy". naprawdę dowód osobisty jeszcze o niczym nie świadczy!
Dla mnie instruktorem jest ktoś (lub drużynowym) kto potrafi przekazać ludziom wiarę, potrafi ich ukierunkować, wspomóc, doradzić. I wiek naprawde nie ma tu nic do rzecy!!!!

Mam wiele do zarzucenia Instruktorom spełniającym wymaganie progu!

Dlaczego jeszcze ludzie dochodzą z ZHP? Popatrzci w jakim wieku odchodzą! W wieku 16-20 lat. Kiedy zaczyna sie "intensywne życie"! kiedy potrzeba najwięcej akceptacji ze styrony środowiska. A jak wyglądają harcerskie "góry"? kłótnie, kłótnie, kłótnie! Stale ktoś cos do kogoś ma. Gdzie jest miejsce dla harcerskiego braterstwa?!

Jeżeli kogos uraziłem to przepraszam, niechcący - nie to chciałem osiągnąć.

Nie zarzucam tez nic nikomu, ale podaję do rozwagi stare przysłowie: ryba psuje sie od głowy


Rutas

Post autor: Rutas » 23 kwie 2003, 21:23

Jak WAM to powiedziec? Nie ma sensu rozwodzic sie nad tym czemu odchodza bo:
a) jak sie ktos czuje dobrze bedac w druzynie to zostanie
b) czas dzialac
Wiem ze to nie jest latwe ale im wiecej kadry instruktorskie tym wiecje ludzi chetnych bo wiecej wyjazdow szkoleniowych i wiecej nowych druzyn... Nie mam wielkiego doswiadczenia ale nosze granatowy sznur bo (jak sie okazalo) jestem jedyna osoba ktora chce zyc z harcerskim mundurem ... a co z reszta!? Moze potrzebna jest jakas motywacja ale nie kolejne wyjazdy na nieco lepsze wycieczki szkolne a cos naprawde duzeeego Jeszcze nie wiem co ale jak wymysle to powiem ... Poki co po pierwszym naborze do mojej kochanej DSH przyszlo 25 osob ktore sa regularnie na zbiorkach ... jestem z tego dumny

dh. Maciej "Rutas" Rutkowski
drużynowy XXVI "NOC"

harpagan

Post autor: harpagan » 05 maja 2003, 20:45

Całkowicie zgadzam się z druhem "pode mną". Myślę, że niezwykle ważne jest wpajanie harcerskich ideałów najpierw zuchom, bo wiadomo, że czym skorupka za młodu... tym później łatwiej wychować wspaniałego harcerza. Drugi problem to to, że tym młodym ludziom od początku nie ma kto zaimponować i w miejsce autorytetów wchodzą ich starsi koledzy z podwórka w szerokich spodniach i lampasach na szyi. Póżniej idąc po mieście widzi się takiego 10 letniego skejta, który już niedługo zacznie palić trawę. Harcerstwo powinno znajdować się właśnie w tych miejscach, ale zdaje się, że idziemy w dobrą stronę, gdyż nasze nowe programy mają to naprawić.
Pozdrawiam prawdziwych harcerzy!

Jeżaczek(ona)

Post autor: Jeżaczek(ona) » 24 maja 2003, 12:58

mysle ze wiele z was sie bardzo myli nie jest tak w kazdym hufcu w moim tak nie ma i nie mowie tego dla tego by zachowac pozory. W moim szczepie jest taki ibnstruktor ktory zajmuje sie sprawami mlodszoharcerskimi byl on druzynowym kiedys to dzieki pracy z nim nasze druzyny i nasze zbiorki nie sa nudne hufiec organizuje wiele szkolen i kursow dla przyszlych druzynowych i przybocznych szczepy robia kursy zastepowych. Nasze zbiorki bawia ale przede wszystkim ucza ale zeby zbiorka mogla tak wygladac to musza ja poprowadzic ludzie ktorzy chca i wiedza co maja robic

Jeżaczek(ona)

Post autor: Jeżaczek(ona) » 24 maja 2003, 13:13

mysle ze wiele z was sie bardzo myli nie jest tak w kazdym hufcu w moim tak nie ma i nie mowie tego dla tego by zachowac pozory. W moim szczepie jest taki ibnstruktor ktory zajmuje sie sprawami mlodszoharcerskimi byl on druzynowym kiedys to dzieki pracy z nim nasze druzyny i nasze zbiorki nie sa nudne hufiec organizuje wiele szkolen i kursow dla przyszlych

Marek Lewandowski

Post autor: Marek Lewandowski » 03 cze 2003, 13:25

- brak kadry
- harcerstwo jest coraz mniej RUCHEM a coraz bardziej ORGANIZACJĄ
- zanika system zastępowych
- młodsza kadra, mimo swoich najlepszych chęci jest słabo przygotowana do prowadzenia drużyn. Tygodniowe kursy drużynowych to parodia!
- ciągłe eksperymentowanie w metodyce harcerskiej
- zła "polityka" GK ZHP

Gintek
Nowicjusz
Posty: 39
Rejestracja: 11 cze 2002, 09:03
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Gintek » 05 cze 2003, 17:06

Drodzy druhowie i druhny a moze jak tak w koncu ktos siewezmie do roboty to bedzie nas wiecej. To prawda dzis jest trudno ze zdobywaniem nowych ludzi, powodow jest wiele, ale po to maci eglowy na karkach zeby kombinowac. Ktory raz rozmowa jst o tym samym, fajnie ze rozmawiacie o tym, moze nawet wyciagacie wnioski. Jak sie nikt do pracy nie wezmie to z tego gadania nici.
Wiec rodacy do pracy !
"Niektorze rzeczy sie zmieniaja, inne nie"

pwd. Tomasz Gintowt
118 BDH "SFORA"

cirth

Post autor: cirth » 08 cze 2003, 20:31

oj, Doro, chyba jesteś trochę zazdrosny, bo część ludzi z Pangei tam przeszła.
A swoją drogą... moja Drużynowa jest podharcmistrzem po trzydziestce i do tego nauczycielem, ale to w praktyce niewiele zmienia, bo nie ma czasu dla drużyny. Wszystkim zajmyję się ja i drugi przyboczny, choć oboje mamy tylko po trzy belki i tylko ja jestem po kursie drużynowych (który prawdę mówiąc niewiele mi dał).
Problem nie leży w wieku kadry, choć często idzie z nim w parze. Problemem jest niedojrzałość, brak czasu i pasywność. Jak się komuś nie chce albo ma ważniejsze sprawy (vide matura) to nie ma siły - nie poradzi sobie.
I nie chodzi tu wcale o to, żę komuś nie zależy - po prostu ZHP jest jedną z tych spraw, które w natłoku obowiązków pierwsze lądują do kosza, bo harcerstwo jest bardzo czaso- i pracochłonne, a efekty nie są widoczne od razu]


Pozdrawiam




--
19. DH "Ptaki"
Barwice
hufiec Szczecinek

ifonka

Post autor: ifonka » 08 cze 2003, 20:48

niestety, ludzie odchodza....
my w druzynie tez zadajemy sobie pytanie dlaczego
od nas odchodzi wiele ludzi... szczegolnie tych zwiazanych z kadra, a wiekszosc przez...... ploty
nikt nie ma spokojnego zycia z zhp, rywalizacja miedzy druzynami nie opiera sie na wiedzy lecz na plotach.. kto kogo bardziej obczerni, kto kogo zniszczy i zdepta!
po pewnym czasie czlowiek sie lamie, nie ma sily..... i odchodzi...... wiem to po sobie, sama nie raz mialam taka ochote, koniecznosc....
po wstapieniu do zhp moje zycie zmienilo sie drastycznie do tego stopnia, ze czasami zastanawiam sie czy to ma sens........
i to sie potem nazywa idea ZHP....

majeczka

Post autor: majeczka » 20 cze 2003, 11:20

Halo! Jeśli wogóle tu zaglądacie(na www.zhp.org.pl)to zakładam, że nie jest wam obojętne co się z naszym związkiem dzieje.

A może się mylę, bo czytam tylko jak jest tu źle nam harcerzom:nie mamy pieniędzy, wykształconej kadry itd., zgadzam sie stanowczo z wypowiedzią o szukaniu sposobów, a nie problemów. Skoro sobie ze wszystkiego tak świetnie zdajemy sprawę to brawo, bo połowa sukcesu już za nami.


Teraz trzeba zrobić to najważniejsze, otóż TO - TRZEBA COŚ ZROBIć - RUSZYć GŁOWĄ. Ja wiem, że to niejednokrotnie boli(z własnego doświadczenia) ale zapobiega zgorzkniałości jaka sie szerzy w tej sondzie. Jesteśmy harcerzami nie od dziś i wiele przeszliśmy i wiem że naiwne jest porównywanie dzisiejszych czasów do Szarych Szeregów, ale oni mieli chyba trochę trudniej to jednak sytuacja dziś wykazuje pewne analogie np. zamiast kary śmierci dziś mamy narażenie sie na śmieszność ze strony rówieśników.


Może mieszkam w dziwnym miejscu, ale w ciągu ostatniego roku połowa ludzi, których spotykam (nie harcerzy)zawsze chciało wstąpić do naszego związku tylko, że nie miało pojęcia gdzie nas szukać. Wniosek jest prosty - NIE WIDAć NAS DLA NIEWTAJEMNICZONYCH. Nie chodzi tu o chodzenie w mundurku, ale np. prasa lokalna, radio. te okazyjne występy jakie mamy w mediach są spowodowane jedynie realizacją jakiegoś zadania, czy projektu natomiast brak nam z nimi stałego kontaktu.


Przecież banałem jest, że jak będziemy widoczni to i dotacje się znajdą i kichać na te rządowe czy samorządowe(chociaż nie wyobrażacie sobie jak te ostatnie łatwo uzyskać)szukajcie prywatnych sponsorów tylko błagam nie na zasadzie żebraniny, skoro tu dotarliście to chyba macie trochę więcej oleju w głowie, żeby mieć lepsze pomysły.



A ludzie odchodzą bo nasze spółeczeństwo to społeczeństwo konsumentów, którym wszystko należy sie zadarmo i wszystko dostaną gotowe podane na tacy, brak wytrwałości, wytyczonych celów i wyobraźni(ostatnio to najbradziej deficytowy towar) powoduje ,że zostajesz na polu bitwy sam ze swoim komputerem, głową pełną pomysłów i wątpliwości czy uda Ci sie je zrealizować.



Życzę wam jak najmniej wątpliwości i jak najwięcej pomysłów!!!!
pwd majeczka

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Program”