Czy ZHP jest organizacją demokratyczną

Wydział Programowy
Zablokowany
myfa
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 14 sty 2003, 15:06
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: myfa » 26 kwie 2004, 15:13

Ze względu na poruszany temat, przenoszę wątek na forum Program i Kształcenie.
phm. Bartosz Myszkowski

Mroofczyk

Post autor: Mroofczyk » 26 kwie 2004, 15:52

Dzięki za wszystko! :D

Pozdrawiam i czuwaj!

--
ćwik Mateusz Grzyb,11 KDH Kajman hufiec Kłodzko chorągiew Dolnośląska

JAMES
Stały bywalec
Posty: 489
Rejestracja: 08 lis 2003, 00:48
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: JAMES » 26 kwie 2004, 16:44

Moze i moj poprzednik mial racje, ale dlaczego odwolanie jednej druhny zostalo przyjete a drugiej nie??? dlaczego w obu przypadkach decyzja nie byla ostateczna ???
pwd. Tomasz Gutowski HR
Drużynowy 17 TGDH "BEZKRESKI" im. BRONKA LOTA Stargard Szczecinski
Szef Harcerskiej Służby Informacyjnej Hufca Stargard Szczec.

byolo
Starszy użytkownik
Posty: 283
Rejestracja: 22 mar 2003, 14:24
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: byolo » 26 kwie 2004, 19:14

To jest rzeczywiście ciężki temat, jeśli chodzi o odwołania to każde jest traktowane osobno i dlatego (tak myślę) jedno odrzucono, a drugie rozpatrzono pozytywnie. Szczególnie że sama zauwazyłaś iż Twoja koleżanka zasłużyła na to ( w Twoich oczach) w stu procentach.
Komendantka kursu bierze na siebie organizując takie szkolenie jak Kurs druzynowych ogromną odpowiedzialność. Ona odpowiada za wyszkolenie ludzi pracujących z naszymi harcerzami, zuchami i wędrownikami i ona będzie ponosić odpowiedzialność jeśli dopuści do tej pracy ludzi, którzy się nie sprawdzą - może nie całkowitą, ale ogromną jej część. Decyzja o tym kto zaliczy a kto nie zaliczy jest ciężka i to prawda w dwa tygodnie nie da się poznać czy ktoś się nadaje czy nie - swego rodzaju ruletka, jednak nie do końca. Na ocene kursanta wpływa wiele rzeczy, nie tylko poziom prac zaliczeniowych, aktywność w zajęciach, ale takżę a raczej przedweszystkim predyspozycje do pracy z dziećmi, osobowość, wizerunek itp. Nie staram się Ciebie w żaden sposób oceniać tylko tłumaczę na czym to polega (powinno moim zdaniem).
Komendant (komendantka) takiego kursu to osoba która powinna posiadać OKK - odznakę kadry kształcącej - minimum brązową. Samo zdobycie tej "blaszki" nie jest łatwe (szczególnie poziomów wyższych) i świadczy o tym, że prowadzący dany kurs, poprowadzi go na wysokim poziomie.

Martwiący jest jednak fakt, że niezaliczyło ponad połowa uczestników, co może sugerować kilka opcji. mianowicie albo kurs był na zbyt niskim poziomie i uczestnicy nie sprostali wymaganiom stawianym na zaliczenie bo poprostu nie zostali do tego odpowiednio przygotowani. Lub też samo zaliczenie było nie łatwe do sprostania, bądź uczestnicy kursu nie nadawali się do tego od samego początku.
To ostatnie raczej wykluczam, gdyż na kurs powinna być przeprowadzona wstępna selekcja, a nie bierzemy wszystkich (i niekoniecznie takich co sami chcą). Zresztą zakładam, że każdy harcerz (wędrownik) jadący na kurs robi to ze świadomego wyboru - że chce pracować z dziećmi, właśnie z tym pionem! Oczywiście zdarzają się (pojedyncze) przypadki, gdy ktoś na kurs trafia "przypadkowo" - znaczy nie powinien się na nim znaleźć, ale to są jednostki na kurs, a nie ponad połowa.
Z treści Twojej wiadomości (źal, zawód, smutek) wnioskuję jednak iż byłaś na tym kursie świadomie, dlatego proponuję Ci rozmowę z owa komendantką i poproś ją by Ci wyjaśniła powody niezaliczenia (wyjaśnić znaczy tak wytłumaczyć by druga strona zrozumiała i nie miała więcej pytań), być może argumentacja Cie przekona, być może przekona Cie do pracy z innym pionem - tak jak sugeruje Twa wypowiedź. Poproś o argument dlaczego się nie nadajesz ( bo samo że się nie nadajesz nie jest argumentem).
mam nadzieję że pomoże to w jakimś stopniu:)

olo
Aleksander Gogół
przyboczny 166 WWGZ Biały Żagiel im. Marco Polo

Tomek
Starszy użytkownik
Posty: 225
Rejestracja: 22 kwie 2003, 09:00
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Tomek » 26 kwie 2004, 22:34

A ja już się spotkałem z przypadkiem, że komenda kursu dochodziła do wniosku że kursant nadaje się bardziej do pracy w innym pionie wiekowym. Natomiast mimo wszystko szkoda tego kursu, bo przy jego zaliczeniu do "przekwalifikowania" wystarczają warsztaty metodyczne a nie trzeba robić kursu od nowa.

Ale popieram - dowiedz się szczegółowo, dlaczego nie zaliczyłaś kursu - taka wiedza bardzo się przydaje.

A poza tym nie ma czegoś takiego jak demokracja - jest tylko demokracja sterowana :p
hm. Tomasz Rawski HR
Hufiec Ziemi Gliwickiej ZHP

cadfael
Stały bywalec
Posty: 706
Rejestracja: 10 cze 2002, 21:13
Lokalizacja: Monachium / Warszawa
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: cadfael » 27 kwie 2004, 23:23

byolo napisał:
Komendant (komendantka) takiego kursu to osoba która powinna posiadać OKK - odznakę kadry kształcącej - minimum brązową. Samo zdobycie tej "blaszki" nie jest łatwe (szczególnie poziomów wyższych) i świadczy o tym, że prowadzący dany kurs, poprowadzi go na wysokim poziomie.
Nie.
Posiadanie OKK swiadczy tylko i wylacznie o tym, ze dana osoba ma prawo do prowadzenia szkolenia na odpowiednim poziomie (brazowa-hufca, srebrna-choragwi, zlota-Zwiazku).
OKK nie jest wyznacznikiem poziomu danego kursu. Bardzo dobre kursy moga prowadzic i ludzie bez OKK. Tak samo jak kursy beznadziejne moga prowadzic ludzie z OKK.

Pozdrawiam!
"Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielką będzie. (...) dziś Warszawa broniąca honoru Polski jest u szczytu swej wielkości i sławy." Stefan Starzyński, 23 września 1939 r.

cadfael
Stały bywalec
Posty: 706
Rejestracja: 10 cze 2002, 21:13
Lokalizacja: Monachium / Warszawa
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: cadfael » 27 kwie 2004, 23:25

biedronka napisał:
Czy ZHP jest organizacją demokratyczną,skoro nie można odwołać decyzji jednostki?
Czy w ZHP są równi i równiejsi?
Proszę o odpowiedź.
Zalezy jak rozumiec slowo demokracja.

Niemniej jednak masz prawo odwolac sie od decyzji. Masz takie prawo zawsze. I jak piszesz z tego prawa skorzystalas. Ale to nie oznacza jeszcze dlugo, ze Twoje odwolanie musi zostac rozpatrzone pozytywnie. I nie ma to zadnego zwiazku IMHO z demokracja.

Pozdrawiam.
"Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielką będzie. (...) dziś Warszawa broniąca honoru Polski jest u szczytu swej wielkości i sławy." Stefan Starzyński, 23 września 1939 r.

Tomek
Starszy użytkownik
Posty: 225
Rejestracja: 22 kwie 2003, 09:00
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Tomek » 28 kwie 2004, 08:01

cadfael napisał:
Posiadanie OKK swiadczy tylko i wylacznie o tym, ze dana osoba ma prawo do prowadzenia szkolenia na odpowiednim poziomie (brazowa-hufca, srebrna-choragwi, zlota-Zwiazku).
OKK nie jest wyznacznikiem poziomu danego kursu. Bardzo dobre kursy moga prowadzic i ludzie bez OKK. Tak samo jak kursy beznadziejne moga prowadzic ludzie z OKK.
Oczywiści, że tak jest, bo zawsze są wyjątki, ale czy w ten sposób przypadkiem nie podważasz sensu istnienia OKK?
hm. Tomasz Rawski HR
Hufiec Ziemi Gliwickiej ZHP

byolo
Starszy użytkownik
Posty: 283
Rejestracja: 22 mar 2003, 14:24
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: byolo » 28 kwie 2004, 09:15

posiadanie OKK brązowego jest konieczne do prowadzenia kursu drużynowych. Więc komendant takiego kursu MUSI ją posiadać.
Aleksander Gogół
przyboczny 166 WWGZ Biały Żagiel im. Marco Polo

cadfael
Stały bywalec
Posty: 706
Rejestracja: 10 cze 2002, 21:13
Lokalizacja: Monachium / Warszawa
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: cadfael » 28 kwie 2004, 09:48

Tomek napisał:
cadfael napisał:
Posiadanie OKK swiadczy tylko i wylacznie o tym, ze dana osoba ma prawo do prowadzenia szkolenia na odpowiednim poziomie (brazowa-hufca, srebrna-choragwi, zlota-Zwiazku).
OKK nie jest wyznacznikiem poziomu danego kursu. Bardzo dobre kursy moga prowadzic i ludzie bez OKK. Tak samo jak kursy beznadziejne moga prowadzic ludzie z OKK.
Oczywiści, że tak jest, bo zawsze są wyjątki, ale czy w ten sposób przypadkiem nie podważasz sensu istnienia OKK?
To nie sa wyjatki, ale normalna sytuacja. Bo OKK to nie jest certyfikat jakosci kszalcenia, ale uprawnienie do kszalcenia. I z jakoscia nie ma nic wspolnego.

Odniesienie do jakosci kszalcenia jest takie samo jak do jakosci kierowcy po zdaniu egzaminu na prawo jazdy. Niby zdal egzamin, dostal papierek a jeszcze wiele setek, a moze i tysiecy kilometrow bedzie musial przejechac, zanim powie, ze umie dobrze jezdzic.

Co do sensu istneinia OKK. Znam pewnego instruktora, ktory robi fantastyczne kursy druyznowych. Zjezdzaja na nie ludzie nie tylko z calej mojej choragwi, ale i z roznych stron kraju. Kursy ciesza sie bardzo dobra renoma. Instruktor ten jest harcmistrzem z wieloletnim stazem, a kursow takich przeprowadzil kilkanascie. Nie ma zadnej OKK. Nie ma, bo uwaza, ze zdobycie jej w zaden sposob nie podniesie jakosci prowadzonych przez niego szkolen, ze OKK nie jest zadnym miernikiem takiej jakosci.

I ja sie z nim zgodze. Bo wole pojsc na kurs robiony przez taka osobe, ktory wiem, ze bedzie na bardzo wysokim poziomie, niz isc na kurs do osoby, ktora zdobyla OKK w ciagu ostatniego roku i to jest jej pierwszy kurs.

Niestety, ale OKK jest tylko glejtem, ze mozesz cos robic. A to, czy to bedzie robione dobrze, czy zle, zalezy juz od kazdego czlowieka z osobna. I nie ma tutaj nic z wyjatkowosci.

Po prostu jakosc, a prawo do organizowania czegos to sa dwie, niezalezne rzeczy.

Pozdrawiam!


"Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielką będzie. (...) dziś Warszawa broniąca honoru Polski jest u szczytu swej wielkości i sławy." Stefan Starzyński, 23 września 1939 r.

Tomek
Starszy użytkownik
Posty: 225
Rejestracja: 22 kwie 2003, 09:00
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Tomek » 28 kwie 2004, 10:15

Nie zgodzę się z Tobą, że OKK to tylko papier. Przypuszczam, że znasz wymagania, jakie należy spełnić, aby OKK uzyskać. Wg mnie są one zrobione tak, by sprawdzić nie tylko wiedzę teoretyczną, ale i działanie na polu kształcenia. Oczywiście te wymagania jak wszystko na tym świecie da się obejść - praktycznie wystarczy mieć dobrego znajomego z brązową OKK. Zatem wszystko zależy od naszej uczciwości, no ale w końcu jesteśmy harcerzami. A to że jeden kształceniowiec będzie lepszy od drugiego a część z nich będzie można zaliczyć do wybitnych to uważam za rzecz normalną, natomiast wg mnie OKK gwarantuje (pomijam wyjątki) że wszyscy jej posiadacze będą zachowywać pewien poziom swojego działania.

Pozdrawiam
hm. Tomasz Rawski HR
Hufiec Ziemi Gliwickiej ZHP

cadfael
Stały bywalec
Posty: 706
Rejestracja: 10 cze 2002, 21:13
Lokalizacja: Monachium / Warszawa
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: cadfael » 28 kwie 2004, 11:24

Tomek napisał:
(...) natomiast wg mnie OKK gwarantuje (pomijam wyjątki) że wszyscy jej posiadacze będą zachowywać pewien poziom swojego działania.
Masz prawo do swojego zdania, oczywiscie, a ja ma prawo do swojego.
Zycze Ci, abys spotykal na swojej drodze wylacznie ludzi z OKK, ktorzy beda prawdziwymi fachowcami w tej dziedzinie.

Jednakze widzialem troche i nie jestem w stanie teraz przyznac nikomu racji, kto twierdzi, ze razem z OKK idzie wysoki poziom ksztalcenia.

Pozdrawiam rowniez!
"Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielką będzie. (...) dziś Warszawa broniąca honoru Polski jest u szczytu swej wielkości i sławy." Stefan Starzyński, 23 września 1939 r.

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Program”