Do kadry na "ty"?

Wydział Programowy
biszkopt
Starszy użytkownik
Posty: 206
Rejestracja: 25 maja 2004, 17:34
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: biszkopt » 14 cze 2004, 16:45

ostatnio moje druhny probowaly przejsc na "ty" za co ... :) musialy sobie poobcinac guziki (tyle ile uwazaja za potzebne do odkupienia winy:)
nie uwazam zeby stwierdzenie druhu mialo byc czyms wielkim , wlasciwie to nie napewno wogle nie jest a tak wogle to mysle sobie po co nam mundury
a wogle to poco nam ta blacha na sercu
a juz wogle to po co nam przyrzeczenie przeciesz i tak wszyscy decyduja za siebie :D

druhu druhno oddziela nas od innych a łączy miedzy soba druh to cos wiecej niz kolega to DRUH
(niemowiac juz o tym ze pozwala to na zachowanie pewnego charakteru harcerstwa to daje osobowosc ...

zastanowcie sie po co mowicie czuwaj
....

:)
biszkopt

biszkopt
Starszy użytkownik
Posty: 206
Rejestracja: 25 maja 2004, 17:34
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: biszkopt » 14 cze 2004, 16:54

wogle zastanowcie sie co robimy podwarzajac idee tego slowa

chyba kazdy z was ma wlasne zdanie o harcerstwie
moje jest mniej wiecej takie
harcerstwo to zbior wartosci i zachowan w ktore wierzymy
jak ktos chce zniesc slowo druhu czy czuwaj to niech sprobuje dac swoim podopiecznym cos w co beda mogli wierzyc na czym beda mogli polegac ..... moze zrozumie wtedy wartosc slow i najmniejszych kawaleczkow tego co tworzymy...
biszkopt

kyta
Stały bywalec
Posty: 338
Rejestracja: 25 kwie 2003, 22:26
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kyta » 14 cze 2004, 21:20

Ja mam wlasnie taki problem ze swoimi dzieciakami gdyz wiele z nich to byle zuchy...a druzynowa ich Gromady pozwala sobie mowic na TY mimo iz dzieli ich prawie 10 latkof roznicy.... i bardzo ciezko jest mi im wpoic ze jestem DRUHNA... no DRUHNA KAMA jak cos... a nie zwyczajna kolezanka. Zawsze marzylam o tym zeby moje dzieciaki sie tak do mnie zrwacaly a tu kredki :( ... i co moge zrobic zeby to zmeinic poza upomnieniami slownymi? ktore i tak srednio skutkuja.

byolo
Starszy użytkownik
Posty: 283
Rejestracja: 22 mar 2003, 14:24
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: byolo » 15 cze 2004, 10:12

kyta napisał:
gdyz wiele z nich to byle zuchy...
może na początek zmienić podejście, bo obrażając innych szacunku nie uzyskasz>:(
Aleksander Gogół
przyboczny 166 WWGZ Biały Żagiel im. Marco Polo

Patka_69
Stały bywalec
Posty: 365
Rejestracja: 11 sty 2004, 20:19
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Patka_69 » 15 cze 2004, 11:18

Spoko, spoko Druhu.... Myślę, że Kamie nie chodziło o "Byle zuchy..." tylko o "byłe zuchy"...
"By każda mała myśl,
czyn lub słowo,
braterskie było...
Tak iść do celów wielkich."

byolo
Starszy użytkownik
Posty: 283
Rejestracja: 22 mar 2003, 14:24
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: byolo » 15 cze 2004, 12:00

;)
Aleksander Gogół
przyboczny 166 WWGZ Biały Żagiel im. Marco Polo

biszkopt
Starszy użytkownik
Posty: 206
Rejestracja: 25 maja 2004, 17:34
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: biszkopt » 15 cze 2004, 12:47

jesli chodzi o to co robic rzeby zaczeto sie odzywac w druzynie jak nalezy ..

to najpierw trzeba spoijrzec na to co dzieje sie w kadrze ..

jeszcze niedawno w moim z.d. rzedko kto urzywal slowa druhu druhno.. no napewno niewiele tego bylo..

gdy spodkali sie wszyscy druzynowi i reszta ...
dogadalismy sie co do tego ..problem byl w tym ze niektozy nie uwazali tego za najwiekszy problem ..
pozatym nikt tak naprawde wczesniej nie poruszala tego tematu myslac ze i tak sie nie uda

efekt byl taki ze druzynowi zaczeli ptrzestrzegac tego tytulu i to w stosunku do siebie jak i podopiecznych ..

zrobilismy kurs zastepowych i zobaczyli co to znaczy harcerstwo ... :D no dobra trzeba jeszcze troche popracowac ale jestesmy na dobrej drodze ...

przede wszystkim ktos wkoncu zaczol byc dumny z tego jak moze nazywac innych .. druzynowi przestali mimo kilku lat znajomosci mowic do siebie czesc albo jo ... i zaczeli krzyczec czuwaj!

inna rzecz to praca z druzyna .. trzeba pamietac ze nie mozna im niczego narzucic "sztywne rogulaminy... wlasnych checi" trzeba im wytlumaczyc ze w ten sposob okazuje sie IM przedewszystkim szacunek ... jesli sami to zaaprobuja to nie powstrzyma ich nikt przed krzyknieciem gdziekolwiek slow harcerstwo tworzacych :D :lol:)
biszkopt

kyta
Stały bywalec
Posty: 338
Rejestracja: 25 kwie 2003, 22:26
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kyta » 15 cze 2004, 17:35

byolo chodzilo mi jak slusznie druhna zauwazyla o BYŁE a nie BYLE zuchy :) . Biszkopt ... w mojej druzynie problemu z kadra nie ma.. bo jestem tylko ja. I do wszystkich zwracam sie druhu/druhno. A i tak srednio mi idzie wpojenie im tego... juz kilka razy prowadzilam rozmowy z nimi na ten temat. Mam tylko nadzieje ze jak pojedziemy na oboz to zrozumieja tak do konca... wszystko przede mna. Rozmowa z druzynowa zuchowa tez nie wiele dala.. druhna dalej robi tak samo jak i przed nia... no coz...

biszkopt
Starszy użytkownik
Posty: 206
Rejestracja: 25 maja 2004, 17:34
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: biszkopt » 15 cze 2004, 22:06

jak juz gdzies tam pisalem najlepszym sposobem jest zapedzenie dzieciakow do roboty i sprawienie przez to zeby same bronily tych ideaow ....

czlowiek zaczyna rozumiec dopiero gdy probuje kogos nauczyc ....

moje dzieciaki staram sie jak najczesciej wysylac do cywili .. to pozwala na ich samodzielne wyroznianie sie zwlaszcza jak musza gadac z doroslymi zamowic pozwolenie na ognisko czy cos takiego wtedy musza sie przedstawic jako harcerz czuja ten poziom ktory za nim idzie ..
moze to ich czegos nauczy narazie idzie mi niezle ale wiesz jaki ja mam staż ...
:D niewiele moge powiedziec skoro jeszcze zyc nie skonczylem :lol
biszkopt

byolo
Starszy użytkownik
Posty: 283
Rejestracja: 22 mar 2003, 14:24
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: byolo » 16 cze 2004, 09:03

pozwoliłem sobie poprawić dwa błędy
i proszę wszystkich o używanie polskich znaków:)
Aleksander Gogół
przyboczny 166 WWGZ Biały Żagiel im. Marco Polo

rojek
Starszy użytkownik
Posty: 211
Rejestracja: 12 sie 2003, 18:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rojek » 11 lip 2004, 14:41

wprowadziłam zasadę "nie chcecie - nie musicie!" (zwłaszcza w drużynie wędrowniczej). nikt nie mówi "na Ty", a zdarza się, że między sobą mówimy Druhu, Druhno, bo wkońcu nie tyko funkcyjni mają ten "przydomek".
Wolno szaleć młodzieży, wolno starym zwodzić,
Wolno się na czas żenić, wolno i rozwodzić,
Godzi się kraść ojczyznę, łatwą i powolną;
A mnie sarkać na takie bezprawia nie wolno?

annia
Nowicjusz
Posty: 44
Rejestracja: 26 kwie 2004, 15:49
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: annia » 13 lip 2004, 11:31

Jak przyszłam do drużyny pamiętam, że do całej kadry mówiło się "druhno/druhu" i wzbudzało to w nas szacunek do tych osób. Nie uważam, żeby było to złe czy niepotrzebne. Nauczyło mnie to dystansu do osób wyższych funkcją. Do tej pory, jak mam do czynienia z szczepowym czy kimś z komendy, z kim nie mambliższych stosunków zwracam się w ten sposób. Od moich druhen nie wymagam tego, ale jest to naturalne, że młodsze dziewczęta zwracają sie do mnie "druhno". I wcale nie powoduje to problemów między nami, bo nawet w "luźnych" rozmowach, możemy zachować pewne zasady.
phm. Anna Omiecińska
Hufiec Łódź-Polesie

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Program”