Do kadry na "ty"?

Wydział Programowy
stasiu
Starszy użytkownik
Posty: 275
Rejestracja: 30 gru 2003, 15:00
Lokalizacja: 6 Szczep Harcerski
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: stasiu » 05 kwie 2004, 16:52

Gratuluję druhowi IwaNowi wspaniałej wypowiedzi. W istocie, uważam, iż takie mówienie per Druhu/Druhno do przełożonych tudzież osób starszych jest odruchem jak najbardziej naturalnym i powinno być jako taki traktowane!
hm. Stanisław Nowak HR
http://www.6szczep.pl

Ursus
Starszy użytkownik
Posty: 266
Rejestracja: 30 lis 2003, 18:01
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Ursus » 05 kwie 2004, 17:28

Pełne poparcie dla druha Iwana z mojej strony:D
Ursus
Przyboczny 36HDCzB"Kombinatorzy"
Chorągiew śląska Hufiec Jastrzębie Zdrój
"Prawdziwa ambicja to ciągłe dążenie do celu, którego nigdy nie osiągamy, bo ciągle dźwigamy poprzeczkę...!"

JAMES
Stały bywalec
Posty: 489
Rejestracja: 08 lis 2003, 00:48
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: JAMES » 05 kwie 2004, 18:54

Ursus napisał:
Znam takich ludzi, którzy uważają się za chodzące doskonałości, a tak naprawdę są przez to mało lubiani i ludzie się od nich odwracają powoli. Czuwaj!
Wyobraz sobie ze ja tez...
Byl u mnie w hufcu taki jeden phm ktoremu sie wydawalo ze pozjadal wszelkie rozumy, nawet znajomym nie potarfil odpowiedziec "CZUWAJ" czy zwykle kolezenskie czesc...
Jakie szczescie ze on juz nie jest u mnie w hufcu... nic nie stracilismy przez to... takich tzreba sie wystzregac, bo nic nie wnosza a wprowadzaja tylko niezbyt mila atmosfere...
pwd. Tomasz Gutowski HR
Drużynowy 17 TGDH "BEZKRESKI" im. BRONKA LOTA Stargard Szczecinski
Szef Harcerskiej Służby Informacyjnej Hufca Stargard Szczec.

JAMES
Stały bywalec
Posty: 489
Rejestracja: 08 lis 2003, 00:48
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: JAMES » 05 kwie 2004, 19:07

A czy zauwazyliscie, ze tak na prawde to glownie mlodzi harcerze mowia do swych przelozonych druhu?? bo przeciez druzyna harcerska to jest grupa przyjaciol- bynajmnije w moim przypadku i nie ma tu mozliwosci aby ktos nie mowil do siebie po imieniu... chociaz musze przyznac iz sa w mojej druzynie 4 nowe dziewczyny, ktore mimo wszystko mowi mi i mojej przybocznej ciagle na per druhu...
Ale to z czasem minie...
pwd. Tomasz Gutowski HR
Drużynowy 17 TGDH "BEZKRESKI" im. BRONKA LOTA Stargard Szczecinski
Szef Harcerskiej Służby Informacyjnej Hufca Stargard Szczec.

Ursus
Starszy użytkownik
Posty: 266
Rejestracja: 30 lis 2003, 18:01
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Ursus » 05 kwie 2004, 19:17

James napisał:
A czy zauwazyliscie, ze tak na prawde to glownie mlodzi harcerze mowia do swych przelozonych druhu?? bo przeciez druzyna harcerska to jest grupa przyjaciol- bynajmnije w moim przypadku i nie ma tu mozliwosci aby ktos nie mowil do siebie po imieniu... chociaz musze przyznac iz sa w mojej druzynie 4 nowe dziewczyny, ktore mimo wszystko mowi mi i mojej przybocznej ciagle na per druhu...
Ale to z czasem minie...
Tak właśnie zazwyczaj jest, choć nie jestem za tym, by ten zwyczaj odchodził w zapomnienie:).
Ursus
Przyboczny 36HDCzB"Kombinatorzy"
Chorągiew śląska Hufiec Jastrzębie Zdrój
"Prawdziwa ambicja to ciągłe dążenie do celu, którego nigdy nie osiągamy, bo ciągle dźwigamy poprzeczkę...!"

stasiu
Starszy użytkownik
Posty: 275
Rejestracja: 30 gru 2003, 15:00
Lokalizacja: 6 Szczep Harcerski
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: stasiu » 05 kwie 2004, 21:01

Ja też nie...
hm. Stanisław Nowak HR
http://www.6szczep.pl

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 06 kwie 2004, 07:54

Iwan,

Przeczytaj uwaznie moją wypowiedź. Pisałem o zwracaniu sie do siebie na szczeblu DRUŻYNY a nie w ogóle.

Dalej uważam, że słowo druh jest piękne. W druzynie - zarezerwowane jednak tylko dla osób, których nie znam z imienia.
Zwracanie się do druzynowego w jednej druzynie per druhu jest dla jednostek słabych budowaniem swojego ego.

Ludzie którzy maja problemy z oceną własnej wartości i potrzebują do wzmacniania samooceny tytulatury, nie powinni być instruktorami.

I jesteś w strasznym błędzie, jeśli uważasz, że harcerze na całym świecie nazywają się skautami. Skauci sa tylko tam, gdzie mówi sie po angielsku. W Danii są spajder, w Czechach Junacy, w Hiszpanii Esperados, w Niemczech Pfatfinders, w Polsce harcerze itd.
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

saper
Stały bywalec
Posty: 345
Rejestracja: 31 maja 2003, 21:55
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: saper » 06 kwie 2004, 09:02

Znam osobiście drużynkę harcerską, w której harcerki poprosiły drużynową o możliwość zwracania się do nie "druhno"!!! Wcześniej zwracały się po imieniu, ale na rajdach słyszały jak inne drużyny do osób starszych zwracają się "druhu" i im się to spodobało.
Teraz do drużynowej zwracają się "druhno" (choć mogą po imieniu) i nic złego się nie dzieje! Niektórym młodszym/nowym w drużynie łatwiej zwracać się do starszych wiekiem per Druhu/no niż np. franek. :D
pwd. Jakub Miechowiecki HO
2 Grudziądzka Drużyna Harcerska TWIERDZA im. Tadeusza Maślonkowskiego ps."Sosna"

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 06 kwie 2004, 13:40

Saper... i co z tego wynika?

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

agace
Użytkownik
Posty: 144
Rejestracja: 24 lis 2003, 20:16
Lokalizacja: 48 LDH Araukanie
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: agace » 06 kwie 2004, 16:14

Ja kiedy wstapilam do mojej pierwszej druzyny, mowilam po imieniu do druzynowej - to bylo cos naturalnego. W tamtym hufcu mowilo sie druhui druhno tylko do 2 osob - najstarszych.. Natomiast z biegiem czasu bywalo roznie, zaleznie od sytuacji, czesto do osob w moim wieku tez mowie druhu/druhno, ot tak, bo w koncu to taki zwrot jest, czyz nie?

I wcale oficjalny zwrot nie wiaze sie z autorytetem. Dla mnie najwiekszy autorytet miala wlasnie Dorota, pierwsza druzynowa. Obecnie moja druzynowa jest ode mnie mlodsza o rok, wiec trudno, zebym zwracala sie do niej druhno zawsze i wszedzie :). Ja natomiast od zuchow wymagam mowienia do mnie druhno.

Drazni mnie natomiast takie zjawisko, gdy ktos mowi druho/druhu w sensie zartu, bo tylko wtedy nie wstyd jest tak powiedziec..
"zielono mam w głowie i fiołki w niej kwitną" (k.wierzyński)

pwd. Agnieszka Ciesiołkiewicz
48 LDH "Araukanie"

iwan

Post autor: iwan » 06 kwie 2004, 21:27

Czuwaj!
Tytuł posta zamieściłem w nazwiązaniu do tytułu informacji zamieszczonej na głównej stronie ZHP. Myślę, ze odnosi się on do sotatniej posługi - wędrówki, która będzie swoistą drogą na drugą stronę ofiarowaną przez harcerzy Ojcu Świętemu w dniu jego pogrzebu.
Jasną sprawą jest, że Ojciec Święty będzie zawsze z nami obecny na wędrówkach tatrzańskimi szlakami nawet po swoim pogrzebie.
Czuwaj

--
phm Robert Nowak "IwaN", h.o.
HSR "Skrzyżowanie", Śląsk

iwan

Post autor: iwan » 06 kwie 2004, 21:29

Czuwaj!
Tytuł posta zamieściłem w nazwiązaniu do tytułu informacji zamieszczonej na głównej stronie ZHP. Myślę, ze odnosi się on do sotatniej posługi - wędrówki, która będzie swoistą drogą na drugą stronę ofiarowaną przez harcerzy Ojcu Świętemu w dniu jego pogrzebu.
Jasną sprawą jest, że Ojciec Święty będzie zawsze z nami obecny na wędrówkach tatrzańskimi szlakami nawet po swoim pogrzebie.
Czuwaj

--
phm Robert Nowak "IwaN", h.o.
HSR "Skrzyżowanie", Śląsk

cadfael
Stały bywalec
Posty: 706
Rejestracja: 10 cze 2002, 21:13
Lokalizacja: Monachium / Warszawa
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: cadfael » 07 kwie 2004, 00:27

iwan napisał:
A tradycja jest uświęcona i z nią sie nie dyskutuje
Rany, ludzie. Jaka uświęcona?? O czym Wy mówicie?

Czy jeśli tradycja nakazuje podpisywać listy "Kreślę się" (a tak było przed wojną i jeszcze krótko po wojnie) to nadal tak je podpisujemy?

Albo jeśli mamy tradycyjne mundury, to znaczy, że nie wolno nam ich zmienić?

Albo jeśli tradycją jest noszenie przez Panów wąsów, to też będziemy je nosić?

Jej... Wszystko z umiarem. Świat idzie do przodu, wszystko się zmienia. A argument "bo tradycja" jest IMHO najbardziej bzdurnym ze wszystkich argumentów, bo de facto wskazuje na brak argumentów ze strony rozmówcy.

Pozdrawiam!

PS. Nie jestem przeciwnikiem używania słowa druh, ale jestem przeciwnikiem argumentowania czegokolwiek "bo tradycja".


[Edytowany przez cadfael dnia 07.04.2004 o 01:28 ]
"Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielką będzie. (...) dziś Warszawa broniąca honoru Polski jest u szczytu swej wielkości i sławy." Stefan Starzyński, 23 września 1939 r.

Ursus
Starszy użytkownik
Posty: 266
Rejestracja: 30 lis 2003, 18:01
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Ursus » 07 kwie 2004, 08:20

cadfael napisał:
iwan napisał:
A tradycja jest uświęcona i z nią sie nie dyskutuje
Rany, ludzie. Jaka uświęcona?? O czym Wy mówicie?

Czy jeśli tradycja nakazuje podpisywać listy "Kreślę się" (a tak było przed wojną i jeszcze krótko po wojnie) to nadal tak je podpisujemy?

Albo jeśli mamy tradycyjne mundury, to znaczy, że nie wolno nam ich zmienić?

Albo jeśli tradycją jest noszenie przez Panów wąsów, to też będziemy je nosić?

Jej... Wszystko z umiarem. Świat idzie do przodu, wszystko się zmienia. A argument "bo tradycja" jest IMHO najbardziej bzdurnym ze wszystkich argumentów, bo de facto wskazuje na brak argumentów ze strony rozmówcy.

Pozdrawiam!

PS. Nie jestem przeciwnikiem używania słowa druh, ale jestem przeciwnikiem argumentowania czegokolwiek "bo tradycja".


[Edytowany przez cadfael dnia 07.04.2004 o 01:28 ]
A co druh powiem na zmianę "Czuwaj" na "Cześć"? Przecież idziemy z postępem czasu, "czuwaj" to stare określenie wywodzące się jeszcze z czasów rycerskich a "cześć" jest takim bardziej na topie, a może "joł" albo "siema". Czy tu też nie miałby druh nic przeciwko, twierdząc, że bzdurą jest mieć sentyment do tradycji? Mundury zawsze pozostaną naszym wyróżnieniem jako harcerzy. Nie jest odstępstwem od tradycji ich zmiana na inne, lepsze, może bardziej praktyczne, tymbardziej, że teraz ich wzorów jest parę, odstępstwem byłoby ich całkowite zlikwidowanie. To byłby zanik tradycji. Resztę przykładów nie ma co komentować, bo to są zmiany narzucane przez społeczeństwo a nie wewnątrz organizacyje i ich podawanie właśnie traktuję jako brak argumentów.
W każdym normalnym społeczeństwie jest określony sposób zwracania się do osób starszych bądź, do których ma się szacunek. W Polsce mówię się "Pan", w "ZHP" druhu. To jest to, co nas wyróżnia, bo nie jesteśmy tacy jak wszyscy, a raczej nie powinniśmy być, musimy być lepsi, dążymyć do ideału. Ja zwracanie się per "Druhu/Druhno" nie traktuję jako tradycję ale zwyczaj tu panujący oraz umiejętność zachowania taktu przeze mnie. Jest to też pewien sposób wyrażenia szacunku w pewnych przypadkach oraz dla samym podkreśleniem, że jestem harcerzem, potrafię i chcę nim być w każdym kawałku a niezwykłym obywatelem. Stąd moje poszanowanie dla takich elementów i będę dążył do tego, aby one jednak nie zanikały tylko dlatego, bo ktoś uważa, że tradycja, na której rośnie ZHP to bzdurny agrument. Czuwaj!

[Edytowany przez Ursus dnia 07.04.2004 o 09:22 ]
Ursus
Przyboczny 36HDCzB"Kombinatorzy"
Chorągiew śląska Hufiec Jastrzębie Zdrój
"Prawdziwa ambicja to ciągłe dążenie do celu, którego nigdy nie osiągamy, bo ciągle dźwigamy poprzeczkę...!"

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 07 kwie 2004, 09:13

Ale ja nie chcę się odnosić do słowa Druh. Mi się ono podoba.

Chcę się odnieść do mówienia do kadry na "ty".

Uważam, że w dzisiejszych czasach, przy dziseijszych relacjach młodzieży i relacjach miedzyludzkich, zwracanmie się w druzynie w innej formie niż po imieniu nie ma sensu. Chyba, że nie znam kogoś z imienia i wtedy mogę użyć innej formy. Najlepiej "druh".

I nie widze powodu dla którego trzeba by zwracać się do kadry inaczej niż po imieniu.

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Program”