I znów ta proobronność!!

Wydział Programowy
stasiu
Starszy użytkownik
Posty: 275
Rejestracja: 30 gru 2003, 15:00
Lokalizacja: 6 Szczep Harcerski
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: stasiu » 12 mar 2004, 22:51

Druhu Marku, uważam, że 15-latek, zwłaszcza działający w ramach ZHP (nie w jakiejś "komandoskiej" w negatywnym tego słowa znaczeniu) ma na tyle rozumu, aby samemu decydować, co jest dla niego dobra...
hm. Stanisław Nowak HR
http://www.6szczep.pl

Ursus
Starszy użytkownik
Posty: 266
Rejestracja: 30 lis 2003, 18:01
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Ursus » 12 mar 2004, 23:55

Marek Lewandowski napisał:
Dam taką radę tym którzy akurat te posty czytają; unikajcie miejsc niebezpiecznych, nie cwaniakujcie jak was zaczepią, a gdy już nawet to się zadarzy to lepiej oddać portfel czy "komórke" niż testować swoje umiejętności, a potem powiadomcie policje.
Nie sugerujcie się tym co piszą moi przedmówcy bo narobicie sobie kiedyś kłopotów.
No niezłe, niezłe! Wspaniały sposób na uniknięcie kłopotów! Brawo! I teraz pewnie świat będzie lepszy.

Ehhhh....Druhu Marku Lewandowski. Przyznaję się, że druha wypowiedzi podniosły mi ciśnienie i to głównie dlatego, że moje wypowiedzi nie są dokładnie czytane a wręcz zostały nagięte i przekręcone!! Ja nikogo nie namawiam do takiego zachowania!! Rozumię, że był to odzew za podważenie "niezawisłych" osądów druha autorstwa. Ale postaram się nie wykazać zbyt wielu emocji. Skoro jednak zostałem oceniony nie omieszkam zrobić tego również. Z tego co przeczytałem do tej pory wnioskuję, że jest druh osobą znacznie starszą odemnie, nie podatną na zmiany jakie przynosi czas a już kompletnie nie potrafiącą zaakceptować nowoczesnych form harcerstwa, które idzie z postępem czasu i staje się atrakcyjne dla nowych członków nie zapominając o swojej historii i zasadach. Z tego właśnie wynika mało jak dla mnie uzasadniony wstręt do naszej proobronności poparty pewnie kilkoma złymi przykładami lub nawet tylko posłuchem o takich złych przykładach, które ja potrafię wskazać w każdym typie drużyny jak i kompletnym brakiem doświadczenia w tej kwestii przez co cała ta dziedzina uznana jest za złą. Wyjaśnię kilka rzeczy:
W mojej drużynie wszyscy są wędrownikami i nie ma tu 12 latków! Potrafimy rozróżnić możliwości fizyczne i psychiczne osób w danym wieku! Jak w ogóle druh wytłumaczy mi to, że rodzice każdego z harcerzy w mojej drużynie dokładnie wiedzą czym się zajmujemy i nie mają nic przeciwko? Są wręcz zadowoleni, bo ich dzieci nie piją, nie palą a wiele z nich robiło to przed wstąpieniem do drużyny. Do tego pracują nad swoją kondycją i nad sobą, kształcą się w dziedzinach, które pomogą im w przyszłości w znalezieniu pracy i ukształtowaniu swoich celów i mają tyle zajęć, że nie mają czasu siedzieć i tyć przed komputerem ani wkręcać się w środowisko blokersów i staczać się na dno! Nieraz podczas najwyższego biegu obrzędowego, który trwa trzy cieżkie dni, w czasie których harcerz non stop wykonuje ciężkie zadania, jest zdany wyłącznie na siebie, nie ma żadnych środków do życia i jest sprawdzana gruntownie jego wiedza harcerska jak i kondycja fizyczna, jego rodzice stają na głowie by mu pomóc, podrzucić jakoś jedzenie, przenocować potajemnie w domu, jeśli w ogóle jest w mieście a nie zabronić czy obradzić mu robienia tego, bo widzą jak walczy, jak staje się samodzielny, jak widzi w tym cel i wie, że to jest to, co chce robić w życiu a przede wszystkim chce zasłyżyć na największe wyróżnienie w drużynie jakim jest bordowy beret! Nie mają nic przeciwko choć wiedzą, że 80% ich rówieśników nie przetrwa jednego dnia takiego biegu, tak jest ciężko, dlaczego? Niech druh mi powie dlaczego? Jak druh wytłumaczy to, że gdy stawia się ich przed groźbą wykluczenia z drużyny stają im łzy w oczach, czego sam jestem przykładem?? Przecież im tu tak jest źle, tak są karani, tyle pompują...to podejście jest dla mnie śmieszne. Jak druh wytłumaczy to, że jesteśmy znani prawie w całym mieście z pozytywnej strony w przeciwieństwie do władz naszego hufca, przed którymi często zamyka się drzwi, które dla nas stoją otworem?? Jak druh wytłumaczy to, że jeździmy na rajdy, które często wygrywamy, bierzemy udział w imprezach hufcowych gdzie nie odstajemy od drużyn, które zajmują się samym czystym harcerstwem, ogranizujemy rajdy i MTO na dobrym harcerskim poziomie, kształcimy się na kursach?? Przecież jesteśmy "rambo-debilami" i co my możemy wiedzieć o harcerstwie? Jak druh wytłumaczy fakt, iż sam lubię uprawiać amatorski boks i na treningach w sparingach mało kto mi dorównuje a sam NIGDY W ŻYCIU (poza sparingami oczywiście co jest zwykłym sportem) nie uderzyłem nikogo ani nie brałem udziału w bójce?? Nigdy!! Przecież pewnie szukam wszędzie zaczepki i chodzę w same niebezpieczne miejsca by się sprawdzić, bo jestem "prawdziwym komandosem".
Dzisiaj mieliśmy zbiórkę, było sporo pompowania i pracy fizycznej, jak to się stało więc, że na moim punkcie gdzie właśnie za braki w wiedzy i niewłaściwe zachowanie wyznaczając odpowiednią ilość pompek sam wykonywałem karę ze wszystkimi?? Przecież pewnie lubię się znęcać! Jak to się w ogóle stało, że nikt nie trzyma tu nikogo na siłe a każdy chce tu być i nie widzi dla siebie miejsca w innej drużynie harcerskiej?? Tak tak, wielu z nich i ja sam również nigdy w życiu nie wstąpiłoby do ZHP gdyby nie ta drużyna, daję na to słowo i dzięki właśnie temu aktrakcyjnemu harcerstu idącemu z czasem jesteśmy harcerzami! A przecież tak źle się u nas dzieje, więc co my tu robimy?! Co do obrzędowości, to niepotrzebnie o tym wspomniałem, bo przez to powinienem wszystko dokładnie opisać, aby druh mógł to pojąć i zrozumieć a teraz to będzie powód do tekstów typu: "fajna obrzędowość, pompki i karanie biegami". Ja napisałem, że jest to podciągnięte pod obrzędowość i nie można tego nazwać karaniem, ale to trzeba umieć czytać ze zrozumieniem, a nie odrazu z negatywnym nastawieniem na sam początek. A pozatym trzeba było wkleić cały ten cytat a nie skrzętnie wybrany najbardziej odpowiedni do druha podejścia fragment.
Ładnie zostałem skrytykowany i jeśli dalej druh uważa, że nasze postępowanie i szkolenie nie powinno mieć miejsca to proszę mi wytłumaczyć, dlaczego działa ono tak, jak pisałem wyżej i przynosi zamierzony HARCERSKI cel?? Pozdrawiam!!
Ursus
Przyboczny 36HDCzB"Kombinatorzy"
Chorągiew śląska Hufiec Jastrzębie Zdrój
"Prawdziwa ambicja to ciągłe dążenie do celu, którego nigdy nie osiągamy, bo ciągle dźwigamy poprzeczkę...!"

saper
Stały bywalec
Posty: 345
Rejestracja: 31 maja 2003, 21:55
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: saper » 13 mar 2004, 01:59

saper napisał:
Marek Lewandowski napisał:
w sytucji kryzysowej użył noża podczas bójki (w obronie własnej) wziął chyba dosłownie: "Jeżeli jesteś słaby, to tylko dlatego, że sam tego chcesz...!" Efekt był taki że spędził 3 miesiące w areszcie śledzczym i nie wiadomo jak sprawy potoczą się dalej.
Osobiście wolałbym żeby mnie 12 sądziło niż 6 niosło! Jednak każdy sam podejmuje decyzję o tym jak się będzie bronił. To chyba nie wynika z sympatii do szabel i bagnetów, tylko z sympatii do własnego życia! Jeśli nie byłeś w takiej sytuacji, nie wiadomo jakbyś się zachował!
Tak na marginesie nie należę do "komandosów Harcerskich" i nie znoszę rambo-debili. Ale chylę czoła przed ludźmi, którzy są fachowcami w swojej dziedzinie!
Chciałbym żeby druh wskazał mi (bo widocznie coś przegapiłem), w którym miejscu namawiam do stosowania noża w bójce! napisałem tylko jak ja bym się zachował w takiej sytuacji! troszkę mnie denerwuje tak jednoznaczne osądzanie innych!
Czasami nie da się ominąć niebezpiecznych miejsc! Np. mój instytut jest w toruńskiej dzielnicy, w której "biją". Często późno kończymy zajęcia i nie raz moje koleżanki i koledzy byli zaczepiani! Potulnie oddają to co mają przy sobie a policja rozkłada ręce-nic nie może zrobić!
Pracuję w ośrodku dla młodych narkomanów, z rozmów z nimi wiem do czego zdolny jest człowiek, który np. nie ma na działkę! niech mi druh nie mówi, że można odejść i koniec!Czasami jest to niemożliwe! można opowiadać co by się zrobiło, czy co się powinno zrobić. Jednak tego nie da się przewidzieć siedząc w domu!

Młodzi harcerze (15latkowie)! Dbajcie o swoje bezpieczeństwo! Jeśli ktoś was zaczepi, oddajcie mu wszystko czego od was chce! jeśli przyjdzie wam się bronić, zróbcie to co uważacie za słuszne!

Jestem drużynowym drużyny wędrowniczej, bez specjalności. Robimy różne rzeczy, od rajdów samochodowych po wspinaczkę-wszystkiego po trochu. 2 lata temu najmłodszy z naszych druhów (wtedy 16latek)pojechał na "Zimowy Kurs Działań Specjalnych" w Góry Izerskie. Był najmłodszy na kursie a okazał się najlepszy (najstarszy kursant miał 30lat-po wojsku). Jednak często słyszę od młodych ludzi, którzy chcą przyjść do naszej drużynki, że jesteśmy zbyt łagodni. U nas się nie pompuje za karę! Ale jeśli ktoś tego chce, nie widzę problemu. Jeśli ktoś stosuje metodę harcerską to jest to OK. Są różne sposoby wychowywania młodzieży. Jeśli ktoś uważa, że np.proobronność powinna być tylko w "Strzelecu", to może uważa też, że np. harcerscy ratownicy medyczni powinni znaleźć się w PCK?
pwd. Jakub Miechowiecki HO
2 Grudziądzka Drużyna Harcerska TWIERDZA im. Tadeusza Maślonkowskiego ps."Sosna"

Marek Lewandowski

Post autor: Marek Lewandowski » 13 mar 2004, 12:44

saper napisał:
Chciałbym żeby druh wskazał mi (bo widocznie coś przegapiłem), w którym miejscu namawiam do stosowania noża w bójce! napisałem tylko jak ja bym się zachował w takiej sytuacji!

I ja nigdzie nie napisałem że namawiasz do udziału w bójce, ale w kontekście całej druha wypowiedzi w postach w tym wątku wskazywał druh na waleczność w obronie własnej. I z tym poglądem się nie zgadzam.
saper napisał:
troszkę mnie denerwuje tak jednoznaczne osądzanie innych!


Nie osądziłem druha jako człowieka tylko druha pogląd w tej konkretnej sprawie, z którym całkowicie się nie zgadzam. I to co druh zrobi jako osoba dorosła w takiej sytuacji jest druha sprawą, sądzę że pewnych rzeczy nie trzeba pisać.
saper napisał:
Czasami nie da się ominąć niebezpiecznych miejsc! Np. mój instytut jest w toruńskiej dzielnicy, w której "biją". Często późno kończymy zajęcia i nie raz moje koleżanki i koledzy byli zaczepiani! Potulnie oddają to co mają przy sobie a policja rozkłada ręce-nic nie może zrobić!


Ale żyją i nie są kalekami. Postawy policji nie chcę oceniać, tam też się zmienia na lepsze.

saper napisał:
Pracuję w ośrodku dla młodych narkomanów, z rozmów z nimi wiem do czego zdolny jest człowiek, który np. nie ma na działkę!

I z tego powodu druh powinien jeszcze bardziej poprzeć mój pogląd, co zresztą piszesz poniżej.
saper napisał:

Młodzi harcerze (15latkowie)! Dbajcie o swoje bezpieczeństwo! Jeśli ktoś was zaczepi, oddajcie mu wszystko czego od was chce! jeśli przyjdzie wam się bronić, zróbcie to co uważacie za słuszne!
W 99% zgadzam się z tym :)

saper napisał:
Jestem drużynowym drużyny wędrowniczej, bez specjalności. Robimy różne rzeczy, od rajdów samochodowych po wspinaczkę-wszystkiego po trochu. 2 lata temu najmłodszy z naszych druhów (wtedy 16latek)pojechał na "Zimowy Kurs Działań Specjalnych" w Góry Izerskie. Był najmłodszy na kursie a okazał się najlepszy (najstarszy kursant miał 30lat-po wojsku). Jednak często słyszę od młodych ludzi, którzy chcą przyjść do naszej drużynki, że jesteśmy zbyt łagodni. U nas się nie pompuje za karę!
Zyczę tylko takiej dalszej pracy.
saper napisał:
Jeśli ktoś uważa, że np.proobronność powinna być tylko w "Strzelecu", to może uważa też, że np. harcerscy ratownicy medyczni powinni znaleźć się w PCK?
Bycie harcerzem nie oznacza że trzeba być tylko w naszej organizacji. I nie widzę przeszkód by harcerz był również członkiem Strzelca i PCK
Sam należę poza harcerstwem i do 2 innych stowrzyszeń.
Pozdrawiam


[Edytowany przez Marek Lewandowski dnia 13.03.2004 o 12:45 ]

Marek Lewandowski

Post autor: Marek Lewandowski » 13 mar 2004, 13:27

Ursus napisał:
No niezłe, niezłe! Wspaniały sposób na uniknięcie kłopotów! Brawo! I teraz pewnie świat będzie lepszy.
Mam nadzieje że dzieki tytanicznej pracy kilku tysięcy instruktorów może tak być.
Ursus napisał:
Ja nikogo nie namawiam do takiego zachowania!!
Cieszę się z tego powodu.
Ursus napisał:
Z tego co przeczytałem do tej pory wnioskuję, że jest druh osobą znacznie starszą odemnie, nie podatną na zmiany jakie przynosi czas a już kompletnie nie potrafiącą zaakceptować nowoczesnych form harcerstwa, które idzie z postępem czasu i staje się atrakcyjne dla nowych członków nie zapominając o swojej historii i zasadach.

Jeżeli nie zgadzam się z tym by harcerze biegali z plastikowymi karabinami z hełmami na głowach, a program pracy drużyny był oparty na założeniach działań jednostek specjalnych, że nie zgadzam się na fizyczne i psychiczne karanie dzieci i młodzieży: to druh nazywa że nie nadążam za "postępem czasu" to rzeczywiście jestem bardzo nienowoczesny. I nie akceptuję takich form ani środków w harcerstwie. I w takim kontekście swoją nienowoczesność traktuję jako zaletę.
Ursus napisał:
Z tego właśnie wynika mało jak dla mnie uzasadniony wstręt do naszej proobronności poparty pewnie kilkoma złymi przykładami lub nawet tylko posłuchem o takich złych przykładach, które ja potrafię wskazać w każdym typie drużyny jak i kompletnym brakiem doświadczenia w tej kwestii przez co cała ta dziedzina uznana jest za złą.
Nie walcze z proobronnością, a właściwie ze sportami obronnymi tylko z militaryzmem w harcerstwie. I wcale nie są to jednostkowe przykłady, wystarczy poserfować po sieci by się o tym przekonać. I jeżeli druh rozróznia specjalność "czerwonych beretów" od militaryzmu to sam druh powinnien zwalczać takie zachowania (militarne) w harcerstwie, gdyż według mnie jest to zjawisko niewychowawcze i niebezpieczne.
Ursus napisał:
Jak druh wytłumaczy to, że gdy stawia się ich przed groźbą wykluczenia z drużyny stają im łzy w oczach, czego sam jestem przykładem??
Nie odkrywa druh Ameryki, sądzę że najlepiej wyjaśni to "tajemnicze" dla druha zjawisko psycholog społeczny. Dla mnie nie ma w tym nic tajemniczego. A takie rzeczy powinny nas mobilizować do jeszcze większej odpowiedzialności za to co robimy i jakiego człowieka "formujemy"
Ursus napisał:
Przecież jesteśmy "rambo-debilami" i co my możemy wiedzieć o harcerstwie?
ANI RAZU TAK NIE NAPISAŁEM O DRUHA DRUŻYNIE! Wręcz przeciwnie! Proszę sobie powoli przeczytać wszystkie moje posty w tym wątku, tylko bez emocji.
Ursus napisał:
Jak druh wytłumaczy fakt, iż sam lubię uprawiać amatorski boks i na treningach w sparingach mało kto mi dorównuje a sam NIGDY W ŻYCIU (poza sparingami oczywiście co jest zwykłym sportem) nie uderzyłem nikogo ani nie brałem udziału w bójce?? Nigdy!! Przecież pewnie szukam wszędzie zaczepki i chodzę w same niebezpieczne miejsca by się sprawdzić, bo jestem "prawdziwym komandosem".
I co w tym nadzwyczajnego? W połowie lat 80-tych trenowałem razem z Bielskim, Boninem czy Kwiatkowskim. I naprawde nie widzę w tej wypowiedzi nic nadzwyczajnego, poprostu zachowuje się druh jak sportowiec a nie jak chuligan. A to że jesteś jednocześnie instruktorem podwójnie Cię zobowiązuje do takiej postawy o jakiej piszesz druhu.

Pozdrawiam

Marek Lewandowski

Post autor: Marek Lewandowski » 13 mar 2004, 13:42

stasiu napisał:
Druhu Marku, uważam, że 15-latek, zwłaszcza działający w ramach ZHP (nie w jakiejś "komandoskiej" w negatywnym tego słowa znaczeniu) ma na tyle rozumu, aby samemu decydować, co jest dla niego dobra...
Bardzo w to wierzę druhu Stasiu :) Znaczna część drużyn działa zgodnie z tradycją, zwyczajem , metodyką harcerską. I na poziomie drużyn mozna spać spokojnie jeżeli chodzi o przyszłość naszej organizacji.
Bardzo pozdrawiam. :)

stasiu
Starszy użytkownik
Posty: 275
Rejestracja: 30 gru 2003, 15:00
Lokalizacja: 6 Szczep Harcerski
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: stasiu » 13 mar 2004, 15:20

Marek Lewandowski napisał:
Bardzo w to wierzę druhu Stasiu :) Znaczna część drużyn działa zgodnie z tradycją, zwyczajem , metodyką harcerską. I na poziomie drużyn mozna spać spokojnie jeżeli chodzi o przyszłość naszej organizacji.
Bardzo pozdrawiam. :)
Rozumiem, że druh nie wierzy już w to, że ZHP w jakikolwiek sposób uczy myślenia? :D
hm. Stanisław Nowak HR
http://www.6szczep.pl

Marek Lewandowski

Post autor: Marek Lewandowski » 13 mar 2004, 15:43

stasiu napisał:
Marek Lewandowski napisał:
Bardzo w to wierzę druhu Stasiu :) Znaczna część drużyn działa zgodnie z tradycją, zwyczajem , metodyką harcerską. I na poziomie drużyn mozna spać spokojnie jeżeli chodzi o przyszłość naszej organizacji.
Bardzo pozdrawiam. :)
Rozumiem, że druh nie wierzy już w to, że ZHP w jakikolwiek sposób uczy myślenia? :D
Wręcz przeciwnie, to co napisałem Ci wcześniej traktuję całkiem poważnie, a "uśmiechy" wklejone w tekst były tylko podkreśleniem serdeczności do Twojej osoby, Stasiu.
Pozdrawiam

saper
Stały bywalec
Posty: 345
Rejestracja: 31 maja 2003, 21:55
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: saper » 13 mar 2004, 15:49

Marek Lewandowski napisał:
I to co druh zrobi jako osoba dorosła w takiej sytuacji jest druha sprawą, sądzę że pewnych rzeczy nie trzeba pisać.
saper napisał:
Czasami nie da się ominąć niebezpiecznych miejsc! Np. mój instytut jest w toruńskiej dzielnicy, w której "biją". Często późno kończymy zajęcia i nie raz moje koleżanki i koledzy byli zaczepiani! Potulnie oddają to co mają przy sobie a policja rozkłada ręce-nic nie może zrobić!


Ale żyją i nie są kalekami.
W zeszłym roku mój kumpel 3 tygodnie leżał w śpiączce. Najpierw były pięści, a jak stracił przytomność to troszkę go pokopali! miał 2 krwiaczki na mózgu. teraz oczywiście czuje się dobrze! Ale rodzina i znajomi nie wiedzieli czy będzie żył! całe szczęście, że się nie bronił (skutecznie)bo by jeszcze poszedł do więzienia!

A tydzień temu mój sąsiad z kolegą zostali "zaczepieni"... i jeden nie ma zębów z przodu, drugi ma krwiaka, ale jest przytomny! ktoś ich załatwił kastetem, jak już oddali co trzeba! oni też mogą być spokojni-nie bronili się więc nic im nie grozi!

W obu przypadkach są to normalni, spokojni ludzie, którzy nie zachowują się prowokacyjnie! Pierwszy przypadek miał miejsce na toruńskiej starówce w biały dzień, drugi w Grudziądzu późnym popołudniem pod jednym z ogólniaków!

Niech każdy sam decyduje jak chce się bronić! ja nikogo nie namawiam, nie chce żeby ktoś powiedział, że to przeze mnie! mówię tylko jak wygląda ta sprawa!
pwd. Jakub Miechowiecki HO
2 Grudziądzka Drużyna Harcerska TWIERDZA im. Tadeusza Maślonkowskiego ps."Sosna"

stasiu
Starszy użytkownik
Posty: 275
Rejestracja: 30 gru 2003, 15:00
Lokalizacja: 6 Szczep Harcerski
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: stasiu » 13 mar 2004, 19:21

Marek Lewandowski napisał:
Wręcz przeciwnie, to co napisałem Ci wcześniej traktuję całkiem poważnie, a "uśmiechy" wklejone w tekst były tylko podkreśleniem serdeczności do Twojej osoby, Stasiu.
Dziękuję w takim razie za okazanie mi takowej serdeczności:)
hm. Stanisław Nowak HR
http://www.6szczep.pl

Ursus
Starszy użytkownik
Posty: 266
Rejestracja: 30 lis 2003, 18:01
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Ursus » 13 mar 2004, 22:26

Marek Lewandowski napisał:
Jeżeli nie zgadzam się z tym by harcerze biegali z plastikowymi karabinami z hełmami na głowach, a program pracy drużyny był oparty na założeniach działań jednostek specjalnych, że nie zgadzam się na fizyczne i psychiczne karanie dzieci i młodzieży: to druh nazywa że nie nadążam za "postępem czasu" to rzeczywiście jestem bardzo nienowoczesny. I nie akceptuję takich form ani środków w harcerstwie. I w takim kontekście swoją nienowoczesność traktuję jako zaletę.
I powiedziałbym nawet bardzo nienowoczesny. Ale niestety ten opis nie pasuje do mojej drużyny więc nie będę tego komentował. Z nowoczesnością u druha jednak jest kiepsko, tak mi się wydaje, no ale mając taki obraz drużyn proobronnych przed oczyma jak wyżej można przeczytać to się nie dziwie. A co do karania fizycznego...druhu, chciałbym aby druh stworzył drużynę proobronną w pełni tego słowa znaczeniu i sprawił swoimi metodami, aby byli dobrzy, wręcz najlepsi i wzorowo zdyscyplinowani, no bo w końcu dążymy do tego, aby być ciągle lepszymi, a specjalność proobronna do czegoś zobowiązuje, powodzenia! I wiem jedno, będziecie może dobrzy w harcerstwie i nic poza tym, a w końcu macie określoną specjalność a my będziemy dobrzy i w tym i w tym. Szkoda tylko, że osoba, która podejrzewam nie maczała nigdy w tym palców ma tak dużo do powiedzenia co dla mnie jest tylko niczym nie popartą teorią, bo ja siedzę już w tym 7 lat i chyba zdobyłem jakieś doświadczenie, nie?
Marek Lewandowski napisał:

Nie walcze z proobronnością, a właściwie ze sportami obronnymi tylko z militaryzmem w harcerstwie. I wcale nie są to jednostkowe przykłady, wystarczy poserfować po sieci by się o tym przekonać. I jeżeli druh rozróznia specjalność "czerwonych beretów" od militaryzmu to sam druh powinnien zwalczać takie zachowania (militarne) w harcerstwie, gdyż według mnie jest to zjawisko niewychowawcze i niebezpieczne.
Szkoda, że druh fatygował się i stracił sporo czasu na odpowiedzi w tym wątku, bo dotyczy on właśnie proobronności a nie militaryzmu, którego w pewnych przypadkach sam nie popieram, jest to jasno ujęte w temacie wątku. Ale nie tylko tego nie chciał druh zauważyć...
Marek Lewandowski napisał:

Nie odkrywa druh Ameryki, sądzę że najlepiej wyjaśni to "tajemnicze" dla druha zjawisko psycholog społeczny. Dla mnie nie ma w tym nic tajemniczego. A takie rzeczy powinny nas mobilizować do jeszcze większej odpowiedzialności za to co robimy i jakiego człowieka "formujemy"
Marek Lewandowski napisał:
ANI RAZU TAK NIE NAPISAŁEM O DRUHA DRUŻYNIE! Wręcz przeciwnie! Proszę sobie powoli przeczytać wszystkie moje posty w tym wątku, tylko bez emocji.
...nie chciał również druh zauważyć reszty moich pytań do druha. Jak się domyślam reszta miała zostać skrzętnie ukryta bo świadczy o tym, że nasze metody są bardzo skuteczne i nasze harcerstwo jest na wysokim poziomie a do tego wszystkim jest tu naprawdę dobrze. Ale rozumię...to obrona za wszelką cenę swoich racji, w skrócie nie dość odwagi by potrafić być może przyznać jednak komuś trochę racji, kto chyba jest bardziej doświadczony w konkretnym temacie.
Marek Lewandowski napisał:
I co w tym nadzwyczajnego? W połowie lat 80-tych trenowałem razem z Bielskim, Boninem czy Kwiatkowskim. I naprawde nie widzę w tej wypowiedzi nic nadzwyczajnego, poprostu zachowuje się druh jak sportowiec a nie jak chuligan. A to że jesteś jednocześnie instruktorem podwójnie Cię zobowiązuje do takiej postawy o jakiej piszesz druhu.[/qoute]
Ano to w tym dziwnego, że z poprzednich wypowiedzi druha wynika coś raczej innego. Napewno nie zostałem tam określony jako sportowiec a raczej to drugie, ze względu na moje stanowcze stanowisko.
Aha, jeszcze jedno, nie jestem instruktorem, choć już dawno mógłbym, jednak nie traktuję tego jako normalną kolej rzeczy, przychodzącą w wiekiem jak wiele osób, ale jak coś, na co muszę wiedzieć, że jestem gotowy.
Czuwaj!
Ursus
Przyboczny 36HDCzB"Kombinatorzy"
Chorągiew śląska Hufiec Jastrzębie Zdrój
"Prawdziwa ambicja to ciągłe dążenie do celu, którego nigdy nie osiągamy, bo ciągle dźwigamy poprzeczkę...!"

Ursus
Starszy użytkownik
Posty: 266
Rejestracja: 30 lis 2003, 18:01
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Ursus » 13 mar 2004, 22:53

saper napisał:
Marek Lewandowski napisał:
I to co druh zrobi jako osoba dorosła w takiej sytuacji jest druha sprawą, sądzę że pewnych rzeczy nie trzeba pisać.
saper napisał:
Czasami nie da się ominąć niebezpiecznych miejsc! Np. mój instytut jest w toruńskiej dzielnicy, w której "biją". Często późno kończymy zajęcia i nie raz moje koleżanki i koledzy byli zaczepiani! Potulnie oddają to co mają przy sobie a policja rozkłada ręce-nic nie może zrobić!


Ale żyją i nie są kalekami.
W zeszłym roku mój kumpel 3 tygodnie leżał w śpiączce. Najpierw były pięści, a jak stracił przytomność to troszkę go pokopali! miał 2 krwiaczki na mózgu. teraz oczywiście czuje się dobrze! Ale rodzina i znajomi nie wiedzieli czy będzie żył! całe szczęście, że się nie bronił (skutecznie)bo by jeszcze poszedł do więzienia!

A tydzień temu mój sąsiad z kolegą zostali "zaczepieni"... i jeden nie ma zębów z przodu, drugi ma krwiaka, ale jest przytomny! ktoś ich załatwił kastetem, jak już oddali co trzeba! oni też mogą być spokojni-nie bronili się więc nic im nie grozi!

W obu przypadkach są to normalni, spokojni ludzie, którzy nie zachowują się prowokacyjnie! Pierwszy przypadek miał miejsce na toruńskiej starówce w biały dzień, drugi w Grudziądzu późnym popołudniem pod jednym z ogólniaków!

Niech każdy sam decyduje jak chce się bronić! ja nikogo nie namawiam, nie chce żeby ktoś powiedział, że to przeze mnie! mówię tylko jak wygląda ta sprawa!
Ja osobiście doskonale zdaję sobie z tego sprawę. Coraz więcej ludzi na szczęście zauważa, że w dzisiejszych czasach, choć bardzo byśmy tego nie chcieli, to jednak bycie pokojowo nastawionym do świata i liczenie na okazanie litości za swoją nieszkodliwość nie wystarcza! Takie czasy i tu nawet "tytaniczna praca kilku tysięcy instruktorów" tego nie zmieni! Chyba, że są to wtyki w świecie przestępczym i mają wpływ i kontakt z wysoko postawionymi tam ludzmi, co jest nie dorzeczne. Dzisiaj trzeba pamiętać jeszcze o jednej rzeczy, a mianowicie o tym, by przygotować ludzi na to, aby w sytuacji kryzysowej potrafili się odronić. Takie czasy i mam nadzieję, że druh Marek Lewandowski też to w końcu zrozumie, chyba że ma pomysł programu ZHP, który zlikwidowałby przestępczość wśród młodzieży i nie tylko, ale nie sądzę. Do nas nie należy używanie przemocy, wręcz przeciwnie, powinniśmy jej przeciwdziałać, ale powinniśmy też być przygotowani na każdą sytuację, bo od tego może zależeć nasze jak i czyjeś życie. Pozdrawiam!
Ursus
Przyboczny 36HDCzB"Kombinatorzy"
Chorągiew śląska Hufiec Jastrzębie Zdrój
"Prawdziwa ambicja to ciągłe dążenie do celu, którego nigdy nie osiągamy, bo ciągle dźwigamy poprzeczkę...!"

Marek Lewandowski

Post autor: Marek Lewandowski » 14 mar 2004, 14:26

Ursusie, zostawiam to co napisałeś bez komentarza. Może ktoś inny Ci wytłumaczy to czego ja chyba nie potrafię.
Pozdrawiam

ps. Jestem teraz na GG, mój numer: 7889224. Możemy pogadać na priv.

[Edytowany przez Marek Lewandowski dnia 14.03.2004 o 14:28 ]

Ursus
Starszy użytkownik
Posty: 266
Rejestracja: 30 lis 2003, 18:01
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Ursus » 14 mar 2004, 14:57

Marek Lewandowski napisał:
Ursusie, zostawiam to co napisałeś bez komentarza. Może ktoś inny Ci wytłumaczy to czego ja chyba nie potrafię.
Pozdrawiam

ps. Jestem teraz na GG, mój numer: 7889224. Możemy pogadać na priv.

[Edytowany przez Marek Lewandowski dnia 14.03.2004 o 14:28 ]
Dokładnie tak jak się spodziewałem druhu Marku, zgłoszę się na gg.
Ursus
Przyboczny 36HDCzB"Kombinatorzy"
Chorągiew śląska Hufiec Jastrzębie Zdrój
"Prawdziwa ambicja to ciągłe dążenie do celu, którego nigdy nie osiągamy, bo ciągle dźwigamy poprzeczkę...!"

stasiu
Starszy użytkownik
Posty: 275
Rejestracja: 30 gru 2003, 15:00
Lokalizacja: 6 Szczep Harcerski
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: stasiu » 14 mar 2004, 15:23

:~(
hm. Stanisław Nowak HR
http://www.6szczep.pl

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Program”